Gitara rytmiczna do grania wesel do 3000 PLN.

ODPOWIEDZ
daniel
Posty: 2
Rejestracja: 26 cze 2012, 10:45

Gitara rytmiczna do grania wesel do 3000 PLN.

Post autor: daniel » 26 cze 2012, 18:50

Witam szanowne grono forumowiczów i uprzejmie proszę o pomoc w wybraniu odpowiedniej gitary.

Poszukuję gitary typu hollow lub semi-hollow body do weselnego grania. Do wydania na gitarę zagospodarowałem ok. 3000 PLN. Gram od kilkunastu lat, aczkolwiek nie uważam się za wirtuoza i raczej takim nie zostanę. Za solówki w naszym zespole odpowiedzialny jest saksofonista, ja zaś oprócz śpiewania zajmuję się rytmicznym podbijaniem akordów. Do tej pory grałem na akustycznym pudle Tanglewood'a, ale czuję, że nadszedł czas na zmiany. Byłaby to moja pierwsza gitara elektryczna.

Szukam nowej gitary. Nie mam preferencji co do drewna i układu przetworników - nie ukrywam, że jestem laikiem w tych tematach. Gitara może być kupiona przez Internet. Szukam gitary, która ładnie się prezentuje i sympatycznie brzmi, dlatego jestem zdecydowany na tzw. dżezówkę (chyba najbardziej podoba mi się typ hollow body). Krąg poszukiwań zawężam do gitar posiadających tremolo - taka to moja fanaberia. Nie posiadam wzmacniacza. To byłaby druga inwestycja (ok. 1000 PLN), dlatego będę wdzięczny za sugestie także w tej materii.

Byłem w kilku sklepach muzycznych, przewertowałem dziesiątki stron internetowych i wysłychałem sporej ilości próbek na YT. Poniżej zatem podaję modele, które zrobiły na mnie największe wrażenie z prośbą o ewentualne komentarze i sugestie:

Hofner Verythin HCT-VTH-ANB
Epiphone Emperor Swingster WR lub OR
Epiphone 50th Anniversary "1961" Casino TDV
Eastwood CLASSIC 6 DELUXE Orange lub Walnut
Hagstrom Tremar Viking Deluxe CRD lub WCT
Hagstrom Tremar HJ-500 CRD
Gretsch G5120 Orange
Gretsch G5122 Walnut

Z nieco wyższej półki zwróciłem uwagę na mało znane w Polsce gitary marki Peerless np. PEERLESS TONEMASTER PLAYER ORANGE. Oraz gitarę Godin 5th Avenue Uptown GT.

Będę wdzięczny za wszelkie pomocne informacje.
Dziękuję i pozdrawiam,
Daniel

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Gitara rytmiczna do grania wesel do 3000 PLN.

Post autor: woj74 » 26 cze 2012, 21:27

Z góry skazujesz się na stresy. Bigsby to jest bardzo niestabilne tremolo. Daj się przekonać do klasycznego TOMa.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

EooN
Posty: 912
Rejestracja: 09 lis 2009, 18:46
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Gitara rytmiczna do grania wesel do 3000 PLN.

Post autor: EooN » 26 cze 2012, 22:40

Grałem na Hagstromie Viking (ze stałym mostkiem) i baaaaaardzo dobrze leżała w łapie. Fajny ciężar, fajny gryf, gładka podstrunnica (sztuczny materiał, ale nie przeszkadza to w niczym). Osobiście uważam, że to jedne z najciekawszych gitar semi-hollow na rynku.

Co do wzmacniacza, to może zastanowiłbyś się nad PODem HD500? W warunkach weselnych dawałby Ci pożądaną elastyczność, presety, pedał ekspresji. Kosztuje trochę więcej niż 1000zł, ale wybierając Vikinga nie wykorzystałbyś całej kwoty 3000zł ;)
http://www.youtube.com/user/Eoon
Zapraszam na mój kanał YouTube!

daniel
Posty: 2
Rejestracja: 26 cze 2012, 10:45

Re: Gitara rytmiczna do grania wesel do 3000 PLN.

Post autor: daniel » 26 cze 2012, 23:21

Na Vikingu także udało mi się pobrzdąkać w Riffie, też miałem bardzo pozytywne odczucia
Tego Tremara HJ-500 niestety nigdzie nie mają.

A co powiecie na to ogłoszenie? - http://warszawa.gumtree.pl/c-Sprzedam-i ... Z381335555

Unguis
Moderator forum
Moderator forum
Posty: 3068
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Gliwice

Re: Gitara rytmiczna do grania wesel do 3000 PLN.

Post autor: Unguis » 27 cze 2012, 7:40

daniel pisze:Nie posiadam wzmacniacza. To byłaby druga inwestycja (ok. 1000 PLN), dlatego będę wdzięczny za sugestie także w tej materii.
Na gitarach sie nie znam, ale może w tej materii zdołam pomóc. Jeżeli masz 1000 zł na wzmacniacz i przeznaczeniem są chałtury to powiem - nie kupuj wzmacniacza ;) Po co masz nosić ciężkiego wzmaka, którego i tak pewnie będziesz musiał nagłośnić (a więc kolejny mikrofon i wkurzanie się z małą ilością miejsca na scenie). Zaproponowałbym Ci kupno jakiegoś multiefektu. Dlaczego? Duża uniwersalność brzmieniowa - chcesz twardego distortion, klikasz i masz. Chcesz ciepłego cleana - klikasz i masz. W przypadku wzmacniacza (zwłaszcza w takim budżecie) nie jest to do końca możliwe. No i jakoś milej nosi się taką kosteczkę od 20 kilowego wzmacniacza. Nagłośnienie nie stanowi problemu - wpinasz się bezpośrednio w mikser i lecisz na przodach ;)
W okolicach 1000 zł można znaleźć już coś sensownego, niestety najbardziej sensowne jednak będą używane.

Z używek - bez problemu znajdziesz Line 6 POD X3 Live, lub POD HD300. Z dwojga złego proponuję tą drugą opcję, ponieważ jest to nowsza jednostka, brzmi lepiej od poprzednika, a przede wszystkim jest bardzo user-friendly. X3 Live natomiast ma o wiele więcej teoretycznych możliwości do ustawienia. Jego wada - nie przeczytasz manuala minimum 5 razy, nawet nie uda Ci się go odpalić :mrgreen: . Co kto lubi ;) W każdym razie czego byś nie kupił z tych dwóch urządzeń, poziomem symulacji wzmacniaczy się nie zawiedziesz (zwłaszcza w HD).
Kolejną opcją jest używany Boss GT-10, która też jest bardzo ciekawym urządzeniem, gorszą co prawda od serii HD od Line 6, ale bardzo ładnie i ciepło brzmiącą. Największą przewagą tego urządzenia są genialne wręcz efekty przestrzenne i modulacyjne, które powalają na kolana. Do tego jest bardzo prosty w obsłudze. Symulacje są w porządku, jednak ta jednostka bardziej lubi współpracować ze wzmacniaczem niż z PA, jednakże daje to naprawdę radę. Na pewno jesteś w stanie kupić również starsze urządzenia typu POD XT Live, Boss GT-8 i niższe, ale dobra rada - nie patrz nawet na nie. To sprzęt z poprzedniej epoki.
Zoom G7.1ut lub G9.2tt - flagowe multiefekty ze stajni Zooma. Fajnie grają, są intuicyjne, ALE mają problemy z wyświetlaczem (praktycznie każdy egzemplarz po roku, półtora przestaje działać :D ). Nie będę się nad nimi rozwodził, uważam, że po prostu nie warto.

To tyle z używanych urządzeń. Zaproponowane przeze mnie multiefekty na pewno się sprawdzą, to mogę zagwarantować. Teraz może coś o urządzeniach, które mógłbyś kupić fabrycznie nowe ze sklepu. Przyznaję, że wyboru troszkę jest, jednakże nie wszystko jest wyborem dobrym. Moje propozycje:

Boss ME-25 lub ME-75 to dwa bardzo fajnie dźwięczące multi, banalne w obsłudze, o całkiem sporych możliwościach. Z tej dwójki zaproponowałbym ME-75 - duży może więcej ;) Przy tym możesz go używać jako typowego multiefektu, lub jako normalnego zestawu kostek (wspomniane wcześniej urządzenia również możesz używać w taki i taki sposób), co jest bardzo przyjemne. Dajmy na to grasz jakiś utwór na przesterze, przychodzi solówka i nie musisz zmieniać całego brzmienia tylko np. włączasz jakiś booster. I wszystko masz pod nogą ;)
Zoom G3 - fajna kosteczka, nowość od firmy Zoom, która ostatnio bardzo wzięła się za siebie i odbija się od przysłowiowego dna, na którym został już praktycznie tylko Digitech. Tak jak wcześniej wspomniałem - ładnie to dźwięczy. Sprzęt raczej dla minimalisty, ja osobiście nie dałbym w życiu prawie 8 stów za niego, uważam, że trochu za drogo w stosunku do jego możliwości. Już bardziej opłacałoby się kupić Zooma G5, który jest zajefajną podłogą, niestety nieco przekraczającą Twój budżet. Wysoka cena również wynika z faktu nowości. Może się troszku unormuje to niedługo, bo oba multi są zacne, ale naprawdę przydrogawe.
No i został już chyba tylko VOX Tonelab - troszkę "wintydżowa" konstrukcja, z lampą na pokładzie (która jak dla mnie to trochu pic na wodę, no ale cóż). Da się to ustawić, żeby grało całkiem zjadliwie. Nie powiem niestety za dużo, bo z wszystkich multi to chyba tego macałem najkrócej, odrzucał mnie po prostu :D

Miłego czytania elaboratu :D

Loki1
Posty: 35
Rejestracja: 25 cze 2012, 13:38

Re: Gitara rytmiczna do grania wesel do 3000 PLN.

Post autor: Loki1 » 27 cze 2012, 11:48

woj74 pisze:Z góry skazujesz się na stresy. Bigsby to jest bardzo niestabilne tremolo. Daj się przekonać do klasycznego TOMa.
Jeśli gitara z TOM'em to np. Epiphone Sheraton jest fajny, albo Casino jeśli chciałbyś P-90.
A co do Bigsby, nie jest ono znowu takie straszne... Musi byc poprostu dobrej jakości, jak wszystko.

ODPOWIEDZ