Reanimacja gitary

Tematy dotyczące budowy własnych gitar/wzmacniaczy/efektów itp.
ODPOWIEDZ
Metalhorsie
Posty: 34
Rejestracja: 19 mar 2013, 13:55

Reanimacja gitary

Post autor: Metalhorsie » 24 cze 2017, 18:37

Witam wszystkich.
Temat dość zabawny, może większość uzna że nie powinno sie tego w ogóle ruszać, a może jednak ktoś stwierdzi, że fajnie coś spróbować z tym zrobić :).

Koleżanka ze swoją drugą połówką niedawno się przeprowadzała, pomagałem w przewożeniu ich rupieci, ona dała mi gitarę mówiąc że kupiła na pchlim targu by się nauczyć grać ale i tak nic z tego jej nie wyszło a ja mogę to wiosło lepiej spożytkować, niż ona, a jak nie będę chciał to mogę w pełni na legalu roztrzaskać gite na scenie :facepalm: .

Cóż, za nastolatka widział człowiek wiele koncertów jak Kurt rozwalał kolejne sprzęty, ale ja jestem nauczony dbania o sprzęt a nie katowania go i doprowadzania do stany atomów :bad: .
Dlatego też- wybaczcie przydługawy wstęp- postanowiłem, że wiosełko nie będzie do demontażu na scenie ale do grania. Przywiosłem do domu, rozpakowałem z pokrowca, wpiąłem kabel i stroik by sprawdzić jak strój leży i... No kurde, stroi :lol: , więc jest nadzieja bo nie trzeba nic się z progami martwić i innymi takimi sprawami. Odpinam stroik, wpinam wiosło we wzmacniacz i... Pojawia się przysłowiowy ZONK. Gitara fatalnie brzmi, bez przesteru mam przester :phones: .

I teraz takie proste pytanie: czy jeśli wymienię w gicie przystawki i całe okablowanie to to pomoże? Jedni mówią że to "w zupełności wystarczy", a inni że "złom pozostanie złomem i nic z tego nie będzie". Co byście radzili?

Awatar użytkownika
whwp
Posty: 327
Rejestracja: 03 lut 2008, 0:35
Lokalizacja: Sopot

Re: Reanimacja gitary

Post autor: whwp » 24 cze 2017, 18:41

Na początek proponuję dokładnie obejrzeć okablowanie. Wygląda mi to na zimny lut / urwaną masę. Obejrzyj, miej lutownicę i cynę na podorędziu. Inna szkoła mówi, żeby nie oglądając się na nic po prostu przetopić wszystkie luty dla świętego spokoju.
Jak to nie pomoże to pomyślimy dalej. I zwróć też uwagę na gniazdo.
I to by było na tyle....

Metalhorsie
Posty: 34
Rejestracja: 19 mar 2013, 13:55

Re: Reanimacja gitary

Post autor: Metalhorsie » 24 cze 2017, 18:52

Dzięki wielkie :), będę patrzeć w wolnej chwili co z tym "dziadem" zrobić :)

ODPOWIEDZ