Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zespołu

kedar
Posty: 791
Rejestracja: 05 mar 2014, 19:27

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: kedar » 10 maja 2016, 23:02

Tez fanem nie jestem... ale jak poleci to sie zamysle.. a list do m to dzielo... co do whisky tez wolal bym sie napic;) :king:

zxcvbnmasdqwe
Posty: 3780
Rejestracja: 27 cze 2006, 8:44
Lokalizacja: Lublinowo

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: zxcvbnmasdqwe » 12 maja 2016, 15:29

a ja właśnie jestem fanem - z przyjemnością słucham sobie Dżemu i gdzieś mam czy teksty banalne. Większość tych tekstów to albomoi rówieśnicy, albo są jeszcze starsze ode mnie - ww muzyce nie każdy jest wirtuozem i poetą mistrzem konwersacji, ale można słuchać z przyjemnością. Gsyby było odwrotnie to czy jaralibyśmy się Slayerem, Behemothem, Metą czy Stonesami ?????. Piszę w temacie, bo widzę właśnie pewne zjawisko - ludzie hejtują bo znają już kawałki Dżemu na pamięć i ileż można tego słuchać. No i zgoda - sam nie lubię wałkować w kółko jednej piosenki. Ale też trzeba trochę spojrzeć na to trochę z innego punktu widzenia.

Zarzut banalnych tekstów - bitch please :D Proszę mi pokazać bluesrockowy zespół z jakimiś kaznodziejskimi przypowieściami czy filozofią :D Blues rock zawsze kręcił się wokół dragów, wódy, lasek i motorów. Proste. Chcesz słuchać matematycznego rocka to masz king crison czy meshuggah/. Chcesz poezji masz Dylana. Chcesz wirtuozerii masz Vaia i Satrianiego.

Sumując - czy się to komuś podoba czy nie - Dżem to legenda, w ich czasach nikt tak nie grał. A że nagrali sporo legendarnych kawałków, które każdy zna - to co z tego ? :D
teksty pisane przez [color=#00BF00]zxcvbnmasdqwe[/color] są tekstami pisanymi przez [color=#00BF00]zxcvbnmasdqwe[/color]

Derayes
Posty: 680
Rejestracja: 15 maja 2017, 11:31
Lokalizacja: Szwecja

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: Derayes » 15 maja 2017, 14:51

Ja lubię i cenię Dźem :smile:
Uważam że zaletą jest to iż teksty mieli autentyczne a nie wymyślane przez zawodowców.
Muzyka bardzo pasuje do tekstów. Nie jest oryginalna ale w dzisiejszych czasach kiedy naprawdę wszystko już było (lącznie z porażką jak hip hop czy death metal) brzmi to raczej jak rodzaj żartu.

I co, Whisky czy Wehikuł leci za czesto w mediach i się znudziło?
Smoke On The Water nie? :wink:

Mir_budiet
Posty: 117
Rejestracja: 20 kwie 2016, 15:16

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: Mir_budiet » 15 maja 2017, 19:31

Ale to nic nie da, że będziemy szukać braków.

-- 16 maja 2017 03:49 --

I przynajmniej mnie nie hejtujecie... Jednak jest takie powiedzenie : "A jak ci idole żyli?"

No cóż, ich styl życia - Morrison i Riedel z lekka odbiegał od tego co głosili. To było dwóch drani, można by rzec - fałszywych proroków. Nie postrzegajcie tego co tu piszę jako eufemizm. Po co były im te dragi? No po co? Żeby dobrze wypaść na scenie i się chyba zniszczyć w imię "ideologii" :shcock: :shcock:
gender

Ja taki styl życia - "król życia na scenie i w domu" 8)

mam zwyczajnie w głębokim poważaniu. :fool:

Tyle. :hahaha:
[url]https://www.reverbnation.com/Benedykt[/url]

pod tym adresem są moje piosenki, mogę Ci je sprzedać na płycie, stop piractwu.

Derayes
Posty: 680
Rejestracja: 15 maja 2017, 11:31
Lokalizacja: Szwecja

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: Derayes » 22 maja 2017, 0:25

Mir_budiet pisze:
I przynajmniej mnie nie hejtujecie... Jednak jest takie powiedzenie : "A jak ci idole żyli?"

No cóż, ich styl życia - Morrison i Riedel z lekka odbiegał od tego co głosili. To było dwóch drani, można by rzec - fałszywych proroków. Nie postrzegajcie tego co tu piszę jako eufemizm. Po co były im te dragi? No po co? Żeby dobrze wypaść na scenie i się chyba zniszczyć w imię "ideologii" :shcock: :shcock:
gender

Ja taki styl życia - "król życia na scenie i w domu" 8)

mam zwyczajnie w głębokim poważaniu. :fool:

Tyle. :hahaha:
Owo powiedzenie to póki co proste pytanie 8)

Jakos nie widzę aby ich styl życia odbiegał ani żeby cos 'głosili', może zobacz tekst Powiał boczny wiatr albo Strange Days.

Po co im byly dragi, ano wpadli w uzaleznienie.

Mir_budiet
Posty: 117
Rejestracja: 20 kwie 2016, 15:16

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: Mir_budiet » 24 maja 2017, 19:03

Derayes pisze:
Mir_budiet pisze:
I przynajmniej mnie nie hejtujecie... Jednak jest takie powiedzenie : "A jak ci idole żyli?"

No cóż, ich styl życia - Morrison i Riedel z lekka odbiegał od tego co głosili. To było dwóch drani, można by rzec - fałszywych proroków. Nie postrzegajcie tego co tu piszę jako eufemizm. Po co były im te dragi? No po co? Żeby dobrze wypaść na scenie i się chyba zniszczyć w imię "ideologii" :shcock: :shcock:
gender

Ja taki styl życia - "król życia na scenie i w domu" 8)

mam zwyczajnie w głębokim poważaniu. :fool:

Tyle. :hahaha:

Derayes pisze:Owo powiedzenie to póki co proste pytanie 8)

Jakos nie widzę aby ich styl życia odbiegał ani żeby cos 'głosili', może zobacz tekst Powiał boczny wiatr albo Strange Days.


Po co im byly dragi, ano wpadli w uzaleznienie.

Derayes - ja jestem osobą chorą psychicznie i nie próbuj robić mi prania mózgu, sformułaniami - to raz zaprzeczającymi, to raz potwierdzającymi. Słuchaj Derayes - hejtu tego typu nasłuchałem się tyle, że znam temat od podszewki. Odnośnie twojego hejtu to ci napiszę - Ryszard Riedel to FAŁSZYWY PROROK
James Douglas Morrison to także fałszywy prorok

I popatrz kim tak naprawdę w porównaniu do nich jest Pan Jezus? Skoro wszyscy trzej żyli - "krótko, szybko" ?
[url]https://www.reverbnation.com/Benedykt[/url]

pod tym adresem są moje piosenki, mogę Ci je sprzedać na płycie, stop piractwu.

Derayes
Posty: 680
Rejestracja: 15 maja 2017, 11:31
Lokalizacja: Szwecja

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: Derayes » 07 cze 2017, 9:07

Kolego, odnosnie "hejtu" to Ty nie wiesz co to jest hejt tylko powtarzasz po durniach ktorzy tego slowa naduzywaja przy kazdej okazji.

Ja tez jestem katolikiem, i o ile Morrisona uwazam za faceta chorego psychicznie plus uzaleznienie to Riedel sie zagubil, poczytaj jak jego zona opowiada jak to chcial pomoc perkusiscie Dzemu wyjsc z dragow a sam w nie wpadl.
Ludzie bladza, a Riedel zadnym prorokiem nie byl i nigdy do tego miana nie aspirowal. Spiewal o zyciu ktore znal.

Szkoda czlowieka, bo byl uzdolniony i wrazliwy. Kapujesz?

rodney
Posty: 5
Rejestracja: 19 wrz 2017, 14:43

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: rodney » 19 wrz 2017, 15:07

Wydaje mi sie, ze problem z Riedlem polega wlasnie na tym, ze z jednej strony wrzuca sie go do worka z najgorszym sortem ludzi którzy osiągneli dno, a z drugiej wywyższa jak Boga, co dodaje temu wszystkiemu dramatyzmu i sprawia, że staje się odtrącajacym wielu męczennikiem.
Nie potrafimy wyobrazić sobie jaka miał osobowość pod płaszczem tych swoich problemów, stąd ta mistyczna nieuchwytność. Za dużo w tym legendy, za mało po prostu poczucia, że był to normalny facet jak każdy z nas, ale może zabrakło mu szczęscia. Muzyka Dzemu przez to tez dostarcza jakichs skrajnych emocji, z jednej strony jest wyjątkowa jak na gatunek, z drugiej strony dla Januszy jest to jakis fast food i atrakcja kazdej pijanej imprezy z gitarą ;)

michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5104
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: michel51 » 19 wrz 2017, 20:41

Dla mnie wystarczy , że Riedel jak śpiewał to było coś . W śpiewie był Wielki i takim Go pamiętajmy . Żaden z jego następców nie był lepszy , co nie znaczy , że nie byli dobrzy .Style jego , niekontrolowanego pozornie wokalu , kojarzy mi się z Joplin czy Iggy .

bans
Posty: 91
Rejestracja: 19 sty 2010, 13:36

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: bans » 20 wrz 2017, 8:07

Zabawne, temat wątki brzmi " Krytycznie o _muzyce_ Dżemu" (podkreślenie moje) - a większość postów jest o tekstach, ćpaniu i Morrisonie :)))

Derayes
Posty: 680
Rejestracja: 15 maja 2017, 11:31
Lokalizacja: Szwecja

Re: Krytycznie o muzyce Dżemu - niekoniecznie dla fanów zesp

Post autor: Derayes » 21 wrz 2017, 10:29

rodney pisze:Wydaje mi sie, ze problem z Riedlem polega wlasnie na tym, ze z jednej strony wrzuca sie go do worka z najgorszym sortem ludzi którzy osiągneli dno, a z drugiej wywyższa jak Boga, co dodaje temu wszystkiemu dramatyzmu i sprawia, że staje się odtrącajacym wielu męczennikiem.
Nie potrafimy wyobrazić sobie jaka miał osobowość pod płaszczem tych swoich problemów, stąd ta mistyczna nieuchwytność. Za dużo w tym legendy, za mało po prostu poczucia, że był to normalny facet jak każdy z nas, ale może zabrakło mu szczęscia. Muzyka Dzemu przez to tez dostarcza jakichs skrajnych emocji, z jednej strony jest wyjątkowa jak na gatunek, z drugiej strony dla Januszy jest to jakis fast food i atrakcja kazdej pijanej imprezy z gitarą ;)
Zależy co kto chce dostrzec. Jeśli tylko cpanie to nie dostrzeże muzyki ani tekstów.
Medialne okrzykiwanie kogoś ikoną, legendą itd. budzi od zarania mój niesmak i uśmiech politowania, ot taka gra słów byle zrobic wrażenie.
Jaką miał osobowośc można wywnioskowac z przekazów żony, kolegów z zespołu choc to oczywiście nie wyczerpuje tematu.

Ja tam mam mocne poczucie że to był całkiem normalny facet jak każdy z nas, miał talent wokalny a że wpadł w narkotyki to tragedia.

Muzyka Dżemu miałaby dostarczac skrajnych emocji, znaczy jedni kochają inni nienawidzą?

Przyznam że kopara mi opadła na tę ostatnią ewentualnośc, bo nie przyszło mi do głowy aby ktoś miał nienawidziec akurat Dżemu. Nawet jeśli to jest jakiś tam trend.

Januszom pasuje każdy muzyczny fastfood, a ze smutnej piosenki o samotności rozumieją chyba tylko to, że łyski to w sumie fajna rzecz. I tak już dobrze że sięgają po Dżem a nie powtarzają o mydełkach Fa i biełych rozach w rytmie sraczkowatego disco polo itp.

ODPOWIEDZ