Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Awatar użytkownika
proxy
Posty: 178
Rejestracja: 19 sie 2009, 13:43
Lokalizacja: Opole

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: proxy » 13 lut 2010, 12:29

No tak, jak ktoś zaczyna mieć niepoprawne politycznie, odmienne zdanie, to następne w kolejce pytanie dotyczy doświadczenia owego delikwenta. :lol: Tylko czytając każdy kolejny temat odnośnie zakupu gitary, mam dziwne wrażenie, że zaczyna umierać Wasz obiektywizm. Jestem przekonany, że doświadczeni koledzy na pewno poleciliby mi dobrą gitarę, ale po drodze "wystrzelali" wszystkie inne dobre modele, ze względu na przekonania.
[url=http://www.userbars.com][img]http://img220.imageshack.us/img220/813/userbar770188.gif[/img][/url]

Awatar użytkownika
wroorzek
Posty: 139
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:57

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: wroorzek » 14 lut 2010, 2:06

A ja czasem odnosze wrażenie, że większość forumowiczów "zaczynała" (z lekką ironią) na gibsonach z najwyzszej półki albo innych takich, "mając" (tu również lekka ironia) mesę albo marshalla...a cała reszta to shit..przepraszam za lekkie odbiegnięcie od tematu :wink:
[color=#000080]Wytrzaśnięty boczkowy złodziej:mały, ciepły, puszysty, okrągły i na dwoch łapkach. I noc nie chciała odejść...wypłosz[/color]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: NiecnyKsiaze » 14 lut 2010, 13:41

Proxy, wroorzek, trzeba trochę obiektywizmu.

Wielu z naszych kolegów ma i miało styczność z rozmaitymi gitarami. Zaczynali od taniego sprzętu, potem potrzeby wzrastały. Nabrali doświadczenia. Dziś wiedzą, że używany Squier z takiego-a-takiego rocznika, że taki a taki Mayones itd. itp. są dobrymi gitarami do danego gatunku muzyki na początek i takich rad udzielają. Przeważnie radzą używki i nie robią tego w żadnym innym celu tylko żeby pytającemu oszczędzić wydatku i zaproponować sensowną gitarę za małe pieniądze. Nierzadko tania używka jest ładnie wypieszczona przez poprzedniego posiadacza, drewno dojrzało, osprzęt możliwe ze wymieniony. To nie są takie głupie rady.

Masowo produkowane nowe gitary azjatyckie bywają przede wszystkim niestarannie wykonane - nabicie i obróbka progów nierzadko woła o pomstę do nieba. Drewno - no czego oczekiwać za niewielkie pieniądze, z osprzętem to samo. Cóż, ja zaczynałem od Stagga S300. Kiedy biorę go dziś do ręki, z przerażeniem dotykam spiczasto zakończonych, kaleczących palce progów, nie mówiąc o reszcie osprzętu i wykonaniu czy o drewnie. Planowałem zakup nowego Squier Telecastera - kolega z Forum złapał mnie za rękę i sprzedał mi meksykańskiego Fendera. Jakościowo i brzmieniowo dobry zakup. A potem sprzedałem Fendera i kupiłem stareńką japońską gitarę (tak jak wielu kolegów tu robi). Po remoncie mam wiosło którego nie sprzedam i które wygasiło mi potrzebę zakupów kolejnych gitar - mam TĘ gitarę o której marzyłem.

Wzmacniacze? Zaczynałem od VOXa Pathfinder 10. Jedyne co w nim grało ładnie to clean. Po nabyciu PODa (rada kolegów z Forum) większość moich potrzeb została spełniona. Owszem - kupiłem też później lampę (do potrzeb zespołowych) -- także za radą kolegów z Forum! - i wiem jak gra lampa, a dzięki mądrym radom nie wydałem za fajną lampkę kroci. Co nie zmienia faktu, że 95% moich potrzeb spełnia POD. I teraz ktoś na Forum pyta: "Doradźcie wzmaka do... 400, 700, 1000 zł, granie w domu". Koledzy mowią - weź PODa, a pytający kręci nosem, że POD to nie to ;-) Tymczasem pomijając że ktoś musi mieć mocny piec do zespołu i rzeczywiście musi kupić porządny tranzystor (cena!), to powiem, że do domu albo POD, albo lampa ;-) OK?

Reasumując - wielu kolegów naprawdę wie co mówi, pomaga, doradza choć nie musi, niestety pytający często "wie lepiej", nie pyta, ale szuka potwierdzenia słusznosci swego wyboru. To są pieniądze kupującego - chcesz taką a taką gitarę czy wzmacniacz - kupuj - ale nie potępiaj tego, że ktoś chciał pomóc.

Pozdrawiam serdecznie.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
Zuzu
Posty: 135
Rejestracja: 25 gru 2009, 14:46
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: Zuzu » 14 lut 2010, 14:50

@Proxy, wroorzek
Ja zaczynałem od nowego Corta z serii G, za którego dałem ponad 500zł. Był to dość kiepski zakup zważywszy na to, że po roku gryf zaczął się nie przyjemnie wykrzywiać na różne strony, a po jednym z uderzeń gitara straciła duży kawałek lakieru, który odpadł razem ze sporym kawałkiem drewna (które nawiasem mówiąc wyglądało jak sklejka...). Pojawiały się również problemy z "wejściem na kabel" (odkręciła mi się kiedyś nakrętka i całość jakoby wpadła do środka, a obecnie gniazdo się wykrzywiło i poluźniło, wystarczy lekko poruszać kablem i wszystko brumi). Po kilku latach obcowania z gitarami wiem, że nie kupiłbym tego wiosła (a już na pewno nie nowego). Co do Epi, to mogę z pewnością powiedzieć, że nie mam żadnych uprzedzeń. Jak zaczynałem to sam chciałem kupić sobie SG Speciala, bo to prawie jak Gibol i grali na tym dawno temu The Beatles... Teraz jednak wiem, że to dość kiepska i nie warta polecenia firma. Podam przykład kolegi, który kupił sobie wersje 100. W ciągu 4 dni od zakupu poodpadały mu wszystkie gały (każdego dnia jedna xD). Oczywiście to tylko jedna z jego licznych przygód =p

Aby "pokazać" mój obiektywizm, dodam, iż mam innego znajomego, który posiada Epi Made in Korea. Jest to całkiem przyzwoity sprzęt. Ma dobrze nabite progi, jakość wykonania nie jest najgorsza. Po wymianie kluczy i nieco mulących przetworników, ma naprawdę dobre wiosło. Teraz jest zupełnie inaczej. Produkcja jest chińska, a stosunek ceny do jakości spadł na samo dno.

@wroorzek
Nie każdy Marshall dobrze gada... Seria MG jest co najwyżej przeciętna, a w moim osobistym odczuciu nawet beznadziejna. I kto tutaj kieruje się stereotypami i przekonaniami ^^?

EDIT
Zapomniałem wspomnieć o wzmacniaczu... Pierwszy sprzęt? Ok. 8-10 letni sprzęt firmy Box ^^ Jak zaczynaliśmy grać z pierwszym zespołem, to podłączało się pod to bass, elektroniczną perkę i jeszcze wokal na dobitkę!

Awatar użytkownika
wroorzek
Posty: 139
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:57

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: wroorzek » 17 lut 2010, 13:18

Zuzu pisze:@wroorzek
Nie każdy Marshall dobrze gada... Seria MG jest co najwyżej przeciętna, a w moim osobistym odczuciu nawet beznadziejna. I kto tutaj kieruje się stereotypami i przekonaniami ^^?
Ja tylko uogólniłam :)
A co do mojego epi..jak narazie rewelacja :D
[color=#000080]Wytrzaśnięty boczkowy złodziej:mały, ciepły, puszysty, okrągły i na dwoch łapkach. I noc nie chciała odejść...wypłosz[/color]

Awatar użytkownika
proxy
Posty: 178
Rejestracja: 19 sie 2009, 13:43
Lokalizacja: Opole

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: proxy » 17 lut 2010, 23:29

@Niecny&Zuzu

Ja w żadnym wypadku nie podważam doświadczenia kolegów i nie wątpię, że na pewno można polegać na ich zdaniu. Napisałem tylko, że czasem odnoszę wrażenie iż przekonania biorą górę nad obiektywizmem. Myślę, że pewne słowa po prostu nie chcą przejść przez gardło ;). Mam wrażenie, ze Cort będzie zawsze zły bo to Cort :). Mam Cort'a i zgadnijcie co było pierwszą rzeczą jaką zrobiłem kiedy trafiłem na forum? Po przeczytaniu tylu negatywnych opinii dokładne oględziny - gryf, wystające progi, osprzęt, itd. Jak przeczytałem o nagminnie źle nabitych progach godzinę spędziłem nad gryfem sprawdzając progi Wojowym sposobem na "kartę kredytową" :lol: . Doświadczenie moje niewielkie, ale wzrok mam dobry :). Poza słabszymi elementami takimi jak klucze czy elektronika (podrzędne pickupy) nie mam się czego przyczepić. Już kiedyś napisałem, że dzielnie znosi moje fanaberie, eksperymenty z różnymi rozmiarami strun, korekcje gryfu czy wpinanie i wypinanie kabla kilka razy dziennie.

Troszkę bardziej poważnie - zdaję sobie sprawę, że tani instrument nigdy nie będzie "doskonały". Niektóre dyskusje na temat tego który instrument będzie lepszy, ten za 500 czy taki za 650, dla kolegów profesjonalistów mogę być po prostu śmieszne. Kiedyś zapytałem Amoresa o gitarę, to mi powiedział, że mam sobie wybrać taką jaka mi się podoba, bo do pewnej kwoty one są wszystkie takie same. Więc może czasem zamiast napisać, że wiosło tej firmy jest do bani bo tak, a to będzie lepsze bo jest lepsze, lepiej napisać jak za te skromne pieniądze nie trafić bubla.
[url=http://www.userbars.com][img]http://img220.imageshack.us/img220/813/userbar770188.gif[/img][/url]

JacekP
Posty: 19
Rejestracja: 01 lut 2010, 8:55

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: JacekP » 18 lut 2010, 22:58

Zuzu pisze:Aby "pokazać" mój obiektywizm, dodam, iż mam innego znajomego, który posiada Epi Made in Korea. Jest to całkiem przyzwoity sprzęt. Ma dobrze nabite progi, jakość wykonania nie jest najgorsza. Po wymianie kluczy i nieco mulących przetworników, ma naprawdę dobre wiosło. Teraz jest zupełnie inaczej. Produkcja jest chińska, a stosunek ceny do jakości spadł na samo dno.
Rozumiem, że kolega zmienił koreańskiego Epi na chińczyka dzięki czemu masz totalny wgląd w gitarę produkcji chińskiej :?


Co do porad to niedługo szykuję prezentację mojego Flextone'a właśnie z Epi bo o flexie na YouTube jest mało próbek i przy okazji chciałbym pokazać jak potrafi zabrzmieć sprzęt za 3500zł (za co nie kupiłoby się porządnego nowego Gibsona którego tandetną kopią z suszonego bambusa która nadaje się na rozpałkę pod ognisko jest Epi)

kol. Niecny swój sprzęt podał w innym kontekście niż Ty, Zozu. Niecny chciał pokazać, że nie każdy zaczynał od Gitar rzędu 7000 w górę i niektórzy potrafią docenić to co mają.

Ludzie! Gibsona kupuje się już albo na scenę, albo do domu, ale gdy ma się kasę. W żadnym prawie pisanym i nie pisanym nie jest napisane, że "obowiązkiem każdego gitarzysty jest posiadanie Gibsona, oraz potępianie chińskich jego kopi, Amen".

Zozu, myślisz, że jakbym miał pieniądze to nie kupiłbym Gibsona? Kupiłbym (Desertburst'a :twisted: ).


Slash zaczął grać na hiszpańskiej jednostrunówce, (Zozu- przykro mi, to raczej nie był Gibson :cry: )

Temat dotyczy gitary "na początek" więc raczej NIE GIBSONA, a co więcej autor pyta czy EPI G400 będzie ok na początek? i tutaj z czystym sumieniem można podpowiedzieć: Tak, będzie OK. G400 będzie ok, wygodna bardzo gitara, łatwy dostęp do wyższych progów, nie sklejkowa tylko że chińska. Jak ma Cię zabić to, że chińska to nie kupuj.

Moja odpowiedź w tym temacie: Jeśli G400 będzie bez wad powstałych z niedbałości producenta i uszkodzeń mechanicznych to okaże się bardzo dobrą gitarą na początek.

Pozdrawiam
Epiphone Les Paul Standard (transparent amber)
Cort Z22 Zenox (black mat)
Line 6 Flextone III XL 150W + Line 6 FBV2

Awatar użytkownika
wroorzek
Posty: 139
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:57

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: wroorzek » 23 lut 2010, 12:55

JacekP pisze:
Zuzu pisze:Temat dotyczy gitary "na początek" więc raczej NIE GIBSONA, a co więcej autor pyta czy EPI G400 będzie ok na początek? i tutaj z czystym sumieniem można podpowiedzieć: Tak, będzie OK. G400 będzie ok, wygodna bardzo gitara, łatwy dostęp do wyższych progów, nie sklejkowa tylko że chińska. Jak ma Cię zabić to, że chińska to nie kupuj.

Moja odpowiedź w tym temacie: Jeśli G400 będzie bez wad powstałych z niedbałości producenta i uszkodzeń mechanicznych to okaże się bardzo dobrą gitarą na początek.
Pięknie spuentowałeś ten temat :)
[color=#000080]Wytrzaśnięty boczkowy złodziej:mały, ciepły, puszysty, okrągły i na dwoch łapkach. I noc nie chciała odejść...wypłosz[/color]

Awatar użytkownika
GhostDog
Posty: 101
Rejestracja: 04 cze 2010, 17:10

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: GhostDog » 28 cze 2010, 21:47

ozywie na nowo ten temat
dzis mialem okazje ogrywac sobie vintage'a vs6
byl beznadziejny, bardzo brzeczaly strun na niektorych progach, w tym samym dniu gralem na trzech epi g400 i znacznie lepsze wrazenie na mnie zrobily, no, oprocz jednego ktory mial troche za wysoka akcje strun

damian102
Posty: 1
Rejestracja: 11 cze 2013, 14:31

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardr

Post autor: damian102 » 17 cze 2013, 11:56

czy ktoś wie za ile kupię uzywanego epiphona g 400 ?

joonecky
Posty: 774
Rejestracja: 18 maja 2012, 18:15

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardr

Post autor: joonecky » 17 cze 2013, 12:32

Vintage V100 CS
Laney CUB 12

tank
Posty: 31
Rejestracja: 01 lip 2015, 14:03

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardr

Post autor: tank » 02 sty 2016, 20:15

Z drugiej strony żeby ta gitara nie miała wytartych progów do 0, bo ... no wiadomo :).

Co do rys- jeśli ktoś miałby tanio do sprzedania bardzo porysowanego Gibson'a... to bym go naklejkami poobklejał :)

Pro Guitar
Posty: 3
Rejestracja: 24 wrz 2017, 20:32

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardr

Post autor: Pro Guitar » 04 paź 2017, 22:45

Jeżeli chodzi o lekce gry na gitarze w Warszawie na bielanach serdecznie zapraszam do http://www.proguitar.pl

cagrisur
Posty: 1
Rejestracja: 07 cze 2022, 11:31
Kontakt:

Re: Czy Epiphone G400 będzie OK na początek i do rock, hardrock?

Post autor: cagrisur » 07 cze 2022, 12:43

nie można tak postąpić z Epiphone, ale Cort lub inną firmą.
Corty i Epiphony to naprawdę dobre gitary i wszyscy to potwierdzą.

umarkhan
Posty: 19
Rejestracja: 29 mar 2022, 15:04

translators

Post autor: umarkhan » 09 cze 2022, 15:22

Hi there! You make so many good points here that I read your article a couple of times. This is really nice content for your readers. certified translators in las vegas

ODPOWIEDZ