Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

O strunach, mostkach oraz wszelakich akcesoriach gitarowych.
michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5099
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: michel51 » 11 lut 2015, 21:23

Jasne, wiem wszystko :wink: . Owszem, ciągle zmieniam wyłącznie sety 10-46 i są oczywiście różnice, jak jakieś oczywiste to je opisuję. Akurat czy są twarde mniej czy bardziej to mnie mniej interesuje niż samo brzmienie czy wybrzmiewanie w wysokich pozycjach. Cholera, jaki wstyd, do tej pory nie miałem żadnych ,,stainless-ów'' :oops: . Stawiam że te niklowane. Z EB opisywałem i tytanium i cobalty i m-steel, jak do tej pory wygrywają te ostatnie. Ale kto wie jak to się skończy bo na przykład w kolejce są takie struny jak Cobra czy KerlyKues (już drugi raz!) a Cocco jeszcze nie dowieżli :wink: . Jak bym miał tak bez zastanowienia odpowiedzieć odpowiedzieć jakie mi utkwiły (pozytywnie) w pamięci to są to Pirastro Pirazzi, Dean Markley Vintage Re-issue (te a jakże do Fendera) no i M-Steel. Ale jak piszę, kto wie co jeszcze przede mną :surp: .

Awatar użytkownika
Bloodsucker69
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 4411
Rejestracja: 05 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: Bloodsucker69 » 11 lut 2015, 22:37

Niklowane EB są bardzo miękkie (nawet przy menzurze 25,5", pamiętam że jak założyłem je dawno temu do mojego SG latały jak makaron, a był to set 09-46 w std. E), Cobalty są również dość miękkie, ale to zupełnie inny rodzaj brzmienia.

Michel, ja jakoś przez tyle lat też jeszcze stainlessów nie dotknąłem :lol: Teraz robię drugie podejście do DR 9,5-44. Pierwszy set był chyba stary (ślady rdzy :surp: ) i bodajże G poszła po 3 dniach normalnej gry... Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. Jeśli nie, to spróbuję jeszcze odpowiedników z D'Addario.

MickTheShaggy
Doradca
Doradca
Posty: 814
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:32

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: MickTheShaggy » 12 lut 2015, 0:24

Moje wrażenia z obcowania ze "stainless'ami", a konkretnie D'Addario ProSteels 10-52: pierwsza rzecz, jaką zauważyłem - zupełnie inne w dotyku od tych z niklowaną owijką. Po prostu twarde (na menzurze 25,5" i w stroju standard E) i szorstkie (i nie chodzi tu o samą grubość owijki), po prostu nie mają tego poślizgu. Po dłuższym graniu bardziej fatygowały opuszki i brudziły palce szarym nalotem, nawet świeżo założone. Ale mają też zalety. Pomimo tego, że owijka "zszarzała" i wyglądały na zużyte, to trzymały dość dobre, jasne brzmienie. Miały też coś takiego, że fajnie oddawały mocny "cios z łapy". Szczególnie dobrze to było słychać na rozłączonym humbuckerze - bardziej przypominało single niż na innych strunach. Nie wiem, czy to z powodu grubości i twardości tego setu, czy dzięki "bardziej magnetycznej" :-) owijce. A no właśnie - wydają się być trochę głośniejsze od niklowanych. Warto spróbować, bo tanie.

datman
Posty: 56
Rejestracja: 03 maja 2014, 1:51

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: datman » 13 lut 2015, 14:27

Parę słów do tego, co napisał "Vermes". Grałem na kobaltowych EB, ale wcale nie odczułem, że są takie miękkie. Może miałem wtedy zmęczone palce. Nigdy się nie zastawiałem, jakie są różnice w twardości w zależności od materiału, a to przecież kurcze kluczowe! Gdyby mnie ktoś zapytał, to musiałbym przyznać, że nie wiem Tak na rozum nikle powinny być chyba twardsze, bo nikiel nie sprawia, że struny nim powleczone są bardziej elastyczne. Na pewno to daje jaśniejsze brzmienie, ale czy są bardziej miękkie?

Stainless miałem w gitarze, ale tylko struny Fendera. Nie potrafię porównać. Gdy na amerykańskich stronach ludzie piszą "light gauge", to mają przeważnie na myśli jasne brzmienie, a nie twardość.
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2015, 8:00 przez datman, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Bloodsucker69
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 4411
Rejestracja: 05 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: Bloodsucker69 » 13 lut 2015, 18:13

No i moje obawy okazały się nie bezpodstawne... Znów otrzymałem komplet strun (DR Tite-Fit 9,5-44), które wyglądają jakby leżały 10 lat w magazynie... Głęboka korozja na strunach wiolinowych (częściowo też basowych). Zapewnienie producenta o pokryciu ich powłoką antykorozyjną brzmi w tym przypadku jak kiepski żart. Sprawę zgłosiłem, zrobiłem zdjęcia. Podobno mogę liczyć na nowy komplet. Mam nadzieję, że faktycznie tak się stanie...

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: woj74 » 14 lut 2015, 23:00

Ostatnio zakładałem do gitary struny DR dostarczone przez klienta. Wiolinowe zardzewiałe a struna E6 była wadliwa - nie dało się ustawić menzury. Wymieniłem tę strunę na identyczny rozmiar Ernie Ball i nagle się dało. DR dołącza do Dean Markley jako struny godne rekomendacji wrogowi.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

5150
Posty: 186
Rejestracja: 18 paź 2010, 13:34

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: 5150 » 15 lut 2015, 0:46

Od kilku lat używam Ernie Ball 10-52 i nigdy nie trafiłem na jakieś pażdzieże. Zawsze są w dobrej jakości, bez ognisk korozji i innych dziwnych rzeczy. Poza tym można je używać w standardowym stroju, w drop D i C. Jak mawia mój fachowiec od gitar, sa bardzo uniwersalne. Moje spostrzeżenia z kilku lat. Żadne Markleye i DR. Tylko Ernie Ball. Nigdy nie trafiłem na stare, zleżałe.
Używa£em również grubszych 11-54 tej samej firmy i wszystko było ok.
Teraz próbuję Daddario o grubościach 10-52 i też polecam. :)

datman
Posty: 56
Rejestracja: 03 maja 2014, 1:51

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: datman » 15 lut 2015, 1:26

Zauważyłem, że DR ledwo ciągnie na polskim rynku. Podejrzewam, że to nie ma dilera tych strun. To, co ludzie zdobywają w sklepach, to pewnie jakieś struny zalegające od lat magazyny.

Bloodsucker69 -- Używasz 9.5-44? Tylko DR i D'Addario ma takie drut. Jak się na nich czujesz? To naciąg pośredni pomiędzy 9 a 10.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: woj74 » 15 lut 2015, 14:19

Na setki kompletów Ernie Ball, które dane mi było założyć na różne gitary mógłbym policzyć na palcach jednej ręki wadliwe sztuki strun z tych kompletów. Raz czy dwa struna z owijką nie dała się wystroić na menzurze, raz przy naciąganiu struna odwinęła się z tulejki na końcu struny.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Awatar użytkownika
Bloodsucker69
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 4411
Rejestracja: 05 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: Bloodsucker69 » 15 lut 2015, 18:51

datman pisze:Zauważyłem, że DR ledwo ciągnie na polskim rynku. Podejrzewam, że to nie ma dilera tych strun. To, co ludzie zdobywają w sklepach, to pewnie jakieś struny zalegające od lat magazyny.

Bloodsucker69 -- Używasz 9.5-44? Tylko DR i D'Addario ma takie drut. Jak się na nich czujesz? To naciąg pośredni pomiędzy 9 a 10.
Jakiś tam dystrybutor DRów jest, to on ma mi dosłać nowy komplet. Tak, używam DRów 9,5-44. Przez bardzo długi czas grałem tylko na EB 09-42, ale nawet w Std. E na moim Stracie po jakimś czasie zaczęły być zbyt miękkie. Te 9,5-44 są idealne, bardzo komfortowo się na nich gra, nie są ani za miękkie, ani za twarde. Gdyby tylko żywotność była lepsza... Muszę na test kupić jeszcze wersję od D'Addario, choć niespecjalnie przepadam za ich strunami.


Woju - EB to chyba najsolidniejsza firma produkująca struny, jaką znam. Jak gram już 8 lat to chyba raz zdarzyło mi się, że było ze struną coś nie tak (jedną!), wszelkie DRy, Elixiry (to już w ogóle tragedia, zrywają się przy mocniejszych bendach jak opętane), Deany Markleye, czy nawet D'Addario nie umywają się jakością brzmienia i wykonania do EB. Może jakieś customowe marki, które testuje namiętnie michel im dorównują, ale jednak cenowo EB mają nad nimi przewagę.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: woj74 » 15 lut 2015, 21:27

Prawie jakbym miał jakieś układy z EB ale na prawdę trudno szukać lepszych, "zwykłych" strun niż EB. Tym bardziej za 20 zł. Jak jabol - dobre i tanie ;)
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

5150
Posty: 186
Rejestracja: 18 paź 2010, 13:34

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: 5150 » 15 lut 2015, 21:42

Bloodsucker(..) zgadzam sie z EB ale nie gadaj przy mnie żlego słowa na Elixiry. Zależy jakie miałeś.
To są bardzo dobre druty - tylko okropnie drogie. Jakby były w cenie EB , to byłyby dla mnie na 1 miejscu.
... niestety z uwagi na ich cenę kupuje je rzadko i tylko do akustyka.
EB wymieniam raz na 2- 3 miesiące w elektrycznej. Na tyle jeszcze stać. No i dlatego są dla mnie nr 1.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Bloodsucker69
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 4411
Rejestracja: 05 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: Bloodsucker69 » 15 lut 2015, 21:45

Miałem wersję Nano Web, w rozmiarach 09-46 i 09-42, pod kątem "żywotności" brzmienia nie mam im nic do zarzucenia, ale jak inne struny mogłem podciągać przez pół gryfu, to te zrywały się notorycznie (więc czynnik wady gitary odpada) i dałem sobie w końcu spokój, bo przy takiej cenie to trochę nie teges...

EDIT: Dostanę od dystrybutora nowy komplet strun, takie podejście do klienta mi się podoba 8)

michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5099
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: michel51 » 12 mar 2015, 20:26

Mogę tylko dodać że wszystkie EB jakie ,,testowałem'' były ok. EB M-steel, jeszcze grają jak trzeba i na razie nie zmieniam.

datman
Posty: 56
Rejestracja: 03 maja 2014, 1:51

Re: Struny do gitar elektrycznych - dyskusje

Post autor: datman » 14 mar 2015, 23:35

Bloodsucker69 :: To Ty odważny człowiek jesteś. Naprawdę tak często testujesz nowe struny? Ja po 33 latach grania raczej nie eksperymentuję. Jak jest 10-46 EB i dobra gitara, to sam ustawiam instrument (żaden lutnik nie będzie mi grzebał :grin: ). Najważniejsze, żeby struny mnie słuchały i były przyjemne przy podciąganiu. Walory brzmieniowe to rzecz drugorzędna. Co mi o dobrze brzmiących drutach, skoro się męczę.

ODPOWIEDZ