Jimi Hendrix

ODPOWIEDZ
Weteran
Posty: 132
Rejestracja: 06 cze 2006, 21:51
Lokalizacja: Stolica

Re: JIMI HENDRIX

Post autor: Weteran » 11 sty 2009, 16:43

<Wcieczki osobiste proszę sobie darować> woj74[/quote]

A gdzie ty woj74 byłeś do tej pory, gdy opluwali Hendrixa? To nie jest osobista wycieczka

Zmieniłem kolor i wielkość czcionki [Regulamin], co nie znaczy, że akceptuję postawę woj74 w sprawie wpisów dotyczących Hendrixa.
Ostatnio zmieniony 11 sty 2009, 19:40 przez Weteran, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 11 sty 2009, 16:51

1.Hendrix nie jest użytkownikiem tego forum o ile się nie mylę. Powyższe teksty o nim nie są szczególnie górnolotne co nie zmienia faktu, ze Ty odniosłeś się obraźliwie do kilku uczestników.
2. Nie piszemy dużymi literami.


edit: a kolor czerwony zarezerwowany jest dla moderatorów.
Ostatnio zmieniony 11 sty 2009, 17:32 przez woj74, łącznie zmieniany 1 raz.

akaraki
Posty: 873
Rejestracja: 16 lis 2008, 10:00
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: akaraki » 11 sty 2009, 17:26

@Weteran

To nie było opluwanie Hendrixa. To był żart mający na celu wyeksponowanie jego talentu, bo przecież chyba każdy poważny człowiek wie, że pan Jimi nie potrafił rzeczy, o których napisałem. Nie denerwuj się tak ;) a jakbyś miał wątpliwości, czy lubię Hendrixa, to zajrzyj na mój profil na lastfm ;)

Pozdro ;)
Gibson SG -> Boss GT-3 -> VOX V-847 -> Peavey ValveKing
----------------------------------------------------------
Prawo Greena: Wszystko jest możliwe pod warunkiem, że nie wiesz, o czym mówisz.

Weteran
Posty: 132
Rejestracja: 06 cze 2006, 21:51
Lokalizacja: Stolica

Jimi Hendrix

Post autor: Weteran » 11 sty 2009, 19:43

akaraki pisze:@Weteran

To nie było opluwanie Hendrixa. To był żart mający na celu wyeksponowanie jego talentu, bo przecież chyba każdy poważny człowiek wie, że pan Jimi nie potrafił rzeczy, o których napisałem. Nie denerwuj się tak ;) a jakbyś miał wątpliwości, czy lubię Hendrixa, to zajrzyj na mój profil na lastfm ;)

Pozdro ;)
@akaraki

Przepraszam, może nie zrozumiałem żartu.

Pozdro ;)

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Post autor: Bronson » 17 sty 2009, 23:19

Obcy pisze:I ponoć wielkiego penisa.
Nawet zrobił sobie jego odlew. :arrow:
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

sukenik
Posty: 934
Rejestracja: 01 lut 2008, 4:41
Lokalizacja: kraków

.

Post autor: sukenik » 18 sty 2009, 0:31

A tak naprawdę to grał kostką Fendera. W odróżnieniu od SRV, który grał kawałkiem metalu odłamanym od znaku drogowego. :lol:

To chyba jedyny gitarzysta z lat 60', który mógłby zagrać wiele kawałków Satrianiego bez wpadek.
Every Day I've Got the Blues

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Re: .

Post autor: Kubolski » 18 sty 2009, 0:36

sukenik pisze:To chyba jedyny gitarzysta z lat 60', który mógłby zagrać wiele kawałków Satrianiego bez wpadek.
No chyba sobie żartujesz.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

sukenik
Posty: 934
Rejestracja: 01 lut 2008, 4:41
Lokalizacja: kraków

Re: .

Post autor: sukenik » 18 sty 2009, 0:40

Kubolski pisze:
sukenik pisze:No chyba sobie żartujesz.
Najn! Cruyff też by sobie dziś poradził.
Every Day I've Got the Blues

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 18 sty 2009, 0:44

Gdzie tam Hendrixowi do Satrianiego... Hendrix grał wiele cudów, ale technikiem wybornym nie był. Wyłożyłby się nawet na balladkach Satcha.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

sukenik
Posty: 934
Rejestracja: 01 lut 2008, 4:41
Lokalizacja: kraków

.

Post autor: sukenik » 18 sty 2009, 0:58

Kubolski pisze:Gdzie tam Hendrixowi do Satrianiego... Hendrix grał wiele cudów, ale technikiem wybornym nie był. Wyłożyłby się nawet na balladkach Satcha.
Z techniką użytkową, którą miał wtedy pewnie tak. Jednak geniusz jest ponadczasowy. Dlaczego myślisz, że nie był wybornym technikiem?
Every Day I've Got the Blues

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Re: .

Post autor: Kubolski » 18 sty 2009, 1:01

Bo na jego nagraniach (zwłaszcza na koncertówkach) słychać te wszystkie brudy dźwiękowe, niedociągnięcia, nie do końca trafione dźwięki... Oczywiście, Hendrixa zawsze słucham z opadniętą szczęką, jednak nie z tego powodu, że powala mnie technika i dopieszczona artykulacja. Jimi był geniuszem, jak nikt potrafił autentycznie przemówić poprzez swoją grę na instrumencie. Ty napisałeś, że dałby radę zagrać numery Satcha bez wpadek, a to już ma wymiar czysto techniczny. Technika a sprawa geniuszu muzycznego to już dwie różne sprawy.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

sukenik
Posty: 934
Rejestracja: 01 lut 2008, 4:41
Lokalizacja: kraków

Re: .

Post autor: sukenik » 18 sty 2009, 1:16

Kubolski pisze:Bo na jego nagraniach (zwłaszcza na koncertówkach) słychać te wszystkie brudy dźwiękowe, niedociągnięcia, nie do końca trafione dźwięki... Oczywiście, Hendrixa zawsze słucham z opadniętą szczęką, jednak nie z tego powodu, że powala mnie technika i dopieszczona artykulacja. Jimi był geniuszem, jak nikt potrafił autentycznie przemówić poprzez swoją grę na instrumencie. Ty napisałeś, że dałby radę zagrać numery Satcha bez wpadek, a to już ma wymiar czysto techniczny. Technika a sprawa geniuszu muzycznego to już dwie różne sprawy.
No nie, z tym to już przesadziłeś. Aż takich wpadek nie zaliczał. Znam Hendrixa. Jeśli już coś takiego robił, to dlatego, że nieustannie improwizował. Wszystko, co stanowiło szkielet jego kompozycji grał z takim zapasem, że głowa boli. Jestem zdania, że był technikiem z najwyższej półki. Nie sądzę, że gdyby Satriani grał w 1968, to wyprzedzałby go technicznie. Oczywiście to czysta spekulacja z mojej strony i jestem tego świadom.
Every Day I've Got the Blues

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Re: .

Post autor: Kubolski » 18 sty 2009, 1:24

A ja to Hendrixa nie znam? Nie chodzi już nawet o wpadki, ale o samą charakterystykę solówek Satrianiego - złożone pasaże grane legato, tapping, nawet patenty z kostkowaniem... Hendrix by tego nie odegrał. I nawet w 1968 roku byli muzycy technicznie pewnie lepsi od niego (ze znanych przychodzi mi na myśl Ritchie Blackmore). Myślę, że w 1968 roku Satch na dobrym Stracie spokojnie dałby radę. Chociaż, oczywiście, nie brzmiałoby to jak Satch z lat 90. (nie ten poziom rozwoju technologicznego).

Hendrix miał świetne pomysły i niesamowite patenty w dwudźwiękach i podciągnięciach, jeśli jednak chodzi o technikę rozumianą jako przejrzystą artykulację, "timing" i szybkość, to jednak nie jest ten sam poziom, co Satch. Zauważ, że mówię tu o samej "suchej" technice, która sama w sobie nic nie znaczy.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

sukenik
Posty: 934
Rejestracja: 01 lut 2008, 4:41
Lokalizacja: kraków

.

Post autor: sukenik » 18 sty 2009, 1:44

Nie, to anachronizm. Zakładam, że Satriani nie miałby w latach 60' tej techniki, jaką ma, bo rozwinął ją dzięki patentom m.in. JH. Na te legata i pasaże trzeba było upływu czasu, a nie samych umiejętności Satrianiego. Gdyby Hendrix żył dziś i miał 40 lat, kto wie, może grałby te same patenty, a nie czystego bluesa i rocka a la hippie.
Every Day I've Got the Blues

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 18 sty 2009, 1:52

No tu już sobie bardzo folgujesz z gdybaniami. Gdyby Hendrix miał dziś 40 lat, to mógłby być superwymiataczem lepszym od wszystkich Satrianich i innych Vaiów. A zaczęło się od tego, że powiedziałeś, że Jimi dałby radę zagrać utwory Satcha. No właśnie więc nie dałby rady, bo nie było wówczas tylu efektów, świetnych gitar, no i ludzie nie wiedzieli jeszcze, że można wynieść technikę gry na gitarze na taki poziom (pierwszy był dopiero Eddie Van Halen).
Myślę, że najrozsądniejsze będzie rozsądzanie gitarzystów mając na uwadze czasy, w jakich żyli. Więc nie gdybaj sobie, że Jimi zagrałby Satcha, bo nie zagrałby (poza tym takie porównywania nie mają sensu). Jak na swoje czasy, to Hendrix był technicznie wyróżniającym się gitarzystą i temu akurat chyba nikt nie zaprzeczy. Z tym, że biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, to dokonania Hendrixa nie są jakimiś super-wymagającymi rzeczami z czysto technicznego punktu widzenia.
Dodam tylko, że jestem fanem Jimiego i jest on moim absolutnie ulubionym gitarzystą. Dobranoc :)
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

ODPOWIEDZ