Guitar Amp Modelling...

O problemach z nagrywaniem oraz nagłośnieniem.
Zablokowany
Awatar użytkownika
WilK
Zasłużony
Posty: 8856
Rejestracja: 30 cze 2007, 18:21
Lokalizacja: WRC/Kraftborn

Guitar Amp Modelling...

Post autor: WilK » 26 lis 2007, 22:12

...czyli co można, a czego nie przy pomocy komputera.

Tytułem wstępu.

Wraz ze wzrostem mocy obliczeniowej i coraz lepszymi właściwościami multimedialnymi komputerów zaczęły one wchodzić na rynek muzyczny. Naturalnie wspomaganie się w pracy muzyka komputerem nie było czymś nowym. Juz na Atari produkowano sekwencery, jak np. pierwsze wersje Cubase f-my Steinberg. Natomiast środowisko komputerów Apple, z założenia projektowanych do zastosowań multimedialnych było w stosunku do maszyn PC daleko z przodu.

Gwałtowny skok technologiczny na przełomie wieków, przedkładający się m.in. na obniżenie cen mocnego sprzętu spowodował, że komputery na dobre zadomowiły się zarówno w profesjonalnych studiach nagrań, jak i w domowym zaciszu.

Po czasie zaczęto się zastanawiać nad większym wykorzystaniem komputerów, nie tylko do wspomagania produkcji muzycznej, ale także do modelowania samego dźwięku jako takiego. Bo przecież większość ówczesnych syntezatorów i efektów działało już na zasadzie cyfrowej obróbki. Stąd domniemanie, że wszystko da się bezproblemowo przekształcić w postać "zerojedynkową".

Niestety w przypadku symulacji instrumentów "naturalnych", "analogowych", do których zaliczamy również gitary elektryczne sprawa nie jest taka prosta, jak się początkowo wydawało. Otóż brzmienie finalne uzyskiwane w studiu, czy też na koncercie jest zależne od tak wielu czynników, że ich cyfrowa emulacja jest bardzo trudna.

Standardowym układem w przypadku gitary elektrycznej jest zestaw:

gitara > przetworniki > przewody > efekty > wzmacniacz z pętlą efektów > głośniki > otoczenie > mikrofon(y).Nawet pomijając w procesie modelowania instrument jako taki to bardzo skomplikowany zestaw, w którym każdy element ma znaczący wpływ na brzmienie całości. Mało tego - z założenia symulacja powinna odpowiadać dźwiękowi prawdziwego sprzętu, a więc naszych ulubionych distortionów, chorusów, Marshalli, Orange itp.

Batalia była ciężka i długotrwała. Do całkowitego zwycięstwa jeszcze daleka droga, ale dzięki potencjałowi komputerów są już znaczne postępy. I tutaj pojawiają się mieszane uczucia, bo co prawda dalszy rozwój cyfrowych symulatorów ułatwi przeciętnemu zjadaczowi chleba uzyskanie swojego brzmienia, opartego na legendarnych wzmacniaczach i efektach, a zawodowym muzykom pozwoli na wygodniejszą i bardziej wydajna pracę, to jednak z drugiej strony powoli lecz nieubłaganie następuje cyfrowa "dehumanizacja" muzyki. Jak to się dalej potoczy, czas pokaże.

Niniejsze opracowanie jest próbą przedstawienia pokrótce, czym dysponujemy w zakresie komputerowej, programowej symulacji brzmienia gitary, czyli tytułowego "Guitar Amp Modelling".

W tym miejscu chciałbym podziękować kol. Rlyeh'owi za nieocenioną pomoc i ukazanie właściwego podejścia do tematu. Bez Jego pracy ten tekst byłby o wiele uboższy.

---

Włożyłem wtyczkę do kompa i...

...czyli co mi teraz zagra.


W opracowaniu omówię pokrótce charakterystyki dostępnych na rynku symulatorów software'owych, zarówno komercyjnych jak i w pełni darmowych. Testy i opinie są naturalnie subiektywne, ale mam nadzieję że choć w części przybliżą możliwości prezentowane przez poszczególne aplikacje. Zaczynamy od darmowych.

Na pierwszy ogień idą bardzo proste emulacje, bez żadnych bajerów właściwie.

Wagner Sharp

Obrazek

Jest to prosta emulacja lampowego przedwzmacniacza, bez modelowania głośników, mikrofonów i otoczenia. Takie małe co nieco. Pracuje wyłącznie jako wtyczka w hoście DAW (Cubase, Ableton itp.). Niby prymityw, a jednak można uzyskać ciekawe brzmienia. Zresztą sami ocenicie.

Studio Devil BVC - Studio Devil

Obrazek

Darmowa, okrojona wersja pakietu Studio Devil Virtual Guitar Amp. Do dyspozycji mamy tylko symulację Marshalla. Aplikacja tak jak poprzednia funkcjonuje wyłącznie jako plugin VST. Ale i tak można sobie poeksperymentować z dźwiękiem.

Amplitube UNO - IK Multimedia

Obrazek

Okrojona, darmowa wersja emulatora f-my IK Multimedia - Amplitube Live. I tu również mamy do dyspozycji tylko pojedynczy wzmacniacz i kolumnę. Ale program pracuje zarówno samodzielnie jak i wtyczka.

---

Free Amp2 - Fretted Synth

Obrazek

To prawdziwa perełka wśród gitarowego freeware. W skład pakietu wchodzi kilka kostek efektów, wzmacniacze i kolumny. Jakość symulacji jest zadowalająca, a przy cierpliwym pobawieniu się nastawami można uzyskać doskonałe brzmienia. Pracuje wyłącznie jako wtyczka VST w DAW. Jest to doskonały program na rozpoczęcie przygody z emulacją komputerową.

c.d.n.

W kolejnej części przedstawię programy komercyjne - Amplitube Libe, Amplitube Jimi Hendrix, Amplitube2, Guitar Rig2, Guitar Combos, Guitar Rig3, Nomad Rock Amp Legends, Revalver II, Waves GTR3. A na koniec może uda mi się zamieścić trochę próbek brzmień, dla porównania poszczególnych aplikacji.

Miłej lektury :)

EDIT: podwiesiłem wątek, a dyskusję przeniosłem do tematu "Guitar Amp Modelling - pogadanki".
[color=#273886]Nie mogę Ci pomóc. Jestem nieobecny.
[/color]

Awatar użytkownika
WilK
Zasłużony
Posty: 8856
Rejestracja: 30 cze 2007, 18:21
Lokalizacja: WRC/Kraftborn

Post autor: WilK » 29 lis 2007, 17:00

Dziś zajmę się przedstawieniem możliwości komercyjnych symulatorów VST. Na pierwszy ogień idzie

Rock Amp Legends firmy NOMAD FACTORY

Interfejs aplikacji działającej wyłącznie jako plugin jest prosty. Mamy dwa panele sterujące - wzmacniaczy...

Obrazek

... i efektów.

Obrazek

Wyposażenie jest raczej ubogie, ale przecież ilość nie zawsze przechodzi w jakość. Do "ukręcenia" jest dość dużo. Od czystych brzmień vintage do nawet ciężkich przesterów. Rock Amp Legends jest prostym symulatorem VST o dość dużych możliwościach brzmieniowych. Obsługa jest bardzo łatwa i domyślna. Wadą jest niestety cena, wynosząca 299$.

Revalver i Revalver II firmy Alien Connections

Pierwsza wersja tego symulatora cechowała się dość przeciętnymi wg mnie brzmieniami i dużymi szumami (do tego nienaturalne zachowanie bramki Noise Gate). W interfejsie zastosowano odmienną koncepcję niż w wyżej opisanym Rock Amp Legends. Mamy tu wizualizację racka, w który możemy "wkładać" poszczególne elementy - efekty, wzmacniacze, kolumny etc. Czy ten interfejs jest czytelny? Kwestia gustu.

Revalver II jest udoskonaloną wersją poprzednika. Zdecydowanie poprawiono tu brzmienia. Panel aplikacji pozostał prawie niezmieniony. Revalver i Revalver II pracują zarówno samodzielnie, jak i jako wtyczka VST. Cena Revalvera II to 149€. Poniżej przykładowe screeny:

Główny ekran...

Obrazek

... i okno wyboru wzmacniaczy

Obrazek

W następnych odcinkach opis "wielkiej trójki" czyli GTR f-my Waves, Amplitube produkcji IK Multimedia, Guitar Rig stworzone przez Native Instruments oraz próbki dźwiękowe.

Miłej lektury :)
[color=#273886]Nie mogę Ci pomóc. Jestem nieobecny.
[/color]

Awatar użytkownika
WilK
Zasłużony
Posty: 8856
Rejestracja: 30 cze 2007, 18:21
Lokalizacja: WRC/Kraftborn

Post autor: WilK » 01 gru 2007, 21:14

Amplitube2 IK Multimedia

Produkt firmy IK Multimedia przyciąga czytelnym interfejsem. Program ma pięć przełączalnych okien, tuner, stomp, amp, cab i rack. Jednocześnie można używać dwóch zestawów efektów, dwóch wzmacniaczy, dwóch rodzajów kolumn z mikrofonami i dwóch zestawów typu rack. Do dyspozycji mamy różne konfiguracje (szeregowo, równolegle itp.). Daje to duże możliwości brzmieniowe. Można na przykład sygnał z gitary puścić przez dwie całkowicie różne gałęzie, składające się z różnych wzmacniaczy i kolumn, a potem to zsumować. Uzyskany dźwięk jest bardzo ciekawy. Do wyboru mamy 4 modele przedwzmacniaczy, 14 modeli EQ, 7 modeli końcówek mocy, 16 modeli kolumn, 6 modeli mikrofonów, 21 modeli "kostek" efektowych, 11 modeli efektów typu "rack".

poniżej screeny.

Tuner

Obrazek

Efekty stompbox

Obrazek

Wzmacniacze

Obrazek

Kolumny i mikrofony

Obrazek

Efekty rack

Obrazek

W mojej opinii Amplitube2 oferuje dobre brzmienia, szczególnie ciężkie. Ma też sporo presetów. Obsługa jest intuicyjna, co sprawia że szybko możemy "ukręcić" szukany dźwięk. Niezłe symulacje przesterów dyskredytuje niestety słabo działająca bramka szumów. Jeśli chodzi o brzmienia czyste, tu jest trochę gorzej. Najpoważniejszą wadą jest bardzo duże obciążenie procesora. P4 2,4 GHz to absolutne minimum żeby sobie pograć bezstresowo. Ale ogólnie cały program zdaje egzamin. Amplitube2 działa jako samodzielna aplikacja i jako wtyczka.

Cena to 199€

W następnej części opiszę Waves GTR - "Króla cleanu".

Miłej lektury :)
[color=#273886]Nie mogę Ci pomóc. Jestem nieobecny.
[/color]

Zablokowany