Konserwacja gitary elektrycznej

O strunach, mostkach oraz wszelakich akcesoriach gitarowych.
ODPOWIEDZ
Fenris_Yeager
Zasłużony
Posty: 1038
Rejestracja: 09 mar 2006, 14:36
Lokalizacja: Warszawa - From Out Of Nowhere

Konserwacja gitary elektrycznej

Post autor: Fenris_Yeager » 22 mar 2006, 11:22

Czołgiem, Towarzyszki i Towarzysze!

Jak i czym konserwować gitarę elektryczną ?
Jakie preparaty zastosować do czyszczenia korpusu, a jakie do podstrunnicy ?
Czy preparaty do konserwacji strun, faktycznie wydłużąją ich żywotność ?
A może zostawić gitarę w kącie, aby pajęczynami obrosła bo ma to zbawienny wpływ na brzmienie ?
:wink:

Temat zakładam z myślą o początkujących, aby mogli zdobyć trochę wiedzy co i z czym "jeść"...

Starych wyjadaczy, zapraszam do wymiany spostrzeżeń odnośnie dostępnych na rynku preparatów :wink:

Awatar użytkownika
Morpheus
Posty: 35
Rejestracja: 18 mar 2006, 21:35
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Morpheus » 22 mar 2006, 11:36

Co do czyszczenia to ja to robie w ten sposób:
1) Korpus - baaaardzo lekko wilgotną(tylko tak symbolicznie) szmatką przecieram korpus okrężnymi ruchami. Do wszelkich zakamarków i zagłębień uzywam wacików :D

2) Podstrunnica - używam już od jakiegoś czasu kremu nivea do jej pielęgnacji. Sposób bardzo prosty. Zdejmuję struny, po kolei nakładam na każdy kawałek podstrunnicy odrobine kremu i rozprowadzam go na całej powierzchni wzdłuż progów. Gdy cała podstrunnica jest już posmarowana, odstawiam gitare na 15-20 min. Po przeschnieciu biore papier toaletowy i scieram krem razem z brudem. Bardzo dobry sposób (i niedrogi).

3) Struny - przed wzięciem gitary do rąk dokładnie myje i wycieram dłonie. :D
I otwarła studnię otchłani.
I wzbił się ze studni dym jakby dym z wielkiego pieca,
a słońce i powietrze zaćmiły się od dymu ze studni

(...)temu, który na nim siedział, było na imię Śmierć, a piekło szło za nim...

Awatar użytkownika
h.
Posty: 17
Rejestracja: 20 mar 2006, 15:48

Post autor: h. » 22 mar 2006, 11:45

Proncie do kurzu raz na ruski rok jak już jest tak zakurzona że jej nie widać ;)

Awatar użytkownika
Luke
Posty: 277
Rejestracja: 12 mar 2006, 10:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Luke » 22 mar 2006, 12:15

Proncie do kurzu również :) a do podstrunnicy tak zwany Polish Wax, czyli wosk :)

Siemka Hawk ;) (to ja ufał)
Sprzedam:
Peavey Valveking 212 1900zł
Line6 Echo Park 500 zł
Boss CE-5 250 zł, CS-3 200 zł
Tonebone Trimode Distortion - 800 zł
Dunlop GCB 95 - 300 zł

Fenris_Yeager
Zasłużony
Posty: 1038
Rejestracja: 09 mar 2006, 14:36
Lokalizacja: Warszawa - From Out Of Nowhere

Post autor: Fenris_Yeager » 22 mar 2006, 12:32

Morpheus, właśnie mnie oświeciłeś ... ale Nivea ? Czy to aby nie za hardcorowe rozwiązanie ... nie testowałem tego więc powiedz, nie wpływa to aby negatywnie na podstrunnicę ( jaka podstrunnica, lakierowana? )

Ja stosuję (niestety ?) droższe rozwiązania:
- do korpusu i gryfu płyn Dunlop Formula No.65
- Dunlop Fingerboard 01 do czyszczenia podstrunnicy
- do impregnacji podstrunnicy palisandrowej Dunlop Fingerboard 02 ( !! tylko do podstrunnic palisander/heban !! )

Dunlop w swojej ofercie ma też preparat do czyszczenia strun (Dunlop Ultraglide 65), jednak nie jestem przekonany czy warty jest inwestowania ... prosiłbym o radę.

Jak dotąd przecieram struny przed grą suchą, delikatną szmatką + obowiązkowe mycie górnych kończyn.

U mnie ściąganie strun przy konserwacji jest utrudnione/awykonalne ... Floyd Rose na pokładzie.

Nie jestem też pewien czy zdejmowanie strun przed czyszczeniem, jest na 100% bezpieczne dla prętu napinającego gryf oraz samych strun? Coś mi się majaczy, że przy dużych naciągach można dorobić się uszkodzenia gryfu/prętu, poluzowując gwałtownie naciąg strun w tańszych modelach gitar ... przydałaby się wypowiedź eksperta ... mogę mieć błędną wiedzę.

Awatar użytkownika
casi
Posty: 165
Rejestracja: 05 mar 2006, 10:45
Kontakt:

Post autor: casi » 22 mar 2006, 13:04

Na lakierze odkłada się pot i kurz - nalęży więc co jakiś czas przetrzeć instrument miękką szmatką, a rwalsze zanieczyszczenia usunąć specjalnymi środkami czyszczącymi konserwującymi, np. firmy Dunlop.
Do konserwacji płyty rezonansowej nie należy stosować olejków (ani kremów), gdyż oliwa wsiąka w szczeliny w lakierze, który w rezultacie zaczyna odchodzić od drewna i matowieć. Najlepiej stosować specjalne środki konserwujące, dostępne w każdym sklepie muzycznym.

Podstrunnica jest jedyną drewnianianą częścią gitary nie pokrytą ochronnym lakierem. Dlatego też należy ją sczególnie pielęgnować. Po każdym graniu należy więc przecierać szmatką (najlepiej irchą), a przed graniem dokładnie myć ręce gdyż podczas gry przy metalowych prożkach odkładają się resztki naskórka, brud i kurz.

Do przedłużenia żywotności strun stosuje się specjalne środki do czyszczenia i konserwacji np. firmy Dunlop, które zapewniają utrzymanie dobrego brzmienia przez dłuższy czas.[/url]
Ostatnio zmieniony 22 mar 2006, 13:17 przez casi, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Morpheus
Posty: 35
Rejestracja: 18 mar 2006, 21:35
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: Morpheus » 22 mar 2006, 13:09

Fenris... Krem nie robi podstrunnicy nic złego. Jest natłuszczony dlatego duzo lepiej zbiera bród z podstrunnicy. Mam podstrunnice z palisandru (nielakierowaną). . Używam go już od roku i wszsytko jest ok. Co do zdejmowania strun to j/w. Zawsze tak robie i nic się nie dzieje. Nikt ci nie każe zostawiać strun zdjętych przez niewiadomo ile. Ja wszsytkie te czynnosci wykonauje zawsze przy zmianie strun. Poki co wiosło gra jak trzeba i coś czuje ze jeszcze długo pogra :D
I otwarła studnię otchłani.
I wzbił się ze studni dym jakby dym z wielkiego pieca,
a słońce i powietrze zaćmiły się od dymu ze studni

(...)temu, który na nim siedział, było na imię Śmierć, a piekło szło za nim...

Fenris_Yeager
Zasłużony
Posty: 1038
Rejestracja: 09 mar 2006, 14:36
Lokalizacja: Warszawa - From Out Of Nowhere

Post autor: Fenris_Yeager » 22 mar 2006, 13:38

Morpheus pisze:... wiosło gra jak trzeba i coś czuje ze jeszcze długo pogra :D
... i oby do końca świata i jeden dzień dłużej!

Casi, dzięki za post :wink: ...
z własnego doświadczenia wiem już, jak wspaniale tłuszcz i pot z palców niszczy chromowane elementy.

Mój Ibanez miał mostek oraz ramki humbuckerów wykończone w kolorze dark-chrome, a teraz po kilku latach mostek ma już tylko zwykły "chrome" wytarty z przebarwieniami od opierania krawędzi dłoni.

Ramka humbucker-a ma barwę chromu oraz "gustowny" osad na dolnej krawędzi, od podpierania dłoni małym i serdecznym palcem właśnie o jej brzeg.
Użyłem pasty do czyszczenia biżuterii oraz przedmiotów chromowanych, niestety bez sukcesu.
Nie mam już bladego pojęcia jak to doczyścić :wink:

Awatar użytkownika
casi
Posty: 165
Rejestracja: 05 mar 2006, 10:45
Kontakt:

Post autor: casi » 22 mar 2006, 14:06

Ta ramka może po prostu się już wytarła ...także uratuje Cię tylko zakup nowej. A biżuterię też dobrze się czyści zwykłą pastą do zębów..także jeśli ramki nie są przetarte, ewentualnie możesz spróbować.

Jeszcze warte uwagi są potencjometry, które po jakimś czasie też się brudzą i przestają płynnie działać powodując przy tym niemiłe trzaski. Nie trzeba od razu wymieniać ich na nowe, wystarczy rozkręcić i prysnąć specjalnym preparatem regenerującym np. Kontakt PR
http://sklep.avt.com.pl/go/_info/?id=41901

Fenris_Yeager
Zasłużony
Posty: 1038
Rejestracja: 09 mar 2006, 14:36
Lokalizacja: Warszawa - From Out Of Nowhere

Post autor: Fenris_Yeager » 22 mar 2006, 14:26

Jeśli chodzi o powierzchnię chromu, to nie jest uszkodzona ... spróbuję techniki z pastą do zębów :wink:

Potencjometry ... swięta racja Casi!

Do konserwacji wyżej wymienionych używam aerozolu:
Teslanol Oszillin T6, wydatek około 30 zł a rozwiązane problemy nie tylko z potencjometrami :wink:

Awatar użytkownika
h.
Posty: 17
Rejestracja: 20 mar 2006, 15:48

Post autor: h. » 22 mar 2006, 15:29

Siema Ufał!
Same znajome "twarze" :)

W temacie:
Gitary z woskowym wykonczeniem - można się zaopatrzyć w specjalny wosk (Warwick np. takie produkuje)
Podstrunnica - oliwka dla dzieci :)

Awatar użytkownika
Piete
Posty: 22
Rejestracja: 06 kwie 2006, 21:21

Post autor: Piete » 06 kwie 2006, 22:13

Ciekawym rozwiązaniem, dość dramatycznym jest gotowanie strun :) starczy na jakiś czas ale wymiana niezbędna.
Gdy cię mają wieszać, poproś o szklankę wody. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, zanim przyniosą...

Awatar użytkownika
Pan Hilary
Posty: 444
Rejestracja: 15 mar 2006, 14:30
Lokalizacja: zza twoich pleców
Kontakt:

Post autor: Pan Hilary » 06 kwie 2006, 22:55

Piete pisze:Ciekawym rozwiązaniem, dość dramatycznym jest gotowanie strun :) starczy na jakiś czas ale wymiana niezbędna.
Ciekawym, dramatycznym, przynoszącym krótkotrwałą poprawę i wyjątkowo szybko niszczącym struny. O wiele lepszym sposobem jest moczenie drutów w benzynie ekstrakcyjnej lub denaturacie.
Żadne gotowanie, szorowanie, dodawanie proszku do prania i suszenie w piekarniku :shock:

Awatar użytkownika
Freebird
Posty: 68
Rejestracja: 16 mar 2006, 20:25

Post autor: Freebird » 06 kwie 2006, 23:29

Pan Hilary pisze:
Piete pisze:Ciekawym rozwiązaniem, dość dramatycznym jest gotowanie strun :) starczy na jakiś czas ale wymiana niezbędna.
Ciekawym, dramatycznym, przynoszącym krótkotrwałą poprawę i wyjątkowo szybko niszczącym struny. O wiele lepszym sposobem jest moczenie drutów w benzynie ekstrakcyjnej lub denaturacie.
Żadne gotowanie, szorowanie, dodawanie proszku do prania i suszenie w piekarniku :shock:
na odpowiednio przyszykowanych strunach można ugotować rosół.
Jak coś się nie podoba, to wypad :D

Awatar użytkownika
Umulamahri
Posty: 3393
Rejestracja: 18 mar 2006, 11:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Umulamahri » 06 kwie 2006, 23:30

Pan Hilary pisze:
Piete pisze:Ciekawym rozwiązaniem, dość dramatycznym jest gotowanie strun :) starczy na jakiś czas ale wymiana niezbędna.
Ciekawym, dramatycznym, przynoszącym krótkotrwałą poprawę i wyjątkowo szybko niszczącym struny. O wiele lepszym sposobem jest moczenie drutów w benzynie ekstrakcyjnej lub denaturacie.
Żadne gotowanie, szorowanie, dodawanie proszku do prania i suszenie w piekarniku :shock:
mozna opiekac na grillu. tudziez zapodac do mikrofali, lub zmielic maszynka do miesa - ulubiona metoda grindowcow :]

pytanie tylko po jaki ****? są preparaty do czyszczenia strun np fastfret. nie dosc ze lepszy to fajnie pachnie. czasy prl i "kombinacyji wszelakich" sie chyba skonczyly, nie?

Bez komentarza. woj74
jak to

ODPOWIEDZ