Testy gitar akustycznych

Rozmowy dotyczące gitar akustycznych oraz klasycznych.
Awatar użytkownika
ksantyp
Posty: 263
Rejestracja: 29 gru 2007, 1:09
Lokalizacja: NTK
Kontakt:

Testy gitar akustycznych

Post autor: ksantyp » 06 cze 2008, 20:33

Próbki akustyka czeskiego lutnika Franciszka Furcha
Furch d20cm
HANDMADE.
OK.2002
Gra mój koleżka Gucio - właściciel


http://ksantyp.mp3.wp.pl/?tg=L3Avc3RyZW ... c5Lmh0bWw=
---------
EASTWOOD LA125
Próbki taniej chińskiej gitarki akustycznej EASTWOOD LA125E
Kosztowała 40 funów
Gra mój kolega Gucio

http://ksantyp.mp3.wp.pl/?tg=L3Avc3RyZW ... c4Lmh0bWw=

--------------------
Yamaha fg230 - próbki starej dwunastki

Próbki wiosła dwunastostunowego
Yamaha fg230
Z późnych lat siedemdziesiątych.
Made in Japan
Gra mój kolega Gutek, właściciel wiosła.I troszkie ja...

http://ksantyp.mp3.wp.pl/?tg=L3Avc3RyZW ... cwLmh0bWw=

------------
Warunki nagraniowe

Nagrano na kompa z emu0404 przez mikrofon shure c607 i preamp art v3 u mnie w domu w Londynie.
Nagrania nie są poddane żadnej obrobce.
http://www.youtube.com/user/ksantyp77

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 06 cze 2008, 20:38

Hm, ksantyp. Że Furch jest niezły to wiemy. Niemniej, ciekawe by było nagranie w porównywalnych warunkach kilku różnych gitar z różnych półek - ale zawsze sprawdzone egzemplarze właścicieli, nie sztuki ze sklepów.

Dodatkowy kłopot to kwestia akustyk kontra elektroakustyk. Co do akustyka, to różne mikrofony będą mialy wpływ. Co do elektroakustyka to nie tylko kwestia gitary i przetwornika, ale także ustawień EQ.

Może kiedyś zaproszę TheVice, żeby pograł na co najmniej 2 różnych gitarach w kontrolowanych warunkach - może być ciekawie. TheVice uznał subiektywnie AEL40SE jako gitarę słabszą od jego Marrisa. Warto więc zrobić ślepe testy. Musi grać ten sam gitarzysta -- i te same melodie, akordy.

Mam pomysł - zlot mazowieckich gitarzystów w ich akustykami i sesja nagraniowo/testowa! Heh, dać Bluegrassowi te różne gitary, niech zagra dla porównania. Byloby ciekawie, nie?

Dziękuję ksantyp za współpracę w porządkowaniu tematu! Proponuję, by i inni zamieszczali tutaj próbki. NK
--------
EDIT:
Ksantyp, nie chcę krytykować. Sam używam do wokalu C608, niemniej do wyłapania niuansów brzmieniowych gitar akustycznych (poza brzęczeniem struny w Eastwoodzie) trzeba by chyba lepszego mikrofonu. To co pokazałeś, brzmi ogólnie tak samo, pomijając że "dwunastka" gra inaczej niż "szóstka" i inaczej niż źle wyregulowany Eastwood.

Boję się, że dowolny rasowy elektroakustyk pobilby te nagrania na łeb, na szyję. Ale dziękuję za otworzenie ciekawego tematu.

Pozdrawiam,
Antek
Ostatnio zmieniony 08 cze 2008, 6:10 przez NiecnyKsiaze, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ksantyp
Posty: 263
Rejestracja: 29 gru 2007, 1:09
Lokalizacja: NTK
Kontakt:

Post autor: ksantyp » 06 cze 2008, 21:52

Jak tylko kupię dwa mikrofony czyli sm57 i jakis pojemnościowy próbki będą lepsze.
Ten c607 to jest totalna kupa...
http://www.youtube.com/user/ksantyp77

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 06 cze 2008, 22:14

Podobno są niedrogie pojemnościowe wielkomembranowe. Chyba takiego Ci trzeba.

C607 jest OK jak wymagania nie są duże. Do moich nagrań wokali wystarczają, nikt z mojego projektu Pavarotti nie jest ;)
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Próbki z Ibaneza AEL40SE

Post autor: NiecnyKsiaze » 07 cze 2008, 20:20

Kontynuując temat testów zamieszczam 4 próbki z elektroakustycznego Ibaneza AEL40SE. Jest to gitara z pudłem super-jumbo i cutawayem, płytą wierzchnią z litego świerku, bokami i tyłem ze sklejki jaworowej i mahoniowym gryfem. Wyposażona w przetwornik elektroakustyczny B-Band UST (pojemnościowy) pod mostkiem i pre-amp Ibaneza SRTn na licencji B-Band. Ciekawą cechą jest wyjście nie tylko na jack, ale także wyjście XLR. Pre-amp posiada wbudowany tuner. Cena do 1500 zł (poza Warszawą ;-))

Próbka 1
Próbka 2
Próbka 3
Próbka 4 <-- stare, nie pamiętam na 100% warunków. Nagrywane w Audacity.

Warunki nagrania: Kablem XLR na mikser, stamtąd przez interfejs USB do programu Reaper (poza próbką 4). W próbkach 1, 2 oraz 4 wyłącznie regulacja przy pomocy EQ pre-ampu. Próbka 3 ma celowo zdjęte basy i pokrętło Shape ustawione na maksimum.

Gra akordowa akompaniująca oraz solo - kostką. W próbce 4 gra palcami.

Struny - w nagraniach 1, 2 i 3: Dean Markley Blue Steel Acoustic CL (12-54). W nr 4 Dean Markey Blue Steel Acoustic TLT (11-52).
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

pzapart
Posty: 7
Rejestracja: 28 maja 2008, 21:40
Lokalizacja: Dębica

FENDER JG-26 SCE

Post autor: pzapart » 29 sie 2008, 10:31

FENDER JG-26 SCE

Gitara z pudłem Jumbo i cutawayem. Płyta wierzchnią z litego cedru, boki i tył ze sklejki mahoniowej. Gitara jest nowa (kupiłem 2 tygodnie temu za 1450 zł), struny oryginalne jeszcze nie zmieniane (nawet nie wiem jakie, chyba coś Fendera). Elektronika Fishman classic 4T. Nagranie tworzyłem w programie Audacity. Gitare bardzo polecam ;) (tylko te struny musze wymienic) :)

http://www.wrzuta.pl/audio/2xJ4GgZX1z/cos_tam_2

waldek-j
Posty: 228
Rejestracja: 04 mar 2009, 2:38
Lokalizacja: USA

Post autor: waldek-j » 29 mar 2009, 19:55

dwunastka taylora swierk/mahon, struny trzynastki, strojona 2 tony nizej

http://www.mediafire.com/?miikbnt4zzd

http://www.mediafire.com/?2hjqqkidczd

rozmiar jumbo, nagranie malym kondenserem akg, bez eq i efektow

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

LAGi 300D i DCE, Takamine 321C i 530C, Ibanez AEL20

Post autor: NiecnyKsiaze » 17 lip 2009, 23:54

Odświeżę temat. Dzisiaj ograłem sporo gitar. Postawiłem takie zadanie:

"Gitara elektroakustyczna estradowa do 2000 zł lub nieco drożej". Niech sobie pisze kto chce, dla mnie elektroakustyk estradowy:
1. Ma wbudowany tuner
2. Ma zaczep do paska przy gryfie
3. Brzmi dobrze z pudła, ale przede wszystkim przez nagłośnienie.
Czynniki subiektywne to wygodny gryf, dobra fabryczna regulacja, o jakości wykonania nie wspominając.

Zacząłem od warszawskiego Rock'n'Rolla przy ul. Armii Ludowej. Jak wspomniałem, mają tam głównie Epiphone i Corty, ale nową linią są gitary LAG.

Wcześniej ogrywałem czysto akustyczną gitarę LAG 4S300D. Zajefajna gitarka! Mięciutka, wygodna, ładna, jak dla mnie (czyli subiektywne) doskonałe brzmienie do akompaniamentu akordowego. Ma nawet hehe zaczep do paska przy gryfie! Cena ok. 1160 zł (ceny podaję z głowy).

Ale szukałem elektroakustyka i sprowadzono do sklepu parę 4S100DCE, jedną 4S200DCE na zamówienie i jedną 4S300DCE żebym mógł sobie ograć. Powiem tak: Gdyby to był mój pierwszy elektroakustyk albo gdybym nie miał elektroakustyka a potrzebowałbym na szybko na estradę - wziąłbym. Jakie są plusy tej gitary?
Po pierwsze, wbrew temu co jest napisane na stronach LAG Guitars na szczęście testowana gitara miała jakiś klasyczny przetwornik zamiast elektromagnetycznego Shadow Nanomag. Rewelacją w tej gitarze jest nowatorski preamp ze specjalnym EQ. To naprawdę rewelacja! Otóż normalnie w elektroakustyku mamy w EQ basy, środek i soprany. Oprócz tego może Shape czy Presence. Żeby ukręcić jakieś sensowne brzmienie, można osiwieć... albo posłużyć się dobrym multiefektem. Tymczasem w LAGach zrobiono tak: Zbadano jak poustawiane są suwaki 31-kanałowego studyjnego equalizera dla pięciu typowych zastosowań akustyka. Charakterystykę tych ustawień "wbito" (analogowo!) w EQ gitar LAG. Nazywa się to LAG Studio. Jakie wrażenia? Doskonałe.
Otóż brzmienia ustawia się tak łatwo jak przełącznikiem wielopozycyjnym w gitarze elektrycznej. W pozycji 1 mamy typowe brzmienie gitary folkowej. W pozycji 2 fingerstyle - sprawdziłem działanie na strunach basowych - pięknie podkreślone. W pozycji 3 typowe brzmienie gitary rytmicznej (wyjęty środek, lekko zaakcentowane basy, bez przesady, żeby basy nie dudniły). Nie pamiętam jak nazywa się pozycja 4, ale daje szalenie jasne brzmienie, takie jakie wykorzystuję w wielu piosenkach mego zespołu. Na koniec pozycja 5, jazzowa, przepięknie ciemne brzmienie! Wykonanie gitary - nienaganne! Strój - doskonały! Założone Elixiry i po stanie strun widać, że świeżutka dostawa - gitary nie poleżały.
Skoro tak spodobał mi się LAG, czemu nie kupiłem?
1. Brak tunera
2. Brak zaczepu na pasek przy gryfie (a model akustyczny ma!)
3. Brzmienie... nie dorównywało niestety mojemu Ibanezowi AEL40SE do którego porównywałem wszystkie testowane gitary.
Ocena: Za te pieniądze (ok. 1500 zł) bardzo dobra gitara półprofesjonalna z dobrą elektroniką. To ostatnie jest bardzo, ale to bardzo ważne, do czego zaraz dojdę.

Pojechałem do Riff Megastore. O Riffach napisano dość - obsługa i wybór towaru oraz jakość mnie więc nie zaskoczyły. Sprzedawca któremu wyznałem czego potrzebuję poinformował mnie, że gitara spełniająca moje oczekiwania w cenie do 2000 zł to utopia, wobec czego skromnie wskazałem mego Ibka za 1500 zł i nareszcie zaczęliśmy rozmawiać. Ale zacznę od tego, ze Tanglewoody za 5000-6000 zł miały pozrywane struny...

Kryho, uwaga!
Takamine EG530C występowała w dwóch egzemplarzach - kolorze czarnym (2590 zł) i kolorze bardziej naturalnym (proponowano znaczącą zniżkę ceny, gdyż gitara się nie bardzo sprzedawała od dłuższego czasu).

Egzemplarz czarny był bardzo dobry: Tuner, zaczep, porządny EQ, dobra regulacja fabryczna, piękne brzmienie, bardzo klasyczne, dorównujące mojemu Ibkowi (choć lekko inny charakter, bardziej typowy dla folkowego akustyka). Bardzo istotne, że na nagłośnieniu grała "jak z pudła" - cecha dobrej gitary elektroakustycznej. Ogólnie fajna gitara. Szkoda że czarna (łatwo się brudzi) i za droga na mój budżet, a wciąż jednak nie powaliła brzmieniem - mnie nie powala, subiektywnie. Bo jak mówię, brzmienie piękne ale nie w moim stylu. Ciekawostka: Gitara nówka z dostawy miała... skorodowane struny.

Egzemplarz naturalny nie był już taki dobry. Przede wszystkim szumiała elektronika, gitara gorzej wyregulowana (możliwe że z powodu zbyt długiego leżenia w sklepie i pewnie lutnik by nie minął). To zdyskwalifikowało brązową EG530C.

Ograłem dużo tańszą Takamine EG321C. I tutaj szok, zarówno pozytywny jak i negatywny. Pomijam, że gitara nie ma tunera i zaczepu przy gryfie. Jaki pozytyw? Brzmienie z pudła. Ludzie, to grało jak 530C! Negatyw? Brzmienie przez elektronikę PRZERAŻAJĄCO ZŁE. Kicha, mówię Wam. I moja rada - jak chcecie fajną gitarkę, nawet sklejkową (EG321C jest taka), to bierzcie czyste akustyki Takamine, G220, G320, te sprawy. Brzmienie doskonałe. Nie bierzcie tanich elektroakustyków tej firmy. Szumią, a brzmienie przez nagłośnienie żałosne.Przynajmniej w tym co miałem w rękach.

I niespodzianka na koniec. Wziąłem do ogrania Ibaneza AEL20. Gitara ta (ok. 1500 zł) różni się od mojej AEL40SE tylko tym, że moja gitara jest zdobniejsza, piękniej wykonana, ale brzmieniowo itp są to te same gitary. Brzmienie - z pudła i przez nagłośnienie takie jakie znam i kocham. I oczywiście to czego się spodziewałem - TWARDA i nie chodzi o akcję strun. Jak oni robią takie twarde gitary to nie zgadnę ;-) Jeżeli macie świadomość, że wymiana siodełka za jakiś czas (w komplecie jest jedno zapasowe) będzie bólem, że zmiana gniazda jack też prosta nie będzie, a lubicie twarde gitary - bierzcie tę - brzmienie to wynagrodzi.

A dla mnie znów nie było estradowego elektroakustyka do 2000 zł w Warszawie... ;-)
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Morgan Guitars WL-07

Post autor: NiecnyKsiaze » 04 sie 2009, 8:18

Mogę polecić wszystkim zainteresowanym zakupem niedrogiego akustyka:
Morgan Guitars model WL-07.

Gitara typu dreadnought, płyta wierzchnia z cedru, kolor naturalny matowy. Egzemplarz który miałem w rękach (i Yffan też) jest elegancko wykonany, doskonale stroi, mięciutki, ma bardzo dobre brzmienie, a kosztuje 550 zł.

Gitarę ogrywaliśmy w sklepie "Muzyk" u p. Łakomskiego w Pruszkowie. Polecam zainteresowanym warszawiakom wycieczkę do Pruszkowa. W ogóle "Muzyk" to ciekawy sklep. Nie było razu, żeby przy wizycie w sklepie nie znaleźć jednej sztuki bardzo fajnego akustyka bez elektroniki.

memo
Posty: 1
Rejestracja: 30 sie 2009, 16:52

Re: Testy gitar akustycznych

Post autor: memo » 30 sie 2009, 17:35

Witam!

Jako, że przerabiałem ostatnio dość intensywnie zakup gitary elektroakustycznej, pozwolę sobie napisać kilka zdań w tym temacie.
Jako gitarzysta wykorzystujący od dawna (to już chyba 15 lat? :) gitarę elektryczną i od nie tak dawna gitarę klasyczną stwierdziłem, że pora na elektroakustyka. Na zakup gitary przeznaczyłem 2000 zł. Założeniem było, aby gitara brzmiała dobrze z pudła, a dopiero potem z układu (układ zawsze można zmienić w razie potrzeby). Przed zakupem, jako osoba bez doświadczenia i rozeznania w elektroakustykach, posiłkowałem się tym i innymi forami w celu obrania pewnych typów.
Po takiej lekturze liderami stały się Ibanez AEL40 oraz T.Burton SE2006.
Rozpocząłem zatem wędrówki po trójmiejskich sklepach muzycznych, grałem niemal na wszystkim co było w zasięgu moich finansów: Cort, Epiphone, Takamine, T.Burton, Ibanez, Garrison, LAG i pewnie jeszcze inne, których nazw sobie już nie przypominam.
Wrażenia? Wcześniejsi faworyci kompletnie mnie rozczarowali! Grając na T.Burtonie miałem wrażenie jak by płyta wierzchnia była zbyt cienka i jakoś tak dziwnie rezonowała... ciężko opisać to wrażenie. Ibanez AEL40 nie dość, że nie przygotowany do gry i musiałem prosić pana o wyregulowanie gryfu zanim jeszcze mogłem na niej zagrać (Interton-Gdynia) to na dodatek z uszkodzonym tunerem. Brzmienie... jak dla mnie nie ma tu o czym pisać. Moim zdaniem tej gitarze zdecydowanie brakuje dołu, a płaci się tu chyba przede wszystkim za napis "Ibanez" i za układ B-Band, który ta gitara posiada.
Przyszedł więc czas, żeby szukać własnych faworytów. I tak w drugim dniu poszukiwań trafiłem do sklepu Riff, gdzie wpadł mi w oko Garrison AGD300. Dla mnie była to zdecydowanie najlepsza gitara z którą się dotąd spotkałem. Ogrywałem ją dosyć długo, między czasie porównując z innymi gitarami w tym przedziale cenowym. Wróciłem do domu, żeby sobie jeszcze wszystko poukładać i przemyśleć (nie lubię pochopnie podejmować decyzji) i następnego dnia pojechałem do Riffu z zamiarem zakupu wspomnianego Garrisona. Jednak jako, że po drugiej stronie ulicy mieści się sklep R'N'R postanowiłem wstąpić tam wcześniej i ten ostatni raz się rozejrzeć. Ująłem więc w dłoń po raz kolejny polecanego przez sprzedawcę Corta i kiedy ten już się oddalił, za plecami dostrzegłem gitary LAG, o których nic wcześniej nie słyszałem, a i sprzedawca słowem o nich nie wspomniał. Chwyciłem więc LAGa 4S400DCE i... szczęka mi opadła. Zdecydowanie najlepsza gitara na jakiej dane mi było zagrać w tym sklepie! No i pojawił się dylemat: Garrison czy LAG ? I tak oto biegałem od Riffu w którym był Garrison do R'n'R w którym był LAG. Kiedy grałem na Garrisonie byłem przekonany do Garrisona, a kiedy grałem na LAGu, to on przekonywał mnie do siebie. Między czasie na Garrisona udało się uzyskać dobry rabat, więc decyzja była trudna.
W końcu jednak zdecydowałem się na LAGa, ale żeby nie było zbyt łatwo pojawił się kolejny dylamat: 4S400DCE czy 4S300DCE? Po długich zmianach i po poproszeniu sprzedawcy, żeby teraz to on pograł, a ja posłucham obu gitar z pewnej odległości w końcu zdecydowałem się na LAGa 4S300DCE i za (o ile dobrze pamiętam) ok. 1800 zł wyjechałem ze sklepu z gitarą w sztywnym futerale. Dopiero po powrocie do domu zapoznałem się co nieco z marką LAG, bo tak naprawdę kupiłem "markę" o której wcześniej nic nie słyszałem.
Piszę to po to, żeby pokazać, iż wybór gitary to sprawa bardzo indywidualna i raczej nie polecam kupowania "wiosła" z netu na podstawie kilku przeczytanych opinii. Choć może nie mając porównania można być zadowolonym z przypadkowej gitary, ale to przecież nie o to chodzi. Warto więc przed zakupem grać na czym się tylko da i wyrobić sobie własne opinie. A taki dobrze zrealizowany blind test jest świetnym pomysłem!
Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
aX_
Posty: 22
Rejestracja: 29 lip 2009, 21:31

Re: Testy gitar akustycznych

Post autor: aX_ » 02 wrz 2009, 10:39

Witam w gronie posiadaczy LAGa 4s300, no tyle ze ja bez elektroniki, ale zadowolony jestem tak samo :)

marczeski
Posty: 28
Rejestracja: 10 sie 2009, 10:55

Re: Testy gitar akustycznych

Post autor: marczeski » 07 wrz 2009, 19:35

Jak widać memo nie gitara gra, ale konkretny egzemplarz. Nawet to jak stare są fabryczne struny na gitarze. Gratuluję przemyślanego wyboru.

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Re: Testy gitar akustycznych

Post autor: NiecnyKsiaze » 25 lut 2010, 23:43

Kochani - niejaki Krzysztof Malinowski dał jakiś czas temu w prezencie mojemu przyjacielowi gitarę akustyczną Yamaha FG720S. Gitara wyregulowana "jak przez lutnika" (;-)) oczywiście.

Oniemiałem. Dawno nie miałem tak wygodnej i pięknie brzmiącej gitary w rękach. Na strunach 0.012 wygoda gry jak na elektryku i cudowne brzmienie. Jakby kto szukał gitary czystego akustyka za 1200 zł to serdecznie polecam.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

igorro
Posty: 424
Rejestracja: 13 lut 2011, 17:45

Re: Testy gitar akustycznych

Post autor: igorro » 17 mar 2012, 10:19

Takamine TSF48C

Elektro akustyk z serii PRO. Pudło typu NEX ( takie mini-jumbo ) z cutway.
Top lity świerk , tył lity palisander , boczki sklejka palisandrowa.
Gryf mahoniowy z hebanową podstrunnica.
Preamp to natywna , hybrydowa ( lampa 12AU7 + "krzem" ) i unikalna za razem konstrukcja
Takamine o nazwie CoolTube z uzyciem lampy elektronowej zasilanej niskim napięciem.
To mój pierwszy , własny akustyk , więc wybierany był bardzo starannie.
Nie chciałem wiosła w typie "generatora G-dura" ( :D ) , a zdecydowanie coś z punktowym , soczystym
"odejściem" w klimatach "coryellowskich". Myślę , że ta gitara spełnia te wymogi.

Pierwszy egzemplarz wrócił do Sprzedawcy z uwagi na skandaliczne szumy preampu oraz niewielkiego
"wilka" na dźwięku F# na strunie A2.
Kolejny ( i aktualny ) egzemplarz też szumi w kategoriach "pogromcy szumów" , ale jest już to do przyjęcia
w nagraniach z preampu. Szumy są na poziomie -60db i można w nagraniach nad nim zapanować.
Ta wiosło również ma "wilka" w identycznej pozycji jak poprzednie , więc chyba "te typy tak mają".
Na szczęście "wilk" jest tylko jeden i wybrzmiewa wyższymi alikwotami
i nie jest przez to tak bardzo uciążliwy, więc wiosło zostaje u mnie.

Brzmienie gitary jest bardzo zbalansowane . Nie jest to gitara do "zamiatania" w podkładach popowych
o wyeksponowanej , "perlistej" górze i głębokim dole i ogólnym "gęstym" timbrze.
Źle znosi "mocną rękę", bo brzmienie robi się nieładnie "krzykliwe" . Jest raczej cicha "z pudła".
Idealne dla dla niej jest "klimatyczne" , "jazzowe" granie , jeśli grający oczekuje bardzo selektywnego
i szczegółowego dźwięku.
Brzmienie z preampu zaskakująco dobre. Można by się rozwodzić nad "sensem technologiczny" użycia
lampy zasilanej "bakteryjką" , ale co by nie powiedział , ten preamp gra i to IMO bardzo dobrze.
Sygnał z toru lampowego jest domiksowywany do półprzewodnikowego toru głównego i wzbogaca
go o dodatkowe harmoniczne. Finalnie uzyskujemy dobrą namiastkę "mikrofonowego" soundu
lecz o większej "precyzji".

Na koniec sampelek: ( takie pierwsze wprawki na akustyku ,więc sorki :))
Nagranie z preampu , balans pomiędzy torem lampowym a "krzemowym" 70/100
http://www.mebleokazja.pl/music/acousti ... tic-1.flac

Bilecka
Posty: 1
Rejestracja: 29 lis 2013, 16:12

Re: Testy gitar akustycznych

Post autor: Bilecka » 29 lis 2013, 16:16

Dawno dawno temu miałam EASTWOODa, ale szczerze to nie polecam. Szału nie ma. Już lepiej za te kilka stówek kupić coś używanego bardziej markowego.

ODPOWIEDZ