Uzytkowanie i obsluga gitary- kilka praktycznych uwag

Rozmowy dotyczące gitar akustycznych oraz klasycznych.
ODPOWIEDZ
waldek-j
Posty: 228
Rejestracja: 04 mar 2009, 2:38
Lokalizacja: USA

Uzytkowanie i obsluga gitary- kilka praktycznych uwag

Post autor: waldek-j » 09 mar 2009, 0:57

Akcja strun, kat gryfu, ugiecie gryfu (Informacje ze strony http://www.frets.com )

Zanim kupimy gitare warto przyjrzec sie jej geometrii:

Obrazek

Obrazek

W poprawnie zbudowanej gitarze linial bedzie na wysokosci (albo lekko powyzej) mostka. Gdy linial celuje ponizej gornej powierzchni mostka gitara praktycznie nadaje sie do naprawy

Obrazek


Oznacza to niewlasciwy kat zamontowania gryfu- w starych 20 letnich gitarach dzieje sie cos takiego ze starosci- pudlo zmienia geometrie pod naciagiem strun i kladzie sie w strone gryfu

Obrazek

a w nowych gitarach wystepuje to ze wzgledu na zly montaz gryfu. Jesli gryf jest klejony to trzeba go zerwac i ponownie ustawic (co kosztuje kilkaset zlotych), a gdy przykrecany to trzeba zdjac i uzyc podkladki. W obu przypadkach jest to powazna robota dla fachowca, dlatego trzeba uwazac na takie gitary.

Niewlasciwy kat gryfu mozna od razu poznac po wysokiej akcji strun- aby przedluzyc zywot gitary (albo uniknac odrzutow w fabryce, gdy jest to gitara nowa) wlasciciel scina strunnik coraz nizej, az w koncu nie ma juz z czego scinac bo strunnik ledwo wystaje z mostka:

Obrazek

i mimo to akcja strun jest nadal wysoka:

Obrazek


Takie gitary (czesto markowe) mozna nieraz tanio "okazyjnie" kupic. Radzilbym je omijac szerokim lukiem bo doprowadzenie takiej gitary do uzytku nieraz przekroczy wartosc samej gitary.




Struny musza tez byc w odpowiedniej odleglosci od powierzchni plyty gornej. Jesli ktos za bardzo (z tych czy innych powodow) obnizyl akcje i struny sa ponizej 10mm od plyty gornej to gitar nie bedzie dobrze brzmiala.

Obrazek





Czasami problem jest odwrotny- producent zle przykleil i przeholowal z gryfem w druga strone. Przy normalnym strunniku struny lezalyby na gryfie wiec zaklada bardzo wysoki wysoki strunnik i sprzedaje gitare jak gdyby nigdy nic. Gdy strunnik jest za wysoki, zacznie sie klasc w strone gryfu

Obrazek

zbyt wysoki strunnik:

Obrazek




Poprawnie zbudowana gitara powinna byc miekka i miec niska akcje bez wzgledu na grubosc strun. Jedna z moich gitar ma 1.98mm na 12 progu pustej struny basowej E, i 1.59mm na 12 progu pustej wiolinowej E (struny DAddario Medium .013- .017- .026- .035- .045- .056). Struny nie brzecza nawet przy agresywnej grze kostka.


Akcja strun

Obrazek

Akcje mozna tez sprawdzic dociskajac strune na pierwszym i czternastym progu. Odleglosc na szostym progu powinna byc ok 0.25mm albo grubosci wizytowki. Odleglosc ta moze byc wieksza jesli uzytkownik gitary ma agresywny styl gry.




Prawidlowe ustawienie akcji gitary zaczyna sie od dobrania grubosci strun, ustawienia siodelka, potem ugiecia gryfu i na koncu pilowanie strunnika. Kazda poprawnie zbudowana gitare da sie ustawic, jest tylko kwestia kosztow i znalezienia odpowiedniego lutnika ktory wie co robi.

Zakladajac ze mamy wartosciowy instrument na ktorym nam zalezy i chcemy obnizyc akcje- najpierw sprawdzamy siodelko:

Obrazek


Po nacisnieciu miedzy 2 i 3 progiem sprawdzamy odleglosc struny od 1 progu, powinna byc grubosci ludzkiego wlosa

Obrazek


jesli jest wieksza to siodelko jest za wysoko. Przy wartosciowym instrumencie warto zamowic u lutnika siodelko z kosci (nie jest to takie latwe jak sie wydaje dlatego nalezy unikac pokusy zrobienia go samemu).




Po siodelku nalezy ustawic ugiecie gryfu. Ugiecie ustawia sie po to aby struna mogla wibrowac bez dotykania progow

Obrazek

Im struna grubsza tym mniejsza amplituda i tym mniesze wymagane ugiecie gryfu. Plus jesli ktos ma bardzo delikatny dotyk to mozna ustawic gryf na plasko- z tym ze gitara musi miec wszystko zapiete na ostatni guzik- poprawna geometria, siodelko, itp.

Ustawienie ugiecia gryfu:

http://www.blizinski.pl/gitara/Regulacja_gryfu

Zwolnienie naciagu:

Obrazek

Zwiekszenie naciagu:


Obrazek




Za pilowanie (obnizanie) strunnika nalezy brac sie na samym koncu, po wykonaniu powyzszych czynnosci.


Przykladowo- akcja strun przed obnizeniem (ok 3.17mm na 12 progu pustej struny E):

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Papier scierny 150 ziaren.

Obrazek

Obrazek

Akcja obnizona do 2.78mm (pusta struna E).



* * *


Wilgotnosc powietrza.


Ponad 90% wszystkich problemow z gitarami akustycznymi spowodowane jest brakiem kontroli wilgotnosci powietrza. Szczegolnie przez pierwsze 3-4 lata nalezy starac sie unikac duzych wahniec wilgotnosci. Jest to okres w ktorym gitara sie stabilizuje i warto szczegolnie zadbac o klimat.

Tak mniej wiecej wyglada gitara w stanie normalnym, wysuszonym oraz "mokrym":

Obrazek

Wysuszenie gitary powoduje obnizenie akcji, zapadniecie sie plyty gornej, plecow (i w koncu pekniecie) a takze skurczenie sie gryfu. To ostatnie powoduje ze progi zaczynaja wystawac i zahaczamy o nie reka. Czesto slyszy sie za progi zostaly "zle nabite" gdzie w rzeczywistosci problem jest zupelnie gdzie indziej.


Oto przyklad co sie dzieje z akcja gitary po wysuszeniu:

Obrazek

Obrazek



Ponizej: rysunek pierwszy pokazuje odcinek drewna przy 50% wilgotnosci, drugi powyzej 50% oraz trzeci ponizej gdzie material w koncu kurczy sie i peka. Dotyczy to w szczegolnosci gitar z litego drewna.

Obrazek



Ponizsze video pokazuje 2 letnia gitare ktora klient odeslal do fabryki po zauwazeniu kilku pekniec. Gitara byla kompletnie wysuszona, plyta gorna zapadnieta, odstajace progi, itp.

http://www.youtube.com/watch?v=GS6GqjP- ... re=related

Gitara zostaje poprawnie nawilzona i wiekszosc problemow znika sama:

http://www.youtube.com/watch?v=tB8tELj4 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=bWcGdWFi ... re=related

Po nawilzeniu gitara zostaje sklejona i wykonczona lakierem.

* * *



Kilka dodatkowych informacj na temat wilgotnosci powietrza. Oto co sie dzieje przy poszczegolnych poziomach:



45%- 55% wilgotnosci wzglednej- Gitara w dobrej kondycji, wilgotnosc na poziomie fabrycznej.


40% wilgotnosci wzglednej - Gryf zaczyna sie kurczyc, progi zaczynaja wystawac poza gryf.


35% wilgotnosci wzglednej - Zaczyna sie kurczyc plyta gorna, nastepuje obnizenie akcji strun.


30% wilgotnosci wzglednej - Plyta gorna kurczy sie o 2-3mm i w zaleznosci od konstrukcji moga pojawic sie pekniecia. Cala konstrukcja jest pod zwiekszonym napieciem.


20% wilgotnosci wzglednej - Zapada sie przod i tyl gitary, pekniecia staja sie wyrazne.


Zmiany te nie nastepuja po jednym dniu, a raczej po kilku/kilkunastu tygodniach przebywania w danych warunkach.

Powyzsze informacje pochodza od producenta ktory sklada gitary przy 47% wilgotnosci. Wskazniki te roznia sie pomiedzy producentami dlatego po dokladne informacje nalezy sie udac na strone www swojej firmy.



* * *


Oto kolejny problem, najczesciej wystepujacy w tanich importowanych instrumentach.

Obrazek

Odklejone ozebrowanie powoduje wypchniecie plyty gornej, powstanie guza w okolicy mostka i najczesciej odklejenie mostka. Przed przyklejeniem mostka nalezy najpierw zajrzec do srodka i przykleic ozebrowanie.


* * *


Zmiana strun.

Obrazek

Jednym z najwiekszych mitow rozpowszechnianych na forach jest rzekoma koniecznosc pojedynczej wymiany strun. Jest to oczywiscie nieprawda. Zaden z producentow badz szanujacych sie lutnikow nigdy pod czyms takim sie nie podpisze i jest to tylko utrudnianie sobie zycia.

Jest w sumie nawet odwrotnie- o gryf pod napieciem trzeba bardziej dbac anizeli bez napiecia. Uderzenie gryfu badz upuszczenie gitary pod napieciem najczesciej konczy sie zerwaniem glowki. Czesto sie to tez zdarza podczas transportu, gdzie gitara jest w futerale i po dostarczeniu na miejsce okazuje sie ze glowka zostala zerwana. Przed transportem nalezy bardzo starannie oblozyc gryf i glowke w futerale.

Zdjecie wszystkich strun podczas wymiany nie ma zadnego negatywnego wplywu, wrecz przeciwnie- usprawnia prace i pozwala dokladnie wyczyscic podstrunnice.


Obrazek

Ponizsze video pokazuje caly proces:

http://www.youtube.com/watch?v=ZbsCnV2X ... annel_page

http://www.youtube.com/watch?v=LKwasgm1 ... re=related



Obrazek


Po zalozeniu strun bardzo istotne jest ich roziagniecie. Nalezy to zrobic przed nastrojeniem do pelnej wysokosci.


* * *


To na razie tyle. Po dalsze informacje prosze pytac.

Pozdrowienia!
Ostatnio zmieniony 09 lis 2009, 6:32 przez waldek-j, łącznie zmieniany 7 razy.

zxcvbnmasdqwe
Posty: 3780
Rejestracja: 27 cze 2006, 8:44
Lokalizacja: Lublinowo

Post autor: zxcvbnmasdqwe » 09 mar 2009, 6:34

fajny pościk. proponuję go jakoś wytłuścić, powiększyć i przykleić na górze.

Awatar użytkownika
homa
Posty: 163
Rejestracja: 31 sie 2008, 13:41
Lokalizacja: Ustka

Post autor: homa » 09 mar 2009, 11:59

w swojej indonezyjskiej gitarze samick mam takie wybrzuszenie jak w przykladzie WET czyli mam spadki do krawedzi gitary i co teraz gitare mam pol roku kosztowala 500 zł :). wciskac jakies marchewki do srodka , moze jakas kapuste ?? ;)
Samick D1
Hohner HC-06
Alvaro 20
Washburn WE 20

Awatar użytkownika
pinky
Posty: 32
Rejestracja: 14 lis 2008, 11:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pinky » 09 mar 2009, 12:17

Popieram przyklejenie wątku. Bardzo ważne i trochę niedoceniane (zwłaszcza przez nasze kompetentne sklepy) informacje. Szkoda, że u nas chyba praktycznie nie można takiego "dampita" gitarowego kupić...
Na allegro znalazłem tylko do różnych instrumentów smyczkowych - bez tej pokrywki i zaczepu na struny...

homa - jak rozumiem, Twoja gitara jest zbyt nawilżona? To może takie pochłaniacze wilgoci, jakie się wkłada do różnych produktów?

Awatar użytkownika
homa
Posty: 163
Rejestracja: 31 sie 2008, 13:41
Lokalizacja: Ustka

Post autor: homa » 09 mar 2009, 13:02

Przykleić. Dziekówa wielka dla Waldka wogole nie zwracalem uwagi na takie rzeczy. ile to sie mozna dowiedziec w poniedzialek w przerwach na pisanie jakiejs głupiej pracy magisterskiej :P

u mnie to tak wyglada (sorry za jakos zdjec)
Obrazek

Obrazek
Samick D1
Hohner HC-06
Alvaro 20
Washburn WE 20

cezary-b
Posty: 220
Rejestracja: 09 paź 2008, 11:27
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: cezary-b » 09 mar 2009, 13:06

Homa, patrzysz w złym miejscu, za mostem garb jest normalny.
Gorzej byłoby gdybyś miał pudło zniekształcone pomiędzy mostem a gryfem.

A co to przyklejenia, IMO to niezły pomysł, Waldek bardzo fajnie przedstawia podstawowe informacje dla posiadaczy gitar akustycznych.
Poza dużą liczbą zwojów na kołku na jednym ze zdjęć nie mam żadnych zastrzeżeń. :)

waldek-j
Posty: 228
Rejestracja: 04 mar 2009, 2:38
Lokalizacja: USA

Post autor: waldek-j » 09 mar 2009, 17:23

Dziekuje za mile slowa.

Idea z nawijaniem struny jest taka zeby wysunac kilka milimetrow poza kolek:

Obrazek

i dopiero potem nawijac. Chodzi tez o to zeby nawijac "w dol" jak tu na zdjeciach.

Obrazek

Jesli chodzi o ilosc zwojow to 2.5-3 na 3 basowych strunach jest wystarczjaca. Wiecej wcale nie znaczy lepiej. Jesli chodzi 3 ciensze struny to Taylor zaleca maksymalnie 6 zwojow. Idea jest taka ze 3 to za malo bo struna nie ma nawijki i nie ma za co dokladnie "zlapac". Oczywiscie sa rozne szkoly i warto poeksperymentowac aby dojsc do najlepszych wynikow.

Pokazalem ten konkretny przyklad bo bazuje on na prostocie i wygodzie- nie ma wiazania, nawijania kilometrow strun- po prostu facet obcina strune 6 czy 7cm za kolkiem i nawija. Ilosc zwojow reguluje sie sama. Dodatkowo zdejmuje i zaklada wszystkie struny naraz i uzywa wkretaka na baterie, co czyni caly proces latwym i przyjemnym.

Przy wymianie strun raz w tygodniu i szczegolnie np. w gitarze 12 strunowej nie wyobrazam sobie innego sposobu. Tysiace ludzi go uzywa i jeszcze nie slyszalem zeby ktos mial problemy ze strojeniem, itp.

* * *


Homa,

tutaj jest zdjecie "mokrej" gitary:

Obrazek


Przesadzenie z nawilzaniem gitary nie powoduje pekniec jak podczas wysuszenia ale nieraz jest kosztowniejsze w naprawie bo w takiej gitarze puszcza klej i powstaja tez powazne deformacje.

Podstrunnica zaczyna puchnac i wychyla sie poza gryf, mozna to wyczuc reka:

Obrazek

Deformuje sie tez gryf co jest bardzo kosztowne w naprawie:

Obrazek



Tak wyglada gitara po kilku tygodniach bardzo wysokiej wilgotnosci (80-90%) lub po kilku miesiacach wysokiej (60-70%):

Obrazek

Po wysuszeniu:

Obrazek

Z gitay wyszlo 38g wody.


* * *


Jedno czego nie wolno absolutnie robic to zostawiac gitary w bagazniku samochodu, ani w zimie, ani szczegolnie w lecie - przy duzej wilgoci i na duzym sloncu. Jest to bardzo powazne i powoduje kolosalne zniszczenia.


Po dokladne wskazania zalecanej wilgotnosci powietrza nalezy udac sie na strone www producenta, ja na potrzeby artykulu podam 45-55% (przy zalozeniu ze producent buduje instrument przy 47% tak jak Taylor). Gitara zaczyna "puchnac" gdy pozostaje przez dluzszy czas w wilgotnosci powyzej 65%.

Stara metoda na wilgoc to wlozenie do futeralu skarpety. Albo pochlaniacze wilgoci (kilka woreczkow, w zaleznosci od sily pochlaniania):

Obrazek

Taylor jak wspomnialem buduje swoje instrumenty utrzymujac w fabryce 47%. Zmniejszenie wilgotnosc do np. 30% powoduje ze plyta gorna gitary kurczy sie o ok 2mm.


* * *


I ostatnia uwaga, byc moze najwazniejsza. Przy nawilzaniu gitary, uzywajac takich nawilzaczy:

Obrazek

trzeba zadbac zeby woda w postaci plynnej nie dostala sie do wnetrza gitary. Gitare nalezy nawilzac ale absolutnie nie moczyc- spowoduje to rozklejenie sie laczen.


Jesli chodzi o wskazniki wilgotnosci:

Obrazek

to niestety trzeba uwazac- wiekszosc z nich wskazuje bardzo niedokladnie, odchylki siegaja rzedu 2-10%.


* * *


Jeszcze raz, bardzo istotne jest aby wszyscy zobaczyli to video wysuszonej gitary:

http://www.youtube.com/watch?v=GS6GqjP- ... re=related

http://www.youtube.com/watch?v=tB8tELj4 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=bWcGdWFi ... re=related


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
homa
Posty: 163
Rejestracja: 31 sie 2008, 13:41
Lokalizacja: Ustka

Post autor: homa » 09 mar 2009, 22:24

zainwestuje w pochlaniacz wilgoci tylko na poczatku moze zaczne od tych zeli co wklada sie do butów. Wsadze w pudlo w razie czego zawsze bede mogł wyjać, a pozniej bede stopniowal wyciaganie wilgoci z pudla, stopniowo zeby za bardzo gwaltownie jej nie osuszyc.
Samick D1
Hohner HC-06
Alvaro 20
Washburn WE 20

Awatar użytkownika
pinky
Posty: 32
Rejestracja: 14 lis 2008, 11:20
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: pinky » 09 mar 2009, 22:59

Właśnie. Jeszcze w kwestii zdejmowania wszystkich strun na raz - tam coś facet mówił, że tak można bez problemu robić, jeśli się ma gitarę bez przystawki. Nie do końca zrozumiałem, co mówił w przypadku gitary z przetwornikiem...

waldek-j
Posty: 228
Rejestracja: 04 mar 2009, 2:38
Lokalizacja: USA

Post autor: waldek-j » 10 mar 2009, 2:41

On tam wspomina ze jesli ktos ma przystawke w mostku

Obrazek

to nie nalezy luzowac pojedynczo strun ze 100% do zera, tylko stopniowo, raz jedna struna raz druga zeby utrzymac rownomierny nacisk. Starsze przystawki mialy z tym problem, a nowym podobno juz nie przeszkadza.


Jednak po dokladne instrukcje jak zwykle zalecam udac sie na strone producenta. Kazdy z nich ma swoje zalecenia odnosnie obslugi, temperatury, wilgotnosci itp. Tanglewood na przyklad zaleca zdejmowanie strun pojedynczo.

http://www.tanglewoodguitars.com/

Nie bede z nimi dyskutowal, kto ma gitare Tanglewood powinien sie oczywiscie dostosowac.

* * *


Homa,

mowiac pochlaniacz wilgoci mialem na mysli wlasnie te woreczki zelu. Mysle ze one powinny wystarczyc, warto tylko monitorowac poziom zeby nie wysuszyly za duzo.

http://www.pochlaniaczewilgoci.pl/drybag.php

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 10 mar 2009, 7:29

Ciekawy i wartościowy temat, Waldku, dlatego go przykleiłem. Miałbym parę drobnych uwag i komentarzy.

Problemem w Polsce jest suche powietrze zimą, przy centralnym ogrzewaniu, szczególnie w blokach. W domach jednorodzinnych panują z reguły lepsze warunki klimatyczne. Nadmierna wilgotność jest przede wszystkim problemem amerykańskim - tam w wielu stanach wilgotność w ciepłych porach roku utrzymuje się na poziomie 100%. U nas klimat jest umiarkowany, więc przede wszystkim trzeba dbać o nawilżanie powietrza zimą przy ogrzewaniu kaloryferami.

Kwestia i sposób zmiany strun nie zależą od producenta. Podane wcześniej sposoby są dobre, ale miałbym tutaj kilka uwag. O ile zdjęcie wszystkich strun nie jest tragedią, gitara po takiej operacji musi się jakiś czas poukładać. Najbardziej praktyczny sposób stosowany przez estradowców jest następujący:

1. Zmiana strun po jednej i czyszczenie tego fragmentu podstrunnicy, mostka, pudła, który akurat robi się dostępny po zdjęciu jednej struny.

2. W miarę możliwości nie więcej niż 3 zwoje struny na kołku klucza, ale na pewno nie mniej niż 2. Przy więcej niż 3 zwojach struna będzie puszczać strój, przy mniej niż 2 struna spadnie z kołka.

3. Przy takim sposobie zmiany strun nie warto i nie należy naciągać struny dłonią. Naciąg struny ma wynikać z jej naturalnego napięcia na gitarze.

Jeśli zmienia się struny tak jak opisałem - gitara jest gotowa do gry natychmiast po zmianie strun. Mówię to z całą stanowczością. Stosuję ten sposób od ponad dwóch lat i zawsze po zmianie strun mogę grać, a gitara jest stabilna. Całkowite zdejmowanie strun następowało tylko przy pracach lutniczych no i wtedy po ponownym założeniu strun gitara musiała poleżeć, żeby się ustabilizować.

Pozdrawiam.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 10 mar 2009, 7:54

A ja po założeniu strun kładę gitarę na czymś miękkim (niech będzie kanapa) i podnoszę gitarę palcami trzymając w dwóch punktach na każdej strunie i lekko potrząsam. Struny się naciągają i układają na kołkach. Po tym zabiegu wystarczy je jeszcze raz dostroić tunerem bo zejdą gdzieś pół tonu i jest ok. Struny zdejmuję w całości a nie po jednej bo nie będę wołał ginekologa, żeby mi pomógł dokładnie wyczyścić a następnie zakonserwować podstrunnicę przemykając paluszkami w wąskiej szparce pomiędzy strunami.

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 10 mar 2009, 8:42

Woj, Ty nie występujesz, ani nie nagrywasz, prawda? Zmiana po jednej strunie jest po pierwsze właściwa dla gitary akustycznej, w której siły działające na gitarę są dwukrotnie wyższe niż w elektryku i drewno naprawdę pracuje, a po drugie Ty nie potrzebujesz mieć instrumentu gotowego do grania natychmiast. Stąd napisałem, że jest to sposób estradowy. Wybierasz wygląd gitary; ja za to nie znoszę katować gitary nagłymi zmianami naprężeń. Akustyk jest szalenie wrażliwy - drewno w nim to wszystko czym taka gitara dysponuje; drewno posiada swoistą pamięć ksztaltu też.

Waldek z jednej strony czepia się kawałeczka struny w mostku mojej gitary (mówiąc jak to każdy z elementów gitary jest ważny dla brzmienia), a z drugiej strony proponuje sposób zmieniania strun nienaturalny dla akustyka, szkodzący mu. Stąd moje uwagi - praktyczne, a nie wyczytane.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 10 mar 2009, 10:17

Ciekawi mnie Antek, czy możesz potwierdzić wszytko co piszesz o pamięci kształtu, pamięci brzmienia drewna itp. Trochę w tym szamaństwa. Nie wybieram wyglądu a w tym przypadku właściwą czystość i i konserwację podstrunnicy co jest istotniejsze dla instrumentu niż 10 minut bez strun. Zawsze zmieniasz struny na kwadrans przez koncertem/nagraniem?

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 10 mar 2009, 10:52

Zmieniam i oczekuję, że mogę natychmiast grać, Woju. Gitarzyści elektryczni mają zresztą przeważnie backup (trudno nie mieć przy gitarze z FR). Akustyczni to tak przeważnie niestety się z jedną noszą ;)
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

ODPOWIEDZ