Strona 9 z 12

Re: Moje drewno do kominka

: 31 mar 2010, 14:25
autor: arya666
@Bullet

Jeżeli ci się nie podoba i nie interesuje cię wiosło krentacza to nie wchodź po prostu do tego tematu. Mnie np. to zaciekawiło i czekam aż ją skończy i pokaże swoje dzieło. :gitara:

Swoją drogą powodzenia z krentaczocasterem :P

Re: Moje drewno do kominka

: 31 mar 2010, 14:44
autor: woj74
Problem w tym, że krętacz wciąż wyważa już dawno otwarte drzwi.
To trochę podobnie jak z muzykami - najwięksi zanim staną się największymi i jedynymi w swym rodzaju zaczynają od nauki gamy C-dur przez jedną oktawę. Z czasem kiedy poznają teorię i nabierają praktyki ich postać muzyczna staje się rozpoznawalna i oceniana jako dzieło, geniusz itp.
Krętacz natomiast "wziął po raz pierwszy instrument do ręki" i tworzy własne gamy (czytaj kakofonie) i wydaje mu się, że nie warto skorzystać z kilkudziesięciu lat doświadczeń lutników tworzących g.elektryczne a kilku jemu podobnych zapaleńców mu skanduje.
Takie to trochę zabawne.

Re: Moje drewno do kominka

: 31 mar 2010, 14:55
autor: Rlyeh
Ja wiem? Daje radę; a stara się jak może, biorąc pod uwagę dostępne środki. Najprawdopodobniej prawdziwy efekt takich podejść poznamy za 5 - 10 lat, o ile zapał nie wygaśnie.

Re: Moje drewno do kominka

: 31 mar 2010, 15:25
autor: woj74
No jedyne co doceniam to zapał. Bez tego ani rusz. Ale to dopiero mała część ogółu czynników prowadzących do zadowalającego efektu finalnego.

Re: Moje drewno do kominka

: 31 mar 2010, 18:20
autor: Fear The Night
I tak go chyba (na pewno?) nie zniechęcisz Woju, chociaż wszystko co mówisz, jest racją. Ja jednak wierzę, że chłopak w przyszłości stworzy kiedyś, jeżeli tylko będzie chciał, naprawdę przyzwoity instrument. Bo ma właśnie zapał.

A teraz taka drobna dygresja - ja tam się na lutnictwie nie znam, ale czy to nie jest tak, że gdy autor tematu założy na ową gitarę struny i je nastroi, to ta listewka, która służy za gryf, nie wygnie się jak banan?

Re: Moje drewno do kominka

: 31 mar 2010, 18:21
autor: Bloodsucker69
Na pewno się wygnie, bo co go będzie trzymało jak nie ma napinacza?

Re: Moje drewno do kominka

: 02 kwie 2010, 17:07
autor: kociara
dlaczego jesteście tacy wredni :?: do krętacza -skończ tą gitarę :!: mi się podoba :P

Re: Moje drewno do kominka

: 03 kwie 2010, 10:24
autor: boguc
Nie mam odpowiednich narzędzi, żeby zainstalować pręt napinający. W następnej gitarze(bo ta na pewno będzie)- jasne, zainstaluję go, podobnie jak i normalne maszynki, progi, potencjometry, może i mostek. Jedynie pickupami się pobawię, bo można osiągnąć zadowalający efekt jak się trochę przyłoży. Na te części już zbieram kaskę, drewno( jesion) już leży w suchej szopce i czeka. No, ale dosyć gadania o czymś czego jeszcze nie ma :wink: Krętaczocastera skończę. Nałożyłem jeszcze raz podkład, trzeba jeszcze nałożyć 3-4 warstwy lakieru. Oczywiście efekt nie zadowoli Was, ale po mojemu jest o wiele lepiej, i mi się podoba :)
Pozdro

Re: Moje drewno do kominka

: 03 kwie 2010, 10:38
autor: Deep
Mi się nie podoba ale ciekaw jestem jak będzie grał :D

Re: Moje drewno do kominka

: 06 kwie 2010, 22:04
autor: Marshall
ja aktualnie robie lp. Narazie jestem bardzo zadowolony z efektów pracy. ;]
powodzenia i jak możesz to strzel jakąś fote tego wiosła co robisz :)

Re: Moje drewno do kominka

: 07 kwie 2010, 21:00
autor: boguc
Heh, malowanie korpusu skończone. Z moimi aktualnymi umiejętnościami więcej z tego nie wycisnę.

Re: Moje drewno do kominka

: 07 kwie 2010, 21:05
autor: woj74
No lusterko :twisted:

Re: Moje drewno do kominka

: 07 kwie 2010, 22:20
autor: James2516
Mi sam dizajn się wprawdzie nie podoba, ale lakier znośny :)

Re: Moje drewno do kominka

: 07 kwie 2010, 23:20
autor: woj74
Znośny,w sensie że się nie zważył. Ale nawet lamperia koło wychodka u Ferdka Kiepskiego była gładsza.

Re: Moje drewno do kominka

: 08 kwie 2010, 0:02
autor: pietrek
Ale nie grała (lamperia). W zamyśle, to ustrojstwo ma zabrzmieć.Jestem pełen podziwu nad determinacją takich ludzi jak Krentacz, czy James, ale teraz do mego łba wkradło się prześmiewne pytanie- gdyby tak dokleić gryf do dużej deski do tłuczenia kotletów schabowych, przy zachowaniu wszystkich parametrów jakie powinna mieć gitara, to to zabrzmi? No bo rozumiem ,że kształt i obiętość pudła ma wpływ na brzmienie w akustykach, natomiast "zajęcze uszy", które powstają w wyniku wycięcia obłych kształtów wzorowanych na akustykach, wiadomo w jakim celu,są tylko pozostałością ewolucyjną , jak kość ogonowa, lub "jakieśtam" owłosienia w gatunku homo sapiens.Tak mi się skojarzyło...