[Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Tematy dotyczące budowy własnych gitar/wzmacniaczy/efektów itp.
Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: woj74 » 08 cze 2011, 14:06

A smrodek jest elegancki, kość na taśmówce szlifuję zgrubnie w piwnicy. Kiedyś zaryzykowałem w warsztacie i kilka dni było nie do wytrzymania.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

kapiozo4321
Posty: 29
Rejestracja: 17 paź 2010, 10:49
Lokalizacja: Toruń

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: kapiozo4321 » 08 cze 2011, 16:11

U mnie sytuacja wygląda tak że tak czy siak będe musiał wymienići siodełko i podstawek gdyż jeszcze z miesiąc i będą w kawałkach, a jako że sam nie podjąłbym się tego zadania to muszę dać gitarę do lutnika, więc pomyślałem że może lepiej było by dorobić obydwa elementy z kości niż kupować jakieś plastikowe czy inne cuda. Dlatego pytam ile za to weźmie i czy jest wogóle sens?

Awatar użytkownika
AndrzejQl
Posty: 53
Rejestracja: 03 lis 2009, 12:00

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: AndrzejQl » 08 cze 2011, 16:14

Za surowy podstawek (do akustyka lub klasyka) płaciłem 15zł. Tyleż za siodełko. Z robocizną wychodziło 80zł za jedno wiosło. Wykonanie w 1 max 2 dni.
A mój lutnik twierdzi że palona kość ma działanie halucynogenne :)
BSG OM27F, EPI Chet Atkins scalloped, Marris D-220M, pełnoletnia Clarissa klasyk.

poco
Posty: 100
Rejestracja: 04 sty 2011, 19:06

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: poco » 09 cze 2011, 10:54

Jeżeli już ktoś zdecyduje się samodzielnie wykonać kościany podstawek lub siodełko proponuję do szlifowania na grubość wyciętej wstępnie piłą kości prosty przyrząd. Na kawałku drewna dużo większym od tej kości po jego końcach nadbić/nakleić na wymagana grubość cienkie listewki drewniane, a precyzyjną regulację dokonać przekładkami z papieru maszynowego/maja kalibrowaną grubość/. Pomiędzy te nadklejki wkładamy ten kawałek kości i dociskając do szlifierki mamy chronione palce i kontrolę grubości szlifowanej kości. Proponuję szlifować nie przy ruchu ciągłym taśmy, a raczej w stylu"krótkimi skokami naprzód " szczególnie w końcowej fazie szlifowania. Koniec szlifowania będzie wtedy, kiedy nadklejki będą stykały się z papierem ściernym. Jest to w moim opisie spore uproszczenie, ale ułatwia w znacznym stopniu pracę. Pilniki do wycinania szczelin szczególnie w siodełku można tanim kosztem wykonać samemu z pilników iglaków w ten sposób, że pilnik płaski szlifujemy na szlifierce jedną stroną /można też z dwóch stron/ usuwając powierzchnię trącą do potrzebnej grubości. Tym samym możemy uzyskać pilnik szlifujący płaszczyzną boczną szeroką i pionową wąską ,bądź tylko pionową wąską do nacinania wgłębnie. Trzeba ostrożnie obchodzić się z pilnikiem tak wykonanym, ponieważ jest kruchy. Można zastosować do niego oprawkę typu "piła grzbietnica", co usztywni nasz sprzęt. Wygodnym jest wykonanie oprawki z plexi, gdyż przeźroczystość ułatwia kontrolę pracy. Pilnik można trwale wkleić w szczelinę wykonaną w tej plexi. Oczywiście to nie jest jedyne rozwiązanie , ale zważywszy na ceny profesjonalnych narzędzi stanowi pewien skuteczny ersatz. Skuteczne jest dla strun basowych , natomiast do wiolinowych pomocna jest piłka włośnicowa z brzeszczotem do cięcia metalu lub sam tylko brzeszczot. Pozdrawiam Ryszard

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: woj74 » 09 cze 2011, 11:23

No ale brzeszczot do metalu to trzeba też sporo spiłowac po bokach. Po pierwsze jest falowany po drugie gruby i da szczelinę o grubości powyżej 1-1,5 mm a powinniśmy mieć szczelinę dla struny E1 poniżej 0,5 mm. No i wreszcie pilniki zrobione z iglaków i brzeszczotów nie bardzo potrafią zrobić półokrągłe dno szczeliny a to pierwsza przyczyna hamowania strun w siodełku i rozstrajania się gitary. Już to ćwiczyłem. Inna sprawa, że nawet dedykowanymi pilnikami do szczelin trzeba umieć zrobić odpowiedni kształt dla.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

poco
Posty: 100
Rejestracja: 04 sty 2011, 19:06

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: poco » 09 cze 2011, 14:09

Odnośnie brzeszczotów, to ja nie pisałem o typowych do metalu, tylko takich jak "włos" do piły włośnicowej. Skoro można jako wykańczającą obróbkę zrobić tarcie struną, to do ok. 0,7-0,03 przed "na gotowo" można użyć pilnika. Ja z pozytywnym skutkiem używam metalowego pilnika do paznokci z diamentowym nasypem, kupowany za 2,00 zł. Są w różnych wersjach nasypowych i długościach, ale trzeba je oglądać, bo czasami są dwustronne z tym samym nasypem, a czasami z dwoma różnymi nasypami, bo są do paznokci. :wink: Daje się nimi równie dobrze obrabiać końce progów po wymianie. :D Pilniki iglaki płaskie, przynajmniej ja takie mam,nie mają ryflowania na wąskiej krawędzi pod kątem prostym /kupowane jeszcze za dobrych czasów PRL/, lecz są zaokrąglone i stąd moja sugestia o ich wykorzystaniu do szlifowania dna wrębu siodełka, mostka Jeżeli nie ma takiego, to spróbować przeszlifować eliptyczny pilnik iglak. Na pewno będzie dno zaowalone. Pozdrawiam Ryszard

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: woj74 » 09 cze 2011, 14:33

Diamentowy pilnik do paznokci idealnie nadaje się do obróbki zakończeń progów. Piłuje ścianką boczną brzeg progu nie uszkadzając podstrunnicy gładkim grzbietem. To owszem.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

poco
Posty: 100
Rejestracja: 04 sty 2011, 19:06

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: poco » 09 cze 2011, 14:49

Co do brzeszczotów pił włośnicowych do obróbki metali miękkich, to można je nabyć w sklepach zaopatrzenia jubilerów. W W-wie jest taki sklep o nazwie ARMA na ul. Orlej. Prowadzi sprzedaż wysyłkową.Pozdrawiam Ryszard :gitara:

qlek
Posty: 23
Rejestracja: 22 lut 2010, 15:04

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: qlek » 05 sie 2011, 8:11

Witam!
Kupiłem ostatnio takie cudo jak Ibanez Peroformance PF10-12 z 1991 roku.
Sęk w tym że podstawek mostka jest totalnie zdemolowany.
Niby nic a jednak - grubość podstawka ma ok. 5 mm i tu pojawia się problem bo dostać coś takiego to pewnie kosmos i zastanwiam się czy pozostało mi tylko jedno: wołowina?
Poadrawiam.
Bart.

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: woj74 » 05 sie 2011, 8:55

W Ibanezach często są takie, że część, która wchodzi w mostek jest cieńsza a część podpierająca struny jest grubsza. Taki "parapecik". Albo szukać u dystrybutora Ibaneza oryginału albo dorobić. Kiedyś takie dorabiałem i pamiętam, że było to bardzo pracochłonne.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

qlek
Posty: 23
Rejestracja: 22 lut 2010, 15:04

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: qlek » 05 sie 2011, 9:59

Będę musiał się temu przyjrzeći ocenić co to za dziwactwo.
Wracając do tematu mojego Burtona Foresthill to poszedł do Kisielewskiego na prostowanie garba i niby było to spowodowane przesuszeniem. Efekt jest taki że jak gitara leży w sztywnym futerale z nawilżaczem to jest jakby ok ale coś mi ta gitara nie leżała. Zresztą udało mi się kupić w dobrej cenie w idealnym stanie Ibaneza AW500 z roku 1995 z USA i Burtona raczej się będę pozbywał.
Jeżeli się okaże że mostek jest z "parapetem" to czy zwykłe narzędzia ręczne + dremel z różnymi końcówkami dadzą radę?

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: woj74 » 05 sie 2011, 15:02

Dremelem powinno dać radę. Dobrze abyś miał jakieś przymiary radiusowe bo strunnik musi mieć odpowiedni radius, w akustykach z reguły 12"
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

qlek
Posty: 23
Rejestracja: 22 lut 2010, 15:04

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: qlek » 10 sie 2011, 9:40

Wyciągnąłem wczoraj podstawek ale chyba był przez kogoś wymieniany.
Z zewnątrz jak się go zmierzyło to miał jakieś 5mm ale jak go wyciągnąłem to widać że w miejscu gdzie wchodził do mostka a także od spodu jest spiłowany na dodatek niezbyt równo.
Zmierzyłem więc slot w mostku i ma grubość 4,7 mm.
To chyba raczej średnio typowy?
Tak czy owak najbliższe jakie znalazłem pod względem wymiarów to coś takiego:
http://taniestruny.pl/p/442/2490/podsta ... ostki.html
Tak czy owak trzeba to rzeźbić, tanie nie jest jakoś specjalnie i nie wiem czy od razu się za kość nie zabrać.

Taki mały offtop: Struny Martin FX są coś warte? I czy lepiej Bronze czy PhosphorBronze?

qlek
Posty: 23
Rejestracja: 22 lut 2010, 15:04

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: qlek » 17 sie 2011, 11:49

Wydrukowałem sobie jakieś wzory radius'ów i wychodzi mi że te siodełko które miałem ma radius w okolicach 9,5" lub 10" ?
Jest to możliwe?
Pytam bo nie wiem czy to na pewno jest oryginalny podstawek bo jest spiłowany z grubości.
Nie umiem w katalogu znaleźć jaki radius miały tamte Ibanez'y.

pietrek2004
Doradca
Doradca
Posty: 2432
Rejestracja: 06 maja 2010, 15:01

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: pietrek2004 » 17 sie 2011, 12:23

Coś mi się mało wydaje, bo to byłoby ok. 250mm. Jeśli Ci się przyda ta informacja : mam gryf w swoim akustyku (Furch) taki, jak w 12 strunowych, a radius jego podstrunnicy - 310mm, czyli 12,2".

ODPOWIEDZ