[Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Tematy dotyczące budowy własnych gitar/wzmacniaczy/efektów itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: NiecnyKsiaze » 28 gru 2009, 18:14

No to jak Tomek? Eliminujemy także mosiężne siodełko gryfu? ;-)
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Tomek.G.J

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: Tomek.G.J » 28 gru 2009, 19:32

Czy ja wiem? Mosiężne są też miodzio . Nie wiem jak w akustyku , kość jest lżejsza szybsza , mąsiądź dobry na wilki :wink: . (nie wiem czy w takiej ilości na siodełko :wink: ) . Kość całe pasmo oddaje . Martin (ten od gitar :wink: ) w jakimś artykule mówił że do zbyt jasnych gitar daje hebanowe .

Edit ;
Z ciekawostek , bardzo dobry do zbyt jasnych gitar jest nylon , tylko PA 66. Gibson robił dawniej siodełka z nylonu PA 60 I pa 66 wzmacnianego szkłem .

Awatar użytkownika
AndrzejQl
Posty: 53
Rejestracja: 03 lis 2009, 12:00

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: AndrzejQl » 22 sty 2010, 13:13

Witam, w moim przypadku wymieniłem tak pióra mostka, jak i siodełka na kościane w dwóch akustykach i klasyku.
Klasyk - pałnoletnia gitara (22latka) Clarissa. Tę kupiłem za pierwsze pieniądze zarobione w Italii (zamiast butów :). Po 22 latkach, dostała muuu na siodełko i mostek, nowe klucze i Savarezy. I szok... Alikwoty, radosne wioliny, pełny dół... Nie miałem pojęcia, że moja staruszka odzyska drugie życie. Największa zmiana spośród wszystkich trzech wioseł. Być może dlatego, że oryginalnie było coś podobnego do tekstolitu (?). Ten zabieg wydobył cały dół, który i tak był niezły.
Marris D220M - Maryśka - nieźle brzmiąca już wcześniej pozbyła się dudnienia i wypełniła się środkiem. Klasa w górę. Notabene w tej kategorii cenowej - rewelacja stosunek cena/dźwięk). No i syn zakochany w latach 80-tych i wiośle w stylu meblościanki PRL :)
Garrison AG200 - tu obawiałem się wymiany, bo i tak ta gitara ma wiele jasnej barwy. Eksperymentowałem ze strunami i jeszcze chyba nie znalazłem. Obecnie na DR zebra 12-tki.
Notabene - we wiośle tym, choć dreadnought, mało było niskich tonów, nie za wiele środka, zaś wioliny jasne i śpiewne. To mnie zachwyciło w tej gitarze, choć byłem krok od zakupu Takamine E320NS. Po setupie - radykalna zmiana. Zbilansowane, równe brzmienie zaskoczyło i mojego lutnika.
Reasumując: z moich skromnych doświadczeń - polecam każdemu od pogitów po asów (choć w ich Martinach i Taylorach to pewnie standard). To co mnie osobiście zaskoczyło: różne działanie kości w różnych wiosłach. W każdym jednak na plus, wydobywa pełnię możliwości z wiosełek i gra całym pasmem. Pozdrawiam Braci z krwi, ale zwłaszcza kości :)
O ile ktoś chce wykonać taki zabieg w Płocku - służę pomocą.
BSG OM27F, EPI Chet Atkins scalloped, Marris D-220M, pełnoletnia Clarissa klasyk.

Awatar użytkownika
marcus
Posty: 9
Rejestracja: 21 lut 2009, 11:52

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: marcus » 26 sty 2010, 21:19

Witam! Jako, że i ja zainspirowany tym wątkiem wykonałem własne siodełko i podstawek z kości wołowej, chciałem dodać coś od siebie. W moim przypadku obyło się bez specjalistycznych narzędzi, więc każdy kto ma obawy przed wykonaniem w domowych warunkach zwłaszcza siodełka być może skorzysta z tego sposobu. Wszystkie potrzebne narzędzia, którymi posłużyłem się po wstępnym przygotowaniu kości (obcięcie główek, parokrotne gotowanie etc.) i wycięciu odpowiednich kawałków brzeszczotem to: małe imadełko, płaski pilnik igłowy, brzeszczot "włosowy" Bahco (ok. 0,3mm grubości), papier ścierny 150-800 oraz... komplet starych strun:) Wykonanie podstawka na mostek jest stosunkowo proste, ale wymaga precyzji, bo bardzo łatwo coś schrzanić, czego zresztą sam doświadczyłem i musiałem wykonać drugi egzemplarz. Z siodełkiem jest już znacznie ciężej, ale dla chcącego nic trudnego:) Do nacięcia rowków pod struny wykorzystałem wspomniany brzeszczot „włosowy”, a do wyprofilowania średnicy i głębokości nacięć użyłem starych strun (zakładamy grube rękawice, owijamy strunę na łapkach i jazda przód-tył-przód-tył). Cholernie żmudna i czasochłonna praca, bo szlifowanie twardej kości struną z okrągłą owijką do łatwych zadań nie należy, ale dzięki temu struny idealnie leżą w siodle:) Jak to wyszło możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeśli chodzi o najważniejsze, czyli różnicę w brzmieniu po zmianie plastików na kosteczki, to powiem tak – nie spodziewałem się, że mój Marris J220 zakupiony paręnaście miesięcy temu za niespełna 400 złociszy potrafi tak ładnie „zaśpiewać”. Przede wszystkim, co od razu dało się usłyszeć, to dół stał się zdecydowanie mocniejszy, bardziej responsywny, podobnie jak u Andrzeja mniej dudniący. Ku mej uciesze, wspomniany przeze mnie w którymś z wątków wilczy przydźwięk na G# zdecydowanie mniej dokucza:) Gitara ładnie zaczęła grać środkiem, góra stała się mniej jazgotliwa, bardziej „okrągła”, ciepła. Ogólnie brzmienie jest pełniejsze i bardziej zrównoważone, sustain dłuższy, harmoniczne brzmią cudnie, więc taki zabieg nawet przy tańszych gitarach zdecydowanie się opłaca. Wymaga to sporej cierpliwości, a przy braku specjalistycznych narzędzi zabiera sporo czasu, ale satysfakcja gwarantowana! Gdyby ktoś miał pytania, to z chęcią służę pomocą, mogę też zamieścić fotki z poszczególnych etapów prac.

Tak przy okazji, po wielu testach używam od dłuższego czasu strunek Martin SP Bronze 12-54 (MSP3100) - tanie, bardzo dobre struny, kapitalnie brzmią z moją Marysią, więc jeśli ktoś ma taką samą gitarkę to polecam (do kupienia w jednym ze sklepów internetowych na M... za 16 zeta).

Pozdrawiam:)

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: woj74 » 26 sty 2010, 21:54

Wykonanie podstawka na mostek jest stosunkowo proste, ale wymaga precyzji, bo bardzo łatwo coś schrzanić, czego zresztą sam doświadczyłem i musiałem wykonać drugi egzemplarz.
Wiem wiem, ileż to ja razy poleciałem pilnikiem jeden ruch za dużo i od nowa. :mrgreen:

A to w ogóle to gratuluję, wykonanie wzorowe! A do tego zauważyłeś najważniejsze czyli znaczną poprawę brzmienia gitary.
Pozdrawiam kolejnego fana krowich gnatów. :wink:
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Awatar użytkownika
Seth_Coen_69
Posty: 564
Rejestracja: 20 paź 2009, 22:40

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: Seth_Coen_69 » 28 sty 2010, 0:47

Też bym chętnie coś takiego wykonał, gdyby nie brak czasu i lenistwo.. wolałbym kupić gotowe, albo zlecić komuś i kupić od niego ;) Jak ktoś jest chętny to PW ^^

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: woj74 » 28 sty 2010, 14:04

Tak jeszcze a propos pilnika zrobionego ze struny. Można kawałek struny z owijką przykleić do brzegu patyczka na lody kropelką, później ostrym nożykiem ściąć nadmierną grubość patyczka i już mamy całkiem przyzwoity pilnik do strun basowych i o wiele przyjemniejsza robota.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Awatar użytkownika
marcus
Posty: 9
Rejestracja: 21 lut 2009, 11:52

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: marcus » 30 sty 2010, 17:29

Woj, patent z patyczkiem raczej nie zda egzaminu, bo żeby wyrzeźbić cokolwiek struną w kości trzeba użyć naprawdę sporej siły. Można ewentualnie spróbować zamocować strunę w ramce na brzeszczot, ale osobiście tego nie sprawdzałem. Aha, dzięki za słowa uznania. ;)

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: woj74 » 31 sty 2010, 21:15

Zda egzamin, wypróbowane.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

Awatar użytkownika
messer
Posty: 52
Rejestracja: 31 sty 2010, 22:04

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: messer » 31 sty 2010, 22:09

Jak na moje oko, wcięcia na siodełku zrobiłeś za głębokie marcus.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2010, 2:32 przez messer, łącznie zmieniany 1 raz.

krzysiek1594
Posty: 35
Rejestracja: 26 gru 2009, 12:27

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: krzysiek1594 » 01 lut 2010, 17:33

Jeżeli samemu chcę obniżyć akcję strun to czy robiąc sobie kościane siodełko mogę zrobić trochę niższy niż oryginalny? Czy muszę wtedy obniżyć też poprzeczkę na mostku?

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Podstawek a właściwie jego poprzeczka czy też pióro.

Post autor: woj74 » 01 lut 2010, 18:05

I to i to. Ale nie "trochę" - to się robi dokładnością do ułamków milimetra.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

qlek
Posty: 23
Rejestracja: 22 lut 2010, 15:04

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: qlek » 10 mar 2010, 21:50

Witam!
Zainspirowanymi Waszymi bojami z krowimi gnatami postanowiłem sam coś zdziałać w tym temacie.
Tym bardziej że niedawno kupiłem T.Burtona Foresthill i byłem nieco rozczarowany. Spodziewałem się trochę lepszego brzmieia ale nie o tym mowa.
Ktoś pisał że Burtony są fabrycznie ustawiane i tak idą do sprzedaży.
Nie wiem kto mojego ustawiał ale efekt był taki że podstawek był tak zeszlifowany że praktycznie już niżej się go nie dało ustawić za to krzywizna gryfu była ustawiona na za bardzo wklęsłą wg mnie.
Wziąłem się więc za gnaty. Trochę to trwało zanim znalazłem odpowiedniego gnata. Na tyle dużo że w międzyczasie zdążyłem zamówić podstawki z tworzywa kompensowane w sklepie muzyczny.pl.
Jak podstawek przyszedł to założyłem go zamiast tego badziewnego oryginału.
Różnica w wysokościach siodełka oryginalnego i nowego wynosiła 3 mm.
Dodam tylko że w poprzednim ustawieniu gryfu przy pudle robiła się standardowo znaczna górka co sprawiało że dźwięki przed 14 progiem po prostu brzęczały.
Założyłem więc to nowe siodełko wyższe o 3 mm i podkręciłem śruba z gryfu tak że stał się prawie prosty.
Akcja strun przez to obniżyła się a co najważniejsze gitara przestała dzwonić przed 14 progiem.
Jakoś to zaczęło się nawet odzywać.
Ale do czego zmierzam. Dzisiaj urzeźbiłem siodełko na wzór tego aktualnie wsadzonego, zamontowałem i tutaj niespodzianka.... niestety odwrotna niż większość z Was pisze. Zamiast mocniejszego zdecydowanego brzmienia gitara gra ciszej i jakoś bez wyrazu.
Zastanawiam się co zrobiłem nie tak.....
Może krowa nie była odpowiednia?
A może ma znaczenie w jakiej płaszczyźnie wycinamy nasze siodełko?
Trochę jestem zawiedziony bo trochę roboty to kosztowało a ile się nawdychałem przy tym wie tylko ten kto robił coś takiego....
Pozdrawiam i gratuluję tym którym się udało poprawić brzmienie.... mi niestety się to nie udało....
Rozważam kupno siodełka tusq ale coraz bardziej dochodzę do wniosku że w dzisiejszych czasach nowe gitary nie brzmią...
Jak tak dalej pójdzie będę szukał czegoś z poprzedniej epoki. Czy słusznie? Nie mam pojęcia... czas pokaże

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: woj74 » 11 mar 2010, 9:59

1. Krowa musi mieć badania na osteoporozę :lol:
2. Bardzo istotne jest aby dolna krawędź siodełka była idealnie prosta i przylegała całą powierzchnia do dna kanału na siodełko w mostku
3. Kość mam budowę warstwową, warstwy idą dookólnie w profilu poprzecznym kości. Wycinam w dość płaskim fragmencie kości w ten sposób:
Obrazek

Inaczej siodełko może się złamać. Jaki ma to wpływ na brzmienie to trudno określić.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

qlek
Posty: 23
Rejestracja: 22 lut 2010, 15:04

Re: [Warsztat] Podstawek a właściwie jego poprzeczka, pióro.

Post autor: qlek » 11 mar 2010, 11:21

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem rysunek ale jeżeli tak to nie wiem z czego wziąłeś kość - chyba z mamuta.
Czy to co widzę na zdjęciu oznaczone jako dobrze to jest szerokość podstawka?
Bo jeżeli tak to nie wiem gdzie takie krowy rosną :)
mostek.jpg
Ja przeciąłem kość wzdłuż i patrząc od wewnętrznej strony wyciąłem w zaznaczonym miejscu.
Nie wiem czy jak wytnę jakoś inaczej to będzie lepiej.
Pozdrawiam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

ODPOWIEDZ