Części do Telecastera

O strunach, mostkach oraz wszelakich akcesoriach gitarowych.
spec001
Posty: 140
Rejestracja: 30 lis 2006, 20:21

Części do Telecastera

Post autor: spec001 » 24 mar 2009, 10:23

Chciałbym się dowiedzieć czy wiecie może ile mniej więcej wynosi koszt części do oryginalnego Telecastera. Zdaję sobie sprawę, że to zależy od modelu itp. Ale nie mam bladego pojęcia na jaką kwotę mam się nastawiać. Ponieważ zamierzam zrobić u lutnika sygnaturę Kotzena.
Lutnik mi jeszcze nie odpisał, gdyż wysłałem mu podobne zapytanie jakie umieściłem w tym poście. Za robociznę zażyczył sobie 2000zł.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 24 mar 2009, 10:28

Części jakieś 1500-2000 PLN. Zależy co, gdzie itp.

spec001
Posty: 140
Rejestracja: 30 lis 2006, 20:21

Post autor: spec001 » 24 mar 2009, 10:41

Ok, dzięki za informacje. A czy znasz może jakąś dobrą stronę na, której jest wykaz części do poszczególnych modelów i ich cen?(czy z innego źródła powinienem ewentualnie dowiedzieć) W tym przypadku chodzi mi o Fendera made in Japan.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 24 mar 2009, 11:13

Trudno będzie w jednym miejscu znaleźć wszytko, szczególnie jeśli chcesz mieć wszystko tak jak w made in Japan - raczej fikcja. Tym bardziej, że niektóre rzeczy są robione tylko jako OEM. No i wybór właściwie masz tylko w USA.
Moja rada, nie baw się w fetyszyzm i snobizm i dopuść możliwość stosowania części różnych firm, często nie gorszej jakości niż to co ze znaczkiem Fender.

shutupandplay
Posty: 983
Rejestracja: 03 lis 2008, 22:18
Lokalizacja: Nottingham

Post autor: shutupandplay » 24 mar 2009, 12:12

Na Slasku tez jest dobry lutnik, pogadaj z Woj75 to Ci powie

Papik
Posty: 160
Rejestracja: 16 gru 2007, 11:57
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Papik » 24 mar 2009, 13:47

2000 za złożenie do kupy gitary z Twoich części? Jesteś tragicznie nabijany w butelkę. Gdyby udało Ci się kupić bebechy za 1500 zł, co nie jest bardzo prawdopodobne to wyjdzie Ci jeden z najdroższych składaków w historii.
brzdąkacz - amator
GG:6690528

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 24 mar 2009, 14:25

Papik nie masz pojęcia ile pracy jest przy zrobieniu gitary i ile do tego trzeba mieć narzędzi. A z pewnością nie liczysz już wiedzy i praktyki, którą trzeba posiąść. Obróbka drewna, lakierowanie, obróbka metalu, elektronika, wiedza muzyczna...
Przy seryjnej produkcji koszty się zmieniają - to inna sprawa.

Awatar użytkownika
DarkRider
Posty: 590
Rejestracja: 09 sie 2008, 20:44
Lokalizacja: 72-600

Post autor: DarkRider » 24 mar 2009, 17:53

Zresztą też zależy jak z jakich częsci. Jeśli kupujesz wszystko gotowe korpus gotowy i malowany i inne częsci wszytko tylko złożyć. To może nie jest to, aż takie pracochłonne. Ale jeśli robisz sam korpus itp. to ma prawo brać 2000 za robociznę.
[url=http://www.userbars.com][img]http://img98.imageshack.us/img98/391/userbar780529.gif[/img][/url]

spec001
Posty: 140
Rejestracja: 30 lis 2006, 20:21

Post autor: spec001 » 24 mar 2009, 18:55

Dostałem wiadomośc od lutnika, za części zapłacę ok 1000-1500(zależy po ile stoją teraz przystawki- Dimarzio TWANG KING i DiMarzio CHOPPER T). Czyli w sumie nie jest najgorzej, 3000-3500 za gitarę za, którą bym zapłacił ok 4500zł(pewnie przepłaciłbym, za sam fakt, że jest to sygnatura)-nie włączając kosztów wysyłki(i mam pewność, że nie będzie nic uszkodzone i nie będę musiał zanosić do lutnika na regulację:P).

SlowHand
Posty: 872
Rejestracja: 18 wrz 2006, 14:19
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: SlowHand » 25 mar 2009, 8:09

i nie masz pewnosci czy Ci ta gitarka podpasuje bo nie masz mozliwości ogrania przed zakupem :P

spec001
Posty: 140
Rejestracja: 30 lis 2006, 20:21

Post autor: spec001 » 25 mar 2009, 9:28

No tu masz rację, jednak jestem dobrej myśli. Niestety w tym kraju nigdzie nie ma tego modelu bym mógł go ograć, tak więc mam zamiar przetestować jakieś zwykle Tele USA(W prawdze Tele Kotzena ma bardziej płaski gryf niż reszta, ale pewnie da się przyzwyczaić).W każdym bądź razie kropki nad i nie postawiłem, więc jeszcze nie wiadomo, czy się ostatecznie akurat na Telecastera zdecyduję(dotychczas grałem na les paulu).

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 25 mar 2009, 11:39

No to masz duże szanse, że będziesz niezadowolony. Jedną z najistotniejszych cech sprzętu customowego są właśnie preferencje wygody. To instrument ma być dostosowany do Ciebie a nie Ty masz się przyzwyczajać. Za to się płaci. Skoro obycie z różnymi gryfami masz małe to ciężko będzie.

spec001
Posty: 140
Rejestracja: 30 lis 2006, 20:21

Post autor: spec001 » 25 mar 2009, 16:25

Zobaczymy, ogólnie to analizując opinie wielu posiadaczy RK Telecastera, dowiedziałem się, że owy gryf jest bardzo wygodny. W sobotę wybieram się do RNR zobaczę co tam mają:) Może, któraś z gitar podsunie mi pomysł co do gryfu.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: woj74 » 25 mar 2009, 16:29

Dla jednych wygodny dla innych nie. W tym cały cyrk. Choć już zaczynasz rozsądniej podchodzić do sprawy. Ograj jak najwięcej gitar zwracając szczególną uwagę na profil gryfu.

spec001
Posty: 140
Rejestracja: 30 lis 2006, 20:21

Post autor: spec001 » 28 mar 2009, 20:44

A więc, byłem dzisiaj w RNRu i ograłem strata, tele i ibaneza. Chciałem jeszcze ograć jakiegoś Music Mana, ale nie mają w ofercie. Mam dylemat. Strat fajnie leży w dłoni, ale nie podoba mi się jego brzmienie. Ibanez(testowałem akurat wersje prestige) ma za sportowy gryf, nie jest to jednak gitara dla mnie. Tele ma jak dla mnie powalające brzmienie, ale za to ma cholernie gruby gryf(nie wiedziałem, że będzie nawet grubszy niż w les paulu). Sprawdziłem na stronie Fendera dokładne dane odnośnie gryfu Kotzena i okazało się, że jest jeszcze masywniejszy niż ma reszta tele i ma szersze progi(wcześniej miałem złe informacje- bo myślałem, że będzie bardziej wyścigowy). Teraz mam problem, bo się napaliłem, na tę gitarę, super brzmi itp, ale ciężej mi się na niej gra szybsze zagrywki.

Mam zatem pytanie do tych, którzy się "przesiedli" z innej gitary na tele. Czy da się przyzwyczaić :P?

ODPOWIEDZ