trio (Mc Lauglin, Di meola, De Lucia) czy to jest jazz?

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KanionVAI
Posty: 122
Rejestracja: 19 mar 2006, 18:30
Lokalizacja: Lędziny

trio (Mc Lauglin, Di meola, De Lucia) czy to jest jazz?

Post autor: KanionVAI » 19 mar 2006, 21:56

Wiatam mam pewne pytanie: otóż w niektórych źródłach w internecie można wyczytać, że płytka znanego tria gitarowego(Mc Laughlin, Al Di Meola, Paco de Lucia) "the guitar trio" to jazz!! Byłem zdziwiony bo wydaje mi się, że to flamenco lub coś podobnego nie znam się az tak bardzo na tego rodzaju muzyce. Zainteresowało mnie to i chciałbym poznać waszą opinie na ten temat:D:)

Awatar użytkownika
zaq
Posty: 127
Rejestracja: 15 mar 2006, 0:11

Re: trio(Mc Lauglin, Di meola, De Lucia) czy to jest jazz???

Post autor: zaq » 19 mar 2006, 22:45

KanionVAI pisze:Wiatam mam pewne pytanie: otóż w niektórych źródłach w internecie można wyczytać, że płytka znanego tria gitarowego(Mc Laughlin, Al Di Meola, Paco de Lucia) "the guitar trio" to jazz!! Byłem zdziwiony bo wydaje mi się, że to flamenco lub coś podobnego nie znam się az tak bardzo na tego rodzaju muzyce. Zainteresowało mnie to i chciałbym poznać waszą opinie na ten temat:D:)
Hmm... jak dla mnie to połączenie muzyki autorskiej z jazz-rockiem, flamenco, muzyką latynoamerykańską i popisówkami :D Takie w sumie world-music. A źródła w internecie uwielbiają przyczepiać etykietki.Ja bym się tam za bardzo takimi informacjami nie przejmował.
Member of USB - Home of Silesian Tradition

Awatar użytkownika
Mike
Posty: 8
Rejestracja: 13 mar 2006, 18:35
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Mike » 06 kwie 2006, 19:16

lepiej po prostu słuchać muzyki niż bawić się w jej nazywanie :wink:

a trio jest świetne

Awatar użytkownika
KanionVAI
Posty: 122
Rejestracja: 19 mar 2006, 18:30
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: KanionVAI » 06 kwie 2006, 21:50

a już najlepiej grać muzykę :wink: Ale gdyby wszystko wpakować do jednego wora to też byłoby to bezsensu także nazewnictwo też jest potrzebne :D

Awatar użytkownika
Ranthram
Posty: 1254
Rejestracja: 27 mar 2006, 21:30

Post autor: Ranthram » 08 kwie 2006, 16:30

Niby dlaczego? Ja dzielę muzykę na dobrą i złą. Wystarzczy.

Awatar użytkownika
casi
Posty: 165
Rejestracja: 05 mar 2006, 10:45
Kontakt:

Post autor: casi » 09 kwie 2006, 10:44

Jak dla mnie te trio gra muzykę flamecno, na która de facto miały wielki wpływ inne nurty muzyczne m.in blues, jazz, salsa czy też pop.

Awatar użytkownika
zaq
Posty: 127
Rejestracja: 15 mar 2006, 0:11

Post autor: zaq » 09 kwie 2006, 15:32

IMHO jest zupełnie, ale to zupełnie odwrotnie. To właśnie flamenco miało duzy wpływ na jazz, pop, jazz-rock (a nie odwrotnie). To flamenco zaczęli odkrywać Davis, Corea, AlDiMeola także. Zreszta w ogóle tzw. "gorące rytmy" .To flamenco spowodowało, że Chick Corea skomponował Spain, czy słynną Lafiestę, Miles Davis "Sketches of spain" itd.
Zresztą pierwsza płyta "Return to forever" z Florą Purim jest naładowana wpływami flamenco ,tyle, że na Rhodesie.

Nie nazwał bym ich triem flamenco. World music. Najodpowiedniejsze określenie. Najszersze. Solowe płyty Paco to flamenco (genialne "Scirocco").
World music mimo nalepiania etykietki robi to bardzo subtelnie, poprawnie politycznie, nie analizuje muzyki, nie rozszczepia jej na czynniki pierwsze, które nuty są z flamenco, które z rumby, samby, bossanovy, które z ragi, które z be-bopu, które z free-jazzu, które z muzyki poważnej, filmowej etc etc. Oczywiście to moje zdanie :)
Member of USB - Home of Silesian Tradition

Awatar użytkownika
casi
Posty: 165
Rejestracja: 05 mar 2006, 10:45
Kontakt:

Post autor: casi » 09 kwie 2006, 19:46

Teraz można by się spierać co było pierwsze jajko czy kura:-). W każdym bądz razie masz racje, że flamenco również było inspiracją dla jazzmanów ...generalnie to dobrze gdy gatunki się przenikają, uzupełniają nawzajem a słynne trio jest tego świetnym przykładem - panowie stworzyli kawał świetnej muzyki.

descartes
Posty: 3
Rejestracja: 09 sty 2007, 18:43

Post autor: descartes » 13 sty 2007, 14:50

Ranthram pisze:Niby dlaczego? Ja dzielę muzykę na dobrą i złą. Wystarzczy.
Zgadzam sie po czesci z Toba... :]


Swoja droga fajnie by wygladaly sklepy muzyczne:
Jedna sciana - DOBREJ MUZYKI,
Druga - ZLEJ MUZYKI

:]

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Re: trio(Mc Lauglin, Di meola, De Lucia) czy to jest jazz???

Post autor: Kubolski » 03 lis 2007, 16:38

KanionVAI pisze:Wiatam mam pewne pytanie: otóż w niektórych źródłach w internecie można wyczytać, że płytka znanego tria gitarowego(Mc Laughlin, Al Di Meola, Paco de Lucia) "the guitar trio" to jazz!! Byłem zdziwiony bo wydaje mi się, że to flamenco lub coś podobnego nie znam się az tak bardzo na tego rodzaju muzyce. Zainteresowało mnie to i chciałbym poznać waszą opinie na ten temat:D:)
Dla mnie to jazz za bardzo nie jest. Masz rację, jest to raczej muzyka flamenco czy raczej szeroko pojęta muzyka latynoamerykańska w połączeniu z nutką muzyki klasycznej. Jazzowej harmonii i melodyki w tym przypadku nie stwierdzam.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

peter_neumann
Posty: 57
Rejestracja: 17 lut 2008, 20:53

jazz czy nie jazz

Post autor: peter_neumann » 17 lut 2008, 22:38

Z tym nazywaniem można być dokładnym aż do bólu i... przegiąć. Trio Al/John/Paco to radosne granie i tyle. Ale gdybym miał to recenzować nie napisałbym jazz, ale nie jestem pewien czy pierwszy w ten sposób nie napisał o tej płycie jakiś recenzent w Guitar Playerze wieki temu...

Matuzalem
Posty: 19
Rejestracja: 06 sty 2008, 23:07
Lokalizacja: Wrocław / Głogów

Post autor: Matuzalem » 18 lut 2008, 21:39

A dlaczego by nie napisać po prostu muzyka gitarowa? ;) Ta trójeczka gra po prostu fenomenalnie, a moim skromnym zdaniem lepiej niż osobno. Spotkałem się z określeniem "jazz fusion" (w linku poniżej). W każdym bądź razie spotkanie w San Francisco - boskie, a jeszcze cudniejsza "Mania karnawałowa". Dla chętnych:

http://www.stage6.com/user/Capricorn71/ ... o-de-Lucia

(świetny numer ze struną Ala)

Awatar użytkownika
impromptu
Posty: 193
Rejestracja: 19 maja 2007, 0:13
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: impromptu » 27 mar 2008, 20:01

flamenco to na pewno nie jest :) lepsza nazwa dla tego stylu to jazz meets flamenco (za Krzysztofem Zgrają), o tym triu wypowiadał się kiedyś w ŚG sam Paco i powiedział, że to jest około 90% jazzu i około 10% flamenco bo di meola i mc laughlin raczej by sobie nie poradzili z prawdziwym flamenco

=[jazzy]=
Redakcja
Redakcja
Posty: 287
Rejestracja: 06 mar 2006, 19:52
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: =[jazzy]= » 28 mar 2008, 6:43

Jak dla mnie to nie jest jazz, pomimo dwóch muzyków normalnie grających jazz (mówię tu o najsłynniejszej Nocy W San Francisco, bo na drugiej płycie jazzu w jazzie jest więcej). Nie jest to także flamenco, pomimo udziału Paco. Niewątpliwie goście improwizują, ale raczej w bliżej nieokreślonej fuzji stylistycznej, której nazywanie odbywa się według aktualnej mody czy potrzeby handlowej. Podziały na style muzyczne to śliska sprawa, szczególnie jeśli artyści korzystają z różnych stylistycznie inspiracji. Najlepiej jest słuchać muzyki nie szufladkując i nie naklejając etykietek. Temat jest prosty - albo muza żre (jest dobra), albo nie... I etykietki tu nic nie zmienią.

ODPOWIEDZ