Epiphone Prophecy SG GX

Wasze recenzje gitar, wzmacniaczy itp.
ODPOWIEDZ
TheJoker
Posty: 13
Rejestracja: 21 mar 2014, 19:20

Epiphone Prophecy SG GX

Post autor: TheJoker » 28 sty 2016, 21:35

Witajcie. Jestem posiadaczem tego Epiphone'a od blisko dwóch lat. Przeżyła ze mną wiele prób oraz kilka występów. Ostatnio nagrywałem na niej demo w studio. Wiosło do sieki, ale i bez problemu odnajduje się w innych gatunkach muzyki. Seria Prophecy jest przeznaczona głównie dla ludzi którzy czczą szatana, wiosła stockowo wyposażone są w pickupy EMG 81/60 (krążą podejrzenia że jednak są to jakieś gorsze jakościowo niż te znane z ESP, LTD czy innych gitar. Oraz w pickupy Gibson Dirty Fingers = pasywy do metali, dosyć dużo górki, jednak spokojnie można je stosować do lżejszej muzyki - mają słabszy sygnał niż 500T.


Korpus wykonano z mahoniu, a naklejony na niego został top klonowy, gryf to również mahoń, a na nim podstrunnica wykonana z hebanu z nabitymi 24 progami typu Jumbo. Menzura to standardowe Gibsonowskie 24 3/4. Na pokładzie oryginalnie zamontowano dwa humbuckery Gibson Dirty Fingers z możliwością rozłączenia cewek, a do kontroli pozostawiono nam dwa potencjometry Volume (push-pull) i Tone oraz przełącznik 3 pozycyjny. W mojej gitarze dokonałem modyfikacji i pod mostek został zamontowany Gibson 498T - który odnajduje się naprawdę (wulg.) w każdym gatunku. Wiosło stroje do Drop C, niemniej jednak czasami schodziłem do B i nie zauważyłem mulenia ani innych tego typu spraw, przetwornik ten ma dosyć mocny sygnał, jest podatny na artykulacje, przestery są mocne, zwarte i jednocześnie dosyć klarowne, natomiast clean to najzwyklejszy clean. Pickup gryfowy świetnie sprawdza sie w partiach solowych na przesterze, oraz do wszelkiego rodzaju zagrywek na cleanie, sound jest gruby, lejący się - cos dla fanów bluesa. Po rozłączeniu cewki na cleanie uzyskujemy szklankę, brzmi to naprawdę dobrze, ma taki specyficzny wydźwięk, (wulg.) sprawa.

Gitara jest naprawdę wygodna, gryf jest cieńszy niż te w Gibsonach. Gitara sama z siebie jest dosyć ciężka, z dechy brzmi głośno, o wiele głośniej niż sygnatura Garego Holta firmy Schecter.
Obrazek

Klucze trzymają strój dosyć długo, owszem wiosło pasuje dostroić minimalnie przed graniem ale nie jest to konieczne. Mostek tu zamontowany nie sprawia problemu w regulacji menzury, wszystko odbywa się ładnie i sprawnie.
Przed zakupem ograłem dwa inne egzemplarze tej gitary, jednak ta brzmiała najlepiej. Być może wywołam teraz (wulg.), jednak grałem na Gibsonie SGJ i osobiście stwierdzam ze ten Epi brzmi po prostu lepiej, jest jakby pewniej wykonany, ma inne brzmienie, jakby pełniejsze w odniesieniu do Gibola (które swoja drogą polecam bo to też całkim dobre gitary, no i Gibson - jednak w przypadku zakupów cześć osób leci na logo). W miejsce standardowych zaczepów paska zamontowałem straplocki (jak kto woli STRAPONY) Shallera, za sprawa zastosowania 8cm paska gitara nie leci na główkę. Wiosło jeszcze nigdy mnie nie zawiodło, przeżyła wielkie mrozy gdzie po spędzeniu godziny na mrozie, wyciągnięta z case'a nie wymagała strojenia.
Jedyną wadą, a właściwie tym czego po części żałuję, jest idiotyzm gościa od którego kupiłem gitarę. Strapy wkręcił nie w miejsce starych zaczepów a nawiercił dodatkowe otwory, z tyłu gitary i na jej rogu. Straplock w rogu poskutkował tym, że podczas transportu kurierem rozjebał się on (propsy za budowę zdania xD). Podkleiłem to coby nie odstawało, jednak estetycznie gitarka traci. Oczywiście normalnie tego nie widać, dopiero gdy oglądamy ja z bliska wychodzi to na jaw.
Obrazek

Polecam gitarę każdemu kto szuka dobrego wiosła do 1300-1400 zl (zależne od ilości akcesoriów). Można na tym ugarć wszystko, i brzmi to bardzo dobrze. Jakość wykonania na wysokim poziomie, pięknie się prezentuje.

Całkiem również możliwe że niedługo będę ją sprzedawać, więc jeśli znajdzie się ktoś zainteresowany to śmiało może pisać :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ