Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Dział teoretyczny, dyskusje o teorii muzyki oraz o ćwiczeniach.
Zablokowany
Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: kyloss » 20 gru 2010, 19:40

co masz zrobić? zagraj coś do tego :) proste
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

bobbyperu
Posty: 26
Rejestracja: 17 kwie 2010, 12:42

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: bobbyperu » 20 gru 2010, 22:56

Pytanie zadałem w temacie swing , bo już nie wiadomo gdzie pisać . Zagrać coś do tego owszem można . Jak kolega chce , możemy razem coś dograć . Tym czasem może ktoś mi podpowie jak można poprawić ten drum , bo coś słaby ten swing wychodzi . Co można poprawić w tych bębnach . Bo koledzy jakoś z tego co mówiliście nic nie wynika i nijak to zastosować w praktyce .

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: kyloss » 21 gru 2010, 0:35

to popraw mix jak Ci nie pasuje, dla mnie jest za mało 'wysokich', ale ogólnie nie rozumiem problemu :)
możesz swingować do 'kwadratowego rytmu garów', gary mogą swingować, a Ty możesz nie swingować... zresztą... to jest jakiś dziwny problem wyrobiony pod wpływem bezsensownego (wg mnie) tematu o swingu...
przestań się przejmować takimi bzdurami typu "o, muszę swingować", wrzuć luz, olej to;
gary wymagają mixu, resztę dograj jak chcesz; jeśli będzie swing - ok, jeśli nie, to nie ok? musi być? nie musi, nie spinaj się, to nic nie daje
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: Bronson » 21 gru 2010, 0:43

Ja bym stope przesunał na 8 i 11 np.
http://w675.wrzuta.pl/audio/0wl8Y4H3pmP/perk
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: kyloss » 21 gru 2010, 0:45

ja bym werbel przesunął o 0.12mls, będzie lepiej bujało :D
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: Bronson » 21 gru 2010, 0:48

aha
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: kyloss » 21 gru 2010, 1:02

eee, źle, o 0.13mls :D

sry, że się zbijam i Bronson też :), ale to są bezsensowne wg mnie dywagacje; nagrałem z 50 własnych kawałków nigdy się nie zastanawiając czy coś słinguje czy nie, po prostu grałem jak mi się podobało, a tu wyczuwam jakieś kompleksy typu "słinguje czy nie, a jeśli nie, to mam przerypane" itp.
ludzie, róbcie swoją muzykę, nie patrzcie czy coś jest takie czy inne, róbcie po swojemu, wyzwólcie się od tej presji bycia takim czy owakim, róbcie swoje, zero lęku, muzyka to swoboda, korzystajcie z niej, bo w niczym innym takiej swobody nie znajdziecie
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

Awatar użytkownika
Little Gi
Posty: 289
Rejestracja: 12 gru 2007, 1:24
Lokalizacja: Zielona Góra, Poznań
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: Little Gi » 21 gru 2010, 5:10

Przychodzi mi do głowy anegdota, gdy czytam ten wątek.

Pewnego dnia pewien Ktoś postanawia zostać gitarzystą.
Kupuje więc gitarę i zapisuje na lekcję, na której słyszy:

"Muzyka nie ma granic, graj co chcesz, jak chcesz i ile chcesz. Uwolnij się z klatki i bądź po prostu sobą"
(No cóż, podobnie bym sama powiedziała, ale osobie, która już potrafi grać).

Owy Ktoś idzie do domu, płacąc za lekcję ową jakąś kwotę pln.
I stwierdza...
"Nie dość, że jestem uboższy, to nie uzyskałem żadnych informacji, które mnie interesowały"

Tu jest podobnie. Padło pytanie forumowicza, którego coś interesowało. Uwagi, które w czymś pomogą lub podpowiedzą w dalszym rozwoju lub odnalezieniu pt: "jak mam zacząć". Forumowicz aby zadać to pytanie musiał włączyć komputer, wklepać odpowiedni adres, zalogować się, wejść we właściwą zakładkę, napisać pytanie, wstawić linka, wykonał parę czynności, które zajęły mu parę - cennych dla niego - minut.
W odpowiedzi uzyskał coś na kształt: "rób jak czujesz" - czyli zero konkretu. Odpowiadający też aby odpowiedzieć musiał włączyć komputer, wklepać odpowiedni adres, zalogować się, wejść we właściwą zakładkę, napisać pytanie, wstawić linka, wykonał parę czynności, które zajęły mu parę - pewnie mniej cennych dla niego niż pytającego - minut.

Forumowicz na pewno nie zubożał, a odpowiadający - nie wzbogacił - jednak i jeden i drugi poświęcili parę minut.

Drogi forumowiczu, odpowiem na Twoje pytanie, tylko już nie dziś..i odpowiem na e-maila w wydaniu dźwiękowym. Napisz do mnie na priva. Nie będę pisać tam, gdzie każda wypowiedź lub pytanie są ignorowane.

Zaś ... Drodzy odpowiadający "nie odpowiadający na pytania" - Dodam, że zgadzam się z Wami, lecz daleka jestem od nic nie wnoszących dla pytającego odpowiedzi. Chyba jednak zapomnieli niektórzy, jak to było na początku, bo chyba trzeba było się najpierw czegoś nauczyć lub przeanalizować, lub poznać by "grac na luzie". Chyba nie od razu grało się "tak, jak się czuję", a jeśli tak - to chylę czoła. W śmieszny sposób pozbawiacie kogoś prawa do uzyskania konkretnej odpowiedzi na pytanie osobie, która jej oczekuje. Efekt kolejny - forumowicz nie zajrzy już na to forum.. a kolejny - z pewnością z niechęcią przyjdzie np. na koncert czy workshop, jeśli w ogóle.. ..a chyba warto by było posłuchać i zapoznać się z muzyka i wiedzą kolegów. A sama wiem, ze warto i zachęcam nawet tych zniechęconych - wiem, gdyż wiem jakie to osoby kryją się pod niektórymi nickami... które przy okazji serdecznie pozdrawiam, życząc Wesołych Świąt.

Pozdrawiam,

ps. proponuje do czasu Wigilii z poradnika w wydaniu dźwiękowym podzielić się nutą świąteczną w wydaniu dźwiękowym, jeśli ktoś ma ochotę...
Nauka jak i Muzyka
niech nie dzieli - a łaczy
ludzi z pasją, jak i bez niej
gdy pytają - nie błądzą :)

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: kyloss » 21 gru 2010, 6:14

nie o to było to pytanie :) oczywiście masz rację - najpierw... choć raczej równolegle, należy poznać jakieś zasady (obojętnie jakie to będą) i potem je zgłębiać dalej, ale tu kolega pyta wg mnie bez sensu o to, żeby "to bardziej słingowało";
czemu? bo chce, żeby słingowało; czemu? bo myśli, że o to chodzi i WTEDY będzie "obczajał"...

otóż nic nie będzie obczajał i im bardziej będzie brnął w te bzdety - tym mniej będzie kreatywny, bo zamknie się w pewnych "klatkach", że tak się powinno...

to są bzdury, nic się nie POWINNO i każdy dobry nauczyciel chce rozwinąć kreatywność i wyobraźnię swojego ucznia, a nie zamykać go w jakimś 'myśleniu';
wg mnie dobry nauczyciel zastanawia się czego ktoś po3buje, czego mu brakuje, daje do zastanowienia i daje WOLNOŚĆ, zachęca do niej na określonych przykładach;
niektórzy uczą na zasadzie - "masz tak grać, wszystko ci wytłumaczę" itd, to prowadzi tylko do tego, że będziesz grać jak ci koleś powiedział, nie będziesz "sobą", bo będziesz grać "TAK POWINNO SIĘ"; zagrasz jakieś kawałki, licki, naumisz się :)... ale czegoś ci będzie brakować... ciebie?
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

Rlyeh
Zasłużony
Posty: 3106
Rejestracja: 14 sie 2006, 17:37

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: Rlyeh » 21 gru 2010, 10:11

Little Gi pisze: Drogi forumowiczu, odpowiem na Twoje pytanie, tylko już nie dziś..i odpowiem na e-maila w wydaniu dźwiękowym. Napisz do mnie na priva. Nie będę pisać tam, gdzie każda wypowiedź lub pytanie są ignorowane.
Mimo tego że jestem w stanie ogarnąć czemu odpowiedź jest taka a nie inna, to widzę tu sprzeczność z całą resztą wypowiedzi. Szkoda.

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: Bronson » 21 gru 2010, 10:36

I znowu kogel mogel i znowu zero konkretów :)
Nie rozmawiamy teraz o kreatywności która jest z pewnością ważna, jak nie najważniejsza tylko było zadane konkretne pytanie i skupmy się na nim i nie spamujmy.
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

bobbyperu
Posty: 26
Rejestracja: 17 kwie 2010, 12:42

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: bobbyperu » 21 gru 2010, 11:38

kyloss pisze:nie o to było to pytanie :) oczywiście masz rację - najpierw... choć raczej równolegle, należy poznać jakieś zasady (obojętnie jakie to będą) i potem je zgłębiać dalej, ale tu kolega pyta wg mnie bez sensu o to, żeby "to bardziej słingowało";
czemu? bo chce, żeby słingowało; czemu? bo myśli, że o to chodzi i WTEDY będzie "obczajał"...

otóż nic nie będzie obczajał i im bardziej będzie brnął w te bzdety - tym mniej będzie kreatywny, bo zamknie się w pewnych "klatkach", że tak się powinno...

to są bzdury, nic się nie POWINNO i każdy dobry nauczyciel chce rozwinąć kreatywność i wyobraźnię swojego ucznia, a nie zamykać go w jakimś 'myśleniu';
wg mnie dobry nauczyciel zastanawia się czego ktoś po3buje, czego mu brakuje, daje do zastanowienia i daje WOLNOŚĆ, zachęca do niej na określonych przykładach;
niektórzy uczą na zasadzie - "masz tak grać, wszystko ci wytłumaczę" itd, to prowadzi tylko do tego, że będziesz grać jak ci koleś powiedział, nie będziesz "sobą", bo będziesz grać "TAK POWINNO SIĘ"; zagrasz jakieś kawałki, licki, naumisz się :)... ale czegoś ci będzie brakować... ciebie?
ja się nie przejmuje czy gram ze swingiem czy nie :),nie zastanawiam się jak mam grać , poza tym to jest zmienna. Nikt mnie nie zmusza do niczego a sprawa rozchodzi się o to , że z programami do edycji jest tak , że w jednych jest parametr shuffle w innych nie ,a w innych swing . A że chce sobie porobić sekcje akurat ze swingiem to chyba nic złego.? :D Wiem że to nie jest żywa sekcja ale zbliżyć się trochę chyba można . Po coś te programy są . Poza tym nie chodzi o sam swing ,uważam że warto rozkminiać różne rytmy bez względu na czym się gra . Bo warto odkrywać muzykę . Równie dobrze mogę sobie ustawić gotowe loopy i tak plumkać czy robić na nich kawałki .

Awatar użytkownika
Misza
Posty: 582
Rejestracja: 22 paź 2007, 22:21
Lokalizacja: Ustronie Morskie

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: Misza » 21 gru 2010, 14:06

Zgadzam się z Little Gi, może z wyjątkiem tego fragmentu z wysyłaniem czegoś na priva, zresztą Rlyeh słusznie już to wypunktował. Nie po to są fora dyskusyjne.

Z punktu widzenia typowej muzycznej lamy, którą jestem, to wypowiedzi Kylossa są bardzo z odbytu i nie wnoszą niczego nowego do dyskusji. Mam wręcz wrażenie że są wypowiedziami sfrustrowanego kolesia, któremu nie chce się napisać niczego konkretnego, tylko woli się czepiać słówek i walić frazesy. Człowieku, jeżeli masz lepszy sposób na nauczenie mnie i innych początkujących czegoś na temat muzyki, to otwórz nowy temat pt "poradnik WOLNEGO muzyka, BEZ GRANIC, BEZ SKAL i NA LUZIE" i tam pisz swoje mądrości, ale nie krytykuj osoby która dzieli się wiedzą.

Awatar użytkownika
Little Gi
Posty: 289
Rejestracja: 12 gru 2007, 1:24
Lokalizacja: Zielona Góra, Poznań
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: Little Gi » 21 gru 2010, 15:01

Mimo tego że jestem w stanie ogarnąć czemu odpowiedź jest taka a nie inna, to widzę tu sprzeczność z całą resztą wypowiedzi. Szkoda.
Tak pora była późna, lub wczesna... to główny powód. Przeczytaj ten wątek od początku. Najczęściej odpowiadający zostawiają pytających na przysłowiowym "lodzie", albo sobie żarty stroją. Dyskusja pomiędzy takimi postami jest dla mnie dość nieprzyjemna. Wyraziłam swoje zdanie, a odpowiedź powędrowała na priv.
tu kolega pyta wg mnie bez sensu o to, żeby "to bardziej słingowało";
czemu? bo chce, żeby słingowało; czemu? bo myśli, że o to chodzi i WTEDY będzie "obczajał"
A jakbyś się czuł, gdyby Twoje pytania ktoś uznawał za "bez sensu" i jeszcze o tym pisał na publicznym forum?
Skoro gość ma pytanie, z czegoś ono wynika. A to że "myśli, ze o to chodzi i będzie wtedy obczajał" jest Twoją interpretacją pytania. Nie analizuj pytania, tylko daj odpowiedź, jeśli już coś chcesz napisać. ja też uważam kreatywność za jeden z podstawowych elementów nauczania, rzadko daję jakąkolwiek odpowiedź podaną na talerzu, zachęcam do poszukiwań, zabawy dźwiękiem i pewnej swobody - ale padło konkretne pytanie tutaj.. na które odpowiedziałam koledze na priva. Wystarczyły 2 zdania. Ty na co dzień nagrywasz, prawda? Co za kłopot doradzić konkretnie..spróbuj przesunąć ten i ten element o szesnastkę, ósemkę , ćwierćnutę w tył lub w przód i posłuchać, zamiast "rób jak czujesz ??? Nie wierzę, ze komponując swój numer bez znaczenia jest , jak zagrają bębny. W zależności od nich, moim zdaniem, kawałek może nabierać rożnych kolorów.

Jedynym gościem który nie analizuje tu pytań forumowiczów tylko daje podpowiedzi na konkretnie zadane pytania jest, bez urazy Shutup. Nic dziwnego, ze zniknął...
Poza tym nie chodzi o sam swing ,uważam że warto rozkminiać różne rytmy bez względu na czym się gra . Bo warto odkrywać muzykę . Równie dobrze mogę sobie ustawić gotowe loopy i tak plumkać czy robić na nich kawałki
Amen!
Z punktu widzenia typowej muzycznej lamy, którą jestem, to wypowiedzi Kylossa są bardzo z odbytu i nie wnoszą niczego nowego do dyskusji. Mam wręcz wrażenie że są wypowiedziami sfrustrowanego kolesia, któremu nie chce się napisać niczego konkretnego, tylko woli się czepiać słówek i walić frazesy. Człowieku, jeżeli masz lepszy sposób na nauczenie mnie i innych początkujących czegoś na temat muzyki, to otwórz nowy temat pt "poradnik WOLNEGO muzyka, BEZ GRANIC, BEZ SKAL i NA LUZIE" i tam pisz swoje mądrości, ale nie krytykuj osoby która dzieli się wiedzą
Niestety nie tylko nie tylko ty masz takie wrażenie. Piszę "niestety" - bo szczerze lubię tych gości.

pozdrawiam.
Nauka jak i Muzyka
niech nie dzieli - a łaczy
ludzi z pasją, jak i bez niej
gdy pytają - nie błądzą :)

Awatar użytkownika
kyloss
Posty: 91
Rejestracja: 19 sie 2007, 21:02
Kontakt:

Re: Poradnik w wydaniu dźwiękowym

Post autor: kyloss » 21 gru 2010, 15:37

ok, to nie będę już filozofował, skoro to się nadaje do odbytu, skjuzmi
pozdr
http://www.kyloss.com
http://www.myspace.com/kylosscom
http://www.youtube.com/user/RealKyloss

Zablokowany