Sterling jp 100 lub gitara do 2800

ODPOWIEDZ
Kulpakulpakulpa
Posty: 4
Rejestracja: 30 maja 2012, 14:58

Sterling jp 100 lub gitara do 2800

Post autor: Kulpakulpakulpa » 30 maja 2012, 19:58

Proszę o pomoc w wyborze gitary, póki co jestem nastawiony na sterlinga czy za tą cenę kupie coś lepszego?

- Ile możesz przeznaczyć na kupno gitary.
2800
- Czyś nowy/a w tym sporcie, czy biegasz po gryfie wyczynowo (ile grasz).
2 lata
- Chcesz używaną gitarę czy nową.
raczej nową
- Co chcesz grać.
metal, rock instrumentalny
- Czy masz jakieś dodatkowe preferencje.
-
- Czy masz zamiar kupować przez internet.
nie
- jaki masz piec (Hughes Kettner silver 60)
+ preferowane drewno (-)
+ decha (-)
+ preferowany układ przetworników (HH)

Awatar użytkownika
vinta9e
Posty: 896
Rejestracja: 12 maja 2007, 17:23

Re: Sterling jp 100 lub gitara do 2800

Post autor: vinta9e » 31 maja 2012, 12:24

Kulpakulpakulpa pisze:czy za tą cenę kupie coś lepszego?
Np tego Dżeka: http://allegro.pl/jackson-dinky-xl-pro- ... 54017.html

W tej kasie znajdziesz całe zatrzęsienie superstratów bardzo dobrej klasy. Najlepsze japońskie Jacki i Kramery są na wyciągnięcie ręki. Analogicznie koreańskie LTD, Ricze, Schectery, przyzwoite Ibanezy (nie wierzę, że to napisałem).

W sklepie być może wytargujesz DK2 w tych pieniądzach, ale dzisiejsze Jacki to popłuczyny w porównaniu do Professionali z początku lat 90tych. Jeśli idzie o nowe gitary w tym budżecie, warto przyjrzeć się Schecterom.
gg: 7450270

Unguis
Moderator forum
Moderator forum
Posty: 3068
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Gliwice

Re: Sterling jp 100 lub gitara do 2800

Post autor: Unguis » 31 maja 2012, 12:36

vinta9e pisze:...przyzwoite Ibanezy (nie wierzę, że to napisałem).
Ja podobnież :D Czyżbyś się nawracał? :) A co do tematu - autorowi również polecałbym pchać się w instrument używany bo w takich pieniądzach wytargasz wiosło 2 klasy wyżej w praktycznie genialnym stanie.

Awatar użytkownika
vinta9e
Posty: 896
Rejestracja: 12 maja 2007, 17:23

Re: Sterling jp 100 lub gitara do 2800

Post autor: vinta9e » 31 maja 2012, 14:21

Unguis pisze:Ja podobnież :D Czyżbyś się nawracał? :)
Nie, nic z tych rzeczy. Dalej utrzymuję, że jest za miętki, choć całkiem grywalny ten Wizard II. Jakoś tak sprytnie są te wymiary podobierane, że w ogóle nie czuje się ogromnego rozmiaru progów (3,0 x 1,5 mm). Brzmieniowo dalej to nie to (za miętki!).
Po prostu lubię, i oczekuję, że gitara da więcej z dechy.

Moim zdaniem, w każdej dobrej gitarze występuje efekt synergii, tj. całość jest czymś więcej, niż sumą części. Kwestia proporcji kształtów i mas, twardości, doboru materiałów... Poszczególne egzemplarze potrafią się bardzo różnić - jedne są ciężkie, inne lekkie, grzbiet gryfu jest czasem bardziej spłaszczony, czasem bardziej zaokrąglony, etc.

Odpicowałem jednemu panu indonezyjskiego XP300. Posłuchałem go na sucho i myślę: galareta i buczenie, jak to ma grać? Gdy klient przytaszczył parę Merlinów Hellfire, kierowany znajomością ich charakterystyki i intuicją, złapałem się za głowę i powiedziałem: "Słuchaj, albo będzie bardzo dobrze i gitara przeniesie się na wyższy poziom, albo będzie megabieda i tona mułu". Zrobiłem szlif progów, polutowałem pikapy, ustawiłem i oddałem. Gość jest bardzo zadowolony, a zapłacił łącznie naprawdę nieduże pieniądze.

Na prototypowym hajgejnie wszystkie moje wiosła grały dobrze lub bardzo dobrze, a ibanezów nie dało się słuchać.
gg: 7450270

ODPOWIEDZ