Gibson Les Paul 50s

Wasze recenzje gitar, wzmacniaczy itp.
ODPOWIEDZ
AngusPL
Posty: 1
Rejestracja: 18 sty 2013, 10:15

Gibson Les Paul 50s

Post autor: AngusPL » 28 kwie 2013, 18:27

Siema ;). Tak jak w temacie postaram się jakoś opisać ową gitarkę .
1.Jeśli chodzi o 1 tydzień z grą było trochę ciężko bo jednak różnica w wygodzie między LP a Stratem jest ;)
2.Jeśli chodzi o samą specyfikację : Wszystko praktycznie jest z machoniu ( No oprócz elektroniki xd) , gryf wklejany no niestety bindingu nie ma no ale taka seria , klucze Gibson Deluxe nie są złe trzymają strój ok. 2-3 dni
3.Ogólnie po jakimś czasie do kształtu idzie się przyzwyczaić , gryf jak dla mnie przewygodny
4.Jest obecnie po 2 koncertach na których zachowywała się świetnie idealna do parti solowych (wiadomo SG lepszy jeśli chodzi o te sprawy ale jest dobrze wręcz b.dobrze :guitar: )
5.Gitarka fajnie zachowuje się na Ernie Ball 9-46 oraz 10-52 (bodajże) standardowe struny gibsona nie są za ciekawe

Jeśli chodzi o cenę granice 2100-2600 czyli trochę rozbieżność cen. Ja swoją zakupiłem w sklepie Thomann (polecam) . Gram 2 lata typową muzykę hard rockową i gitara w tych klimatach wymiata :gitara: . Od pół roku gram w punkowo-rockowym zespole i sprawuje się nieźle na wzmaku Kustom Quad 65 dfx .

Chyba na tyle ;)


Chciałem ogólnie dodać że mistrzem w pisaniu nie jestem nie czasu zbytnio nie mam obecnie ;)

Gibolę?
Posty: 312
Rejestracja: 19 lis 2012, 18:47

Re: Gibson Les Paul 50s

Post autor: Gibolę? » 25 lut 2014, 17:35

Gibson Les Paul 50's Tribute model 2010 bo wyszedł już nowy , droższy model tej gitary , czyli Gibson Les Paul 50's Tribute 2013 , stąd odrobina ścisłości , o którą autor recenzji się nie pokusił.

Link do producenta
Mój egzeplarz , gitarę kupiłem trzy lata temu w RNR:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Korpus wiosła wykonany z mahoniu , nie jest to weight relief , ale chambered , komory drążone wewnątrz korpusu mają za zadanie podkreślenie właściwości akustycznych instrumentu i rzeczywiście , gitara na sucho gra na prawdę głośno i donośnie. Po podpięciu do wzmacniacza słychać że wiosło gra z dechy , dużo bardziej z dechy niż popularne studio bez komór , nawet kiedy wysokość pickupów jest znaczna.
Klonowy top prezentuje się ładnie jak na instrument w tej cenie (2400-3000pln) , ale nie jest to high gloss :wink: wykończony lakierem nitrocelulozowym
Gryf wykonany z mahoniu , o profilu 50's , ciężko powiedzieć że wygodny , bo to kwestia preferencji , ja uwielbiam grubszy profil 50's , inni wolą cieńszy 60's (również dostępny w modelu Tribute) , więc dla mnie idealny , ale jak ktoś przesiada się z wyścigówki to będzie ciężko... Dostęp do wyższych progów (powyżej XV) jak to w gibsonie , bez szału , kwestia przyzwyczajenia. Kąt łączenia 5 stopni , jak to w studio.
Podstrunnica rzecz jasna palisander , bo cóż innego , radius 12", inkrustacje są akrylowe , trapezy więc żadna nowość.
Siodełko kość wołowa , firma Corian.
Główka złote logo "Gibson"oraz "Les Paul Model" .Thomann wypuścił swoją edycję gdzie brak napisu "Les Paul Model" , natomiast model 2013 posiada oba napisy , ale płytka maskująca pręt ma napis "50's Tribute" , czego brak w opisywanym modelu.
Klucze standardowo Gibson Vintage Deluxe , perłowe motylki , niklowane , przełożenie 14:1
Most Nashville Tune-o-Matic, ZAMAK , chromowany
Strunociąg StopBar, ZAMAK, chromowany
Przetworniki Gibson 490R, Gibson 498T
Potencometry 2 x Volume, 2 x Tone , w tym modelu lutowane na płytce oraz klasyczny 3-pozycyjny przełącznik
W zestawie Gibson dołącza Gig Bag , w prawdzie ma dużą kieszeń , poręczny uchwyt i pas do noszenia przez ramie , ale gąbka i materiał średnio chronią gitarę , to też najlepiej sprzedać (cena za używkę 100-150zł) i kupić twardy futerał.

Wiosło brzmi ciekawie :grin: słychać znaczną różnicę między prawdziwym solid body a korpusem z drążonymi komorami rezonansowymi , jak wspomniałem wyżej , wiosło gra bardziej z dechy. Czy to lepiej czy gorzej , to już kwestia gustu. Na sucho instrument gra donośnie , bez wstydu można się pokusić i zabrać go na ognisko , bo z powodzeniem może zastąpić gitarę akustyczną. Gitarę testowałem ze wzmacniaczem koch studiotone 20 . Pickup przy gryfie miło mnie zaskoczył , dzięki drążonemu korpusowi wiosło gra na prawdę jaśniej , nie ma mowy o muleniu brzmienia zarówno w wyższych pozycjach , jak i w grze akordem , co notorycznie zdarzało się podczas gry na klasycznym studio .Środkowa pozycja świetnie oddaje właściwości akustyczne instrumentu , w tym przypadku piezzo można sobie wybić z głowy , zagrałem koncert akustyczny na tej gitarze , z powodu awarii gitary akustycznej , efekty były bardzo dobry. Pickup pod mostem to najsłabsza pozycja w tym instrumencie , nie jest źle , ale czuć brak nosowej średnicy znanej z "pełnych" korpusów tego producenta. Dla przypomnienia dodam że pickupy to Gibson 490R (output 7/10) oraz Gibson 498T (output 8,5/10) KLIK.
No dobrze , przejdźmy do osprzętu , miło zaskoczyła mnie płytka pcb do której montowane są potencjometry , otwieram zaślepkę (jakieś 3 lata temu) , patrzę a tam takie cuda :grin: w starszych modelach tego nie było , stąd ówczesne zdziwienie. Potencjometry , przełącznik pickupów , gniazdo , wszystko hula bez zastrzeżeń.
Klucze , progi , most : Powiem krótko , szału nie ma. W procesie umiarkowanej eksploatacji progi są do szlifu już po pierwszym roku , po trzecim warto zastanowić się nad wymianą . Wiosło stroi jak to gibson KLIK . Brak korozji , póki co oczywiście.

Poniżej link do Youtube , po zakupie wiosła popełniłem małe demo :oops: . Skleiłem w całość i wrzuciłem jakoś niedawno w zasadzie :grin:


Z upływem czasu , dochodzę do wniosku że mogłem kupić tą gitarę w wersji z pickupami P-90 . Tak "na ucho" brzmienie P-90 byłoby właściwsze , odnosząc się do konstrukcji korpusu tego modelu , niż tradycyjne PAF'y , to też polecałbym dokładną analizę modelu z wersją pickupów P-90 oraz klasycznie z PAF'ami. Nie można mieć wszystkiego... ciepłego , na wpół akustycznego brzmienia i jednocześnie solidnego pazura , a że do gitary zdecydowanie bardziej pasuje pierwsza cecha , warto przemyśleć wybór P-90 .
To wiosło trochę bardziej do bluesa/jazzu niż do cięższego grania.

datman
Posty: 56
Rejestracja: 03 maja 2014, 1:51

Re: Gibson Les Paul 50s

Post autor: datman » 07 maja 2014, 4:02

Mnie te otwory rezonansowe irytują. Gibson potwornie brzęczy. Na szczęście pod wzmacniaczem nie czuję różnicy pomiędzy chambered a solid-body. Poza tym to "zwykły" Les Paul i brzmi jak to Les Paul. Przetworniki 490R i 498T to w tej chwili ścisła światowa czołówka wśród tradycyjnych. Dla mnie szał. Gibson Les Paul to jednak potężny instrument.

Co do tego na zdjęciu, to ma feler. Dali go bez strun. Jak bym był Tobą, to bym założył jakieś, bo wtedy można se pograć. W ogóle bez strun to ja nie gram.

Gibolę?
Posty: 312
Rejestracja: 19 lis 2012, 18:47

Re: Gibson Les Paul 50s

Post autor: Gibolę? » 11 maja 2014, 22:38

Ale co brzęczy w komorowanym? nie rozumiem...
Jeśli pod wzmacniaczem nie słyszysz różnicy miedzy pełną dechą a komorowanym to solidny wzmacniacz musi być :grin:

A ten na zdjęciu ma fotki strzelone w czasie wymiany strun więc luz.

Yuan
Posty: 819
Rejestracja: 01 lip 2012, 23:21

Re: Gibson Les Paul 50s

Post autor: Yuan » 11 maja 2014, 23:02

Ogólnie les paul na sucho brzęczy, a jak go "podziurawisz" to będzie bardziej rezonował, więc będzie głośniej brzęczał :P. Ja to tak zrozumiałem ;).
http://soundcloud.com/dominik-bia-y - posłuchaj w wolnym czasie :)

datman
Posty: 56
Rejestracja: 03 maja 2014, 1:51

Re: Gibson Les Paul 50s

Post autor: datman » 15 mar 2015, 0:01

@Gibolę? :: We wzmacniaczu taki rezonowany też gra inaczej. Gibson chciał, aby był jaśniejszy i jest jaśniejszy w brzmieniu. Mam takie odczucie, że słyszę przydźwięk od uderzenia w strunę.

A po co Tobie P-90? Będziesz miał potworny hałas. To głośne puszki. Jak odkręcisz potencjometry na 10, to nie pograsz. JA na P-90 redukuję do 8-9.

Gibolę?
Posty: 312
Rejestracja: 19 lis 2012, 18:47

Re: Gibson Les Paul 50s

Post autor: Gibolę? » 10 kwie 2015, 20:19

Ale ja twierdzilem ze gra inaczej wiec negujesz moje zdanie moje zdanie twierdzac tak samo jak ja , wiem ze gibson chcial by byl jasniejszy i jest jasniejszy . Tak , slychac uderzenie w struny. Co ty z ksiezyca spadles czy lubisz pisac to co mega oczywiste :smile:
teraz uzywam p90 i nie ma zadnego halasu wtf...
gibson poszedl juz dawno , nigdy wiecej gibsonow.

ODPOWIEDZ