Jak ćwiczyć?

Dział teoretyczny, dyskusje o teorii muzyki oraz o ćwiczeniach.
ODPOWIEDZ
Vince Laine
Posty: 60
Rejestracja: 11 wrz 2008, 7:45

Jak ćwiczyć?

Post autor: Vince Laine » 14 wrz 2008, 14:43

Witam, mam pytanie do wszystkich gitarzystów.

Ja chodziłem przez 2 lata na nauke gry na gitarze klasycznej do doświadczonego muzyka. Na początku nauczyłem sie troche nut (Gama C-Dur i chyba G-Dur zreszta nie pamiętam). Póżniej gdy przeszliśmy do utworów których ja się chciałem uczyć to gość zaczął przynosić taby.
Po 2 latach gry na klasyku kupiłem gitarę elektryczną i chodziłem jeszcze do niego ok. rok. Taby non-stop. Zdenerwowała mnie świadomość tego, że uczy mnie tego czego mógłbym sie sam nauczyć. W związku z tym zrezygnowałem z dalszej nauki u niego. Teraz wogóle nie kojarze nut, ze słuchu nauczyłem sie tylko prostych kawałkow typu (oda do radości rock, prząsniczka rock itp. xD). Utwory ktore umiem grac i naprawde mi sie podobaja to tylko te ktorych sam sie wykulem z tabow. Moje pytanie brzmi; Jak ćwiczycie? Uczycie sie utworów z Tabów, na słuch, z nut ? :wink:
And she's buying a stairway to heaven..

Awatar użytkownika
Luki1132
Posty: 590
Rejestracja: 21 lut 2008, 17:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Luki1132 » 14 wrz 2008, 15:03

Ja improwizuję, polecam. A czasem uczę się solówek z płyt, oczywiście na słuch.
http://img163.imageshack.us/img163/4302/20050915122459kg0.gif

Awatar użytkownika
JA_cek
Doradca
Doradca
Posty: 791
Rejestracja: 10 paź 2007, 16:23
Lokalizacja: Jelenia Góra/Wrocław
Kontakt:

Post autor: JA_cek » 14 wrz 2008, 15:19

Ze słuchu i z nut :)
Czytaj nuty tak często jak się da, na początek nawet rozpisując jes sobie na dźwięki. Taby... nie są tru :P ;) Żarcik, ale jak to tylko możliwe, korzystaj raczej z nut niż tabów.

Awatar użytkownika
whwp
Posty: 327
Rejestracja: 03 lut 2008, 0:35
Lokalizacja: Sopot

Post autor: whwp » 14 wrz 2008, 15:35

Jak ćwiczyć? - Intensywnie, skutecznie i ciężko. Do bólu; serio.
I to by było na tyle....

RadO
Posty: 3252
Rejestracja: 19 wrz 2007, 14:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Post autor: RadO » 14 wrz 2008, 15:43

dobrze znać podstawy zapisu nutowego czasami isę przydaję ;) a z tabów tez mozna grać ale z głową tak zeby wiedizeć w jakiej tonacji obecnie jestem. no i najwieksza potęga improwizacja to jest najlepsze co moze być ;)
szukam dźwięków, jeszcze dużo pracy zanim je znajdę.

http://www.radomod.yoyo.pl

poprostu_daro
Posty: 851
Rejestracja: 13 lut 2008, 16:17

Post autor: poprostu_daro » 14 wrz 2008, 16:10

każdy ćwiczy po swojemu
jeden zostanie szanowanym gitarzystą
inny podziwianym showmanem mimo braków w warsztacie
a inny będzie siedział w domu

lolo
Posty: 445
Rejestracja: 03 cze 2008, 20:53

Post autor: lolo » 14 wrz 2008, 17:11

osobiście nie lubię wkuwać piosenek na pamięć jak zagrać to też przeglądam taby, potem ze słuchu i improwizorka. Nie gram długo, dlatego słuch nie jest u mnie jeszcze dobrze wyćwiczony, ale z sukcesywnie się polepsza, człowiek się rozwija. Gram dla przyjemnosci, jak mam czas to jakąś teorię przejrzę i się poucze, ale raczej to słuch, improwizorka no i taby. Stawiaj na słuch. Ale dobrze jest znać chhociaż podstawy teori, bo jak się trafi jakiś jam w klubie i ktoś z sekcji rytmicznej zapoda jakąś tonację a ty ani me ani be, to klapa. :)

Vince Laine
Posty: 60
Rejestracja: 11 wrz 2008, 7:45

Post autor: Vince Laine » 14 wrz 2008, 17:26

teraz zadam glupie pytanie, jak sie improwizuje ?:P
wlasnie tej lekcji mi tam brakowalo..
And she's buying a stairway to heaven..

konradex
Posty: 438
Rejestracja: 10 mar 2008, 19:00
Lokalizacja: Wawa

Post autor: konradex » 14 wrz 2008, 18:18

To nie jest głupie pytanie. Gorzej że nie sposób na nie jednoznacznie udzielić odpowiedzi.
Ja na przykład biorę gitarę, i zaczynam sobie brzdąkać. Zaczynam na przykład od wymyślenia jakiegoś prościutkiego riffu, potem wybieram swoją ulubioną skalę, wzbogacam go, i zaczynam przygrywać jakąś melodię. Potem idzie z górki, ważne żeby dobrze zacząć :)
Orville Les Paul Standard '97 -> Biyang Mad Driver -> Peavey Bandit 112
RUNNING RED

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5154
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 14 wrz 2008, 18:34

ja w ogole nie cwicze
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

Awatar użytkownika
Dezerter133
Posty: 245
Rejestracja: 13 maja 2008, 13:16

Post autor: Dezerter133 » 14 wrz 2008, 18:40

Kilka słów odnośnie ćwiczeń...

Ogrywaj ćwiczenia polecane przez szpeców. Z czasem spośród nich wyłoni Ci się zestaw ćwiczeń, które najbardziej Ci podpasują :D . Nie ogrywaj tylko pentatonik i zwykłych gam. Wzbogacaj je o nowe dźwięki. Graj chromatykę. Wszystko przyjdzie w swoim czasie ;) .

Teraz odnośnie improwizacji...

Popieram konradex`a ! Twórz swoje własne riffy, to wcale nie jest takie trudne jak sie wydaje ;) ! Najprostszy riff to dany akord grany w odpowiedni sposób :D (odpowiednie bicie). Możesz grac ten akord na przemian z tłumionymi strunami, co na przesterze daje fajny efekt ;) .
Przekształcaj znane riffy, wykorzystuj ich części składowe. Wiele jest patentów, by osiągnąć coś fajnego :D ! Jeśli chodzi o improwizację bardziej skomplikowaną, to na początek wybierz sobie jakiś bardziej rozbudowany akord (nie kwintę ani kwartę) i graj dźwięki wchodzące w jego skład w róźnej kolejności, różnym tempie i przy pomocy różnych środków artykulacyjnych(legato, vibrato) . Tyle na początek Ci wystarczy, do reszty dojdziesz sam :D .
!!! MERLIN !!!

[url=http://www.nasz-melanz.pl/]Nasz Melanż[/url]

[url=http://userbars.pl/Muzyka/Userbar/9027,Punk,rock,fan.htm][img]http://img.userbars.pl/46/9027.png[/img][/url]

lolo
Posty: 445
Rejestracja: 03 cze 2008, 20:53

Post autor: lolo » 14 wrz 2008, 18:44

właśnie improwizacja to takie losowe łaczenie skali czy innego tam określenia teoretycznego, ale jak ktoś nie zna teorii tak jak np. ja to po prostu na czuja łączy różne dźwięki. Na początku to moze jakichś piosenek się poucz, bo do improwizacji trzeba kojarzyć jaki dźwięk gitara w jakiej pozycji i przy jakim ustawieniu wydaje i przy jakiej technice. A potem to na czuja ( feeling :D ) coś grasz np. wesołego albo smutnego, szybkiego albo wolnego. Acha no i trzeba mieć jeszcze paluchy wyćwiczone, bo inaczej na początku to co może złapiesz tylko jakiś prosty akord Am albo Em i tyle. Na prawdę do improwizorki trzeba mieć wyćwiczone poruszanie się po gryfie w sensie zwinności palców (tudzież zwinność palców gdzie indziej się przydaje) i gdzie jaki dźwięk wybrzmiewa.

Dobrymi ćwiczeniami jest granie coveró Led Zeppelin. Poważnie. :) Także takie strony jak http://www.szkola.mayones.com/lekcjac.h ... Inne&id=25

konradex
Posty: 438
Rejestracja: 10 mar 2008, 19:00
Lokalizacja: Wawa

Post autor: konradex » 14 wrz 2008, 18:50

Ale lolo, DeadMisieck gra już od trzech lat :D
Orville Les Paul Standard '97 -> Biyang Mad Driver -> Peavey Bandit 112
RUNNING RED

Awatar użytkownika
stellar
Posty: 547
Rejestracja: 31 sie 2008, 23:21

Post autor: stellar » 14 wrz 2008, 20:04

Dezerter133 pisze:Kilka słów odnośnie ćwiczeń...

Ogrywaj ćwiczenia polecane przez szpeców. Z czasem spośród nich wyłoni Ci się zestaw ćwiczeń, które najbardziej Ci podpasują :D . Nie ogrywaj tylko pentatonik i zwykłych gam. Wzbogacaj je o nowe dźwięki. Graj chromatykę. Wszystko przyjdzie w swoim czasie ;) .

Teraz odnośnie improwizacji...

Popieram konradex`a ! Twórz swoje własne riffy, to wcale nie jest takie trudne jak sie wydaje ;) ! Najprostszy riff to dany akord grany w odpowiedni sposób :D (odpowiednie bicie). Możesz grac ten akord na przemian z tłumionymi strunami, co na przesterze daje fajny efekt ;) .
Przekształcaj znane riffy, wykorzystuj ich części składowe. Wiele jest patentów, by osiągnąć coś fajnego :D ! Jeśli chodzi o improwizację bardziej skomplikowaną, to na początek wybierz sobie jakiś bardziej rozbudowany akord (nie kwintę ani kwartę) i graj dźwięki wchodzące w jego skład w róźnej kolejności, różnym tempie i przy pomocy różnych środków artykulacyjnych(legato, vibrato) . Tyle na początek Ci wystarczy, do reszty dojdziesz sam :D .

Można by to podwiesić, 100% racji w przystępny sposób;]. Dezerter, gratulacje!

sukenik
Posty: 934
Rejestracja: 01 lut 2008, 4:41
Lokalizacja: kraków

.

Post autor: sukenik » 14 wrz 2008, 20:11

Żeby naprawdę dobrze grać na elektryku, trzeba lat ćwiczeń. Czasami wręcz na chama, aż się będzie robić niedobrze od brzmienia instrumentu. Koledzy, którzy sugerują mnisze metody, czyli oddanie się bez reszty, bez czekania na natchnienie, mają rację.
Every Day I've Got the Blues

ODPOWIEDZ