Strona 14 z 16

Re: pielęgnacja strun

: 04 sie 2010, 15:53
autor: maciekfingerstyle
Ktoś ma jakieś doświadczenia ze środkiem Finger Ease (lubrykant do strun)? Warto czy nie warto, czy są jakieś skutki uboczne, na coś trzeba uważać, jak to wpływa na drewno podstrunnicy?

Re: pielęgnacja strun

: 04 sie 2010, 18:41
autor: woj74
Ja tam używam Fast Fret GHS i nie zauważyłem żadnych "ujemnych plusów" ;)

Re: pielęgnacja strun

: 12 wrz 2010, 1:13
autor: SSJ
Ja po każdym graniu czyszczę gitarkę ; )

Re: pielęgnacja strun

: 24 wrz 2010, 1:31
autor: szmaki
Angoleiro pisze:a ja sie wkurzylem, kupilem dzis ernie balle, pogralem dwie godziny i juz na strunie G w 2 miejscach (5 i 8 prog) pojawil sie hmm osad? nie wiem, ale zmienily kolor w tych miejscach na kolor miedzi :D pierwszy raz mi sie to zdarzylo. No ale jestem moze przewrazliwiony. EB ogolnie dobre struny. Wystarcza mi na miesiac-poltora, przy czym inne srednio 3 tygodnie.
Ja ostatnio do nowego gibola, jako pierwsze struny po zdjęciu fabrycznych, które apropo twarde i w ogóle tragiczne były, załozyłem EB 9-42 bo innych w sklepie nie mieli a nigdy wczesniej nie uzywałem EB w poprzedniej gitarze...
i również zauwałyłem takie przebarwienia.
Polecam płyn do czyszczenia strun Dunlop w pojemniczku z niebieską etykietą. Wiele osób tutaj twierdzi, że to strata pieniędzy ale to bzdura...struny mają już ponad miesiąc a dalej są wzglęnie świeże i brzmią. Preparatem namaczam kawałek ściereczki a potem tym kawałkiem ;) przecieram struny a jest z czego. Mimo, że bardzo dbam o takie sprawy jak mycie rąk i takie tam to jednak zbiera mi się dużo syfu który osadza się pod strunami i normalnie ciężko się go pozbyć. Gram w domu dużo, próby 1-2 w tyg. i po każdej próbie czyszcze i po prostu czuć, że preparat działa...warto

woj74

Re: pielęgnacja strun

: 17 lis 2010, 19:47
autor: Angoleiro
mnie zaczelo zastanawiac, czy stare struny moga miec wplyw np na to ze przestaja brzmiec flazolety sztuczne? Tzn pisk sie bardzo szybko urywa, praktycznie znika po sekundzie. Sustain sie tez pogorszyl, ale stalo sie to z dnia na dzien. Przewaznie czulem zmiane. Wymienialem struny zawsze po miesiacu, teraz mam je troszeczke dluzej (niecale 2 miesiace) i zastanawia mnie czy to cos z gitara czy jednak juz strunki trzeba zmienic. Sustain flazoletow padl na wszyskich strunach, dzieje sie to na obu pickupach.


A swoja droga to ten osadzik taki pojawia mi sie na kazdych strunach procz EB. Na owijce jakby ktos to pochlapal. Myslalem z poczatku ze to moze byc np krew z opuszek, czy jakies plyny, no ale lapki nie poharatane wiec nie wiem coz to. W kazdym razie na EB nigdy mi sie tak nie dzialo, ale jak kupowalem np Dean Markleye to juz tak i to np po 2 dniach grania.

Maudus

Re: pielęgnacja strun

: 17 lis 2010, 19:55
autor: łukasz1992
może to nie wina strun, tylko wzmacniacza? może jest za mało rozkręcony? bo żeby wydobyć dobry flażolet, trzeba troche rozkręcić wzmaka... bo dla mnie to troche dziwne że z dnia na dzień zmniejsza się sustain i flażolety cichną po sekundzie :? zobacz też czy potencjometry masz rozkręcone ;)

Re: pielęgnacja strun

: 17 lis 2010, 20:02
autor: Mektan
E tam, flażolety 'wyciskane" jak ktos umie to i bez wzmacniacza na elektryku cos tam zabrzmią, to nie sprzężenie zwrotne co by max rozkręcony wzmak musiał byc.
Tłuszcz, złuszczajace się elementy naskórka oblepiają strunę, nawet jak umyjemy łapy, to pamiętajmy, łój skóra produkuje cały czas.
Normalka, że struny zmatowione/zużyte/otłuszczone gorzej przenoszą drgania, bo traca w pewnym stopniu swoje właściwości.

Re: pielęgnacja strun

: 17 lis 2010, 20:40
autor: Angoleiro
tzn w sumie zastanawiam sie nad wina 'wzmaka', gram na Amplitube. Potki tu nie maja nic do znaczenia, bo sam sustain zrobil sie tez o pare sekund krotszy. Moze nieco przesadzilem z tym z dnia na dzien, ale nagle zwrocilo to moja uwage i zdziwilem sie co nieco. Od razu uprzedze ze bramka szumow w amplitube tu nie ma nic do znaczenia. Bede musial zamowic struny nowe. Balem sie po prostu troche ze to wina gitary. No ale tak sie dzieje na obu przetwornikach wiec to raczej na 100% struny. No ale wolalem zapytac, bo jednak znak zapytania nad glowa sie pojawil a tym samym strach ze cos z pickupami nie tak.

Re: pielęgnacja strun

: 17 lis 2010, 20:50
autor: Bloodsucker69
W takich przypadkach zawsze najpierw wymienia się struny, a jak to nie pomaga to wtedy martwi się dalej co jest nie tak. To tak na przyszłość.

Re: Pielęgnacja strun

: 06 lip 2011, 17:45
autor: Cichynet
Ja używam środka marki Dunlop , ale to na krótką metę :). Można tego używać jak siedzi się na ognisku i za dużo syfu się zgromadzi na drutach. Ogólnie najlepiej wymieniać regularnie struny.

Re: Pielęgnacja strun

: 08 sie 2011, 18:21
autor: rastaman55
Ja osobiście używam "Dunlop Ultraglide 65" i według mnie pomaga utrzymać struny w dobrym stanie i do tego ładnie pachnie :D

Re: Pielęgnacja strun

: 17 sie 2011, 21:55
autor: mkmarcin
Ja też dunlop ultraglide 65.Bardzo go lubię i nie jest bardzo drogi i na dlługo starcza :gitara: :gitara:

Re: Pielęgnacja strun

: 17 sie 2011, 22:01
autor: Unguis
No ja sie już od roku modle, żeby sie w końcu skończył bo chce Fast Freta przetestować a tu chyba nawet nie połowa buteleczki zużyta :D

Re: Pielęgnacja strun

: 17 sie 2011, 22:05
autor: woj74
Przejadę ci druty fastfretem.

Re: Pielęgnacja strun

: 19 sie 2011, 2:09
autor: Rlyeh
Te środki faktycznie są skuteczne, czy mają skuteczność zwykłej szmatki + sugestia?