Epiphone Wildkat (Royale)

Wasze recenzje gitar, wzmacniaczy itp.
Awatar użytkownika
ptrz666
Posty: 848
Rejestracja: 03 sty 2012, 14:14
Lokalizacja: Katowice

Epiphone Wildkat (Royale)

Post autor: ptrz666 » 13 maja 2013, 16:34

Ostatnio nosiłem się z zamiarem kupna tego wiosełka. Takim trafem akurat pojawiła się w pobliskim muzycznym. Nie omieszkałem jej zmacać, a macałem długo.

Pierwsze wrażenie i wykonanie: Patrzę na wieszak i myślę: No fajne wiosełko. Wisi sobie ładnie na ścianie, świeci się jak psu jaja. Z daleka bardzo ładna.
Ściągamy z haka, hmm. Widać jak lakier się ugina na topie, co jest oznaką źle skomponowanego laminatu. Pierwszy minus. Podstrunica z jakimiś bąblami na drewnie przy progach - drugi minus. Gryf średnio spasowany z korpusem... F-ki jakoś tak dziwnie wycięte, do tego ten okropny binding (widzieliście binding w Royalach? :D)... Ale gryf wygodny, fajnie siedzi w łapie.

Gramy. Na sucho dupy nie urywa. Brzdęka sobie bo brzdęka, słyszałem lepsze gitary w tej cenie unplugged. Podłączamy pod Classica 30. Mimo P90 gitara brzmi ciemno. Brzmienie jednak bardziej w kierunku Les Paula, niż ES'ek. Nie podoba mi się. Jestem zwolennikiem P90-tek oraz kocham gitary hollowbody. Ta mimo jednego i drugiego - nie obroniła się. Głucha jak pień, zmulona... Odbiera lekko chęci do długiego grania.
Bigbsby rozstraja gitarę, klucze puszczają przy częstym macaniu ramionka.

Podsumowanie. Cały czar prysnął. ;) Wildkat już mi przeszedł, nie chcę takiego wiosła. Nie jest ono drogie, ale w tej cenie zdecydowanie wolałbym Epi ES339, które bije Wildkata na łeb. Jako ozdoba - śliczny. Jako gitara na ogniska - fajna. Ale nie do grania na dłużej, bo szlag trafia.

Ogólnie - gdyby kosztowała 500zł, byłoby fajnie. Kosztuje 1300, więc spodziewałem się dużo więcej.
♥             ♦             ♣             ♠

Kolumbijczyk
Posty: 418
Rejestracja: 03 sty 2013, 21:54

Re: Epiphone Wildkat (Royale)

Post autor: Kolumbijczyk » 13 maja 2013, 16:38

Nie ma taniej dobrej wydmuszki.

Awatar użytkownika
ptrz666
Posty: 848
Rejestracja: 03 sty 2012, 14:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Epiphone Wildkat (Royale)

Post autor: ptrz666 » 13 maja 2013, 16:59

Z tanich rzeczy dobre jest tylko tanie wino. Tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie.

Ale za 1300zł jakbym miał opcję kupić es339, kupiłbym na pewno - kwestia kasy. Nie jest idealna, ale bardzo fajna. Royale to zawód na całej linii.
♥             ♦             ♣             ♠

Kielbasa
Posty: 3
Rejestracja: 11 cze 2013, 18:40

Re: Epiphone Wildkat (Royale)

Post autor: Kielbasa » 11 cze 2013, 18:59

Tak jak mówicie, cudów nima, ale za tę kasę...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość