Windows w studiu muzycznym

O problemach z nagrywaniem oraz nagłośnieniem.
Unguis
Moderator forum
Moderator forum
Posty: 3068
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Gliwice

Windows w studiu muzycznym

Post autor: Unguis » 16 sty 2011, 14:47

Większość z nas to biedni muzycy i pracujemy na czym tylko popadnie. Nie stać nas na super profesjonalny sprzęt i Maca, który „goły” kosztuje fortunę, nie mówiąc już o bebechach do niego i jakimś sensowym DAWie i wtyczkach. Nie czarujmy się, ale większość z nas używa Windowsa do nagrywania naszych wypocin i z racji powszechnego narzekania na wszelkiego rodzaju Windy, narzekamy, że przycina, że się wiesza, że duża latencja etc.. Wszystkiemu winien jest system! No i nieprawda. Wystarczy chwilkę pogrzebać w systemie, powyłączać zbędne pierdoły, żeby Windows stał się naprawdę dobrym narzędziem do nagrywania i znalazł zastosowanie w domowym / półprofesjonalnym studio. Miałem już dość narzekań, więc stworzyłem mały poradnik dla muzyków, którzy nie bardzo wiedzą jak się zabrać do optymalizacji systemu. Większość z nas pracuje na Windowsie XP Professional, z racji, że jest to naprawdę przyzwoite dziecko Microsoftu. Tak, więc zaczynamy.

Teoretycznie, Windows XP tuż po instalacji jest gotowy do pracy. W istocie tak jest, jednakże możemy mu troszeczkę pomóc. Najpierw troszeczkę odnośnie samych wnętrzności komputera. Zakładam, że wszystko do siebie pasuje, nie wywołuje konfliktów pomiędzy sobą. Co do ilości pamięci. Na dobry początek 512 MB w zupełności nam wystarczy (nie robie sobie żartów, nie potrzebujemy wcale 4GB RAMu jak niektórzy twierdzą – już pomijam fakt, że XP jest w stanie obsłużyć maksymalnie 2GB, no, ale jak tam chcecie). Jeżeli mamy zintegrowaną grafikę na płycie głównej (wszelkie Intele itd.), która współdzieli pamięć z naszym RAMem, powinniśmy się wyposażyć w najtańszą grafikę zewnętrzną czy to na AGP, czy PCI-E, zależnie od tego, jaki slot mamy na płycie głównej. Po co? Właśnie w celu oszczędzania pamięci RAM, tak bardzo nam cennej.

Teraz coś odnośnie dysków i partycji. Mówią, że od przybytku głowa nie boli i muszę się z tym z godzić, miejsca na dysku nigdy za wiele :twisted: . Co do partycjonowania, tutaj najlepszym doradcą jest rozum. Jeden ma w kompie 40 GB upchane na jednym dysku, a inny ma 2 TB na 3 dyskach. Jeżeli komputer ma służyć tylko i wyłącznie do nagrywania to nie musimy się o nic martwić tak naprawdę – partycja systemowa nie musi mieć więcej niż 5GB. Następna partycja to partycja, na której będziemy przechowywać naszą aplikację DAW, wtyczki itp. Tutaj znowu musi podpowiedzieć rozum. Dobrze wiecie, na czym pracujecie i ile wymagają miejsca na dysku. Taką też partycję stwórzmy z marginesem 2-3 GB na dodatkowe programy. Myślę, że 10 GB powinno wystarczyć. I teraz trzecia najważniejsza partycja, na której będziemy przechowywać nasze wypociny, oczywiście najlepiej, jeżeli mielibyśmy kopie naszych danych na innym dysku, bądź projekty wraz z wszystkimi plikami zapisywali na oddzielnym nośniku, ale nie każdego stać na taki luksus. Jeżeli nasz komputer oprócz zastosowania studyjnego ma służyć przeciętnemu Kowalskiemu do innych zastosowań, typu surfowanie po Internecie, granie w gry itp. zalecam tzw. Dual booting – czyli 2 systemy operacyjne na jednej maszynie. Jest to dysko żerne, ale opłacalne, zaufajcie mi. Co do legalności – jest to całkowicie legalne!! Co do drugiego systemu operacyjnego, zarządzajcie nim sobie jak chcecie, ja opiszę tylko nasz studyjny system. Co do systemu plików – bezkonkurencyjnie NTFS. Jeszcze jedna ważna rzecz – osobna partycja na plik wymiany zależnie ile chcemy go mieć. Optymalnie jest 1GB. Dlaczego na innej partycji? Żeby uniknąć jego zbędnej fragmentacji a tym samym spowolnienia systemu. Włączamy DMA!

Wkładamy płytkę, instalujemy system i sterowniki nam potrzebne (czyli gdzieś 2 godzinki mamy już za sobą). Co do instalacji sterowników. Zawsze JEDEN na raz!! Jedyne, czego nie instalujemy to sterownik do karty sieciowej. Internet na tym etapie nie jest nam potrzebny a my nie chcemy, żeby zaraz po instalacji systemu ktoś z zewnątrz nam go rozwalał i nie narażajmy się na wirusy, które nas spowolnią. Jeżeli zainstalowaliśmy dwa systemy podczas włączania komputera wyświetli się nam tzw. BOOT LOADER, w którym wybierzemy nasz system. Widzimy dwa Windowsy i nie wiemy, który jest który. Gdy już metodą prób i błędów odkryjemy, aby tego uniknąć pomóżmy sobie zmieniając ich wyświetlane nazwy. Wchodzimy do właściwości systemu (Panel Sterowania > Właściwości systemu lub skrótem klawisz Windows + Pause/Break). Wybieramy zakładkę Zaawansowane i klikamy w przycisk Ustawienia w bloku Uruchamianie i Odzyskiwanie. Klikamy przycisk Edytuj. Naszym oczom ukazuje się coś w ten deseń:

[boot loader]
timeout=30
default=multi(0)disk(0)rdisk(0) partition(1)WINDOWS
[operating systems]
multi(0)disk(0)rdisk(0)partition(1)WINDOWS="Microsoft Windows XP Pro PL" /fastdetect
multi(0)disk(0)rdisk(0)partition(2)WINDOWS="Microsoft Windows XP Pro PL" /fastdetect


Zmieniamy nazwy systemów i ewentualnie czas oczekiwania (time out). Po przeróbkach powinno to wyglądać tak:

[boot loader]
timeout=15
default=multi(0)disk(0)rdisk(0) partition(1)WINDOWS
[operating systems]
multi(0)disk(0)rdisk(0)partition(1)WINDOWS="Microsoft Windows XP Pro PL" /fastdetect
multi(0)disk(0)rdisk(0)partition(2)WINDOWS="Studio muzyczne" /fastdetect


Teraz ustawiamy plik wymiany. Wchodzimy w ustawienia systemu (klawisz Windows + Pause/Break). Wchodzimy w zakładkę Zaawansowane i wybieramy przycisk Ustawienia w bloku Wydajności. Następnie znów wchodzimy w zakładkę Zaawansowane i klikamy przycisk Zmień. Ukazuje nam się okno, w którym ustawiamy położenie i wielkość pliku wymiany. Wskazujemy mu partycję wcześniej przygotowaną do tego celu. Następnie w okienkach rozmiar początkowy i rozmiar maksymalny wpisujemy wielkość naszego pliku wymiany, czyli np. 1024MB (1GB). Następnie klikamy Ustaw. Wymagany jest restart systemu po tej operacji.

Teraz wypada zainstalować antywirusa, firewall i sterowniki do karty sieciowej. Mimo wszystko Internet jest przydatny w studio;) Mamy zainstalowany system, sterowniki, ustawiony plik stronicowania. Co dalej? Rzecz, która jest bardzo ważna, a o której ludzie zapominają lub specjalnie ignorują. Aktualizujemy system! Ściągamy przez Windows Update wszelkie łatki do systemu. Pomijam .net Framework itp.

Co do grafiki – ustawiamy rozdzielczość taką, jaka nam odpowiada 32 bitową głębię kolorów. Czemu nie 24? Przecież mniej = szybciej. Nie w tym przypadku. Wynika to z pracy naszej magistrali, dla której nominalną wartością są 32 bity. Jeżeli ustawimy nawet 24 bitową głębię, CPU będzie musiał konwertować 24 bity do 32 bitów w celu przesłania ich do karty graficznej. Czyli marnowanie czasu i mocy obliczeniowej.

A teraz to co tygryski lubią najbardziej – czyli odchudzanie systemu! Wyłączamy wszystko co jest nam zbędne. Wchodzimy Panelu Sterowania > Narzędzia Administracyjne > Usługi. Mamy całkiem sporą listę usług, które możemy wyłączyć. Oczywiście nie możemy wyłączyć wszystkich, bo zabijemy tym system. Niemniej wiele jest nam niepotrzebnych, przecież komputer będzie służył nam do nagrywania. W celu wyłączenia danej usługi klikamy na niej dwukrotnie i w rozwijanej liście Typ uruchamiania wybieramy Wyłączony.

Oto lista usług, jakie możemy wyłączyć aby przyspieszyć nasz system: Aktualizacje Automatyczne (po wcześniejszym zaktualizowaniu!), Aplikacja systemowa modelu COM+, Harmonogram zadań, Kompozycje, Menadżer autopołączenia dostępu zdalnego, Menadżer sesji pomocy pulpitu zdalnego, NetMeeting Remote Desktop Sparing, Numer seryjny nośnika przenośnego, Posłaniec, Przeglądarka komputera, Rozpoznawanie w sieci lokalizacji, System zdarzeń COM+, Telefonia, Telnet, Urządzenia alarmowe, Usługa Indeksowania, Usługa Przywracania systemu, Usługa raportowania błędów, Zasilacz awaryjny (UPS), Zawiadomienie o zdarzeniu systemowym, Zgodność szybkiego przełączania użytkowników, Konfiguracja zerowej sieci bezprzewodowej (chyba, że mamy Wi-Fi).

Jak widać trochę tego jest. Instalując inne programy możemy sprawić, że ich usługa również się doda do tej długiej listy i jeżeli nie będziemy chcieli z danej usługi korzystać, możemy ją wyłączyć właśnie w tym oknie. Jeżeli nie korzystamy z Internetu możemy również wyłączyć usługi: Klient DHCP, Klient DNS, Pomoc TCP/IP NetBIOS, WebClient. Uwaga! Po wyłączeniu niektórych usług czas ładowania się systemu może wzrosnąć! Za to ilość pamięci operacyjnej wykorzystywanej przez hosta zdecydowanie zmaleje.

Teraz możemy instalować naszą stację DAW, wtyczki VST i co tam chcecie na osobnej partycji wcześniej przygotowanej do tego. Dlaczego nie na systemowej? Z tego samego powodu co plik wymiany – fragmentacja. Po wszystkim zalecam defragmentację wszystkich partycji. Jeszcze jedna sprawa. Jeżeli mamy kilkurdzeniową maszynę w menadżerze zadań możemy ustalić (prawym na procesie i opcja Koligacje), które procesy są obsługiwane przez dane jądro. Warto więc wpakować wiele systemowych, małych usług na jedno z nich, a na drugie naszego DAW'a, chociaż niewiele może to dać z tego względu, że większość stacji roboczych jest... 32 bitowa :( . Można również pokombinować z priorytetem danych procesów - w menadżerze zadań klikamy prawym i wybieramy Ustaw priorytet. OSTROŻNIE, ponieważ zmniejszając priorytet usług systemowych możemy się uziemić (chociaż z tego co kojarze, to Win XP blokuje możliwość zmiany priorytetów stricte systemowych).
Na koniec jeżeli mamy program typu Norton Ghost warto zrobić sobie obraz naszego systemu i wszystkich partycji i przechowywać go w bezpiecznym miejscu, np. na płycie, żeby w razie awarii systemu nie musieć kolejny raz przechodzić przez proces instalacji i wyłączania usług. W razie awarii tylko wkładamy płytkę, przywracamy system do konfiguracji zawartej w obrazie dysku i mamy system tuż po instalacji!


Mam nadzieję, że się przyda i że jest to w miarę zrozumiałe;) Pamiętajmy jednak, że nawet najchudszy system nie będzie szybszy niż pozwoli mu na to sprzęt. Jakby się dało, to proszę podkleić ;)

Z racji dobrej merytoryki przyklejam. Mn.
Ostatnio zmieniony 21 cze 2011, 8:42 przez Unguis, łącznie zmieniany 3 razy.

Rlyeh
Zasłużony
Posty: 3106
Rejestracja: 14 sie 2006, 17:37

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Rlyeh » 16 sty 2011, 17:18

Hehe, o słownie dwa dni ubiegłeś mnie z tym tekstem. A ponieważ jest to mniej więcej to samo co chciałem napisać, dorzucę tylko dwa screeny z ilustracją, jak to u mnie wygląda.
x1a.jpg
x1b.jpg
System jest dość stary. Zasadniczo udaje mi się zejść z wykorzystaniem pamięci do ~70 mb, ale nie ma to większego znaczenia. Platforma ma 2 gigabajty w dualu i wydzielone z tego 32 mb na procesor grafiki. W systemie jest jeszcze zainstalowana i włączona pro karta Realteka.
Dla porównania, system z którego teraz piszę i którym zasadniczo w ogóle się nie interesuję, w sensie nie grzebię, nie optymalizuję itp. itd. wykorzystuje 257 mb pamięci.

Co do .net Framework to byłbym ostrożny. Nowoczesne instalacje oraz aplikacje mimo wszystko z tego korzystają. Platforma ta ma to do siebie, że chodzi w miarę szybko... po pierwszym uruchomieniu aplikacji po uruchomieniu systemu. W związku z tym developerzy wymyślili coś w rodzaju launchera w postaci usługi, który ładuje niezbędne do życia biblioteki .net skracając tym samym czas ładowania się aplikacji (podobne rozwiązanie wykorzystano także w Open Office). Wtedy warto taką usługę wyłączyć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

bejton
Doradca
Doradca
Posty: 1481
Rejestracja: 03 sty 2009, 11:44
Lokalizacja: Łęknice City
Kontakt:

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: bejton » 16 sty 2011, 17:25

Windows XP obsługuje do 3GB, tak w ramach sprostowania.
http://betonowo.wordpress.com/ - wejdź, poczytaj, jeśli fajne - pochwal się znajomym [b](last update: 12-02-2013)[/b]
[url=https://register.perfectworld.com/bl_splash/6a5394a2e31e00766132eb7b89d8e38b]Jakby ktoś chciał dobrego FPS F2P, ale nie P2Win[/url]

Rlyeh
Zasłużony
Posty: 3106
Rejestracja: 14 sie 2006, 17:37

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Rlyeh » 16 sty 2011, 17:32

W ramach sprostowania to

Kod: Zaznacz cały

http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa366778(v=vs.85).aspx
(link zdycha po kropce, sory ale trzeba wkleić ręcznie w przeglądarkę)

bejton
Doradca
Doradca
Posty: 1481
Rejestracja: 03 sty 2009, 11:44
Lokalizacja: Łęknice City
Kontakt:

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: bejton » 16 sty 2011, 18:15

Żyłem w nieświadomości... Całe życie mnie okłamują.
http://betonowo.wordpress.com/ - wejdź, poczytaj, jeśli fajne - pochwal się znajomym [b](last update: 12-02-2013)[/b]
[url=https://register.perfectworld.com/bl_splash/6a5394a2e31e00766132eb7b89d8e38b]Jakby ktoś chciał dobrego FPS F2P, ale nie P2Win[/url]

Unguis
Moderator forum
Moderator forum
Posty: 3068
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Gliwice

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Unguis » 16 sty 2011, 21:23

Mea culpa z tym RAMem, moja płyta główna ma limit do 2GB i sobie wmawiałem i wmawiałem aż uwierzyłem Aż mi wstyd ;D Jeszcze raz przepraszam.
-------------------
Rlyeh, jak chciałeś coś takiego napisać to może dopisz coś jeszcze, jeżeli coś pominąłem, chętnie też się jeszcze douczę, a na pewno tematu nie wyczerpałem.

Awatar użytkownika
acoto
Posty: 1364
Rejestracja: 16 cze 2006, 13:31
Lokalizacja: podstołeczna wylęgarnia talentów
Kontakt:

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: acoto » 17 sty 2011, 9:14

Unguis pisze: A teraz to co tygryski lubią najbardziej – czyli odchudzanie systemu! Wyłączamy wszystko co jest nam zbędne......

.......Teraz możemy instalować naszą stację DAW, wtyczki VST i co tam chcecie
no dobra, a jeżeli wszystko jest już zainstalowane,działa od lat i troszkę mamy napchane to czy można odchudzać???
czy format i od początku?
https://www.reverbnation.com/acoto http://www.facebook.com/acoto.music
https://soundcloud.com/acoto

Rlyeh
Zasłużony
Posty: 3106
Rejestracja: 14 sie 2006, 17:37

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Rlyeh » 17 sty 2011, 12:28

Można, bo te rzeczy które są wyłączane nie mają żadnego wpływu (a przynajmniej nie powinny - wyjdzie w praniu) na działanie całej reszty - i w sumie dlatego są wyłączane.

Unguis
Moderator forum
Moderator forum
Posty: 3068
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Gliwice

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Unguis » 17 sty 2011, 13:29

Nie powinny, ale mimo wszystko trzeba uważać, żeby nie przekombinować, bo można uziemić system.

Awatar użytkownika
acoto
Posty: 1364
Rejestracja: 16 cze 2006, 13:31
Lokalizacja: podstołeczna wylęgarnia talentów
Kontakt:

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: acoto » 17 sty 2011, 13:58

a W2k ? tak samo się odchudza?
https://www.reverbnation.com/acoto http://www.facebook.com/acoto.music
https://soundcloud.com/acoto

Unguis
Moderator forum
Moderator forum
Posty: 3068
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Gliwice

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Unguis » 17 sty 2011, 14:13

Większość usług jest podobna i nazywa się tak samo, wszak XP jest oparte o to samo jądro co 2k. Oczywiście mogą być różnice w nazwach usług i procesów, tego nie wiem, na 2000 pracowałem dawno dawno temu. Wyłączaj powoli i sukcesywnie kolejne usługi.

Awatar użytkownika
acoto
Posty: 1364
Rejestracja: 16 cze 2006, 13:31
Lokalizacja: podstołeczna wylęgarnia talentów
Kontakt:

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: acoto » 17 sty 2011, 14:16

Danke :D paprubujem .
https://www.reverbnation.com/acoto http://www.facebook.com/acoto.music
https://soundcloud.com/acoto

Rlyeh
Zasłużony
Posty: 3106
Rejestracja: 14 sie 2006, 17:37

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Rlyeh » 18 sty 2011, 1:15

Fociaczek z ilustracją usług. Mscfg sobie daruję.
sys.jpg
Muszę jeszcze zobaczyć czy usługa nvidii to obsługa sterownika czy coś ze sterownikiem, jak obsługa to pewnie też można wyłączyć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Unguis
Moderator forum
Moderator forum
Posty: 3068
Rejestracja: 15 maja 2009, 11:08
Lokalizacja: Gliwice

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: Unguis » 18 sty 2011, 10:29

Z tego co kojarze u Nvidii ta usługa to coś w stylu Catalyst Control Center u ATI, czyli wszystkie te pierdoły typu klonowanie pulpitów, zużycie energii itp i chyba też mozna ten proces killnąć. Sterownik wszak jest zlokalizowany w system32 i to z nim sie winda komunikuje a nie za pośrednictwem usługi.

rufinmusic
Posty: 177
Rejestracja: 11 kwie 2010, 18:10

Re: Windows XP w studiu muzycznym

Post autor: rufinmusic » 19 cze 2011, 20:48

Rlyeh pisze:W ramach sprostowania to

Kod: Zaznacz cały

http://msdn.microsoft.com/en-us/library/aa366778(v=vs.85).aspx
Z tego tekstu wynika, że XP obsługuje 4GB RAM, ale jest jeszcze zależność od płyty.
I tu moje pytanie, z opisu na stronie:
http://www.asrock.com/mb/overview.asp?M ... N68PV-GLAN wynika, że ta płyta obsługuje DDR400/333/266 z 2 x DDR DIMM, pojemność maximum do 2GB, ale 2GB w ogóle, czy 2GB na slot?
Czy jeśli mam tę płytę i XP, to 2GB to jest już max, czy mogę włożyć 2x2GB?
Pozdrawiam.
P.S.
NVIDIA DRIVER SERVICE można wyłączyć :wink:
rufinmusic

ODPOWIEDZ