Strona 1 z 1

Squier affinity jazz bass

: 24 lip 2013, 16:31
autor: ahmadgoan
Budżet:1000zł
Jak długo gram:20 lat ale z przerwami
Co chcę grać:soul. funky, jazz, reagge, rock, metal, fuzję tego wszystkiego
Czy gitara ma być nowa:nie musi
Chcę kupować przez Internet:niechętnie ale w ostateczności tak
Posiadany wzmacniacz:u kolegów z doskoku (w przyszłości własny)
Dodatkowe preferencje:Może nie mieć wyglądu, ma mieć brzmienie. Na forum często spotykam się z opinią, że lepiej kupić używkę. Problem w tym, że z testowanych przeze mnie basów najlepiej podchodzi mi squier affinity jazz bass a używanych nigdzie nie ma a jeśli są, to droższe od nowych. Ogrywałem yamahy, washburny, epiphony, vintage, wszystko w dostępnym mi przedziale finansowym i wszystkie te basy ładnie grają ale kiedy wziąłem squiera (a stać mnie tylko na najtańszego) to pojawiło się mięcho, takie warczenie i od razu wątpliwości opadły. Jednak nie znam wszystkich marek, nie znam instrumentów lutniczych a nie chciałbym się pomylić. Spotkałem się też z opinią, że squiery z upływem czasu tracą brzmienie a tego wolałbym uniknąć. Jeżeli ktoś byłby w stanie coś mi doradzić to bardzo proszę o pomoc.

-- 26 lip 2013 19:16 --

To nie jest odpowiedż, tylko wyraz pewnego żalu, ze z kilku moich postów nic nie wynikło. Nie wiem, może forumowicze przestraszyli się mojego długiego stażu... Rzeczywiście, gram na basie od 1984, ale z kapel, w których grałem może jedynie punkowy ABSURD może być trochę znany. Najlepsze jest to, że ja naprawdę nie znam się na sprzęcie. Najlepszym moim basem był IBANEZ ROADSTAR 2. Wszystkim moim znajomym się podobał, pamiętam jak na FAMIE W 1985 grał na nim znany jazzman Włodek Kiniorski i chwalił ten instrument. Mnie nie bardzo (a był to precel). Zawsze chciałem mieć jazz bassa, to jest to brzmienie... Myślałem, że może coś z nowego sprzętu a naprawdę się nie znam... Miałem lampowy wzmacniacz od Labogi wspominam z sentymentem. No trudno, nie będę już pisać, nadal nie wiem czy lepszy mayones czy cort. Kupuję nowego squiera affinity jazz bassa, jak z czasem straci brzmienie to będzie mi przykro. Pozdrawiam, może jeszcze się odezwę ale to już nie będą pytania.

Re: Squier affinity jazz bass

: 25 sie 2013, 9:38
autor: ahmadgoan
Oczywiście, że SQUIER. Jak to gada! Jak mruczy i warczy! Korpus z olchy, z tego robią bębny djembe. Lepszy może być tylko FENDER ale to już inna półka. Poza tym dobry SQUIER może być nawet lepszy od seryjnego FENDERA - ale to już chyba kwestia szcęścia. SQUIER - polecam.

Re: Squier affinity jazz bass

: 27 sie 2013, 7:41
autor: woj74
Monolog?