Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Tematy dotyczące budowy własnych gitar/wzmacniaczy/efektów itp.
szpenio11
Zasłużony
Posty: 2006
Rejestracja: 27 cze 2011, 20:30

Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: szpenio11 » 06 maja 2013, 0:30

Witam

Od razu dodam, że gdybym coś napisał źle to proszę mnie poprawić.

Wielu z nas spotyka się na co dzień z problemem głośnej gry w bloku/domu na wzmacniaczu lampowym. Fajnie jest mieć jakąś lampkę, ale niefajnie że są takie głośne. Wiadomo im sąsiedzi bardziej zadowoleni z poziomu głośności naszej gry tym my jesteśmy mniej zadowoleni z brzmienia naszej nierozkręconej lampy. Po kilku poszukiwaniach natknąłem się w szeroko pojętych internetach na schemat " Power break'a za 17,70 zł " (wystarczy to wklepać w google żeby znaleźć źródło ). Główną ideą urządzenia jest to aby mieć dobre brzmienie ale przy mniejszej głośności. Pomyślałem sobie, Why not ? Nie są to wielkie pieniądze, a może uda się bardziej rozkręcić wzmacniacz. Jestem totalnym laikiem, nigdy wcześniej nie miałem w rękach lutownicy więc z pomocą wujka przystąpiłem do tworzenia tego cudacznego urządzenia.

Jeśli chcecie zobaczyć schemat, krok po kroku jak zrobić takie cuś to proszę wklepać w google : home made power break 17.70 i wybrać bodajże pierwszy link.

Teraz zapiszę swoje spostrzeżenia na temat tego fajnego urządzenia :). Po pierwsze 17,70 to bardzo optymalna cena, najprawdopodobniej przy założeniu, że kupimy wszystko w jednym sklepie. Ja z lenistwa i braku takowego sklepu w okolicy postanowiłem skompletować części na allegro. Razem z przesyłkami wyniosło mnie to ok 40 zł. Właściwie oczekiwanie na przesyłki było najdłuższym etapem tworzenia. Po otrzymaniu części zabrałem się do lutowania, wystarczy przylutować w sumie 3 kabelki. Fajnie znaleźć sobie jakąś ciekawą metalową obudowę która będzie też pełniła funkcję masy w tym układzie. Ja wykorzystałem wspaniałe i dizajnerskie metalowe pudełko po kosmetykach STR8 (Taka firma od razu sprawia, że nasze urządzenie działa lepiej).

Jakie to daje rezultaty ?

Dzisiaj podpiąłem dziada pod wzmacniacz i z wielką radością stwierdziłem że działa. Działa i to nadzwyczaj dobrze. Teoretycznie, moc docierająca do głośnika będzie 12 razy mniejsza od wyjściowej, czyli przy wzmacniaczu 20 W otrzymamy moc 1,666666szatan W. Tak wygląda teoria, a jak jest w praktyce ? W praktyce nie sprawi to że nasz wzmacniacz będzie 12 razy cichszy (Według licealnej fizyki, działu dotyczącego fizyki fal mechnicznych to nie będzie cichszy 12 razy więc jest ok). Na moje ucho to jest cichszy o połowę na danym poziomie głośności. Jak dla mnie jest to bardzo dużo i od razu widać rezultaty, wystarczy wpiąć i wypiąć urządzenie i porównać głośność podczas gry.

Jak jest z brzmieniem ?

Jest ciszej, tak więc możemy podkręcić wzmaki i uzyskać lepsze brzmienie z naszych małych/dużych lampek. U mnie jest różnica i jest to duża różnica na plus (lepszy, pełniejszy przester, bardziej nasycone brzmienie, ogólnie brzmi to wszystko dużo lepiej i to w granicach bardzo znośnej głośności ) :) Dodam, że nie słyszę żeby power break wpływał na brzmienie negatywnie, nie pojawia się jakaś zamuła, nic nie obcina itd.

Podsumowując polecam wszystkim posiadaczom lampek, grających na nich w domowym zaciszu, zrobienie sobie takiego właśnie power break'a i cieszenia się z lepszego brzmienia :) Pewnie ktoś kto się tym bawi będzie w stanie zrobić power break który jeszcze bardziej "stłumi" wyjsciową moc.

Post ten dedykuje szczególnie domowym grajkom którzy boją się kupować do domu coś większego w obawie przed linczem ze strony sąsiadów. Na allegro w lepszych pieniądzach można zazwyczaj wyrwać coś lepszego i mocniejszego niż 1W lampki.

Oto zdjęcia żeby nie być gołosłownym :

Wywierciłem sobie dziurki w pokrywce i tam umieściłem Jacki, dziury wyszły kapkę za duże więc dałem podkładki.

Obrazek

Do spodu obudowy przykręciłem "kostki" w których umieszczone są rezystory tak aby całość nie latała bezwładnie po pudełku.

Obrazek

Cały układzik

Obrazek

Umieszczony już w obudowie combo, tył został dokręcony i nic już nie widać, a działa !

Obrazek
Gibson Les Paul Standard 1989 Vintage Sunburst
Tanglewood TW45 Sundance
Marshall 8240 Stereochorus
Line 6 Pod HD500
Monster Rock Cables

pietrek2004
Doradca
Doradca
Posty: 2432
Rejestracja: 06 maja 2010, 15:01

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: pietrek2004 » 06 maja 2013, 1:12

I serce się raduje. :grin: A jeszcze niedawno...
szpenio11 pisze:Witam

Czy ktoś z forumowiczów bawiących się w robienie efektów, byłby w stanie zrobić mi ten power break ?

http://forum-gitara.pl/topic/110-home-m ... za-1770zl/

Oczywiście zapłacę za robociznę itd :)
Szpenio, gratulacje. :grin:

igorro
Posty: 424
Rejestracja: 13 lut 2011, 17:45

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: igorro » 06 maja 2013, 7:36

ooo.... mój PB robi się sławny :D
No to może jako autor artykułu opublikuję w oryginale :)

=====================================================================================================
Zapraszam do kolejnego odcinka z cyklu "Szalone Projekty Misia Kolargola".

Sponsorem dzisiejszego Projektu jest Firma "Kant i Wyzysk Ygorro LTD GmBH"

Tematem tego odcinka jest Urządzenie zwane z angielska PowerBrake. W wolnym tłumaczeniu brzmi to jak PowerBrakuje , czyli MałoMocy. Te Urządzenie służy do redukcji mocy dostarczanej do głośnika przy
relatywnie dużej mocy oddawanej przez wzmacniacz.

Urządzenie jest szczególnie przydatne dla tzw. Hałaśników Blokowych.


Nasze Urządzenie na następujące właściwości fizyko-chemiczne:

- maksymalna moc wejściowa ze wzmacniacza = 70W
- redukcja mocy w stosunku 1:12 czy z 60W "robi" 5W a z 20W "robi" 1,6666666666666666666666666666667 W
- impedancja ( choć właściwie rezystancja ) "widziana" przez wzmacniacz = 8 ohm
- zakres impedancji głośnika od 16ohm do 4 ohm
- masa 0.5kG
- kolor metaliczny z odrobiną srebrzystej poświaty

Na początek gromadzimy niezbędne narzędzia:
- niewielkie , chińskie kombinerki
- nieduży płaski śrubokręt
- gwóźdź długości 50mm
- elektryczna wiertarka ręczna ze znakiem "B"
- wiertło 4mm
- wiertło 10mm
- lutownica ( do lutowania )
- cyna lutownicza bezołowiowa ( ekologia i takie tam )
- markowy ( np Bosh ) młot udarowy średniej mocy
- pisak do znakowanie płyt CD ( nie DVD !! ) w kolorze czarnym


Po zgromadzeniu niezbędnych narzędzi udajemy się środkami komunikacji miejskiej lub rowerem ( ekologia i takie tam ) na tzw. Miasto celem zakupu czy wejściem w posiadanie inną metodą , następujących elementów elektronicznych:

- -rezystor drutowy 33ohm/18W - 3 szt ( na Allegro po 1.20 zł )
- rezystor drutowy 27ohm/18W - 1 szt ( na Allegro po 1.20 zł )
- -listwa zaciskowa elektrotechniczna tzw "8mm x12" - 1 szt ( na Allegro po 3.20 zł )
- dwa gniazda Jack - 2 szt ( na Allegro po 3.00 zł )
- odcinek zamkniętego profilu aluminiowego 50x30mm długości 160mm ( nie ma na Allegro po 3.70 zł
- kawałek przewodu w izolacji ( pasuje z nowego VW sąsiada )



Jak wynika z powyższej specyfikacji , koszt elementów wynosi 17 złotych polskich i 70 groszy tej samej narodowości (słownie siedemnaście złotych i siedemdziesiąt groszy).

Jak wszystkim wiadomo , wzmacniacz klasy Rivera to "każdy głupi" potrafi. Natomiast zrobić Cóś z NiCóś to już nie jest takie proste, Dlatego też zalecam przed przystąpieniem do montażu ukończenie kilku fakultetów, a jako obowiązkowe uznaję fakultety z Lutownictwa , Wiertnictwa i Elektryctwa.

Również osobom o IQ równą ilości strun w gitarze sześciostrunowej (dla ułatwienia dodam , że jest ich sześć).

NIE POLECAM SAMODZIELNEGO MONTAŻU


Skoro mamy już odpowiednie narzędzia , odpowiednie elementy i odpowiednią wiedzę , to przystępujemy do wykonania Urządzenia.

Poniżej zdjęcie przedstawiające zgromadzone komponenty.

Obrazek


Używając niewielkich , chińskich kombinerek , wspinając się na szczyty naszych umiejętności manualnych , graniczących wręcz z niebywałą finezją czy artyzmem, starannie wyginamy końcówki rezystorów. Rezystory powinny wyglądać tak , jak na poniższym zdjęciu.

Obrazek



Następnie z listwy elektrotechnicznej odcinamy dwa ( słownie dwa ) odcinki z czterema zaciskami każdy ( w rozumieniu "każdy z Was" is das ? ). Do dwóch utworzonych tak listw zaciskowych przykręcamy rezystory w sposób pokazany na zdjęciu poniżej

UWAGA NA KOLEJNOŚĆ REZYSTORÓW

Od dołu 3 x 33ohm , na górze 1x27ohm TO WAŻNE !!!!

Obrazek


Teraz lutujemy ( lutownicą do lutowania ) dwie wiązki przewodów. Jest to trochę skomplikowane , ale proszę przed lutowaniem sprawdzić, czy lutownica jest podłączona do prądu.

Gotowe wiązki poniżej. Zapalniczka znalazła się na zdjęciu przypadkowo (nie jest ona elementem Urządzenia).

Obrazek


Wreszcie montujemy układ , używając niedużego , płaskiego śrubokręta. Proszę zwrócić uwagę na ilość łączówek. Czerwonych jest trzy, a czarnych dwie. Przecież nie chcemy wywołać Końca Świata.

Poniżej gotowy , zmontowany układ.

Obrazek


Przyszedł czas na obudowę. Gwoździem długości 50mm zaznaczamy miejsca odwiercenia otworów średnicy 4mm , poprzez które zamocujemy śrubką układ wewnątrz profilu aluminiowego.

W odległości 20mm od tych otworów , w kierunku do skrajnych brzegów profilu , odwiercamy kolejne dwa otwory , ale o średnicy 10mm.

W tych otworach zamocujemy gniazda Jack , służące do podłączenia urządzenia do głośnika i wzmacniacza.

Prawidłowo nawiercona obudowa powinna wyglądać jak na zdjęciu poniżej.

Obrazek


Wreszcie możemy zmontować te całe Urządzenie.

Wpychamy "elektronikę" do środka i od dołu przykręcamy dwoma śrubkami M3.

Tak to powinno wyglądać po tej operacji.

Obrazek


Prawie dobrnęliśmy do końca budowy tego bardzo skomplikowanego Urządzenia. Zostało nam polutować i zamontować gniazda.

Kabelek CZERWONY lutujemy do gorącego pinu gniazda. Te gniazdo to WEJŚCIE Urządzenia. Doprowadzamy do niego sygnał z gniazda głośnikowego wzmacniacza.

Kabelek CZARNY lutujemy do masy drugiego gniazda.

Kabelek ŻÓŁTY do jego gorącego piny. Te gniazdo to WYJŚCIE Urządzenia i do niego podłączmy głośnik.

Wiem , że skomplikowane , ale liczę na Waszą inteligencję.

Przykręcamy gniazda od dołu i Urządzenie prawie gotowe.

Teraz , stosując trick filmowy zaczerpnięty z "Piraci z Karaibów" uznajemy , że "dół to góra" a "góra to dół", obracamy Urządzenie i mam gniazda na górze :)

Ci , którzy nie widzieli wyżej wspomnianego filmu , muszą niestety używać Urządzenie z gniazdami od dołu , co może być niewygodne.


Kompletnie zmontowane Urządzenie na zdjęciu poniżej.

Obrazek

Obrazek


Pozostało nam dokładnie opisać gniazda . Używamy do tego pisaka do znakowanie płyt CD ( nie DVD !!!! ) koloru czarnego.

Ja użyłem pisaka niebieskiego , ponieważ jest to wersja Custom.

Finalne zdjęcie gotowego Urządzenia.

Obrazek



I ostatnia czynność w nasze skomplikowanej budowie.

Bierzemy markowy ( np Bosh ) młot udarowy średniej mocy i wybijamy sobie z głowy kupowanie 1-watowych "pierdzidełek" za kasę pozwalającą nam kupić całkiem przyzwoitego 15-20 watowego "lampiaczka".

I to by było na tyle jeśli chodzi o proces budowy.


Należy poruszyć sprawę Promocji , Marketingu i Dystrybucji. Drogą starannego doboru metodą losowania wyłoniliśmy naszego czołowego Endorsera.

Został nim znany i lubiany Kolega Sir_Nick.
Jemu też przekażemy niebawem jeden z dwóch działających egzemplarzy.

Pozostałe 39115234836 egzemplarzy nie działa , w sumie nie wiemy dlaczego.

Jakoś tak dziwnie świecą.


Na sam koniec zacytuję stronniczo wybrane opinie o Urządzeniu, zaczerpnięte ze znanych i popularnych magazynów o tematyce gitarowej.


sierpień 1666, wyd "Afganistan Gitarist"
------------------------------------------------------------------------

Doskonały sprzęt. Wreszcie słyszymy nadjeżdżające
amerykańskie Hummery. Dziękujemy Mr Ygor.
Ocalił Pan niejednego .....


------------------------------------------------------------------------
Komentarz Y. : ...Noooo ku........



luty 2009, wyd "Six String , six Trouble"
------------------------------------------------------------------------

Świetne urządzenie. Świetne brzmienie.
Niewątpliwie przebój tegorocznego sezonu golfowego...


------------------------------------------------------------------------
Komentarz Y. : ...Noooo ku........



wrzesień 2010, wyd "Ghana Guitars Gear"
------------------------------------------------------------------------

Bardzo mi się podoba. Co prawda gram na tam-tam,
ale jest takie ładne , błyszczące...


------------------------------------------------------------------------
Komentarz Y. : ...Noooo ku........



lipiec 2007, wyd "Village & Stage"
------------------------------------------------------------------------

Kupiołem i wyciszołem swojom starom.
Tero możemy w spokoju z kumplomi pograjać.. W pokera...


------------------------------------------------------------------------
Komentarz Y. : ...Noooo ku........



maj 2009, wyd "Play, Pay & Pray"
------------------------------------------------------------------------

Zaraz po kupnie podłączyliśmy to z żoną do prądu.
Wywaliło prąd w całej dzielnicy na dwa dni. Żona będzie rodzić za dwa miesiące.
Dziękujemy Mr Ygor.
Tyle lat czekaliśmy na to dziecko....


------------------------------------------------------------------------
Komentarz Y. : ...Noooo ku........



styczeń 2011, wyd "Świat Kirka"
------------------------------------------------------------------------

Gram już od ponad 25 lat. Urządzenie kupili mi niedawno rodzice
na moje dwunaste urodziny. Na moim świetnym Marshall MG15R
działa rewelacyjne. Prawie nic nie słyszę. Mama i Tata są bardzo
zadowoleni.
Gdzie znajdę taby do Metaliki ?.......


------------------------------------------------------------------------
Komentarz Y. : ...Noooo ku........

To to by było na tyle.... Do następnego odcinka.
Wasz Miś Kolargol....
==================================================================================

szpenio11
Zasłużony
Posty: 2006
Rejestracja: 27 cze 2011, 20:30

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: szpenio11 » 06 maja 2013, 8:30

Igorro, jestem zafascynowany opiniami umieszczonymi w Twoim artykule :D Ogólnie spoko urządzenie, ale wydaje mi się można by zrobić większe tłumienie, np zamiast 1:12 trzasnąć 1:20 lub coś w te mańkę. Na swoim wzmacniaczu przy rozkręconym volume na przesterze prawie na maxa (75%-80%) jestem w stanie dać mastera na jakieś 25-20 % a wcześniej było prawie na zero.

pietrek2004, dziękuję, z poczwarki w motyla :D
Gibson Les Paul Standard 1989 Vintage Sunburst
Tanglewood TW45 Sundance
Marshall 8240 Stereochorus
Line 6 Pod HD500
Monster Rock Cables

majkel1024
Posty: 173
Rejestracja: 23 lip 2009, 17:09
Lokalizacja: R`n`Ruda Śląska

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: majkel1024 » 06 maja 2013, 9:31

Szacun za sposób przedstawiania wiedzy. Moim obowiązkiem jest jednak nieco przynudzić. Te rezystory mają rezystancję zastępczą 8 ohm, owszem, jednak impedancja widziana przez wzmacniacz będzie nieco inna. Taki rezystor ma też trochę pojemności i trochę indukcyjności. Niewiele, ale jednak. Ważne więc, żeby możliwie najmniej, bo nie dość że się zmieni opór całkowity, to jeszcze się z tego potworzy słyszalny zestaw filtrów środkowo/dolno/górno zaporowo/przepustowych. Co do głośności, ludzkie ucho to takie sobie narzędzie pomiarowe w takich sprawach. Fizyka mówi, że będzie ciszej o 10,5 dB czyli w odbiorze jakieś 3,5 raza ciszej. A jak komuś mało to niech zrobi 2 takie układy rezystorów i połączy je szeregowo. Zmieścić się powinno w tej samej obudowie.

igorro
Posty: 424
Rejestracja: 13 lut 2011, 17:45

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: igorro » 06 maja 2013, 11:37

@majkel... to wszystko wygląda w rzeczywistości sporo inaczej.
Głośnik ma zmienna impedancję w funkcji częstotliwości. Poniżej dość typowy wykres tej zależności:

Obrazek

Wynika z niego jednoznacznie , że głośnik nierównomiernie obciąża stopień mocy wzmacniacza w zależności,
jaką częstotliwością jest sterowany.
Na wykresie widać , że w paśmie 200-300Hz ten głośnik ma impedancję 5ohm.
Przyjmijmy to za punk wyjścia rozważań.
Moc wzmacniacza wyraża się wzorem: P = (Upp ^2 ) /R , gdzie Upp to napięcie miedzy szczytowe na zaciskach głośnika,
a R to jego impedancja

Przyjmijmy , że napięcie na głośniku wynosi Upp = 20V , więc przy impedancji 5ohm zostanie oddana moc
P = 20V * 20V / 5ohm = 80W.
Ten sam głośnik przy paśmie 5khz ma inpedancję 9ohm. Powtarzamy obliczenia i wychodzi nam:
P = 20V * 20V / 9ohm = 44W.

Okazuje się , że ten sam głośnik , przy stałym napięciu dostarczanym przez wzmacniacz , w zależności
od częstotliwości , będzie pobierał diametralnie różne moce.
Co więcej , w dodatku od impedancji wyjściowej wzmacniacza , ten efekt będzie występował z różnym nasileniem.
W przypadku "sztywnych" końcówek mocy ( w domyśle półrzewodnikowych ) będzie to działało w sposób
podobny to powyższego opisu , natomiast , kiedy końcówka jest "miękka" ( głównie końcówki lampowe ),
różnice pomiędzy mocami przy różnych częstotliwościach mogą być jeszcze większe.
ALE.... to jest część tzw "lampowego" brzmienia.

Opisany powyżej PB ma jakaś tam indukcyjność czy pojemność , ale są to wartości pomijalne w stosunku
do tego , co "wyprawia" realny głośnik.
Co więcej , tą stałość impedancji w funkcji częstotliwości poczytuję za jego WADĘ , bo ten PB NIE
obciąża wzmacniacza taki , dość "pogięty" sposób , jaki robi to prawdziwy głośnik.

Są zaawansowane konstrukcje Power Brak , zachowujące się jak realny głośnik , czyli
zmienia się ich impedancja w funkcji częstotliwości , tak jak w prawdziwym głośniku ( np produkty firmy Palmer ),
ale kosztują one duuuuuuuuużooooo więcej niż 17.70 zł :)

Najważniejsza... Nasz układ działa , jest prosty jak budowa cepa i kosztuje grosze...
Nic więcej nie potrzeba do domowych zastosowań :)

P.S. Artykuł szerzej opisując sprawę impedancji głośników:
http://www.churchsoundcheck.com/imp1.html

majkel1024
Posty: 173
Rejestracja: 23 lip 2009, 17:09
Lokalizacja: R`n`Ruda Śląska

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: majkel1024 » 06 maja 2013, 16:26

Aj no to ja wiem o nieliniowości głośnika. Absolutnie nie miałem na celu krytykować ten wynalazek, lubię się po prostu uczepić każdego możliwego szczegółu, przynajmniej w domenie audio. Mimo wszystko miło mi spotkać osobę, która kuma czaczę. Mielibyśmy o czym gadać przy :cheers:

michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5087
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: michel51 » 07 maja 2013, 19:55

Pogratulować wypada. Jednak jedno ale. Dążenie to taniości urządzenia jest ok., obawiam się jednak o jakość gniazd jack 6,3. Wyglądają na marne, niestety. Czym grozi brak kontaktu we wzmacniaczu lampowym nie muszę przypominać. Wg. mnie gniazda co najmniej Neutrik-Rean. Sam zamierzałem zrobić taki ,,brejk'' wg. schematu Dr.Z Airbrake, niestety części mimo chęci nie znalazłem.

smuzzy
Posty: 50
Rejestracja: 30 lip 2012, 23:05

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: smuzzy » 06 wrz 2013, 20:58

hello.
jako że baaardzo opornie pewnym osobom idzie odpisywanie na privie to zapytam tutaj:
czy należy się sztywno trzymać wartości rezystorów podanych w tym temacie?
tzn 3x 18W 33R i 1x18W 27R? trochę krucho z dostępnością tych rezystorków
czy można zastosować inne rezystory do wzmacniacza 50W z redukcją mocy pentoda/trioda?
czy ktoś może podać jakie mogą to być rezystory?

senk ju from de mauntejn.
_________________
'86 MIJ Stratocaster '72 RI, '91 Mensfeld Stratocaster Copy, '04 Ibanez AS83L, MG VINTAGE 50W Head, MG 4x12" Cabinet, Squier VM Jazz Bass, wieża SONY ;-)

michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5087
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: michel51 » 06 wrz 2013, 21:25

Ważna jest moc jaką chcesz zredukować, maksymalna oraz impedancja obciążenia, trioda czy pentoda tu akurat nie mają znaczenia. Jak zrobisz redukcję np. 6dB to tak samo zredukuje 50W z pentody jak i 25W z triody, o 6dB i tyle. Tu masz sporo info i kalkulator; http://www.diy-fever.com/misc/l-pad/ . W Conradzie mają takie L-pady, dobrać i po kłopocie.

smuzzy
Posty: 50
Rejestracja: 30 lip 2012, 23:05

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: smuzzy » 06 wrz 2013, 22:17

_________________
'86 MIJ Stratocaster '72 RI, '91 Mensfeld Stratocaster Copy, '04 Ibanez AS83L, MG VINTAGE 50W Head, MG 4x12" Cabinet, Squier VM Jazz Bass, wieża SONY ;-)

michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5087
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: michel51 » 10 wrz 2013, 19:50

Ma tylko dwa stopnie regulacji; -6dB i -12db. Za to prosty, tylko wyłączniki i gniazda muszą być porządne. L-pad reguluje moc do zera, i to płynnie, ale też jak kupować to taki porządniejszy, np. Eminence za 25$ czy Mallory czy w Conradzie za ok. 100zł. I masz taki; http://www.guitarprojects.weebly.com/di ... uator.html .

olek_23
Posty: 40
Rejestracja: 25 sie 2010, 15:50

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: olek_23 » 03 lis 2013, 21:52

Witam.
Mam pytanie: czy jest taka możliwość, żeby np. Pan Gierszewski czy Bash dorobili do wzmacniacza przełącznik redukcji mocy z 20w do 1w? Robił ktokolwiek z Was coś takiego?
Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Umulamahri
Posty: 3393
Rejestracja: 18 mar 2006, 11:32
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: Umulamahri » 03 lis 2013, 21:55

[quote="olek_23"Robił ktokolwiek z Was coś takiego?
[/quote]

owszem. jaki konkretnie wzmacniacz?
jak to

olek_23
Posty: 40
Rejestracja: 25 sie 2010, 15:50

Re: Power-break domowej roboty, tanio i dobrze

Post autor: olek_23 » 03 lis 2013, 22:18

MG Vintage 20

ODPOWIEDZ