Pielęgnacja strun

O strunach, mostkach oraz wszelakich akcesoriach gitarowych.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
KLapovchy
Posty: 1892
Rejestracja: 11 cze 2007, 21:09
Lokalizacja: Bystrzyca Górna

Post autor: KLapovchy » 26 sie 2008, 15:39

NiecnyKsiaze pisze:Kochani. Struny zmienia się nie rzadziej niż po 30 godzinach grania, poza tym wypada umyć dłonie przed graniem... Po co te specyfiki, no, jak struny i tak straca brzmienie.
CO?
[size=85]Już z wiosłem --> jednak Fender :)[/size]

sebasw
Posty: 807
Rejestracja: 30 wrz 2007, 22:29
Lokalizacja: małopolska

Post autor: sebasw » 28 sie 2008, 9:26

:-) chciałbym, żeby mnie było kiedyś stać na wymienianie strun po 30 godz. grania, czyli po jakimś tygodniu :)

Dobre zadbane (mycie rąk przed graniem, wytarcie strun po graniu), struny spokojnie wytrzymują 2 miesiące i brzmią zacnie.

Ponadto, polecam FastFret, nieźle się sprawuje.
http://www.myspace.com/sebastianwrobel

Awatar użytkownika
KLapovchy
Posty: 1892
Rejestracja: 11 cze 2007, 21:09
Lokalizacja: Bystrzyca Górna

Post autor: KLapovchy » 28 sie 2008, 9:41

Czyli po 3 dniach chciałeś powiedzieć
[size=85]Już z wiosłem --> jednak Fender :)[/size]

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 28 sie 2008, 9:51

sebasw, chcesz powiedzieć, że grasz non-stop 4 h codziennie? No nieźle, niedługo będziemy mieli Claptona nowego ;-)

Kwestia ile wytrzymują struny jest troszkę subiektywna. Jednemu wydaje się, że brzmienie utrzymuje się 2 miesiące, inny słyszy, że coś nie tak już po 2 tygodniach. Jak ktoś nie wierzy, niech nagra porządnie akustyka na nowych strunach i na dwumiesięcznych, a potem porówna.

Klapo - dlatego nie kupuje się strun-wynalazków typu Elixiry (bo te też tracą brzmienie), ale d'Addario za 20 zł, a są i tańsze i równocześnie niezłe struny.
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
KLapovchy
Posty: 1892
Rejestracja: 11 cze 2007, 21:09
Lokalizacja: Bystrzyca Górna

Post autor: KLapovchy » 28 sie 2008, 10:42

Ja też biorę D'addario ale muszę rozejrzeć sie za nowymi bo te mi nie odpowiadają.
[size=85]Już z wiosłem --> jednak Fender :)[/size]

sukenik
Posty: 934
Rejestracja: 01 lut 2008, 4:41
Lokalizacja: kraków

.

Post autor: sukenik » 13 wrz 2008, 3:35

Klapovchy, Sebasw i Niecny :: Macie odmienne zdania. Pozwolicie, że coś dopiszę. Niestety, to prawda, struny tracą swoją wartość bardzo szybko. Najpierw, po założeniu, niemiłosiernie robią bzzzz. Po krótkim ograniu [2-3 h] robią się takie, jakimi powinny być. Teraz co kto woli. Niecny dziwi się, że ktoś gra po 4 godziny. Jak Bóg da i czasu starcza, gram po 6, 7, 8, albo i znacznie więcej. Tracą na tym najbliżsi i praca, ale po prostu zatracam się. Taka odwzajemniona miłość. Jeśli naprawdę gram tak długo i codziennie, moje Ernie Ball nie nadają się do niczego już po 3 dniach. Jeśli mamy próbę od 11:00 do 20:00, struny na amen lądują w koszu. Acha, dodać muszę, że przed taką próbą zakładam nowe struny. Jeśli ktoś sobie pobrzękuje przy magnetofonie szuła-buła, na pewno pogra na strunach przez pół roku bez uszczerbku dla drutów. Owszem, kupowanie strun trochę mnie kosztuje, ale ludzie wydają kasę na większe dyrdymały. Flaszka "Wyborowej" kosztuje zdaje się tyle samo, co Ernie Ball. Na zdrowie. Czyszczenie strun daje dużo, ale na krótką metę. Po tęgim graniu przez dwa, trzy dni, niewiele pomaga. Żadne płyny, chusteczki, żaden spirytus salicylowy. Kiedyś, gdy w Polsce jedynymi klasowymi strunami były Presto, gotowałem cały komplet. Brzmienie było, ale przez 24 h. Potem klapa. Jeśli ktoś chce grać wyczynowo, nie pogra na jednym komplecie przez miesiąc. Wykluczone.

Zgadzam się z Niecnym, Elixir to świetny chwyt marketingowy. Niedługo wejdą na rynek struny z osnową z drutu syberyjskiego, który jest składowany przez 15 lat na świeżym powietrzu przy minus 40 nad Jenisejem. Oczywiście made In U.S.A. Gwarantuję, sprzedadzą się na 50 zł.
Every Day I've Got the Blues

Awatar użytkownika
Jajek
Posty: 59
Rejestracja: 20 sie 2006, 20:45
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Jajek » 13 wrz 2008, 12:24

Koledzy i koleżanki gitarzyści, mam taki problem, że moje struny wytrzymują max tydzień ;|
Myję ręce przed graniem, podczas grania przecieram struny szmatką, ale strasznie pocą mi się ręce, po tygodniu(czasami szybciej, nigdy dłużej) poniektóre struny zaczynają rdzewieć ;|

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 13 wrz 2008, 12:25

A próbowałeś plastykowanych? Z otoczką teflonową?
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
Earl
Posty: 1243
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:08
Lokalizacja: Kokomo Beach

Post autor: Earl » 13 wrz 2008, 12:43

Jajek pisze:Koledzy i koleżanki gitarzyści, mam taki problem, że moje struny wytrzymują max tydzień ;|
Myję ręce przed graniem, podczas grania przecieram struny szmatką, ale strasznie pocą mi się ręce, po tygodniu(czasami szybciej, nigdy dłużej) poniektóre struny zaczynają rdzewieć ;|
Jest taki srodek przeciwko poceniu, w aptece bez recepty dostaniesz...kurde nazwa wyleciala mi z glowy. Po wysmarowaniu tym rak problem zniknie - grajkowie co maja problem z pocacymi rekoma tak robia.

fender1810
Posty: 38
Rejestracja: 09 cze 2008, 18:04

Post autor: fender1810 » 13 wrz 2008, 12:51

Jest taki srodek przeciwko poceniu, w aptece bez recepty dostaniesz...kurde nazwa wyleciala mi z glowy. Po wysmarowaniu tym rak problem zniknie - grajkowie co maja problem z pocacymi rekoma tak robia.
Jak sobie przypomnisz to napisz bo ja takze mam problem z poceniem ssię rąk. Stosuje GHS fast freta do strun oczywiscie poprawia to komfort grania i wydłuża żywotnośc moich strun jednak po tygodniu czy dwoch struny zaczynaja rdzewieć i stają się szorstkie a gdy je dotykam to aż się grać odechciewa :D

Awatar użytkownika
kirkmaster1
Posty: 1499
Rejestracja: 05 maja 2007, 22:00
Lokalizacja: 3-miasto

Post autor: kirkmaster1 » 13 wrz 2008, 12:54

Może grajcie w lateksowych rękawiczkach :lol:

ale tak powaznie, to szkoda mi was, aż ciężko to sobie wyobrazić.
[b]Peavey Hp Special[/b] custom (Dtuna)
Fender Stratocaster 95' (Suhr FL+JoeBarden,TremoloNo)
Music Man Sub1 (Caparison)

ErnieBall VP,
RMC3 wah

[b]EVH 5150 III[/b]
Line6 M13
Carl Martin Hydra boost
APHEX Eciter
[b]EVH 4x12[/b]

JetCity JCA2112RC

GIBSON CSM CE

Awatar użytkownika
Earl
Posty: 1243
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:08
Lokalizacja: Kokomo Beach

Post autor: Earl » 13 wrz 2008, 13:04

Mam! Specyfik nazywa sie "Antidral". Nie stosowalem, bazuje jedynie na zaslyszanych opiniach - podobno pomaga.

mintsize
Posty: 21
Rejestracja: 11 wrz 2008, 11:10

Post autor: mintsize » 13 wrz 2008, 14:19

popiweram sukenika ze gotowanie stun pomaga. I to nie jest jakas bujda. Nie jest to efekt trwający dość dlugo ale gdy trafia sie jakis koncert i nie ma sie nowych strun to polecam. Mały garneczek, troche wody kuchenka gazowa i struny jak nowe. Tylko nie gotujcie ich codziennie!!! gora 4 razy komplet bo puzniej juz gotowanie nie pomaga. A co do specyfików od pocenia rąk to uwazajcie bo to jest tak jak z antyperspirantami. popsikasz rece pot nie bedzie miał jak wyjsc i moga wystapic powikłania w stylu malych guleczek na rekach albo innych. Bo takie specyfiki nie usowaja potu w cudowny sposob tylko nie pozwalaja na wydostanie sie ze skory. Wiec lepiej sie zastanowic czy nowe struny czy jakies problemy dłońmi. A jezeli naprawde to Ci przeszkadza idz do jakiegos lekarza specjalisty bo to jest spowodowane przez hormony. Moze da sie cos z tym zrobic.

Kol mintsize, proponuję wyposażyć się w przeglądarkę z modułem korekcji ortografii. Strasznie oczy bolą od czytania tych ortów. Pozdrawiam. NK

mj
Posty: 124
Rejestracja: 23 maja 2008, 12:04
Lokalizacja: Zja / ZG

Post autor: mj » 15 wrz 2008, 11:51

Takie szybkie pytanko: czy taki specyfik jak Fender Polish nadaje się do czyszczenia podstrunnicy lakierowanej czy to jest tylko do korpusu?

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2515
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 15 wrz 2008, 13:43

sebasw pisze:Ponadto, polecam FastFret, nieźle się sprawuje.
Również polecam ten specyfik, bardzo fajnie oczyszcza struny i rozjaśnia brzmienie. W połączeniu z kompletem strun Ernie Ball całość może wytrzymać całkiem długo.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

ODPOWIEDZ