O nagłośnieniu i monitorowaniu zespołów akustycznych

Rozmowy dotyczące gitar akustycznych oraz klasycznych.
Awatar użytkownika
zurek
Posty: 361
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Post autor: zurek » 27 paź 2008, 11:26

jak waszym zdaniem lepiej naglosnic akustyka? di-box do stolu czy piec (nawet tanszy, powiedzmy leney) i mikrofon np. sm57 :)
[color=#800040][b]Nobody knows where you are, how near or how far.[/b][/color]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 27 paź 2008, 11:30

Moim zdaniem najlepszy jest taki schemat:

Własny piec akustyczny jako prywatny odsłuch estradowy i z niego linią do konsolety nagłośnieniowca. Mowa o elektroakustyku.

W przypadu "czystego" akustyka naturalnie dobry mikrofon pojemnościowy.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
zurek
Posty: 361
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Post autor: zurek » 27 paź 2008, 13:52

czyli lepiej zagra z lini niz z mikrofonu ?
[color=#800040][b]Nobody knows where you are, how near or how far.[/b][/color]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 27 paź 2008, 13:58

Widzisz, w grze akustycznej przeważnie nie mówimy o kształtowaniu brzmienia. W większości sytuacji im zabrzmi naturalniej, tym lepiej (ew jakiś delay, chorus). Wzmacniacze akustyczne są przeważnie "przezroczyste" brzmieniowo. Stąd sygnał z linii jest adekwatny. Równie dobrze możesz wpiąć elektroakustyka w linię bez pieca i słuchać się z monitora. Piec daje komfort.

Naturalnie, mikrofonem też wolno.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
zurek
Posty: 361
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Post autor: zurek » 27 paź 2008, 14:12

czy piec nie wplywa jakos z nacznie na brzmienie gitary?

wlasnie ostatnio bawie sie akustykiem z delaem i chorusem i nawet fajne to to :) a jak by zabrzmialo jakby puscil giare + efekty bezposrednio do konsolety?
[color=#800040][b]Nobody knows where you are, how near or how far.[/b][/color]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 27 paź 2008, 15:31

Dobry piec akustyczny nie zmienia brzmienia gitary.

Robią tak, żurek. Robią. Puszczają elektroakustyka + efekty do konsolety. I to nawet gra. Niemniej, doświadczeni koledzy mówią, że dzięki piecowi masz niesamowity komfort. Ustawiasz tak sobie, jak zechcesz, żeby się dobrze usłyszeć. Zapanujesz nad sprzężeniami, bo dźwięk z monitora nie będzie wpadał do gitary. A jak grasz z innymi, to Pan Akustyk da trochę Ciebie innym na odsłuchy i też będą wiedzieli co grasz.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
zurek
Posty: 361
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Post autor: zurek » 27 paź 2008, 16:38

aa :D czily piec poprostu sluzy jako odsluch a nie jako urzadzenie do upiekszania brzmienia tak jak piece do elektryka ?
[color=#800040][b]Nobody knows where you are, how near or how far.[/b][/color]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 27 paź 2008, 16:41

Tak, właśnie! Ja, rychtyk! ;-)
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
zurek
Posty: 361
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:03
Lokalizacja: Tarnobrzeg

Post autor: zurek » 27 paź 2008, 20:47

uf czyli jeden wydatek narazie z glowy :)
[color=#800040][b]Nobody knows where you are, how near or how far.[/b][/color]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 06 sty 2009, 13:37

Odświeżę i ten temat, bo wcześniej jak widzę nie wszystko było na 100% prawdziwe.

Piec akustyczny na estradzie może pełnić dwie role:
1. Bliski odsłuch
2. Kształtowanie brzmienia

W pierwszym przypadku wzmacniacz stoi blisko grającego tak, żeby gitarzysta (czy inny grajek akustyczny) po prostu dobrze się słyszał. Jeśli mowa o dużej estradzie z monitorami, prosi się w tym przypadku nagłośnieniowca, żeby zdjął gitarę z najbliższego odsłuchu. Bez nagłośnienia estradowego piec jest zarówno odsłuchem jak i częścią nagłośnienia np. pubu.

W drugim przypadku muszą być dostępne monitory estradowe. Piec można postawić daleko od siebie, ustawić w nim brzmienie, zarówno przy pomocy EQ jak i np. reverbu, dostawia się mikrofon do celów nagłośnienia, a słucha się siebie przez monitory.

W obu przypadkach prawidłowe przekazanie sygnału do systemu nagłośnienia to mikrofon przy piecu.

Wielka liczba gitarzystów grających na elektroakustykach wybiera najprostsze rozwiązanie - wpina się bezpośrednio do gniazdka prowadzącego do konsolety nagłośnieniowca. Nagłośnieniowiec pomaga dobrać barwę dźwięku i pogłos, odsłuch jest z monitorów. Można i tak, ale wtedy tracimy tak naprawdę kontrolę nad brzmieniem, trudniej jest wyeliminować sprzężenia, wszystko zależy od inżyniera dźwięku.

A tutaj inny rider mojego zespołu:
Obrazek

sebasw
Posty: 807
Rejestracja: 30 wrz 2007, 22:29
Lokalizacja: małopolska

Re: O nagłośnieniu i monitorowaniu zespołów akustycznych

Post autor: sebasw » 25 lis 2009, 16:12

Witajcie!

Od niedawna wkroczyłem w świat koncertowania akustycznego i od razu mam problem :)

Podłączam swoją gitarę elektroakustyczną (dobry, stary instrument + dobre piezo aktywne) bezpośrednio do miksera - dalej końcówka mocy i kolumny. Brzmienie jednak jest dziwne... dużo bardziej sztuczne niż gdy np. podepnę gitarę do TonePorta, w którym ustawie jakieś symulacje wzmacniacza akustycznego i odsłuchuję na średniej jakości monitorach.

Ogólnie na koncertach brzmienie jest bardzo zimne, nie do końca takie jakiego szukam.

Co robię źle? czy tylko zabawa EQ miksera mi pomoże? czy powinienem dokupić dibox (ale po co skoro siedzę od miksera ok. 2 metrów i kabel jest krótki).
Mam dokupić jakąś kostkę? nie mam kompletnie pojęcia, w co zainwestować, nad czym się skupić w ustawianiu sprzętu itp.

Liczę na pomoc.

Pozdrawiam
Seba
http://www.myspace.com/sebastianwrobel

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Re: O nagłośnieniu i monitorowaniu zespołów akustycznych

Post autor: NiecnyKsiaze » 30 lis 2009, 11:37

Seba, jest to znane zjawisko. Wiele przetworników i pre-ampów gitar elektroakustycznych pozostawia wiele do życzenia. Pisał o tym kiedyś Michał Lewandowski. To na przykład różni gitary Takamine za 1000 zł od takich za 4000. Dotyczy to niestety także elektroakustycznych mandolin, skrzypiec...

Rozwiązaniem jest -- tak tak -- procesor gitarowy. Model dobrego wzmacniacza do brzmień czystych - celem ocieplenia brzmienia, EQ... Różni używają różnych. Znam gości co wpinają akustyka w PODa XTL, w M-Audio Black Boxa, w multi serii AX Korga i tak dalej. Niestety, ciężko doradzić coś konkretnego. Każdy orze jak może.

Dodam, że dobry nagłośnieniowiec potrafi pomoc kręcąc gałami w mikserze, ale dobrych panów akustyków co wiedzą co robić jest mało. A i oni nie wykręca nic z niedoskonałego przetwornika. Procesor gitarowy daje w tej sytuacji naprawdę wiele.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

sebasw
Posty: 807
Rejestracja: 30 wrz 2007, 22:29
Lokalizacja: małopolska

Re: O nagłośnieniu i monitorowaniu zespołów akustycznych

Post autor: sebasw » 30 lis 2009, 15:16

Na razie zobaczę, co mi poprawi combo akustyczne (pisałem, że kupiłem ZAR A-40).

Ogólnie piezo mam raczej dobre (B Band AST 1470), a gitarka też raczej zawodowa, poza tym jak nagrywam przez tone prota - jakieś symulacje wzmaków, to jest mega czad, więc kwestia którą proponujesz - procka, jest ciekawym pomysłem. Obecnie będę testował jak z moim rackowym intellifexem będzie to działać.

Pozdrawiam
Seba
http://www.myspace.com/sebastianwrobel

walther
Posty: 31
Rejestracja: 29 sty 2012, 0:25

Re: O nagłośnieniu i monitorowaniu zespołów akustycznych

Post autor: walther » 02 lut 2012, 1:06

Odświeżę temat i dla zainteresowanych (trochę kasiastych ;)) zaproponuję inny, lepszy zestaw. Gitara wpięta w l.r.baggs para acoustic di (preamp i dibox w jednym, super urządzenie) wyjściem symetrycznym do multikora bądź konsolety, line outem z para acoustic di do swojego pieca na odsłuch. Do zestawu można dorzucić (co proponuję) jakiś efekt pogłosowy (lexicon, t.c. electronic.)
yamaha ll6 + aer ak 15 plus > Planet Waves PW-CT-04 > sr technology jam 100

ODPOWIEDZ