Engl Savage 120

Wasze recenzje gitar, wzmacniaczy itp.
ODPOWIEDZ
xto89pl
Posty: 234
Rejestracja: 19 gru 2012, 23:42

Engl Savage 120

Post autor: xto89pl » 04 cze 2013, 12:38

W każdym z nas, jest pewna dzika cząstka. W każdym z nas, drzemie zwierze. W końcu każdy muzyk potrzebuje czegoś, co pozwoli tej dzikości dać upust. Engl Savage (savage = dziki/nieokrzesany) nadaje się do tego celu wyśmienicie.

Obrazek

1) Czy to na pewno bezpieczne?
Jedno jest pewne - w kontrolowanych warunkach nawet lew staje się małym kotkiem. O dziwo jak na maszynę do grania mięsa, i nie mam tu na myśli kurzego chudego tylko tłuściutką wołowinkę - Engl ten dysponuje niesamowitym cleanem. Sam w sobie jest bardzo czytelny, klarowny. Wiele topowych hi-gainów zapomniało, że czasami człowiek też chce pograć ich troje. Crunch - jest, czyli zauważyłem jego obecność. Jest bardzo sensowny, ale nie powalił mnie na kolana. Daje dobre, ciepłe brzmienie - inna kwestia to gitara, na aktywnych EMG ciężko też osiągnąć w tej kwestii dobre brzmienie. Na gibsonie, odezwał się niczym nie zmącony bluesowy klimat. Przejdźmy jednak do sedna tematu, czyli kanału LEAD - i tutaj zaczyna się najlepsza zabawa. Na gibsonie, brzmienie bardzo selektywne, mega rockowe, bardzo nowoczesne. Po zmianie wiosła, na jacksona RR i pokręceniu gałami uzyskujemy niesamowite brzmienie, rodem z piekła. Co było dziwne, coś czego nie potrafi ENGL Blackmore, to świetne brzmienie scooped (ścięte middle). Wzmacniacz też świetnie radzi sobie z niskimi strojami. 7 i 8 nie są mu straszne, przy barytonie zmieniając struny na grube żeby nie było makaronu, to po protu wgniatające w fotel brzmienie.

2) Moda to zdradliwa kobieta
Chcesz być modny? Czy aby na pewno? Moda to zmuszanie nas do kupowania tego, co inni ludzie też mają kupić aby poczuć się lepiej (wyżej). A po co? Skoro ja lubię do cholery wąskie spodnie, nie będzie mi żaden modniś mówić że to "de mode". Dookoła mesy, marshalle, szmery bajery a czy ktoś słyszał o Englu? Pewnie tak, jednak mocno zaporowe ceny skutecznie odstraszają. Jednak powiem szczerze - warto. To wzmacniacz zupełnie inny niż konkurencja. Ma swój charakter - jedni go kochają a inni zazdroszczą.

3) Ale kieszeń boli
Wiem, wszystko co dobre - jest drogie. Ale w porównaniu do np. mesy boogie dual rectifier Engl przy większych możliwościach kręcenia (i moim zdaniem lepszym brzmieniem) jest tańszy. Głowa Savage 120 nowa to cena około 7,5 - 8 tys. Używana to już 4,5 tys. Denerwujące jest jedno - niemcy sobie za wszystko liczą. Dla przykładu footswitch którego w komplecie nie ma oczywiście to -500 zł ! Rozbój w biały dzień. Ale idziemy dalej, jeśli chcesz sobie zrobić sterowanie midi to nowy zestaw kosztuje uwaga - 2 tys zł ! Sam nieskromnie powiem że mam ten zestaw, spisuje się świetnie, ale cena jest z kosmosu. Dla przykładu wymagany do midi jest taki interfejs ENGL z-7 który w kształcie przypomina router do kompa, i żeby go wpiąć do racka to za zwykła plastikową nakładkę (koszt produkcji parę groszy) zapłacimy uwaga - 250 zł. Ale, i tak warto. To świetny piec, bez dwóch zdań.

4) Zady i walety.
+ milion gałek, guzików, da się ukręcić na tym wszystko
+ zastosowanie innych lamp (wielkości pięści) na końcówce - bardziej dzikie brzmienie
+ cudowny wygląd (dodatkowo podświetlanie diodami od środka)
+ to właśnie specyficzne brzmienie
+ made in niemcy - bezkompromisowa jakość
- ceny dodatków

5) Próbeczki
Powiem też tak, że każdy chyba już tu zna Olę, i czasami te próbki nagrane przez niego, są nieadekwatne do rzeczywistych możliwości sprzętu (brzmią ciężej lub lepiej niż w rzeczywistości) tutaj jest inaczej. Ten piec tak brzmi na prawdę!

TenzKaszub
Posty: 2
Rejestracja: 18 cze 2013, 17:46

Re: Engl Savage 120

Post autor: TenzKaszub » 18 cze 2013, 18:05

Miałem okazję korzystać z tego na imprezie plenerowej i generalnie fajna sprawa.

xto89pl
Posty: 234
Rejestracja: 19 gru 2012, 23:42

Re: Engl Savage 120

Post autor: xto89pl » 19 cze 2013, 3:32

Jestem skłonny obrazić się za "generalnie fajna sprawa" bo to piec, który jest wyjątkowy. Miałem chwilę blackmore'a, aczkolwiek ten to potwór. Nieziemski piec, do dziś polecam, jeśli ktoś jest z krakowa, zapraszam do pogrania

Awatar użytkownika
ptrz666
Posty: 848
Rejestracja: 03 sty 2012, 14:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Engl Savage 120

Post autor: ptrz666 » 17 lip 2013, 18:29

Musiałbym kiedyś się wybrać go pomacać, jestem ciekaw jak definiujesz świetny clean :D
♥             ♦             ♣             ♠

xto89pl
Posty: 234
Rejestracja: 19 gru 2012, 23:42

Re: Engl Savage 120

Post autor: xto89pl » 19 lip 2013, 7:41


ODPOWIEDZ