Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

RadO
Posty: 3252
Rejestracja: 19 wrz 2007, 14:59
Lokalizacja: warszawa

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: RadO » 07 lut 2010, 16:01

ja wole używaną bo ją jak obtuke to mnie to leje a jak nową obtukę to kijowo bo potem też mnie to leje ale na początku wielka smuta ;]
www.amplab.pl najlepszy serwis wzmacniaczy lampowych fender, marshall, mesa, vox, peavey, VHT, suhr, amplab, naprawa piecy gitarowych, naprawa wzmacniaczy head i combo. naprawa wzmacniaczy warszawa - amplab
www.facebook.com/AmpLabWarszawa

Awatar użytkownika
wroorzek
Posty: 139
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:57

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: wroorzek » 08 lut 2010, 1:29

Uzywany wzmacniacz, ok. ale nie gitara. To ma byc pierwsza moja wlasna gitara, wiec chce, zeby byla tylko moja, no prawie :wink: Zwracam uwage na wyglad nie tylko dlatego, ze jestem dziewczyna :roll: Akurat wersja gothic podbiła nie tylko moje serce :D Ale wlasnie dlatego, ze podobno te najnowsze made in China sa gorsze niz te koreanskie, zastanawiam sie nad Vintage'owym vs6...i siedze i czytam, i ograne i "potrzymane" i wciaz nie wiem :roll:
[color=#000080]Wytrzaśnięty boczkowy złodziej:mały, ciepły, puszysty, okrągły i na dwoch łapkach. I noc nie chciała odejść...wypłosz[/color]

Awatar użytkownika
vinta9e
Posty: 896
Rejestracja: 12 maja 2007, 17:23

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: vinta9e » 08 lut 2010, 4:40

współczuję.
gg: 7450270

Awatar użytkownika
hax
Posty: 15
Rejestracja: 19 sty 2010, 15:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: hax » 09 lut 2010, 19:48

wroorzek pisze:Uzywany wzmacniacz, ok. ale nie gitara.
Gdzie Ci się udało w ogóle na żywo zobaczyć gitarę Vintage???

Ja w Warszawie od 1,5 tygodnia walczę, żeby kupić sprzęt tej firmy. Z danych na stronie dystrybutora wynika, że tylko dwa sklepy w stolicy sprzedają Vintage. W jednym z nich mają 1 (słownie: jeden) egzemplarz w cenie o 100 zł wyższej niż gdzie indziej (pewnie dlatego nikt nie kupił). W drugim sklepie byłem raz, wysłałem dwa e-maile, wykonałem 3 telefony w ciągu ostatniego 1,5 tygodnia i cały czas czekają na dostawę (a to dystrybutor im nie wysłał, a to kurier jeszcze nie dojechał). Wynikałoby z tego, że na ponad 2-milionowe miasto jest dostępny jeden egzemplarz gitary Vintage VS6 ;) No chyba, że jeszcze w jakimś muzycznym można kupić ten sprzęt w Warszawie.

PS. Jak Vintage to wiśniowy (cherry), a nie czarny -- bardziej klasyczny kolor w moim przekonaniu.
[img]http://img13.imageshack.us/img13/1293/pasekgitarowy.jpg[/img]

Awatar użytkownika
wroorzek
Posty: 139
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:57

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: wroorzek » 10 lut 2010, 2:10

Hehe, nie tylko zobaczyć, ale i potrzymać :wink: Pozatym znajomy jest posiadaczem Vintage'a v100. Tu te gitary są na wyciagnięcie reki :mrgreen:I teraz Cię zaskoczę, nie mieszkam w Polsce :D
A cenowo? Ten konkretny model, w "moim" sklepie, ok.170 funtów. Nie chciałabym Cię wprowadzić w błąd, bo nie jestem pewna, ale chyba istnieje możliwość zakupu w tym sklepie, nawet jesli mieszkasz w Polsce..I nie obawiałabym się o jakość przesyłki, bo ten sklep jest jednym z najlepszych, jakie dane było mi poznac.
Co do koloru, jeśli chodzi o vs6, to oczywiście, że tylko cherry; chociaż jak ją zobaczyłam, to leciutko się rozczarowalam, mogłaby być bardziej matowa i bardziej wpadać w ten wiśniowy kolor, ale teraz to się czepiam :wink:
Ja jednak skłaniam się ku epiphonowi, duży wpływ ma na to waga gitary, bo ja sama do najcięższych i największych nie należę i nie chciałabym się nabawić jakiegoś przeciążenia mięśni :mrgreen: Granie ma być przyjemnością, nie męczarnią :wink: Poza tym brzmienie też niczego sobie, ma to "mięsko" ktore lubię. obiecuję pochwalić się zakupem :wink:
[color=#000080]Wytrzaśnięty boczkowy złodziej:mały, ciepły, puszysty, okrągły i na dwoch łapkach. I noc nie chciała odejść...wypłosz[/color]

JacekP
Posty: 19
Rejestracja: 01 lut 2010, 8:55

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: JacekP » 12 lut 2010, 11:19

Moim zdaniem nie można od razu zjechać tak ani Epiphone, ale Corta ani innej firmy.
Corty i Epiphony to na prawdę bardzo dobre gitary i każdy to potwierdzi.
Cały "myk" polega na tym że trzeba tylko dobrze przyglądać się sprzętowi i kupić dobrze wykonaną gitarę.

Proszę mi wierzyć ale wszystkie gitary do 3-4 tysięcy nie są WSZYSTKIE idealne. Każda firma robi czasem buble, jedna częściej, druga rzadziej. W przypadku Epiphone to prawda, że duża część tych gitar produkowana w chinach jest robiona na przysłowiowy "odpier:)" ale gdy jednak znajdziemy okaz bez skazy (co na prawdę nie jest aż takie trudne) to staniemy się fanami marki Epiphone. Wiem to z własnej autopsji bo po swoje wiosło jechałem jakieś 200km bo w okolicy były a to z krzywym gryfem, a to ze źle nabitymi progami itd.

Moim zdaniem G400 będzie na prawdę dobrym sprzętem na początek pod warunkiem że egzemplarz będzie w porządku.

To jest tylko moje zdanie poparte własnym doświadczeniem a nie opiniami innych.

Pozdrawiam, Jacek
Epiphone Les Paul Standard (transparent amber)
Cort Z22 Zenox (black mat)
Line 6 Flextone III XL 150W + Line 6 FBV2

Awatar użytkownika
Zuzu
Posty: 135
Rejestracja: 25 gru 2009, 14:46
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: Zuzu » 12 lut 2010, 11:51

JacekP pisze: Corty i Epiphony to na prawdę bardzo dobre gitary i każdy to potwierdzi.
Ja nie potwierdzę =/ Zaglądałeś "do środka" swojego Epiphonea? Pooglądaj sobie zdjęcia jakie wstawił Woj, w którymś z tematów.
JacekP pisze:Proszę mi wierzyć ale wszystkie gitary do 3-4 tysięcy nie są WSZYSTKIE idealne.
Coś namieszałeś w tym zdaniu... Wiadomo, że może nie będą idealne, ale kupując Gibsona mam raczej pewność, że nie będzie tam żadnych większych usterek albo niedociągnięć (przynajmniej nigdy się nie spotkałem z takimi modelami, a trochę tego oglądałem).

Awatar użytkownika
zombiak
Doradca
Doradca
Posty: 2059
Rejestracja: 19 sie 2008, 22:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: zombiak » 12 lut 2010, 11:55

JacekP pisze:że duża część tych gitar produkowana w chinach jest robiona na przysłowiowy "odpier:)" ale gdy jednak znajdziemy okaz bez skazy (co na prawdę nie jest aż takie trudne) to staniemy się fanami marki Epiphone.
Jak dla mnie bez sensu. Jeżeli firma nie potrafi wyprodukować WIĘKSZOŚCI swoich gitar w przyzwoitej jakości, to jak niby mam być jej fanem? Firmę ceni się jeżeli jest sprawdzona, jej produkty mają powtarzalną, wysoką jakość, wszystkie wyroby grają co najmniej przyzwoicie. Jak mam grzebać w stertach śmiecia żeby wygrzebać coś dobrego to równie dobrze mogę grzebać w SkyWayach, bo też rzekomo trafiają się "okazy bez skazy" - kto wie, może zostanę nawet endorserem? Wszak dobra firma jest!
Ibanez Artist MIJ / Squier Jagmaster MIJ / Umu WH-10 / T-Rex Mudhoney / Egnater Tweaker

Awatar użytkownika
Zuzu
Posty: 135
Rejestracja: 25 gru 2009, 14:46
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: Zuzu » 12 lut 2010, 11:58

Bo to tak już jest, że ktoś albo kocha na zabój albo nienawidzi Epi.

JacekP
Posty: 19
Rejestracja: 01 lut 2010, 8:55

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: JacekP » 12 lut 2010, 14:43

Zuzu pisze:Bo to tak już jest, że ktoś albo kocha na zabój albo nienawidzi Epi.
Pitolisz brachu aż w oczy szczypie. Ja swojego Epiphone'a nie ubóstwiam i nie idealizuje go, ani nie ukrywam wad. szybko korodujący osprzęt, ciężar, tandetnie zrobiona elektronika- tego nie ukrywam ale są plusy takie jak wykonanie elementów drewnianych, lakierowanie b. precyzyjne, głębokie brzmienie, klucze Grover'a, licencja Gibsona.
Lubię tą gitarę za kształt, barwę, brzmienie, gruby gryf, wygodę grania ale nienawidzę za to, że muszę patrzeć jak na śrubkach osadza się rdza, jak elementy śniedzieją itd.

Zombiak;

Napisałem, że felerne modele stanowią dużą część tych wiosełek a nie większość- a to różnica.
Wiadomo że Epiphone to nie Gibson i nie ma co się spodziewać po gitarze 3-4 razy tańszej że będzie taka jak jej Gibsonowski odpowiednik.

Mnie nie stać jest na Gibsona Les Paula Standarda bo sporo kosztuje, ale chciałem mieć namiastkę tej żywej legendy no i mam.

Nie mówię, że Epi ma wyższość nad innymi gitarami bo przez to, że te gitary są produkowane w Chinach im się obrywa. Sam napis "handcrafted in china obliguje nas do takiego myślenia że to co chińskie jest źle. Moim zdaniem jak ktoś chce mieć Les Paula lub SG i nie stać go na Gibsona (tak jak mnie) to przy niewielkim wysiłku może mieć Epiphone'a dobrze wykonanego jeśli trochę poszuka. Takie jest moje zdanie.

Jakby rzeczywiście te gitary były tak tandetne to wydaje mi się, że nie byłyby dostępne w RENOMOWANYCH sklepach muzycznych i nie wisiały razem z Gibsonami, Fenderami, PRS'ami.

Tyle ode mnie. Pozdrawiam
Epiphone Les Paul Standard (transparent amber)
Cort Z22 Zenox (black mat)
Line 6 Flextone III XL 150W + Line 6 FBV2

Awatar użytkownika
zombiak
Doradca
Doradca
Posty: 2059
Rejestracja: 19 sie 2008, 22:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: zombiak » 12 lut 2010, 15:17

JacekP pisze:]są plusy takie jak wykonanie elementów drewnianych, lakierowanie b. precyzyjne
http://forum.magazyngitarzysta.pl/viewt ... ta#p289805
Precyzyjne, my ass, jak by powiedzieli Amerykanie. O warstwie lakieru jak skorupa żółwia nawet nie wspomnę.
licencja Gibsona.
Sklejkowy Epiphone Special też ma licencję Gibsona, a jakoś jest bardziej po stronie "paździerzy". Tak samo swego czasu Squier by FENDER (ej, firma legenda!) Bullet był robiony ze sklejki i rozpadał się w rękach. Znowu - licencja, my ass. Ten napis napędza im klientów (takich jak Ty) i nic więcej.
Jakby rzeczywiście te gitary były tak tandetne to wydaje mi się, że nie byłyby dostępne w RENOMOWANYCH sklepach muzycznych i nie wisiały razem z Gibsonami, Fenderami, PRS'ami.
RENOMOWANYCH, oh la la! :lol: Sklep ma za zadanie SPRZEDAŻ produktów, im tak naprawdę wisi czy gitara jest z honduraskiego mahoniu czy ze sprasowanych chińskich gazet. O jakiej renomie my tu mówimy? W tym kraju najwięcej sprzedaje się Epiphonów, Squierów i Cortów, i na tym jest główny zysk sklepów muzycznych - ludzie nie mogą pozwolić sobie na Gibole ze sklepu więc na potęgę kupują taniochę, interes się kręci. Po raz trzeci już - renoma, my ass. W renomowanych sklepach obok Fendera Am. Standard wisi Epi Special z laminatu, i nic w tym dziwnego, oni tylko sprzedają.

Żeby nie było - owszem, trafiają się dobre Epi, nie twierdzę, że nie. Pisałem to już kilka razy, powtórzę raz jeszcze - gdyby Epi Standard NOWY chodził w cenie swoich używek, tzn. 1000zł, wtedy miałoby to jakiś sens. Epiphone to gigant, i mógłby sobie pozwolić na takie coś, bo i tak by na tym zarabiał, kusząc "licencją" Gibola i nazwiskami Slasha, Zakka Wylde'a etc. W obecnej sytuacji jednak, kiedy Standard kosztuje 1500+, a modele "sygnowane" około 3 tys. złotych (!) nie ma mowy o jakiejkolwiek solidności, renomie etc. To jest śmiech na sali, po prostu.

Za 1500-3000 ma się Tokaia, Greco, Arię, Ibanezy Performery, Ibanezy Artisty (także te koreańskie) etc. i o nich można mówić, że są "namiastką" legendy (niekiedy nawet jej dorównując, a jakże). I to nawet instrumenty, które swego czasu były "budżetowe", tak jak Epi właśnie.
Ibanez Artist MIJ / Squier Jagmaster MIJ / Umu WH-10 / T-Rex Mudhoney / Egnater Tweaker

Awatar użytkownika
Zuzu
Posty: 135
Rejestracja: 25 gru 2009, 14:46
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: Zuzu » 12 lut 2010, 19:04

@JacekP
Właśnie widać jak bardzo nie jesteś zapatrzony w swoją gitarę ^^ Wiesz dlaczego Epiphony są w jak Ty to napisałeś "renomowanych sklepach"? Bo jest ogromna ilość ludzi, którzy są naiwni i je kupują właśnie dlatego, że mają licencję Gibsona. Kupują gitarę wartą maksymalnie 1000 zł, dodatkowe 500 płacą za niewielki napis Gibson, a czasami jeszcze dodatkowe 500 za to, że to sygnatura. Jak ktoś chce mieć namiastkę Gibsona to kupuje stare japońskie wiosło z lat 80, które zjada każdego Epiphonea na miejscu. Najbardziej szokuje mnie to, że część osób kupuje Epiphony w cenie powyżej 3 tysięcy złotych (Gibsona SG można bez najmniejszych problemów wyrwać w cenie do 2500, a za 3k można spokojnie kupić LP Studio).

P.S.
Jakbym miał Epiphonea to najmniejszym dla mnie problemem byłyby korodujący osprzęt ^^

JacekP
Posty: 19
Rejestracja: 01 lut 2010, 8:55

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: JacekP » 12 lut 2010, 22:53

Widzę, że trafiłem na tak elitarne środowisko, że gitary rzędu kilku tysięcy to "pikuś".
Zuzu pisze:P.S.
Jakbym miał Epiphonea to najmniejszym dla mnie problemem byłyby korodujący osprzęt ^^
Mam nadzieję, że lepiej się poczułeś pisząc tak, bo to wg mnie nie jest żaden argument lecz żałosna próba prowokacji.

Najbardziej rozśmiesza mnie fakt że "stare japońskie wiosło z lat 80-tych zjada każdego Epiphone'a na miejscu".

Wracając do przykładu tego Customa sygnowanego przez Zakka Wylde'a.
Przeglądałem kiedyś amerykańskie forum mylespaul.com i tam jest taki szczegółowy poradnik jak rozpoznać oryginalne chińskie epi od podróbki. Niektóre podróbki były tak wierne, że od oryginału można było odróżnić je tylko tym, że miejsca potencjometrów były oddalone o kilka mm od siebie. I to już jest masakra.
Numery seryjne były nawet w porządku, kształty, wszystko dosłownie wyglądało OK.
Myślę, że dlatego tak często zdarzają się buble. Sam się bardzo zdziwiłem tym co przeczytałem i aż sam swojego Les Paula pomierzyłem na każdy możliwy sposób i na szczęście odetchnąłem z ulgą. Większość z nas nawet nie ma pojęcia czy nasz sprzęt to rzeczywiście to co kupiliśmy.

Nie mam zamiaru się kłócić z tym czy Epiphone to szajs czy nie. Wyraziłem tylko swoją opinię bo od tego jest forum. Jeśli się ktoś z tym nie zgadza to mam to tak na prawdę gdzieś. Nie bronię marki którą mam i nie jestem w nią zapatrzony. Jedynie przedstawiam swoje uwagi poparte doświadczeniem i wiedzą a nie ogólnie panującymi opiniami Tyle.
Pozdrawiam
Epiphone Les Paul Standard (transparent amber)
Cort Z22 Zenox (black mat)
Line 6 Flextone III XL 150W + Line 6 FBV2

Awatar użytkownika
zombiak
Doradca
Doradca
Posty: 2059
Rejestracja: 19 sie 2008, 22:16
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: zombiak » 12 lut 2010, 23:00

JacekP pisze:Większość z nas nawet nie ma pojęcia czy nasz sprzęt to rzeczywiście to co kupiliśmy.
Właśnie zasugerowałeś, że w wychwalanych przez Ciebie "renomowanych sklepach" sprzedają chińskie podróbki chińskich podróbek Gibsonów, którymi są de facto gitary Epiphone. Bo skąd indziej miałyby się brać chińskie paskudne podróbki w takich ilościach? ;] Epi to bardzo przeciętne gitary za wygórowaną cenę, z małymi wyjątkami, jednak nie tak licznymi jak twierdzą fani Epi - bo każdy z nich ma "wyjątkowo udany egzemplarz". Na tym proponowałbym zakończyć dyskusję.
Ibanez Artist MIJ / Squier Jagmaster MIJ / Umu WH-10 / T-Rex Mudhoney / Egnater Tweaker

Awatar użytkownika
Zuzu
Posty: 135
Rejestracja: 25 gru 2009, 14:46
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: Zuzu » 12 lut 2010, 23:13

JacekP pisze: Najbardziej rozśmiesza mnie fakt że "stare japońskie wiosło z lat 80-tych zjada każdego Epiphone'a na miejscu".
Wytłumaczy mi ktoś co jest takiego śmiesznego w tym FAKCIE ? =/
JacekP pisze:Jedynie przedstawiam swoje uwagi poparte doświadczeniem i wiedzą
Ciekawi mnie tylko ile lat ma tego doświadczenia i jak szeroka jest jego wiedza ^^

Proponuje zamknąć temat. Niedomówienia można zawsze wysłać na PW.

ODPOWIEDZ