Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Wasze recenzje gitar, wzmacniaczy itp.
ODPOWIEDZ
igorro
Posty: 424
Rejestracja: 13 lut 2011, 17:45

Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: igorro » 01 cze 2013, 23:03

Kupiłem jakiś miesiąc temu GR-55 i jako wieloletni użytkownik "parapetów wszelakich" chciałbym podzielić
się z Wami moimi spostrzeżeniami w temacie grania "klawiszowymi" brzmieniami za pomocą gitary.

Niestety nie będzie samych "achów i echów" , czyli efektu "każda pliszka swój ogonek chwali" ,
bo GR-55 okazuje się dość kontrowersyjnym urządzeniem i ma kilka poważnych
ograniczeń , by nie powiedzieć błędów , wynikłych z dziwnej dla mnie
( w przypadku GR-55 ) polityki Rolanda , bo te ograniczenia wynikają bardziej z
segmentowania pozycji produktów na rynku niż rzeczywistych , sprzętowych oraniczeń GR-55.

Na początek budowa...

Obrazek

1. Moduł brzmień.
Z zewnątrz "jaki koń.. każdy widzi"....
Od góry duży wyświetlacz , doskonale czytelny z wysokości głowy muzyka na scenie.
Widać , że inzynierowie Rolanda rozumieją potrzeby muzyków "na lini frontu".

Pod wyświetlaczem rząd małych przycisków , których normalnie podczas gry w zasadzie nie używamy.
Służą one wyboru kategorii brzmień ( Lead , Rythm , Other, User ) , załączania sterowania
urządzeniami standardu V-Link ( upraszaczając urządzenie "wizualizujące" muzykę ) ,
oraz przyciski służące do programowania urządzenia ( Page , Edit , Exit , Enter , Write )

Obok wyświetlacza duży i wygodny blok sterowania kursorem i zintegrowane z nim
kółko typu dial służące do wprowadzania czy zmiany parametrów.

Z prawej strony modułu zamontowano solidny kontroler typu pedal , który może być
"podpinany" do bardzo wielu parametrów brzmienia , np Volume , Tone , Bend itp.
Przy całkowitym wciśnięciu pedału i dociśnięciu go załączamy przełącznik
Epression Pedal Switch , który umożliwia nam oprogramowanie "drugiej warstwy"
przypisanych w trakcie programowania brzmienia funkcji do kontrolera Pedal.

Na samym dolnym brzegu mudułu umieszczono cztery nożne przyciski ( footswitch )
Pierwsze trzy no umerach 1,2,3 , natywnie służą do wyboru brzmienia z danego banku
( po trzy brzmienia w każdym z banków ) , a czwarty przełącznik opisany jako CTL
to kolejny kontroler który można podpiąć pod któryś z wielu parametrów brzmienia,
np zmiana oktawy, zmiany typu efektów czy zmiania stroju wiosła.

Przyciski umożliwiają również dostęp do funkcji specjalnych.
I tak np jednoczesne przyciśnięcie switcha 2 i 3 "odpala" całkiem dobry tuner
z wizualizacją na wyświetlaczu.
Jednoczesne naciśnięcie sw 1+2 umożliwia nam zmianę banków przyciskami nożnymi
w miejsce natywnej zmiany banków przełączbnikami S1 - S2 w przetworniku GK3.
Kombinacją sw 4 + sw CTL uruchamiamy 20-sekundowy looper.

Na bocznym panelu rząd gniazd przyłączeniowych.
- DC IN - zasilanie
- USB - połącznie zo komputerem
- MIDI IN/OUT - połączenie systemu Midi
- Phones - słuchawki
- Output L/R - wyjście na system nagłośnieniowy
- Guitar Out - na wym wyjściu otrzymujemy czysty sygnał z przetwornika gitary o ile
normalne wyjście z gitary ( Jack ) podłączyliśmy do wejścia w przetworniku GK3.
- GK3 IN - wejście na kabel 13-pinowy łączący moduł brzmień z przetwornikiem GK3

2. Przetwornik GK3.

Obrazek

Składa się z dwóch elementów: mini-przetwornika i interfejsu montowanego na gitarze.
Mini-przetworbnik posiada regulację radiusa , co umożliwia dopasowanie go do różnych
gitar. Nabiegunniki przetwornika są dość szerokie i pasują do zdecydowanej większości
rozstawów strun stosowanych w gitarach elektrycznych.
Istnieje wersja przetwornika do gitary basowej czterostrunowej.
Niestety GR-55 nie ma wsparcia do gitar siedmio i więcej strunowych.
Również użycie GR-55 do basów pięciostrunowych jest problematyczne.
Nie ma przetwornika basowego pięciopolowego , a zamienne użycie
sześciopolowego przetwornika standardowego nie zawsze jest możliwe z uwagi na
większy rozstaw strun w gitarach basowych.

Producent zaleca montaż przetwornika w odległości do 10-20mm od mostku
i odległości od strun około 1mm. Ten ostatni parametr w moim przypadku
zupełnie się sprawdził. Zakres "czucia" dynamiki brzmień był dla mnie zbyt wąski.
Dopiero obniżenie mini-przetwornika i odległości od strun około 3mm
zdecydowanie poprawiło sprawę i GK3 zaczął "czytać" "moją" artykulację.

GK3 w zestawie fabrycznym zawiera całą masę różnych podkładek dystansowych
oraz wspornik do zamontowania mini-przetwornika na mostach "gibsonowatych".
Niestety Roland o użytkownikach np PRS nie pomyślał i zamontowanie
w nich GK3 może być dość problematyczne.

Interfejs GK3 to zespół montowany na gitarze , mający w założeniu szybką obsługę
GR-55 "na lini frontu" oraz niezbędne , początkowe wzmocnienie sygnału z
mini-przetwornika.
Mamy pod ręką gałkę Volume , której funkcjonalność możemy przeprogramować w
szerkoim zakresie , dwa przełączniki S1 i S2 , służące do zmiany banków , oraz
trzypozycyjny przełącznik dźwigniowy zmiany trybu pracy GR-55.
Dostępne tryby pracy to :
- Normal PU only - dostępny tylko "czysty" sygnał z normalnych przetworników gitary na
gnieździe GuitarOut ( w module brzmieniowym )
- Mix - dźwięk z modułu brzmieniowego plus sygnał z przetworników gitary , ale po "przejściu"
przez np sekcję efektów w GR-55 i czysty sygnał z gitary na gnieździe GuitarOut
- GK - dźwięk z modułu brzmieniowego i czysty sygnał z gitary na gnieździe GuitarOut

Funkcjonalność interfejsu jest w zasadzie wystarczająca , choć przydały by się
dodatkowe S3 i S4 , modące np zmieniać programy w obrębie banku.
Wówczas "pedałowanie" w czasie gry mogło by się okazać zbędne

Generalnie cała konstrukcja mechaniczna i logistyka obsługi jest na dobrym poziomie
i na dobrą sprawę trudno GR-55 coś zarzucić.
Mnogość możliwości innego oprogramowania mechanicznych kontrolerów przez użytkownika
pozwala na dostosowanie "manualnej funkcjonalności" urządzenia pod potrzeby
konkretnego gitarzysty.

3. Routing sygnału
System GR-55 umożliwia generowanie w jednym czasie do czterech różnych składników brzmienia.
- dwa generatory synth oparte na samplach PCM
- jeden generator modelingu COSM
- sygnał z normlanych przetworników gitary przepuszczony przez sekcję efektów ,
w tym kilkudziesięciu modeli wzmacniaczy i oczywiście wiele klasycznych
"przeszkadzajek" w postaci chorusów , echa , reverbów , kompresora czy wah-wah.

Każdy element składowy może być odrębnie przepuszczony przez sekcję efektów typu insert,
oraz na sumie sygnałów mamy możliwość użycie jeszcze trzech efektów z szerokiej palety ,
np Delay , Chorus i Reverb i czteropasmowego EQ działającego globalnie.

W opisie wygląda to świetnie , w rzeczywistości tak różowo już nie jest.
W skrócie opiszę najważniejsze cechy generatorów składowych brzmienia

Blok modelingu COSM
Cóż... dla mnie zupełnie nieporozumienie.
Oferuje co prawda kilka podstawowych modeli instrumentów ( gitary , synt ,acoustic , bass )
z kilkoma wariantami , ale żaden z nich nie brzmi dobrze.
Modelowane Guitar i Bass absolutnie "plastikowe" i wybitnie "a-muzykalne".
Jakaś nędza karykatura brzmienia prawdziwych gitar.
Co prawda po przepuszczeniu przez modele wzmacniaczy ca się coś z tego wykrzesać ,
ale jest to poziom "dziesiąta woda po kisielu".

Modeling Synth jest już do czegoś przydatny. Niestety warniantów jest zaledwie kilka
i nie poszalejemy. Ale przynajmniej można tego z sensem użyć jako składnik
budowanego brzmienia i jest to "prawie" dobre.
Modeling brzmień akustycznych , podobnie jak gitar i basów elektrycznych jak dla mnie poniżej krytyki.

Jedynym miłym akcentem bloku COSM jest jego tracking , czyli śledzenie poczynań gitarzysty.
Działa to naprawdę dobrze i jest od dwie, trzy klasy lepsze niż tracking modulu generatora PCM.
Aż żal d.. ściska , że tak wąski "asortyment" brzmień ( modele Synth ) można
z tym trackingiem wykorzystać.

Blok obróbki normalnego sygnału z gitary.
Byłoby bardzo ciekawie , ale.... No właśnie... i ciekawie już nie jest.
Jakiś nie do końca rozgranięty inżynier zaprojektował wejście w interaface GK3 dla sygnału
z normalnych przetworników o impedancji około 200k. To zdecydowanie za mało.
Powinno myć około 1M. Tak niska impedancja wejściowa silnie obciąża normalne przetworniki
gitary do tego stopnia , że całkiem "szlachetne" brzmienie dobrego wiosła zamienia się
przysłowiowy "kapeć".

Interface GK3 na "dzień dobry" silnie degraduje oryginalne brzmienie gitary.
I znów mam bardzo mieszanie uczucia , bo sekcja efektów z GR-55 gra lepiej niż dobrze,
efektów do wyboru jest całkiem sporo , i gdyby nie ten kardynalny błąd w projekcie
wejścia gitarowego , można by bez żadnych kompleksów używać GR-55 jak klasycznego,
dobrego , gitarowego multiefektu potrafiącego użyć w torze sygnału do sześciu różnych efektów.

Mam już opracowany projekt zamontowanie w GK3 bufora , likwidującego ten poważny błąd,
ale przy cenie 1000$ należało by się to fabrycznie jak "psu zupa".
Reasumując , dla gitarowych "audiofili" ten blok wprowadza zbyt dużą degradację brzmienia wiosła,
by go z zadowoleniem używać.

Blok Synth sampli PCM
Wreszcie coś , co może się podobać. Sampli do wybory cała masa . Od fortepianów ,
poprzez stringi ,saksofony, akordeony , piana elektryczne do brzmień a'la Keith Emmerson.
Jest się czym pobawić.
Edycja dość skromna w porównaniu z intrumentami klawiszowymi z tej samej półki cenowej,
ale nie jest źle. Wszystkie podstawowe bloki syntezy są zaimplementowane.
Podwojenie bloków PCM radykalnie zwiększa możliwości kreowania brzmień i bezdyskusyjnie
zamieniłbym nieszczęsny blok COSM na kolejny PCM.
Wiele parametrów tego bloku daje się podpiąć pod mechaniczne kontrolery
( Pedal , pot Volume w GK3 , footswitch CTL ) , co dodatkowo umżliwia zmianę brzmienia
"on line" w trakcie gry.

Niestey nie ma róży bez kolców. Wszystkie sample PCM są typu "single-layer".
Co to oznacza ? ... Kiedy np gramy na prawdziwym fotepiania , to siłą uderzenia w klawisz
w znaczym stopniu wpływamy na charakter dźwięku.
W przyzwoitych syntezatorach klawiszowych zaimplementowano tą właściwość następująco:
Spróbkowano dla każdefo klawisza fotepianiu jego brzmienia przy różnych siłach uderzenia,
a następnie tak zaprogramowano syntezator , by w zaleźności od siły uderzenia w klawisz,
"odzywała" się odpowiednia próbka samplingu. Takie podejście do implementacji brzmienia
w syntezatorach nazywamy brzmieniami "multi-layer" ( wielowarstwowe ).

Niestety GR-55 takiej implementacji nie ma. Na przykład mamy sample fortepianu ,
ale w wersji "single-layer" , co kończy się tym , że próba zagrania gitarą partii fortepianu
z jakimś sensownym zakresem artykulacji czy dynamiki jest bardzo nienaturalna.
Od razu słychać , że to "muzyczna ściema" . I tak jest niestety ze wszystkimi "akustycznymi" brzmieniami.
Zdecydowanie lepiej jest z samplami typu Synth , bo te z natury słabo reagują na dynamikę gry
i "single-layer" raczej im nie szkodzi. Brzmienia syntezatorowe są całkiem fajnie i
tylko wrażliwość instrumetalisty decyduje o ich użyciu.
"Soundy" w klimacie np P.Methenny czy Al Di Meoli są bez problemu osiąglane i naprawdę dobrze brzmiące.

Kolejnym problemem w bloku syntezy sampli PCM jest jego tracking.
Jego czułość i "inteligencja" jest na znacznie niższym poziomie niż w bloku COSM.
Jeśli nie chcemy "obcych" dźwięków podczas gry , to musimy grać ULTRA precyzyjnie
i oczywiście spędzić kilkanaście godzin na perfekcyjnym sklaibrowaniu przetwornika GK3
pod nasz sposób gry i artykulacji i konkretny egzeplarz gitary.
Nie ma tu żadnych gotowych recept. Trzeba siedzieć i wybierać kompromisy w kalibracji GK3.
tak aby grało się nam najlepiej.
Na domiar wszystkiego , wiele wskazuje na to , że im gorsze wiosło , o "tępym" i "głuchym" brzmieniu,
tym lepiej dla sprawy. Przy użyciu dobrych , dźwięcznych gitar nawet przypadkowe dotknięcie
kostką struny , powoduje wyzwolenie dźwięku podobnego do flażoletów.
Ustawienie trackingu "pod siebie" to proces wymagający bardzo wielu prób , wielu wariantów ustawień,
a i tak efekt nie będzie idealny, ale może być przynajmniej dobry.
Nawiasem mówiąć , jest tego pewna pozytywna strona. Jak wspomniałem , tracking modułu PCM
wymusza bardzo precyzyjną grą , co może być bodźcem do doskonalenia swojej techniki.
"Szybkobiegacze" , których głównym atutem jest "gain w piecu" i "legato w paluchach" są z góry
skazani na porażkę bądź na gruntowną zmainę podejścia do techniki gry.

4. GR-55 a system Midi
GR-55 oprócz tego , że jest generatorem brzmień , jest również konwerterem GK3->Midi.
I chwała mu za to. Umożliwia to sterowanie innym instrumentami zgodnymi z tym standardem.
Ale należy wyraźnie podkreślić , że nie wszystkie niuanse techniki gry ,
"czytane" i "odgrywane" przez GR-55, są "transportowane" na wyjście Midi Out
Typowy przykład to delikatne vibrato "spod palucha" . GR-55 reaguje na nie bezproblemowo ,
natomiast na wyjście Midi nie są przesyłane żaden komunikaty o jego istnieniu.
Drugi przykład to np mocny bend o dwa , trzy półtony. GR-55 robi to płynnie ,
natomiast zewnętrzny klawisz wyraźnie "schodkuje" tak mocne podniesienie dźwięku.
Przyczyną jest sam system Midi , zaprojektowany pierwotnie dla instrumentów klawiszowych,
który okazuje się być "za słaby" dla gitarowej artykulacji.
Tak dobra , przemyślana i sprawnie działająca wspołpraca GK3 i GR-55 to na pewno jego mocna strona,
przewyższająca np użycie jedynie GK3 i innego konwertera GK3->Midi np. Axon AX100.

Niestety ( znów ) Rolad poczęstował mnie niemiłą niespodzianką.
O ile można bez problemu wysłać i zapisać komunikaty Midi na jakimś DAW ,
to w sterowanie GR-55 z DAW w zakresie generowania brzmień z wcześniej
zapisanego traku Midi nie jest możliwe. Jakiś totalny absurd.
Czyli nie możemy nagrać swojej solówki pod postacią Midi ,
wyczyścić z "krzaczków" poprzez edycję a następnie ponownie odtworzyć na GR-55.
Wydaliśmy 1000$ na urządzenie , które jest syntezatorem ,
ale nie potrafi "czytać" dźwięków z systemu Midi np z DAW.
Nidgy nie zrozumiem , co kierowało Rolandem , który tak zaimlementował Midi w GR-55.
Nie zrozumiem i nie wybaczę... Koszmar .. Katastrofa...

5. Tracking
Wymaga odrębnego omówienia , bo to chyba najistotniejsza sprawa w GR-55.
Do dyspozycji mamy parametry czułości dla każdej ze strun , poziom odcięcia
"najsłabszych" , w konteście "niechcianych" uderzeń oraz zakres preferowanej dynamiki gry.
Ustawienie tych trzech parametrów jest krytyczne i wszelkie "chwyty" są dozwolone.
Ustawienia ściśle zależą od sposobu gry danego muzyka , egzemplarza gitary ,
rodzaju strun i rodzaju kostki.
W moim przypadku dobre efekty uzyskałem po zainstalowaniu przetwornika znacznie niżej niż
zaleca to Producent ,lekkim podniesieniu czułości oraz ustawienia zakresu dynamiki na maksimum.
Zauważyłem spore różnice w reakcji GR-55 w zależności od rodzaju używanej kostki , więc i takie
niuanse trzeba brać pod uwagę.
Po dwóch , trzech dniach ustawiania ustawiłem pewien akceptowalny kompromis pomiędzy
w miarę dobrym "czytaniem" szybkich pasaży bez generowania "niechcianych" dźwięków,
a pewną "tępotą" w zakresie najsłabszych uderzeń.
Warto posłuchać Mistrzów jak używają syntezatorów gitarowych w kontekście tego , co
te syntezatory mogą , a czego nie mogą , by nie być rozczarownym po zakupie.

6. Podsumowanie

Zalety:
- możliwość grania "innymi" brzmieniami niż "klasycznie" gitarowymi.
Jest to bardzo inspirujące i to jeden z głównych powodów zakupu GR-55.
- dobra jakość brzmienia sekcji efektów i ich duży wybór.
- dobra jakość brzmień bloku syntezy PCM.
- relatywnie duże możliwości kreowania brzmień mudułu syntezy PCM. Duży wybór sampli.
- dobry tracking sekcji COSM
- dobra współpraca z GK3 , lepiej "czytająca" artykulację niż sterowanie poprzez Midi innego urządzenia.
- dobrze przemyślna funkcjonalność kontrolerów pozwalająca na modyfikację brzmienia "on-line"
- przemyślana konstrukcja pod względem mechanicznym.
- łatwość montażu przetwornika GK3

Wady
- bardzo słaba jakość modelingu COSM w zakresie gitar i basów
- sample modułu PCM jedynie w formacie "single-layer"
- trudny i czasochłonny proces kalibracji GK3 i trackingu
- niedoskonały tracking modułu syntezy PCM
- zła impedancja wejściowa dla normalnych przetworników gitarowych degragująca brzmienie gitary ... Katastrofa
- brak możliwości użycia GR-55 jako modułu brzmień Midi... Katastrofa
- brak pętli do podłączenia zewnętrznych efektów
- brak złącza S/PDIF
- brak wsparcia dla coraz bardziej popularnych gitar siedmiostrunowych


Czy warto kupić GR-55 ... Dość trudne pytanie w konteście powyższego opisu.
Z jednej strony ma wiele wad , z drugiej otwiera świat zupełnie nowych brzmień i wrażeń
dla gitarzysty. Gdybym ja miał wybierać po raz drugi , kupiłbym bez wahania,
ale pewnej grupie gitarzystów jednak bym odradził , bo mogą się mocno rozczarować.
Generalne problem to słaba zdolność GR-55 do "czytania" szybkich pasaży.
Brzmienia akustyczne ( fortepian , saksofon , trąbka , gitara akustyczna ) brzmią
bo najwyżej średnio i byle średniej klasy "klawisz" bije GR-55 na głowę.
Mocną stroną są natomiast brzmienia syntezatorowe , a w połączeniu z dobrą sekcją efektów
potrafią zachwycić.
Trzeba też zaznaczyć , że GR-55 , z powodu braku odtwarzania dźwięków za pomocą systemu Midi ,
wymaga od gitarzysty pewnego minimum techniki , by ten mógł zagrać swoje pomysły "na żywca",
bez możliwości poprawek w edytorze Midi jakiegoś DAW.

Wybór jest rzeczywiście trudny i myślę ,że powyższy tekst Wam go ułatwi.

Miś Kolargol

Awatar użytkownika
ptrz666
Posty: 848
Rejestracja: 03 sty 2012, 14:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: ptrz666 » 05 cze 2013, 14:42

No no - bardzo ciekawa recenzja. Może jakieś próbki da jeszcze radę dograć ? :)
♥             ♦             ♣             ♠

Awatar użytkownika
michugroove
Posty: 521
Rejestracja: 13 lut 2012, 10:50
Lokalizacja: Bytom

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: michugroove » 05 cze 2013, 16:41

Recenzja bardzo obszerna, na początku zwątpiłem w to czy to przeczytam nie umierając z nudy. Ale dało radę, próbki by się przydały. Ale bez tego i tak dużo się dowiedziałem.
Ibanez SZR520 >Morley Pro Series Wah>Joyo JF-01 Vintage Overdrive>Fender Roc Pro 700

Fitneska
Posty: 3
Rejestracja: 06 cze 2013, 11:09

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: Fitneska » 06 cze 2013, 11:17

Ja też czekam na próbki. Osobiście (jeszcze) bym Rolanda nie kupiła. Na chwilę obecną uważam, że jest sporo tańszych zamienników - oczywiście ktoś może się nie zgodzić, ale nie zawsze jest tak, że cena = jakość.

igorro
Posty: 424
Rejestracja: 13 lut 2011, 17:45

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: igorro » 06 cze 2013, 18:57

W weekend postaram się nagrać przykłdy IMO dobrych i słabych brzmień z setu fabrycznego.
Fitneska pisze:Na chwilę obecną uważam, że jest sporo tańszych zamienników - oczywiście ktoś może się nie zgodzić, ale nie zawsze jest tak, że cena = jakość.
Na przykład ?

Kolumbijczyk
Posty: 418
Rejestracja: 03 sty 2013, 21:54

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: Kolumbijczyk » 06 cze 2013, 21:09

pewnie jakiś zoom, albo behringer

Iwanna51
Posty: 1
Rejestracja: 12 cze 2013, 10:23

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: Iwanna51 » 12 cze 2013, 10:49

Szanowny kolego. Posiadam GR55 i uwagi na temat tego syntezatora uważam za bardzo trafne! Właśnie rozczarowało mnie dopasowanie wejścia normalnej gitary do kontrolera GK3. Wspomniał kolega o modyfikacji tego kontrolera aby uzyskać swoiste brzmienie danej gitary przy współpracy z GR55 .... jak to zrobić??? . Jestem skłonny za dokumentację przeróbki zapłacić. Mam trochę smykałki elektronika więc może bym sobie poradził. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.

igorro
Posty: 424
Rejestracja: 13 lut 2011, 17:45

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: igorro » 12 cze 2013, 15:13

Iwanna51 pisze:Szanowny kolego. Posiadam GR55 i uwagi na temat tego syntezatora uważam za bardzo trafne!
Dzięki :)

Niska impedancja GR55 , a sprawa polska...
Trzeba w GK3 dolutować bufor o wysokiej impedancji ( na tzw "pająka" na gnieździe wejściowym) .
np w/g poniższego schematu:

Obrazek

Elementy R11 i C2 są zbędne
Modyfikacja załatwia problem i nożna się cieszyć fajnym brzmieniem czystego wiosła.

Robert de Clair
Posty: 7
Rejestracja: 11 kwie 2013, 12:47

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: Robert de Clair » 15 wrz 2013, 9:32

W moim przypadku granie syntezowanych instrumentów zmusiło mnie do większej dbałości. Więc nie ma tego złego. Choć zastanawiam się jak to jest z wiosłami które mają wbudowane wyjście GK, czy wbudowana przystawka jest tak wyregulowana, że dźwięki "łik" "kłik" przy szybszych przebiegach już tak często z przypadku nie wpadają. :) Przyjdzie czekać na kolejny model, może jakąś poprawkę softu która przeanalizuje i pominie przypadkowe muśnięcia struny.

Tak czy inaczej również gdybym miał teraz kupić ponownie gr-55 to zrobiłbym to bez wahania. W tym pułapie cenowym alternatywy nie znalazłem. Przefajnie jak można zgrać na looper poszczególne ścieżki i cieszyć się tworzeniem nowych dźwięków. GR-55+RC-300+DR-880 i mogą mnie zamknąć w odosobnieniu na parę lat. ;)

machonski2
Posty: 3
Rejestracja: 16 wrz 2013, 15:38

Re: Roland GR-55 + GK3 .. cała prawda o...

Post autor: machonski2 » 16 wrz 2013, 19:06

czekam na próbki

pożyczka online

ODPOWIEDZ