Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Tematy dotyczące budowy własnych gitar/wzmacniaczy/efektów itp.
gohanzo
Posty: 18
Rejestracja: 05 kwie 2009, 12:06

Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: gohanzo » 06 sty 2011, 18:29

Witajcie ;)

Posiadam zwykłego czarnego ibaneza i chciałbym wykonać na nim kilka prac artystycznych typu napisy i swego rodzaju postacie.

Zależy mi na takim efekcie: http://www.google.pl/imgres?imgurl=http ... CCkQ9QEwBQ

Wie ktoś może w jaki sposób najlepiej byłoby to zrobić by efekt mojej pracy był jak najładniejszy i najtrwalszy ;>?

Przy okazji chciałbym się zapytać czy da się spokojnie wstawić klonowy gryf od strata do ibaneza, oczywiście domyślam się, że dziurki w gryfie przy mocowaniu powinny być wywiercone w tym samym miejscu, ale co jeszcze ;>?

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: woj74 » 06 sty 2011, 20:05

1. Kalkomania wodna, lakierowanie z szablonu maskującego a na to lakier przezroczysty. Później szlifowanie i polerowanie. To tak jeśli ma być pro. Możesz se coś tam napaćkać albo nakleić ale efekt i trwałość dyskusyjne.

2. Stopki gryfów Ibaneza i Fendera nijak mają się do siebie. Nie da się wymienić 1:1.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

poco
Posty: 100
Rejestracja: 04 sty 2011, 19:06

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: poco » 06 sty 2011, 20:31

Można wykonać takie aplikacje. Aby to uczynić musisz prawdopodobnie zdemontować cały osprzęt , a dlaczego już wyjaśniam. Wykonywanie wszelkiego rodzaju napisów, rysunków itp wykonujemy zawsze :!: na zmatowanym, odtłuszczonym podłożu. Do prac przy dekoracji powinieneś używać rękawiczek, najlepiej cieniutkich bawełnianych wchłaniających pot z dłoni lub lateksowych, co jednak spowoduje silne pocenie się rąk / ja osobiście tego nie lubię i często zmieniam je w trakcie prac /. W miejscu, gdzie pozostanie tłuszcz w jakiejkolwiek postaci i kurz, nie będzie przyczepności czegokolwiek. Obserwowana poprawność i jakość będzie pozorna i po pewnym czasie wylezie w postaci odprysków lub pęknięć lakieru w miejscu gdzie pozostanie pot z palców lub kurz ze szlifowania. Powłoka lakieru już istniejąca jest na tyle twarda, że nie ulegnie uszkodzeniu lub przeszlifowaniu przy matowaniu, które wykonujemy dokładnie, bez pozostawiania miejsc nie tkniętych papierem / będzie widać wybłyszczenia/, koniecznie drobnoziarnistym papierem i nie na klocku tylko palcami i dłonią/ nie mogą powstać rysy/. Matowaniem objęta musi być cała powierzchnia, ponieważ po wykonaniu aplikacji oraz rysunków /nie polecam żadnych sprayów jakiejkolwiek firmy, najlepsze są one do graffiti na beton, nie na gitarę/ całą powierzchnię deski - obustronnie! lakierujemy lakierem bezbarwnym nawierzchniowym. Jeżeli nie zmatujesz np. miejsca połączenia deski z gryfem to od tego miejsca następować będzie odspajanie-łuszczenie się lakieru. I nie ma na to mocnych! Powłoka lakieru siłą rzeczy powinna być cieniutka od tyłu i trochę grubsza na wierzchu. Np. jedna warstwa tył i dwie warstwy przód.Powstanie wtedy powłoka na wzór kokonu , szczelnie opinającego się na desce, bez szczeliny, którą może się cokolwiek dostać pod powłokę. Lakierowanie lakierem bezbarwnym należy przeprowadzić pistoletem z zachowaniem sterylnej wręcz czystości powietrza w pistolecie / olej, woda/ i pomieszczeniu-kurz. Ubranie przy lakierowaniu powinien stanowić kombinezon lakierniczy / można kupić takie jednorazówki z fizeliny w sklepach z lakierami/. Upadający na lakier pyłek kurzu - pyłu szlifierskiego spowoduje w tym miejscu powstanie krateru w lakierze, często nie możliwego do zeszlifowania po wyschnięciu i będzie widoczny lub trzeba będzie jeszcze raz lakierować. Jeżeli coś takiego się stanie i zauważymy w porę, to należy ten pyłek usunąć końcem igły lub specjalnej szpilki, którą używają lakiernicy. Bardzo dobrym lakierem bezbarwnym jest lakier bezbarwny dwuskładnikowy(chemoutwardzalny) samochodowy, trwały, twardy, sprężysty, odporny na uderzenia, dający się szlifować i polerować. Trzeba jednak pamiętać, aby nie przedawkować utwardzacza i raczej używać normalnego, nie rapid, a ponadto można dać go nieco mniej dla równomiernego rozpłynięcia się powłoki po nałożeniu. Nadmiar często powoduje efekt spękania powierzchni lub wyglądu skóry. Często może to być zamierzonym efektem, który uzyskuje się inną metodą ,przy użyciu specjalnych dodatków do lakierów zalecanych przez producenta lub efektu mat, również stosując fabryczne dodatki. Nie polecam lakierów szelakowych, bo są to lakiery stosowane w innej technologii. To co napisałem nie wyczerpuje tematu, albowiem są to moje doświadczenia z lakierami. Sam przestałem "walczyć" z lakierowaniem i "spuściłem się" na lakiernię samochodową. Za dużo kosztują próby poligonowe. :D Ja mówię co chcę uzyskać, a lakiernik to robi i jeszcze mam gwarancję. Pozdrawiam Ryszard.

jezyk83
Posty: 56
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:57

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: jezyk83 » 08 sty 2011, 16:15

Jeżeli nie masz doświadczenia w lakierowaniu to faktycznie najbezpieczniej jest lakierować całą dechę.
Koszt niewielki (seta wystarczy spokojnie :twisted: ) i napewno efekt będzie lepszy niż miałbyś sie bawić potem w gubienie połączeń.

Angus666
Posty: 26
Rejestracja: 07 sie 2010, 14:45

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: Angus666 » 07 lut 2011, 12:57

Nie chce zakładać nowego tematu a nazwa tego troszke mi pasuje :) otóz mam już czysty korpus od gitary. Chciałbym się dowiedzieć jak można zrobić coś takiego ? Chodzi mi o to w jaki sposób lakierować ? jak przejść z czarnym w brązowy :) Tak nie znam się na tym ale na gitarze mi nie zależy (kupiłem Gibsona :gitara: ) a okropnie wyglądała :D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: woj74 » 07 lut 2011, 13:08

Aerografem bądź pistoletem z małą dyszą.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

jezyk83
Posty: 56
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:57

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: jezyk83 » 07 lut 2011, 14:59

Jak niezależy Ci na gitarce to próbuj, lakierowanie też trzeba trochę poćwiczyć. Niekoniecznie potrzebny do tego aerograf wystarczy zwykły pistolet lakierniczy i odpowiednio dobrane ciśnienie powietrza oraz skok iglicy. A no i tak zwana "pewna ręka" :D

dudi999
Posty: 14
Rejestracja: 26 mar 2010, 14:24
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: dudi999 » 18 lut 2011, 0:01

Angus666 pisze:Nie chce zakładać nowego tematu a nazwa tego troszke mi pasuje :) otóz mam już czysty korpus od gitary. Chciałbym się dowiedzieć jak można zrobić coś takiego ? Chodzi mi o to w jaki sposób lakierować ? jak przejść z czarnym w brązowy :) Tak nie znam się na tym ale na gitarze mi nie zależy (kupiłem Gibsona :gitara: ) a okropnie wyglądała :D
http://www.youtube.com/watch?v=mGMJG6nk ... re=related tutaj masz kilka filmików jak takie cos wykonać

poco
Posty: 100
Rejestracja: 04 sty 2011, 19:06

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: poco » 18 lut 2011, 2:51

Zmiksowały się dwa tematy, jeden dotyczący aplikacji i dekoracji deski, oraz sunburst, który jest nie związany z tematem autora postu. Dodatkowo pokazana gitara wykonana została metodą natrysku na zdjęciu w poście angusa, natomiast gohanzo podał link do politurowania szelakiem. :wink: Coś nie bardzo w temacie głównym. Niby to samo, ale nie to samo. :D Pozdrawiam Ryszard

finalgoku144
Posty: 48
Rejestracja: 22 cze 2011, 11:55

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: finalgoku144 » 02 maja 2012, 17:04

A gdzie można szukać zrobienia takiej grafiki? Jakiś zakład z grafikami na samochody? Bo sam nie chce zespuc swojej gitary i wolę to zlecić komuś innemu

Edit
Posty: 320
Rejestracja: 29 gru 2010, 19:00

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: Edit » 02 maja 2012, 18:18

Z tego co wiem to sporo lutników bawi się w takie rzeczy ;) Nie wiem czy robią to osobiście, czy też sami po prostu gdzieś oddają, ale wiem, że można zlecić przemalowanie prawie że każdemu.

finalgoku144
Posty: 48
Rejestracja: 22 cze 2011, 11:55

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: finalgoku144 » 02 maja 2012, 19:04

to fajnie,rozpytam w Gdańsku,bo planuję kupić białą gitarę i dowalić jakąś fajną grafikę. Zapytałbym w Mayonesie ale znając ich to zedrą. zresztą,mam czas ,porozpytuje,

Awatar użytkownika
decadente
Posty: 7
Rejestracja: 19 kwie 2012, 22:18

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: decadente » 10 maja 2012, 23:21

finalgoku144 pisze:A gdzie można szukać zrobienia takiej grafiki? Jakiś zakład z grafikami na samochody? Bo sam nie chce zespuc swojej gitary i wolę to zlecić komuś innemu
Równie dobrze możesz to zlecić jakiemuś tańszemu grafikowi i Ci taką grafikę przygotuje. Ew. ogłosić się na jakimś forum, może trafisz na studenta ASP który zrobi to za parę groszy, a przy okazji odwali pracę zaliczeniową :P

kjas
Posty: 14
Rejestracja: 09 cze 2009, 19:04

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: kjas » 12 gru 2012, 17:49

Witam,

Dostałem stary korpus gitary, w której lakier był poździerany, ale nie do końca. Chcę gitarę pomalować na biało i polakierować. Najpierw zeszlifuję pozostałości farby do deski. I potem nie wiem jak się za to zabrać. Dać jakiś podkład na gołą deskę, czy polakierować, lekko zmatowić i potem dać białą farbę?

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Malowanie gitary ale nie przemalowywanie!

Post autor: woj74 » 13 gru 2012, 9:00

Masz dostęp do sprawnego kompresora z filtrami?
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

ODPOWIEDZ