Uniwersalna gitara warta swojej ceny

SebastianNowak
Posty: 51
Rejestracja: 08 lut 2016, 18:48

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: SebastianNowak » 14 lut 2016, 13:47

Jack Thammarat gra na Pacyfice i daje rady :) Ale ja nie polecam tych gitar. Lepiej jest kupić Squier'a w tej samej cenie.

Awatar użytkownika
LewY
Posty: 396
Rejestracja: 05 paź 2007, 20:07
Lokalizacja: z nienacka

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: LewY » 14 lut 2016, 18:14

Jak dorwę gdzieś tą yamahe 115 MS to z sobie sprawdzę jak mi leży. Jedno co mnie trochę odtrąca to decha z jesionu i gryf z klonu. Chyba jednak zwolennikiem mahoń+mahoń jestem ;)
Dwie takie sztuki znalazłem:
http://allegro.pl/gitara-prs-ce-24-i598 ... ml#thumb/1
http://olx.pl/oferta/ibanez-artist-ar10 ... 09a6d4f5ae
Można porównywać te gitary? Co prawda PRS ma bolt-on ale chyba są to na tyle wysokiej klasy gitary, że pewnie nie zrobi mi to różnicy.
[img]http://www.gitaraelektryczna.pl/szukammuzyka/styles/prosilver/imageset/site_logo.gif[/img]
"With my feet upon the ground I move myself between the sounds and open wide to suck it in.
I feel it move across my skin"- Tool Lateralus

kedar
Posty: 791
Rejestracja: 05 mar 2014, 19:27

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: kedar » 14 lut 2016, 19:00

Pacyfa a squier? Maaatko :facepalm: .. nawet nie porownuj.. chyba ze rozmawiamy o sqajerach z ostatniej polki...pacyfe mozna za 400zeta wyrwac.. i jest to pieknie brzmiace wioslo.. te sqajery z czarnym napisem to w ogole nie gitary..ale kazdy ma swoj gust.. a na temat gustow sie nie dyskutuje;)

SebastianNowak
Posty: 51
Rejestracja: 08 lut 2016, 18:48

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: SebastianNowak » 14 lut 2016, 20:22

Nie nie, mówię o tych squierach ze złotym logo. Bardzo przyzwoite tanie gitary. Oczywiście china ale w wykonaniu nie ma się do czego doczepić.

P.S
A odnoście "czarnego logo" to kilka komentarzy wcześniej opisałem krótką historię mojego Bulleta :)

Awatar użytkownika
LewY
Posty: 396
Rejestracja: 05 paź 2007, 20:07
Lokalizacja: z nienacka

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: LewY » 15 lut 2016, 21:03

Po dzisiejszym ogrywaniu gitar stwierdzam, że temat do zamknięcia ;)
To na napisałem w pierwszym poscie
a jeśli znajdę gitarę, która mnie zwali z nóg to od razu kupię.
Gibson Les Paul Standard Plus. Co prawda kosztuje 7 tysięcy ale jeszcze kilka godzin po ogrywaniu japa mi się cieszy. Niesamowite wiosło, stwierdzam, że warto poczekać i dołożyć te kilka "groszy".
Równie niesamowite wrażenie zrobił na mnie HERITAGE H150 LES PAUL (nie chcę niczego reklamować ale podzielę się linkiem: http://hrguitars.pl/gitary-elektryczne/ ... h-150.html ) jednak po podpięciu do prądu BURSTBUCKER PRO wygrało z Seymour Duncan Antiquity.

Tak, to było to czego oczekiwałem od gitary aby skusiła mnie do kupienia jej.
Nawet jeżeli to efekt placebo, skoro mam mieć radość i uśmiechać się na same wspomnienie gitary to stwierdzam, że warto poczekać pół roku/rok. Potem będę sobie pluł w brodę, że moja gitara nie daje mi tej radości, a mogłem trochę poczekać (a to chyba o radość z grania nam wszystkim chodzi?).
[img]http://www.gitaraelektryczna.pl/szukammuzyka/styles/prosilver/imageset/site_logo.gif[/img]
"With my feet upon the ground I move myself between the sounds and open wide to suck it in.
I feel it move across my skin"- Tool Lateralus

szpenio11
Zasłużony
Posty: 2006
Rejestracja: 27 cze 2011, 20:30

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: szpenio11 » 16 lut 2016, 9:46

Temat niech zostanie dla potomnych. Gibsony to bardzo wdzięczne wiosła jeśli ktoś nie jest uwikłany w stereotypy i strzela gadką o logo na główce. Grają na prawdę fajnie i są to wiosła na lata.

Na Twoim miejscu czatowałbym na jakieś używki, można dorwać w lepszej cenie takie samo wiosło :). Może jeszcze coś takiego?
http://allegro.pl/gibson-les-paul-stand ... ml#thumb/5
http://allegro.pl/gibson-les-paul-class ... 82797.html
Gibson Les Paul Standard 1989 Vintage Sunburst
Tanglewood TW45 Sundance
Marshall 8240 Stereochorus
Line 6 Pod HD500
Monster Rock Cables


Awatar użytkownika
LewY
Posty: 396
Rejestracja: 05 paź 2007, 20:07
Lokalizacja: z nienacka

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: LewY » 16 lut 2016, 13:30

Nowych nie chce bez możliwości ogarnia. Nie ważne jest dla mnie, czy to Gibson czy Defil, jak mnie zwali z nóg to go kupie.
Popatrzę, poszukam, w miarę możliwości poogrywam.
Odgrywanie tych kilku gitar otworzyło mi oczy na to, czego mogę oczekiwać od gitary.
Na ten moment jestem zaczarowany gibolem, ale konkretnie tym, którego ogrywałem ;-)
Muszę poszukać różnicy między classiciem, standard a standard plus :-)

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
[img]http://www.gitaraelektryczna.pl/szukammuzyka/styles/prosilver/imageset/site_logo.gif[/img]
"With my feet upon the ground I move myself between the sounds and open wide to suck it in.
I feel it move across my skin"- Tool Lateralus

CollectorPoland
Posty: 17
Rejestracja: 22 maja 2014, 12:13

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: CollectorPoland » 16 lut 2016, 14:37

O czym warto pamiętać w gitarach to to, że każda pomimo, że nawet ten sam model inaczej gra od innej. Czasami minimalnie inaczej, czasami różnice są bardziej słyszalne. Więc jeśli można mówić o gitarach, których marka gwarantuje jakość, to oznacza, że poniżej jakiegoś dosyć wysokiego poziomu żadna gitara z danej stajni nie zejdzie. Oczywiście jednak będą gitary, które powalają i takie, które są po prostu dobre. Ważny jest konkretny egzemplarz! Jesli kupujesz gitarę dla siebie na lata, nie jako ciekawostkę lub na handel, to nawet jeśli to nie jest okazja to bierz to , jak Ci się podoba. W Gibsonach, który teraz obniżył loty w jakości komponentów dobre egzemplarze są szczególnie istotne. Czy inne tańsze Gibony mogą grać lepiej? Oczywiśćie, ale jak nie ograsz, to się nie dowiesz. Różnice między Studio, Standard, Standard Plus, Traditional polegają na większej lub mniejszej zmianie w stosunku do oryginału z lat 50. Oprócz tego wiadomo dochodza takie kwestie jak: czy jest nakładka klonowa czy też nie, jakie pickupy, jaki lakier, czy znaczniki są z masy perłowej, czy to plastik, ile sezonowane było drewno, z jakiego sortu to drewno itp. Znajomy kolekcjoner z Szwajcarii miał kilka Gibsonów Les Paul Custom i wszystkich się pozbył na rzecz japońskich Tokai, Burny, bo po prostu dla niego grały lepiej. Inny szukał Gibona, tego, który ma to coś, ogrywał stare Gibony i nowe, w końcu wybrał wybrany z wielu GIbsona R9 Custom Shop. Znowu chodzi o konkrenty egzemplarz, który ma to coś, trzeba o tym pamiętać;)

Awatar użytkownika
LewY
Posty: 396
Rejestracja: 05 paź 2007, 20:07
Lokalizacja: z nienacka

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: LewY » 21 lut 2016, 15:51

Taka jeszcze myśl mi się nasunęła.
Ostatnio kilka modeli Greco ogrywałem- cenowo połowa tego co Gibol Stadard- wykonanie równie dobre jak w gitarach z wyższych półek.
Jeden model też mi przypadł do gustu- bardzo wyrównany poziom sygnału, wszystkie struny świetnie wybrzmiewały, zwarty i ładny środek, góra która nie skrzeczała, dół który się nie zamulał- gitara na sucho bardzo przypominała ogrywanego wcześniej gibola więc byłem dobrej myśli.
Po podpięciu pod piec już nie było tej samej euforii. Zaczynam się mimo wszystko zastanawiać, jak bardzo dużo mógł zrobić wzmacniacz na którym ogrywałem gibola, ile z tego siedziało w pickupach a ile w drewnie. Akustyka pomieszczenia, inne kable- sami wiecie ile rzeczy może wpłynąć na brzmienie.

Teraz pytanie- czy jest sens kupić znacznie tańszego japońca który ma około 40 lat na karku i wsadzić do niego burstbucker'y pro?
Na sucho bardzo mi odpowiadała, po podpięciu do prądu jest na tyle dużo zmiennych, że z dobrymi pickupami też wykręcę coś sensownego.
Warto się bawić w coś takiego?
[img]http://www.gitaraelektryczna.pl/szukammuzyka/styles/prosilver/imageset/site_logo.gif[/img]
"With my feet upon the ground I move myself between the sounds and open wide to suck it in.
I feel it move across my skin"- Tool Lateralus

kedar
Posty: 791
Rejestracja: 05 mar 2014, 19:27

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: kedar » 22 lut 2016, 8:46

Ja mysle ze warto.. szczegolnie jak masz na to ochote.
Z drugiej strony.. Gibsony sa naprawde zaj... wiosla mimo opini ze te roczniki sa do dupy .. lata 70 okej itp.. prawda ze wczesniejsze egzemplarze robione byly nie aaaz tak masowo.. i z wiekszym focusem.. niz teraz .. ale wciaz to tluste wioslsa.. wiec jak ci brzmienie pasuje to bierz. Zreszta tak jak napisales.. duuzo zalezy od wzmaczniacza... po 3 Brayan May.. zbudowal wioslo ze stolu i sam ponawijal przetworniki.. i?? I napier.. zaj..
Wiec.. czyz to nie jest tak ze złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy?? :king:

Awatar użytkownika
LewY
Posty: 396
Rejestracja: 05 paź 2007, 20:07
Lokalizacja: z nienacka

Re: Uniwersalna gitara warta swojej ceny

Post autor: LewY » 16 mar 2016, 18:33

Po wielu ogranych gitarach coś takiego udało mi się ustrzelić.
Początek lat 90, super wygodna, super ciężka :)
Brzmienie bardzo przyjemne, zabójczy sustain, przy graniu solówek bardzo "lejące" się dźwięki- dla mnie super. Bardzo fajnie wybrzmiewa środkiem, założyłem 10-52, wystroiłem w dropa i mam uśmiech na twarzy.
Dzięki za wszystkie sugestię i pomoc :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek
[img]http://www.gitaraelektryczna.pl/szukammuzyka/styles/prosilver/imageset/site_logo.gif[/img]
"With my feet upon the ground I move myself between the sounds and open wide to suck it in.
I feel it move across my skin"- Tool Lateralus

ODPOWIEDZ