[Warsztat] refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Tematy dotyczące budowy własnych gitar/wzmacniaczy/efektów itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: woj74 » 26 maja 2009, 23:23

Lakiery pod pistolet mają jedną wielką przewagę - te pod pędzel i w sprayu składają się głównie z rozpuszczalnika. Po odparowaniu niewiele zostaje długo schną (kurczą się). Po ostatniej warstwie i tak czeka Cię kolejne szlifowanie drobnym papierem a później polerowanie. Jedyna metoda uzyskania "lustrzanej" faktury. Co do warzenia się lakierów to mam obawy akryl+nitro - ale może niepotrzebnie.

Z poliuretanem za to jest inny kłopot - trzeba go nakładać bardzo cienkimi warstwami. W innym wypadku w czasie żelowania następuje gazowanie i na powierzchni tworzą się takie drobne "wulkany", które osłabiają jego strukturę i szpecą wygląd.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

BikerBoyz
Posty: 193
Rejestracja: 16 lip 2008, 18:56

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: BikerBoyz » 01 cze 2009, 19:12

Czy po pomalowaniu Defila Astera nitrocelulozowym uzyska taki kolor?

http://obrazki.elektroda.net/11_1242686552.jpg
http://obrazki.elektroda.net/12_1242686385.jpg

Doctor
Posty: 151
Rejestracja: 12 gru 2007, 19:53
Lokalizacja: Sokołów Podlaski

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: Doctor » 01 cze 2009, 19:26

szybkie pytanko. czym można skutecznie i szybko ściągnąć warstwe lakieru bezbarwnego z korpusu?
MG Amplification Jackson Guitars!!!

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: woj74 » 01 cze 2009, 20:07

Asfaltem, z tym że gitara powinna być elementem ruchomym w tym procesie. :wink:

Najlepiej chemicznie przy pomocy preparatu do zdejmowania powłok lakierniczych. Mechanicznie strasznie dużo pyłu, do tego szkodliwego i duże szanse na zdarcie tu i ówdzie za dużo.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Paul
Posty: 2
Rejestracja: 25 cze 2009, 17:24

SAMODZIELNE LAKIEROWANIE GITARY

Post autor: Paul » 25 cze 2009, 23:17

Witam wszystkich! :)

Często napotykałem na forach internetowych pytania dotyczące samodzielnego lakierowania instrumentu (najczęściej dotyczyły one gitar elektrycznych). Jako że sam wielokrotnie wykonywałem tę czynność (ucząc się na własnych błędach), chciałby podzielić się z czytelnikami forum „Magazynu Gitarzysta” swoimi przemyśleniami na ten temat.

W większości przypadków ludzie, którzy samodzielnie chcą odświeżyć swój instrument kierują się względami ekonomicznymi – mowa tu o cięciu kosztów (lutnik/lakiernik swoje kosztuje). Musimy jednak uważać na to, by nasze poczynania nie pociągnęły za sobą jeszcze większych kosztów, niźli profesjonalne lakierowanie naszego „wiosła”.

Najłatwiej uszkodzić instrument przy „ściąganiu” starych warstw lakieru oraz przy przygotowaniu powierzchni pod nową powłokę lakierniczą, dlatego też należy wykonywać te czynności niemal „z namaszczeniem”. Podstawowa zasada brzmi: POŚPIECH JEST ZABÓJSTWEM! Kurczowe trzymanie się jej przez cały proces lakierowania pozwoli na sukces i zadowolenie z „owocu” naszej pracy :)

… no to zdzieramy!

Ściąganie starych warstw lakieru jest czynnością, której poświęcić trzeba dużo uwagi i czasu – osobiście używałem papieru ściernego o uziarnieniu P400, jednak pamiętać należy o systematycznym zwiększaniu uziarnienia podczas ściągania kolejnych warstw lakieru. Ostatnie warstwy szlifowałem już papierem wodnym (na sucho) o uziarnieniu 1200. To pozwala na maksymalnie dokładne i równe oczyszczenie drewnianej powierzchni instrumentu. Metoda zdzierania lakieru jest dowolna – ja jednak jestem wyznawcą ręcznej pracy przy gitarach (nawet szlify powierzchniowe wykonuję sklejonymi przez siebie tarczami). Uważam, że szlifierki oscylacyjne są mniej dokładne, ale możliwe, że to tylko moje zboczenie :) Tak czy siak wolę swą pracę „czuć pod palcami”.

Przed lakierowaniem …

Po zdjęciu lakieru wyjdzie na jaw, jakiej klasy instrument posiadacie. Sęki, zadry, skazy – drewno bywa kapryśne i wszystkie tego typu mankamenty trzeba będzie unicestwić. W grę wchodzą również rysy, jeśli przy szlifie zasada „POŚPIECH JEST ZABÓJSTWEM!” nie grała dla was roli, ale z nimi również można się rozprawić. Papiery wodne, choć ich przeznaczenie jest zgoła inne, mają bardzo dobre zastosowanie przy redukcji mankamentów drewna (zwłaszcza zadry bardzo dobrze zaokrąglają się pod wpływem delikatnych ruchów okrężnych papierem wodnym np. P1500). Łuki, powierzchnie płaskie, powierzchnie hiperboliczne, zaokrąglenia – wszystkie te elementy korpusu i gryfu (o ile jest lakierowany) muszą być dokładnie i precyzyjnie wyszlifowane. Wszelkie otwory na śruby, zagłębienia w drewnie i nieusuwalne ryski należy wypełnić dobrej jakości szpachlówką. Jej jakość jest bardzo ważna z uwagi na zachowanie rezonansu korpusu. Pozostaje nam końcowe szlifowanie powierzchni drewna papierem P1200 i możemy przystępować do „paćkania” się w podkładach i lakierach :)

Podkład

Możemy zastosować podkład pod lakier do powierzchni drewnianych lub dobrej jakości kapon. Wpija się on w strukturę drewna i zapobiega przedwczesnemu i nadmiernemu odciąganiu wody z lakieru. Zaleca się nakładanie metodą natryskową oraz zmatowienie powierzchni przed rozpoczęciem lakierowania.

Lakierowanie

Jak już wspominałem wcześniej biorąc sprawy lakierowania w swoje ręce chcemy oszczędzić lub zwyczajnie nie stać nas na lutnika i jego fechtunek – dlatego też zrozumiałe jest, że większość wybierze lakiery w „puszkach” (spray innymi słowy).

Przy odrobinie uwagi i wyważonej ręce możemy uzyskać efekt niewiele odbiegający od powierzchni uzyskiwanej pistoletem lakierniczym. Mankamentem tej metody są kropelki wypluwane przez plastikowe dysze „puszek”, ale można je skutecznie usunąć przy matowaniu poszczególnych warstw lakieru.

Osobiście przy „zabawie” w lakierowanie zaczynam od bazy, czyli pierwszej warstwy, której złapie się kolor. W zależności od wybranej przez nas barwy wybieramy bazę w odcieniach od bieli do średnio-ciemnej szarości (np. przy czarnym wykończeniu). Dwie dobrze położone warstwy bazy w zupełności wystarczą. Pamiętać musimy o matowaniu poszczególnych warstw lakieru papierem wodnym (teraz już odpowiednio zmoczonym) P2000-P2500. Każda warstwa musi porządnie wyschnąć – 24h to minimum na warstwę, ponieważ mamy do czynienia z lakierami o wiele słabszymi i miększymi niż te stosowane przez lutników (natryskiwane pistoletem/aerografem). Następnie do położenia mamy 4-6 warstw koloru. Tutaj również pamiętamy o odpowiednim czasie schnięcia precyzyjnym matowani. Na koniec przyjdzie nam położyć ok. 2 warstw lakieru bezbarwnego – będzie on chronił lakier bazowy z kolorem podczas polerowania i późniejszego użytkowania instrumentu. Podczas polerowania instrumentu musimy pamiętać o pastach polerskich z bardzo małym, nierysującym „ziarnem” oraz miękkich szczotkach/gąbkach/filcach polerskich.

Pamiętajmy o tym, by:
- powierzchnia była dobrze przygotowana
- warstwy były cienkie i równomiernie kładzione (bez zacieków, „kropelek” itp.)
- lakier miał dużo czasu na wyschnięcie i „naturalne” utwardzenie się
- matowanie poszczególnych warstw lakieru było wykonywane z dokładnie i delikatnie

Mam nadzieję, że moje „wypociny” rozwieją wasze wątpliwości w tym temacie i pomogą bezstresowo przebrnąć przez metamorfozę waszych instrumentów. Ja sam jestem zadowolony z efektów moje pracy (przy zachowaniu względnie niskich kosztów) :) Co prawda takie zabawy w lutnika zajmują mnóstwo czasu i uwagi ale kiedy się potem spogląda na błyszczącą gitarę usadowioną na statywie… coś pięknego :)

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: SAMODZIELNE LAKIEROWANIE GITARY

Post autor: woj74 » 25 cze 2009, 23:29

Sporo bzdur, drewno do lakierowania wystarczy przygotować papierem 240 a nie 1200 wodnym, matowanie miedzy warstwami 1200 a nie 2500, to tylko dwie tak na początek.Mógłbym dalej dementować i poprawiać...
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Paul
Posty: 2
Rejestracja: 25 cze 2009, 17:24

Re: SAMODZIELNE LAKIEROWANIE GITARY

Post autor: Paul » 26 cze 2009, 9:46

woj74 pisze:Sporo bzdur, drewno do lakierowania wystarczy przygotować papierem 240 a nie 1200 wodnym, matowanie miedzy warstwami 1200 a nie 2500, to tylko dwie tak na początek.
Aby zrozumieć tok mojego postępowania powiem tylko tyle, że drewno które miałem okazję lakierować po zdjęciu starego lakieru okazało się dość kaprawą w przygotowaniu powierzchnią, dlatego też tak duże uziarnienia.
woj74 pisze:Mógłbym dalej dementować i poprawiać...
Z chęcią przeczytam i wezmę na poprawkę Twoje zdanie - wyprowadzenie z błędu wszak nie boli.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: woj74 » 26 cze 2009, 15:35

Jak będę miął chwilę to się odniosę.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Awatar użytkownika
sweter
Posty: 3
Rejestracja: 29 lip 2009, 0:59

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: sweter » 29 lip 2009, 11:36

Nie ukrywam ze zawile to wszystko :roll: Czyli jak chce pomalowac sklejke na jednolity kolor (zeby nie bylo widac slojow) to wystarczy podklad i lakier w kolorze czy... podklad, farba (jaka?) i lakier? :D
moj sprzet:1992 fender strat mij, 1989 squier II mik, 1983 fender london reverb, malutki kustom kga 10fx, dopalacz fulltone fulldrive od deviltoy'a :>

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: woj74 » 29 lip 2009, 18:50

Podkład, lakier kolor, lakier przezroczysty. Ten trzeci można niby pominąć ale dzięki niemu efekt głębi koloru jest o wiele lepszy.
No i mówię o lakierowaniu kompresorem, później polerce mechanicznej itp. Metod typu pędzelek, wałeczek i jakoś to będzie nie praktykuję to i nie będę opisywał.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

darek11
Posty: 64
Rejestracja: 29 lut 2008, 8:24

Naprawa gitary startocaster

Post autor: darek11 » 30 lip 2009, 14:50

Witam. Czym można uzupełnić ubytki w korpusie stratocaster aby to było mocno i solidnie.Szczególnie michodzi o ubytki na rogach /kantach/ korpusu. Sa tam braki ok 3 mmm średnio. i jescze jedno czy jak odkręce gryf i zdejme struny to on sie nie wypaczy ?

Temat przeniesiony z podforum Klasycznej.
- R.

Awatar użytkownika
oo
Posty: 55
Rejestracja: 17 maja 2007, 14:30

Re: Naprawa gitary startocaster

Post autor: oo » 30 lip 2009, 14:54

szpachla do drewna i jazda. na ale potem oczywiście lakierowanie od nowa... jak najpierw zdejmiesz struny, potem odkręcisz to nic się nie powinno stać z nim.

roberttt92
Posty: 10
Rejestracja: 08 sie 2009, 10:24
Lokalizacja: biała podlaska
Kontakt:

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: roberttt92 » 08 sie 2009, 10:32

Witam. Przy malowaniu gitary sprejami ile warstw lakieru kolorowego i bezbarwnego mam nałożyć? Gitarę już przygotowałem do malowania jest to sky way (czyli kierując się opiniami w internecie największy paździerz), a ku mojemu zdziwieniu korpus nie jest ze sklejki.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: woj74 » 08 sie 2009, 10:51

Farby w sprayu zawierają sporo rozpuszczalnika a mało "treści". Kilka warstw koloru i z 5-10 cienkich warstw bezbarwnego. Zobaczysz z resztą sam jak się powłoka buduje. Jeśli chcesz później po szlifowaniu i polerowaniu osiągnąć idealną gładką powierzchnię, bez widocznych i wyczuwalnych porów drewna to rada jest prosta - do skutku aż będzie gładko. I tak po czasie lakier będzie się kurczył i ta idealna faktura zacznie się pogarszać.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Awatar użytkownika
seban
Posty: 24
Rejestracja: 08 sie 2009, 13:40

Re: refinish, malowanie, lakierowanie gitary

Post autor: seban » 08 sie 2009, 13:44

czyli zeby w miare to wygladalo nalezy:
zetrzec papierem sciernym lakier i troche farby ( niekoniecznie do deski) pomalowac podkladem, pomalowac farba i przykryc kilkoma warstwami lakieru??
pozdrawiam
------
'bylem mlody i glupi,
teraz jestem stary i glupi-
ale bardziej doswiadczony"

ODPOWIEDZ