Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

O strunach, mostkach oraz wszelakich akcesoriach gitarowych.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ciec.man
Posty: 663
Rejestracja: 13 sie 2006, 15:05
Lokalizacja: ŁDZ
Kontakt:

Post autor: ciec.man » 10 paź 2006, 21:00

Ernie Ball 9-42 zwykle, ale ostatnio kombinuję z D'Addario 9-42.
Jednakże Ernie Balle szybciej się naciągają (zaczynają brzmieć po ludzku, a nie jakoś metalicznie), i mają delikatnie większą rozciągliwość - przydaje się przy floyd rose'ach. ;)

majster
Posty: 26
Rejestracja: 29 lip 2006, 0:55
Lokalizacja: polska

Post autor: majster » 14 paź 2006, 0:20

J używam żółtych owijanych i białych nieowinietych. ściągam z akustyka i tak już rok. A kupiłem je od kumpla co grał na nich przez 6 lat.
POlecam żółte struny.
to ja pokonałem chucka

Awatar użytkownika
Piotr
Posty: 92
Rejestracja: 01 sie 2006, 20:31
Lokalizacja: NE Polska

Post autor: Piotr » 14 paź 2006, 10:35

Ja gram na Blue Steel - Dean Markley 10-46 o tych strunach chyba nie trzeba wiele pisać ;)

kev666
Posty: 3
Rejestracja: 14 wrz 2006, 12:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: kev666 » 14 paź 2006, 18:04

Ja gram na Blue Steel - Dean Markley 10-46 o tych strunach chyba nie trzeba wiele pisać Wink
Też ich używam i są to chyba jedne z najlepszych strun na naszym rynku :evil:

Fenris_Yeager
Zasłużony
Posty: 1038
Rejestracja: 09 mar 2006, 14:36
Lokalizacja: Warszawa - From Out Of Nowhere

Post autor: Fenris_Yeager » 20 paź 2006, 13:13

Onegdaj używałem Dean Markley Blue Steel 11-52 i brzmienie tych strun, zwłaszcza świeżo założonych, jest niemal perfekcyjne.
Pretensje można mieć jedynie do dystrybutora ( czy ktokolwiek jeszcze pamięta? ), za cenę jaką miały tuż po pojawieniu się na naszym rynku ... o ile się nie mylę chodziły kilka lat temu nawet po 50 zł :shock:
Teraz jest już lepiej, jednak dostępność najgrubszego setu 13-56 jest wciąż problematyczna.

Chyba jeszcze długo pozostanę wierny Ernie Ball Not Even Slinky 12-56 :wink:

Konto_usunięte

Post autor: Konto_usunięte » 20 paź 2006, 16:50

blue steel ;) Używałem chyba każdych dostępnych strun na rynku, swego czasu bardzo lubiłem grać na GHS'ach, ale dźwięk blue steel świeżo po założeniu jest na tyle uzależniający, że od paru lat trzymam się właśnie ich.

Awatar użytkownika
Dajvon
Posty: 1325
Rejestracja: 23 paź 2006, 16:41
Kontakt:

Post autor: Dajvon » 23 paź 2006, 16:54

niema co ERNIE BALL 9-42 to jest to co lubie :lol: sama lista użytkowników mówi sama za siebie :lol:
[url]http://dawid-szlezak.muzzo.pl/[/url]

sisio22
Posty: 30
Rejestracja: 07 mar 2006, 18:14
Lokalizacja: Kielce

Post autor: sisio22 » 28 paź 2006, 12:46

Deasn Markley Bule steel. 10-46. Miodzio. Kilka dni po zalożeniu ich brzmienie jest nie do opsiania. poprostu swietne :P JAk bym mógł wymieniałbym je co tydzien :P

Enter the Phoenix
Posty: 2973
Rejestracja: 19 cze 2006, 0:57

Post autor: Enter the Phoenix » 28 kwie 2007, 0:22

K#%&^#$ ... dzisiaj zerwałem strunkę D4 przy zakładaniu kompletu 9-42 DM Blue Steel :evil: :evil: :evil: - normalnie nigdy nie gram na takich makaronach (tylko 11+), chyba jeszcze nie zdążyłem się przyzwyczaić do tej grubości, bo nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Spróbuję kupić na sztuki jakąś strunkę .24 full stal, nie musi być nawet od kompletu. Bo tak w ogóle, to te struny założyłem do gitarki, którą niedługo już będę sprzedawać (aby móc obniżyć bardziej akcję) ;)

Awatar użytkownika
peter1pl
Posty: 913
Rejestracja: 01 kwie 2006, 15:24
Lokalizacja: Białystok

Post autor: peter1pl » 28 kwie 2007, 10:15

Kotlet pisze:
peter1pl pisze:Hmm, najdłużej miałem secik 11-50 przez 4 miechy, i zmieniłem tylko dlatego, że był za miękki. Jedyną oznaką zużycia była starta powłoka w miejscu kostkowania. Ale nadal sobie leży w domu, gotowy do ponownego użycia.
***********
Oj, Kotlet...
Struny tracą świeże brzmienie najczęsciej już po kilku godzinach grania. A Po miesiącu już w ogóle nie brzmią. No, chyba że ktoś lubi brzmienie starych strun, wtedy OK - jego sprawa - wszystko jest subiektywne - zwłaszcza w sztuce.
Dlatego też IMO, lepiej kupować tańsze struny a częsciej wymieniać. Ja wymieniam raz na miesiąc - półtora miesiąca. A do nagrywania zawsze zakładam nowe. Nagrywanie czegokolwiek na miesięcznych albo starszych strunach (no, chyba że były grane tylko kilka godzin) powinno być surowo karane! :D
Świeże brzmienie strun można trochę wydłużyć (nie, nie gotowaniem :D ). Ja zawsze przed grą staram się myć ręce a po graniu wycierać struny suchą szmatką - troche pomaga. Kiedyś używałem specjalnego preparatu do czyszczenia strun (Dunlopa) ale nie działał lepiej niż sucha szmatka, więc już go nie używam. "Jak nie widać różnicy, to po co przepłacać"? :D
Ok kolego, jeśli ty grasz na Presto, to raczej nie mamy o czym gadać...

Mój post dotyczył strun POWLEKANYCH!!
Spróbuj sobie najpierw jak się gra na jakimkolwiek modelu strun powlekanych (DR Coated, Elixir i jeszcze chyba jakieś) i zobaczyć jak długo utzrymują "młodzieńczą świeżość" a optem praw mi morały jak często zmieniać i co należy z nimi robić.
Dla twojej wiadomości, standardowe (niepowlekane struny zmieniam co 3 tyg - miesiąc).

Naucz się używać cytowania, bo człowiek się męczy czytając twoje posty.
Spróbowałem niedawno powlekanych DR Coated. Brzmienie IMO marne (przytłumione i plastikowe) od samego początku. A potem jest już tylko gorzej. Może i trzymają te swoje marne brzmienie trochę dłużej niż normalne struny, ale na pewno nie 2x dłużej. :(
Muszę przyznać, że ładnie brzmią Dean Markley Signature Series (mimo że nigdy nie miałem przekonania do Dean Markley).

Awatar użytkownika
Bat
Posty: 777
Rejestracja: 20 gru 2006, 22:42

Post autor: Bat » 28 kwie 2007, 10:54

d'addario XL 10-46. Podoba mi się ich brzmienie i to, że nawet widać różnicę w grubości niż te 9-42 - nie lubię takich cieńkich. Jednak myślę nad przerzuceniem się na stałe nad 11/12. Jak mi jakaś struna pójdzie to kupię sobie 11 dla testu :) Problem w tym, że d'addario nie umiem załatwić, mocne są te druty :D
http://forum.magazyngitarzysta.pl/viewtopic.php?f=46&t=46437&p=432608#p432608

Awatar użytkownika
Pirate
Posty: 717
Rejestracja: 25 sty 2007, 21:31
Lokalizacja: z Podlasia
Kontakt:

Post autor: Pirate » 28 kwie 2007, 11:06

ja też używam kompletu D'Addario XL 11/49 z takim znaczkiem USA :wink:
wcześniej używałem Ernie Ball dobre struny ale często pękały dlatego wole DD trzymają dłużej.

Awatar użytkownika
yar
Posty: 170
Rejestracja: 27 sty 2007, 22:29

Post autor: yar » 28 kwie 2007, 17:10

ERNIE BALL 10-46
Dla mnie są niezawodne.

Awatar użytkownika
Vodh
Posty: 40
Rejestracja: 01 mar 2007, 20:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Vodh » 28 kwie 2007, 18:28

Ernie Ball 10-52. Do standardowego stroju są wyśmienite - nie lubięflakowatych strun

Awatar użytkownika
pitels
Posty: 619
Rejestracja: 04 mar 2007, 19:19

Post autor: pitels » 28 kwie 2007, 18:30

Dadario 9-42 (teraz mam 10tki i strasznie się męcze :cry: )
Any better band than Pink Floyd? I don't think so...
[img]http://img116.imageshack.us/img116/5383/userbar519196xt2.gif[/img]
[img]http://img.userbars.pl/43/8457.jpg[/img]

ODPOWIEDZ