Swing

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Re: Swing

Post autor: Bronson » 28 lis 2010, 9:32

kyloss pisze: - swinga tam nie ma niestety
Na jakiej podstawie tak uważasz ?~~
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

Awatar użytkownika
sandberg
Posty: 94
Rejestracja: 16 paź 2010, 2:40

Re: Swing

Post autor: sandberg » 28 lis 2010, 9:33

Tak posłuchałem solo Billy Cobhama i jest tak rytmicznie pokręcone, że miewa się wrażenie, iż ten uznany perkusista czasem przewraca się o swoją stopę. Mnie to nie buja.
Sandberg Basic Bass 4 Zebra Green / Gallien-Krueger MB Fusion / GK 410MBE

zxcvbnmasdqwe
Posty: 3780
Rejestracja: 27 cze 2006, 8:44
Lokalizacja: Lublinowo

Re: Swing

Post autor: zxcvbnmasdqwe » 28 lis 2010, 12:01


Sober Frank
Posty: 54
Rejestracja: 25 lis 2010, 19:46

Re: Swing

Post autor: Sober Frank » 28 lis 2010, 20:12

"Na początku lat trzydziestych era big-bandów swingu była już niemal przygotowana... Brakowało tylko kropki nad i , by styl Swing zaistniał w pełni. Chodziło bowiem o subtelność pulsu i jego relację do nadbudowy rytmicznej. Prawda , zespoły Hendersona , Graya i Russela grały już mniej rygorystycznie, bardziej na luzie. Ich podstawa rytmiczna była jednak dziedzictwem stylu formatywnego (nowooorleańskiego) via Chicago: tuba (rzadziej kontrabas) grała jedynie pierwsze i trzecie ćwierć nuty w takcie, tym samym sugerując dwu-miarowość, chociaż rozwój rytmiczny melodii bywał czteromiarowy. Było to raczej skoczne niż płynne...
... Przełom i inspiracja przyszły z południowego zachodu ( Kansas)...
...Równie ważnym, a kto wie czy nie najważniejszym elementem stylu Kansas City , stał się walking bass - bas spacerujący po dźwiękach akordowych równymi ćwierćnutami , od czasu do czasu urozmaicający ów spacer jakąś pośrednią ósemką, zazwyczaj przelatującą po dźwięku przejściowym. Równe pulsujące c z t e r y - i oto obraz rytmiczny zmienia się nie do poznania. Jest się już od czego oderwać ! Można do woli przyspieszać , zwalniać przeciwstawiać się ułamkami sekund uderzeniom pulsu..."
Andrzej Schmidt "Historia jazzu - Krystalizacja i rozwój"
;)

shutupandplay
Posty: 983
Rejestracja: 03 lis 2008, 22:18
Lokalizacja: Nottingham

Re: Swing

Post autor: shutupandplay » 04 gru 2010, 16:02

Pojawiły się dwa wątki od momentu kiedy napisałem ostatniego posta o związku swing’u z wczesnym rock and roll’em. Jeden osobisto-ambicjonalny i trudny do określenia, a na pewno relatywny i zależny od charakteru osobowego. Drugi dość prosty i dotyczący terminologii w rytmicznych niuansach zwiazanych ze swing’iem, który zarówno jako określenie groove,flow,feel,drive, gatunku muzycznego z lat 30 i 40 itd. nadal funkcjonuje w gatunkach muzyki pochodnej jazzowi, od rocka przez reggae do metal'u (nie wiem czy język polski wykształcił taką terminologię). A prawidłowe zrozumienie terminologii oznacza dobrą komunikację z innymi, zarówno muzykami jak i słuchaczami. Wszystko ma swoje definicje i będzie prostsze (a przynajmniej tak mi się wydaje) do zrozumienia na podstawie przykładów, które zamieszczę w poradniku w wydaniu dżwiękowym. Zapowiada się całkiem długi wątek i mam nadzieję na dyskusję. Już nie na „gębę“ (zgodnie z sugestią Kyloss’a), tylko każdy może zamieścić swoje przykłady by pokazać jakie jest jego (lub jej) rozumienie podstawowych pojęć z zakresu muzyki „rozrywkowej“. Już na wstępie chciałbym zaznaczyż, że pojawiło się wiele błędów i uproszczeń związanych z rytmem i terminologią, ale tak się dzieje kiedy praktyka nie jest poparta teorią, a teoria praktyką. Bez teorii da się jednak obejść.
Co do pierwszego wątku. Rozumiem, Adam, że poczułeś się urażony. Rozumiem Cię, a raczej staram się zrozumieć. Napisałem wyrażnie do Kylossa (Twój post ukazał się w trzech rónych miejscach dając efekt lekkiej paranoi informacyjnej) w odpowiedzi na jego post, który wzywa Cię jako autorytet. No cóż, zwykłe ludzkie ambicje i koncepcje na temat Nas samych mogą dawać takie rezultaty. A sprawa jest prosta, wystarczy przeczytać uważnie co napisałem. Od czasu mojego ostatniego posta zaobserwowałem (uwaga do wszystkich!), że nikt nie czyta postów osoby z ktorą wymienia poglądy. Ważna uwaga! Nie można być autorytetem od wszystkiego. Podobnie z przybliżonymi terminami i naciąganiem tłumaczeń typu „jazda“, „czad“, wszędzie jest swing itp. „długie-krótkie“ ( u Morse’a, niezły żart wyszedł, a co to? alfabet Morse’a? wiem, że 3 długie i 3 krótkie to SOS) i w konsekwencji myśląc w podobny spośob otrzymamy tapping w wolnym tłumaczeniu jako „pukanie“ gitary. I wcale nie chodzi o prowakację tylko język polski nie ma wyodrębnionych pojęć. “Żartobliwie powiem, że akurat to, że kolega grał z Możdżerem i Marsalisem nic nie wnosi do tematu, grałem z większymi w swojej krótszej karierze, ale głupio o tym pisać”. Mądre słowa, więc trzymajmy się ich (może utrzymanie takiej postawy być trudne biorąc pod uwagę natarczywość i zapalczywość dalszych postów). Teraz mamy szansę by każdy się przedstawił (mój nick to “Shutupandplay" od płyty Franka Zappy i jest obecny na forum od 3 lat chyba) muzycznie w poradniku, prosta perkusja, bas, gitara, może jakieś pianino. Do wyboru, do koloru! Ktoś napisał kiedyś, że nawet jeśli skorzysta na tym choć jedna osoba to warto to zrobić. Aranżacje, myślenie, harmonia, kompozycja, rytm itd. to jest to co określa muzyka. Zawodowych muzyków stać na jakieś proste komputerowe studio i nie powinno być problemu z nagraniem kilku prostych przykładów (koszt bez komputera ok. 500 pln i w gorę). Wiem, że Yey dużo wie, Kyloss nagrywa, Adam, pewnie macie jakieś proste wirtualne studio, więc do dzieła, mości panowie! Jeśli nie, to i tak zapraszam do dyskusji w poradniku. Niestety nie mam zbyt wiele wolnego czasu więc zanim nastąpi jakaś dyskusja to proponuję powstrzymanie się do momentu odpowiedzi zainteresowanej osoby. Jednakże ja już chyba wyczerpałem słowne dyskusje w temacie czym jest swing.
=======
Frank Sober! Uprzedziłeś troszkę wydarzenia, ale ok. Jeśli jesteś dociekliwy to raczej nie czytaj tego wątku od początku. lol

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Swing

Post autor: kyloss » 04 gru 2010, 20:06

wg mnie niewiele to wnosi do dyskusji i serio nie chcę Cię w jakikolwiek sposób urazić, niepotrzebnie temat przeniósł się na personalne bzdety i "kto komu bardziej dokopie", to nikomu nie służy i tylko powoduje czyjeś zdenerwowanie
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

shutupandplay
Posty: 983
Rejestracja: 03 lis 2008, 22:18
Lokalizacja: Nottingham

Re: Swing

Post autor: shutupandplay » 04 gru 2010, 20:26

Jak zauważyłeś to nie byłem na poziomie rozgrywek personalnych raczej. Są specjaliści od Tappingu jak Adam, od heavy metal guitar jak Ty, aranżacji jazzowych, od produkcji studyjnych itd. Naprawdę sporo wiem (i grałem) o swingu, rytmie itd. i jeśli dołączysz się do wątku w poradniku to będziesz zaskoczony jak niezwykle blisko jest od swingu (gatunku) do AC/DC (non stop gitary, jedna na on-beat, druga off-beat, nie reguła, ale dość często jadą Young'owie w ten deseń), Megadeath (które ma od licha i trochę synkop w riff'ach czyli podstawa swingu jako groove) itd. Dołącz się do poradnika i będzie ok. Pomoc wskazana bo mam mało czasu.

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Swing

Post autor: kyloss » 04 gru 2010, 20:36

Jakiego poradnika? btw ja nie gram heavy metal, raczej rock z elementami jazzu. Posłuchaj moich nagrań jak chcesz, mało tam heavy, mnie interesuje głównie melodia i harmonia.
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

shutupandplay
Posty: 983
Rejestracja: 03 lis 2008, 22:18
Lokalizacja: Nottingham

Re: Swing

Post autor: shutupandplay » 04 gru 2010, 20:55

kyloss pisze:Jakiego poradnika? btw ja nie gram heavy metal, raczej rock z elementami jazzu. Posłuchaj moich nagrań jak chcesz, mało tam heavy, mnie interesuje głównie melodia i harmonia.
myślałem o poradniku w wydaniu dźwiękowym, a sound znam tylko z johnny b goode, nieważne, dołącz do poradnika bo sprzątnąłem i będzie o rytmie, już więcej nie będę pisał w temacie swingu bo nie widzę sensu, szkoda czasu a mam go bardzo mało

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Swing

Post autor: kyloss » 04 gru 2010, 21:02

it's okay, I don't wanna argue with u, ale przyjmij, że nie jestem Twoim wrogiem. Szanuję Cię i Twoje poglądy. Nie musimy sobie dowalać, to niepotrzebne i niekulturalne. Każdy z nas po prostu gra, lepiej lub gorzej i nie ma co się kopać po kostkach.
Możemy mieć odrębne zdanie, ale to nie znaczy, że jesteśmy wrogami.
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

shutupandplay
Posty: 983
Rejestracja: 03 lis 2008, 22:18
Lokalizacja: Nottingham

Re: Swing

Post autor: shutupandplay » 04 gru 2010, 23:08

naprawdę nie wiem o czym mówisz, zapraszam do poradnika i możemy pogadać o muzyce

Poradnik: http://forum.magazyngitarzysta.pl/viewt ... ym#p331694 Maudus
Ostatnio zmieniony 05 gru 2010, 1:54 przez shutupandplay, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Swing

Post autor: kyloss » 05 gru 2010, 0:50

shutupandplay pisze:naprawdę nie wiem o czym mówisz, do poradnika i mówimy przez muzykę
ja też nie rozumiem o czym Ty mówisz, zwłaszcza, że Twój post jest niezrozumiały po polsku i nielogiczny.
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

Adam Fulara
Posty: 116
Rejestracja: 01 sie 2008, 17:37
Lokalizacja: Ostrzeszów
Kontakt:

Re: Swing

Post autor: Adam Fulara » 14 gru 2010, 23:54

Ja rozumiem, że kolega tu sugeruje, że na wszystkim się nie można znać, a ja jestem "specjalistą od tappingu". Nie wiem czy jestem specjalistą, raczej pasjonatem. Jestem też przy okazji laureatem 3 ogólnopolskich konkursów jazzowych (uwaga:nie tappingowych), a tam trzeba było grać ten "rasowy" swing, żeby w ogóle powalczyć, a jury (Miśkiewicz, Śmietana, Napiór, Lesicki) nie da się "nabrać" na efektowny tapping. Więc jednak coś o tym "encyklopecznym" swingu wiem.

Zgadzam się, że rocku jest sporo swinga, przytoczony Morse, czasem nawet u Satcha, Purpli, VanHalena się znajdzie. Przesuwanie beatów to zupełnie inna historia, choć związana ze swingiem i bardzo wtedy żrąca jak u Sco czy Methenego. Kiedyś tak grało się Bacha, ale to było 250 lat temu.

Nie lubię rozmytych terminów i luźnych gadek, kłótni o gusta, lubię konkrety i nazywać rzeczy po imieniu. Dlatego swingowanie u mnie już zawsze będzie się wiązać z tą triolką albo jej brakiem ;). A inne słowa są od "dobrych beatów i melodii".

A tak BTW Krzych nie bardzo lubi gadać o przesuwaniu beatów.
Adam Fulara
http://fulara.com/

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Re: Swing

Post autor: Bronson » 15 gru 2010, 0:29

Bez synkopacji nie ma swingowych wariacji he he
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

shutupandplay
Posty: 983
Rejestracja: 03 lis 2008, 22:18
Lokalizacja: Nottingham

Re: Swing

Post autor: shutupandplay » 18 gru 2010, 15:51

Adam Fulara pisze:Ja rozumiem, że kolega tu sugeruje, że na wszystkim się nie można znać, a ja jestem "specjalistą od tappingu". Nie wiem czy jestem specjalistą, raczej pasjonatem. Jestem też przy okazji laureatem 3 ogólnopolskich konkursów jazzowych (uwaga:nie tappingowych), a tam trzeba było grać ten "rasowy" swing, żeby w ogóle powalczyć, a jury (Miśkiewicz, Śmietana, Napiór, Lesicki) nie da się "nabrać" na efektowny tapping. Więc jednak coś o tym "encyklopecznym" swingu wiem.

Zgadzam się, że rocku jest sporo swinga, przytoczony Morse, czasem nawet u Satcha, Purpli, VanHalena się znajdzie. Przesuwanie beatów to zupełnie inna historia, choć związana ze swingiem i bardzo wtedy żrąca jak u Sco czy Methenego. Kiedyś tak grało się Bacha, ale to było 250 lat temu.

Nie lubię rozmytych terminów i luźnych gadek, kłótni o gusta, lubię konkrety i nazywać rzeczy po imieniu. Dlatego swingowanie u mnie już zawsze będzie się wiązać z tą triolką albo jej brakiem ;). A inne słowa są od "dobrych beatów i melodii".

A tak BTW Krzych nie bardzo lubi gadać o przesuwaniu beatów.
Rewelacja. Zapraszam więc do zamieszczenia przykładów dotyczących rytmu w poradniku w wydaniu dźwiękowym. Korygowania i wyjaśnień (czasami może być mi ciężko z czasem, więc możesz przejąć "pałeczkę). Nazwiemy sobie rzeczy po imieniu. Damy przykłady (oczywiście dźwiękowych) gatunków które mają groove i przesunięcie (swing) przed nutkę i za nutkę jak reggae, swing, boogie woogie, funk, co wniósł rock do muzyki jazzowej itd. Jak wygląda swing ćwierćnutowy, ósemkowy, szesnastkowy. Możemy sprawdzić czy swing jest tylko oparty na trioli itd. Zapraszam. Mam nadzieję, że będzie to oparte na wiedzy, a nie jak Kyloss pisał o skali alterowanej, że nie nazywa się zmniejszona całotonowa (a wystarczyło zajrzeć do Aebersolda), a potem filozoficzne (tłumaczące własną pomyłkę zapewne) pytanie po co nazywać ją tak a nie inaczej skoro to jest to samo. Zapewne po to by zasugerować , że jest pokrewna zarówno zmniejszonej jak i całotonowej, błąd o który zostałem posądzony. Zapraszam do poradnika. Jeśli mógłbym prosić o cytowanie konkretnych fragmentów do których się odnosicie to będę wdzięczny (ogólna uwaga do wszystkich).

ODPOWIEDZ