Szanty i piosenka żeglarska

Awatar użytkownika
rzemon
Zasłużony
Posty: 2461
Rejestracja: 28 sty 2007, 20:59
Lokalizacja: Minsk Mazowiecki

Post autor: rzemon » 03 gru 2008, 21:22

Niecny, ale tak jest ze wszystkim i zawsze. :wink: Spytaj kogoś w wieku studenckim, czy lubi PiS - odpowie Ci, że nie. Zacznij pytać dlaczego, to się (w większości wypadków) okaże, że za "twarz" Kaczora. :wink: Kto zna program? Kto zna projekty ustaw? Kto interesuje się rzeczywistą działalnością parlamentarną? Na tym forum paru by się znalazło, ale ogólnie to margines. :wink:

Łatwiej jest powiedzieć, że czegoś "nie słucham, bo nie lubię", niż stwierdzić, że "nie lubię, bo nie słucham". Zresztą - ja osobiście stwierdzenie "nie słucham, bo nie lubię" akceptuję. Tak jak ja nie słucham disco-polo, bo nie lubię. Ktoś może mi zarzucić, że nie lubię, bo nie próbowałem, bo nie dałem tej muzyce szansu, ale co z tego? Nie lubię, więc nie słucham i po co mam się zmuszać?

Ja i szanty: coraz bardziej mnie interesują i ciekawią, a kilka fotek (tak z forum jaki z waszej klasy) które ostatnimi czasy widziałem, coraz mocniej mnie przekonuje do tego, że może warto oblookać, co to za środowisko, co to za ludzie i co takiego widzą w tej muzyce. Z "szant" kojarzę mocniej tylko Running Wild, więc mam sporo do nadrobienia. :wink:
Młodafoka of da jer.

Awatar użytkownika
October
Posty: 2215
Rejestracja: 09 maja 2007, 15:43
Lokalizacja: Pomerania

Post autor: October » 03 gru 2008, 22:42

Kubolski pisze:O, a ja pochodzę z Elbląga.
A ja myślałem, ze z takiej wsi pod Łodzią :P
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Pacior
Posty: 1937
Rejestracja: 23 mar 2006, 17:02
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Pacior » 03 gru 2008, 22:54

Rzemon, myślę, że jeżeli ktoś szczerze nie lubi PiS, to nie za twarz Kaczora (która nie jest przecież dużo gorsza od twarzy np. Borusewicza z PO), tylko za bardziej ewidentnie go drażniące cechy tej partii. I to odbiera mu ochotę na wgłębianie się w program i działalność parlamentarną.
Porównanie wg mnie jest poza tym mocno nietrafione - partia polityczna a gatunek muzyczny??
Każda szanta, jaką do tej pory słyszałem, ma elementy, które kompletnie odbierają mi jakąkolwiek chęć słuchania, czy też zgłębiania tego gatunku. Dodam, że nie akceptuję wytłumaczenia, że szanty to także Iron Maiden, bo przecież mieli Rime Of The Ancient Mariner, etc. Dla mnie tekst nie jest wyznacznikiem gatunków muzycznych.
[img]http://img695.imageshack.us/img695/5792/muzr09.png[/img]
[img]http://img691.imageshack.us/img691/5450/nur09.png[/img]
[color=purple]http://www.myspace.com/brokenbettyband[/color]

Awatar użytkownika
rzemon
Zasłużony
Posty: 2461
Rejestracja: 28 sty 2007, 20:59
Lokalizacja: Minsk Mazowiecki

Post autor: rzemon » 03 gru 2008, 23:18

Pacior, chodziło mi o mechanizm "nie lubię, więc nie będę poznawał". Działa tak w wypadku partii politycznej jak i w wypadku gatunku muzycznego. Ktoś stwierdza, że nie lubi PiS i dlatego nie zna ich programu, a wszystko co wie, to to, że są tam Kaczyńscy. Ktoś stwierdza, że nie lubi thrash-metalu, a jedyna kapela jaką kojarzy, to Metallica. Ktoś stwierdza, że nie lubi szant, więc nie będzie słuchał, a wszystko co słyszał, to "Morskie opowieści".*

Ale, jak napisałem powyżej, rozumiem ten mechanizm i go akceptuję. Nie widzę też powodu, żeby się o niego spierać. :wink:


*jak można nie lubić "Morskich opowieści"? :wink:
Młodafoka of da jer.

Tomaaz

Post autor: Tomaaz » 04 gru 2008, 0:33

woj74 pisze:Piszę wyraźnie na czarno. Niestety większość wykonań polskich "szantażystów" jakie słyszałem to takie szanty mocno śródlądowe, dość skrupulatnie oskubane z klimatu, który tworzy się na podkładzie czegoś co pływa po wodzie. Bardziej ten klimat przypomina ogniska harcerskie i czy spotkania oazowe niż to co dzieje się gdy jest ileś tam w skali Beauforta.
Nie wierzę! Autentycznie zgadzam się z Wojem! :)
Pacior pisze:Przez to forum wiem o tej muzyce jakieś 10 x więcej, niż chciałbym wiedzieć :)
Zwięźlej i trafniej tego ująć nie sposób! :) Czemuś Pacior się tak nie wypowiedział w temacie, który ja założyłem? Przecież tam właśnie chodziło o to - głównie nie o szanty same w sobie (choć też), ale o ich obecność (wciskanie) na tym forum. Chociaż... Do tych "10 x" to może i ja się swoim tematem przyczyniłem... Jeśli tak, to przepraszam! ;)
zombie_youth_revolt pisze:to co swego czasu zapodawales w poprzednim temacie kiedy dyskutowales z Tomazzem - sprawdzilem wszystkie linki i moim zdaniem nie dalo sie tego sluchac
Dokładnie takie samo wrażenie miałem. Ale zaraz się okaże, że to jednak nie wystarczy. Trzeba przesłuchać następnych sto, jak te nie zrobią wrażenia - następnych tysiąc... I w taki sposób zawsze znajdzie się coś czego jeszcze nie znamy, więc absolutnie nic o szantach powiedzieć nie można. ;)

Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć, że istnieje coś takiego jak cechy gatunku, które można ogarnąć bez znajomości wszystkich możliwych utworów?
rzemon pisze:Pacior, chodziło mi o mechanizm "nie lubię, więc nie będę poznawał".
Wiedziałem rzemon, że jesteś na tym forum mistrzem wywracania wszystkiego do góry nogami, ale teraz przeszedłeś samego siebie. Rozumiem, że Ty poznajesz szczegółowo tylko tę muzykę, której nie lubisz i zgłębiasz utwory stylistycznie podobne do tych, które Ci się nie podobają. :lol: A ponieważ takich utworów jest o wiele więcej niż tych, które nam się podobają (tak to już jest, niestety), więc na słuchanie tych drugich nie masz po prostu czasu. :lol:

Ostatnio ściągnąłem ponad 1000 kompozycji stworzonych na ośmiobitowym komputerze Commodore64. Jak chcesz, mogę Ci podesłać. Będziesz miał "poznawania" na parę lat. No chyba, że Ci się spodoba, to wtedy przestaniesz słuchać. :lol:

Pozwól jednak mnie, Paciorowi i miliardom normalnych odbiorców muzyki słuchać tego, co nam się podoba. Przeszukiwać całą "muzyczną masę" i wybierać z niej oraz zgłębiać to, co uważamy za naprawdę dobre i wartościowe. Bo na odsłuchiwanie całości to by i z tysiąc lat nie starczyło.

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 04 gru 2008, 6:13

Pacior pisze:Dodam, że nie akceptuję wytłumaczenia, że szanty to także Iron Maiden, bo przecież mieli Rime Of The Ancient Mariner, etc. Dla mnie tekst nie jest wyznacznikiem gatunków muzycznych.
Brawo! Dokładnie to chciałem usłyszeć, Pacior. Nie uwierzysz może, ale w nieprawdopodobnie długiej dyskusji na temat "maritime rocka" na Szanty24.pl ("maritime rock" to zespoly rockowe świadomie śpiewające w klimatach okołomorskich) przekonywano mnie, że Iron Maiden czy BURZUM to... folk-rock ;-) Na moje nieśmiałe protesty, pewien ekspert (za takiego go uważają) stwierdził, że wszystko jest folkiem, a wymienione zespoły grają folk-metal ;-) I nie pogadasz z takim, bo zaraz zaczyna Ci tlumaczyć, że BURZUM ma silne oparcie w folku skandynawskim, wylicza jakieś tajemnicze nazwy, a kończy tym, że jak nie poznasz folku dogłębnie, to nie wiesz o czym mówisz ;-)

A przecież Iron Maiden, Metallica, BURZUM, Sex Pistols czy Anthrax to zespoły rockowe i nie ma znaczenia, że mieli w repertuarze utwory sięgające do tradycji. Co do Eluveitie to już można dyskutować czy to nie folk-metal, no a Running Wild to po prostu maritime rock.
-----------
Ciekawi mnie, czyście słyszeli dwupłytowy album "Rogue's Gallery: Pirate Ballads, Sea Songs and Chanteys ". Jest to największe przedsięwzięcie szantowe o jakim słyszałem. Sting, Bono, Lou Reed, Brian Ferry, Nick Cave i wielu innych. Śpiewają szanty, te prawdziwe szanty. Jak widać, muzyka jest jedna.

I teraz mógłbym zapytać Paciora - jakie są cechy szanty, które odebrać by miały wymienionym wyżej panom chęć do zaśpiewania i zagrania tego gatunku?
-----------
Może nie zauważyliście, ale w poście otwierającym temat nikogo nie namawiałem do słuchania szant. Cieszą mnie jednak Wasze opinie, bo może przeczyta je jakiś szantowiec czy morski folkowiec i może powolutku do takiego dotrze, że świat nie jest koniecznie zbudowany wokół własnych wyobrażeń. Zastanowi się być może "dlaczego?".
-----------
Z ciekawostek: Wczoraj się dowiedzialem, że niejaki Rafał Ziemkiewicz jest miłośnikiem szant i to takich rozrywkowych. Przeczytanie postów spod linka postawiło mi włosy na głowie, jak sobie poczytacie paru fanatyków, to Wam pewnie też ;-)
-----------
Tomaaz, prosiłem Paciora o wymienienie cech gatunku, które go zrażają do szant. Ciebie też.

Jednego nie rozumiem: To Ty kazałeś moderatorowi zamknąć swój wątek o szantach, więc nie miej teraz pretensji, że jest zamknięty.

Powtórzę: Szant nikt nie musi słuchać, a do tematu wyraźnie oznaczonego "Szanty" nikt nie musi zaglądać... tak Pacior? Nie chciałeś się dowiedzieć, a kliknąłeś... hihihihi ;-)

Trzymajcie się cieplutko!
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5146
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 04 gru 2008, 7:28

jeszcze tylko napisze od siebie jedna rzecz , co mi sie w szantach ( tych co dawal niecny ) nie podobalo.

mialem zawsze w glowie wyobrazenie ( byc moze calkowicie mylne ), ze szanty to muzyka marynarzy, ktorzy swoimi zachrypnietymi glosami spiewali sobie ku pokrzepieniu serc podczas ciezkiej marynarskiej pracy - byla to wiec dla nie muzyka w moim wyobrazeniu ( oraz po ty co uslyszalem w gniezdzie piratow gdzie jak rozumiem rozne zespoly szantowe graly koncerty, a ja tam swego czasu siedzialem sporo i sluchalem tego wszystkiego zapijaac sie w trupa ) w miare zywa, skoczna i bynajmniej nie miałka bo w koncu spiewali to ludzie zaprawieni w trudach marynarskiego zycia, a nie 12 letnie dziewczynki z kolka szachowego.

tymczasem no po prostu wokale mnie odrzucily - oczekiwalem zachrypnietego, meskiego, przepitego rumem marynarskiego glosu, a uslyszalem 13 letnich ministrantow spiewajacych smutne i powolne piosenki - w porownaiu do tego to nawet niektore koledy maja takiego kopa, ze nie mam pytan ;)

ale, zeby ne bylo, to ja lubie piosenki o morzu tylko po prostu podane w innym opakowaniu np. takim :

http://www.youtube.com/watch?v=plfVQV-klZo
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

Awatar użytkownika
rzemon
Zasłużony
Posty: 2461
Rejestracja: 28 sty 2007, 20:59
Lokalizacja: Minsk Mazowiecki

Post autor: rzemon » 04 gru 2008, 9:28

Tomaaz, Ty zaś jesteś niekwestionowanym mistrzem wyrywania z wypowiedzi fragmenu, który Ci odpowiada i kompletnego pomijania tych, które nie pasują do kontekstu Twojego "argumentu".
Tomaaz pisze:
rzemon pisze:Pacior, chodziło mi o mechanizm "nie lubię, więc nie będę poznawał".

Wiedziałem rzemon, że jesteś na tym forum mistrzem wywracania wszystkiego do góry nogami, ale teraz przeszedłeś samego siebie. Rozumiem, że Ty poznajesz szczegółowo tylko tę muzykę, której nie lubisz i zgłębiasz utwory stylistycznie podobne do tych, które Ci się nie podobają. A ponieważ takich utworów jest o wiele więcej niż tych, które nam się podobają (tak to już jest, niestety), więc na słuchanie tych drugich nie masz po prostu czasu.
Jeśli nie zauważyłeś, a może nie chciałeś zauważyć, jasno stwierdziłem, że mechanizm, o którym piszę, całkowicie akceptuję, wiecej, tyczy się także mnie. Na przyszłość, proszę grzecznie, nie wykorzystuj moich wypowiedzi wyrywając je z kontekstu.
Młodafoka of da jer.

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 04 gru 2008, 9:54

Zombie, cóż prostszego. Macie sztandarowy łódzki zespół szantowy Cztery Refy - wykonują dokładnie tak jak trza - surowe męskie głosy, jedynie autentyczne szanty i folk okołomorski, jedyne instrumenty to angloconcertina i bodhran, czasem skrzypce (też nie wiem, po co im dziewczyna w zespole ;-)). Masz autentyzm, surowość, tylko... zapomnij o skocznych rytmach. Nuuuuuda, panie, nuuuuda. Czasem zaśpiewają jakiegoś skocznego reela, ale to rzadkość. Szanta klasyczna w wykonaniu tradycyjnym jakoś wesoła nie chce być. ;-)

Taki inny zespół klasyczny to bytomskie Brasy, a znów w Toruniu mamy DTKF Shanty. No i odłam Czterech Refów - North Wind.

Ja tam wolę Perły i Łotry z Tychów. Śpiewają szanty klasyczne, ale nowocześnie, na głosy. Przy nich chce się tańczyć, przy nich chce się śpiewać. Oni nawet szantę pogrzebową śpiewają tak, że nie nudzi... Są tacy, co lubią Ryczące Dwudziestki (RO20's). Różnica jest taka, że o ile Perły śpiewają jakoś wesoło, o tyle RO20's tak trochę jak w filharmonii ;-)

No, a ja słucham marynistycznego rocka akurat najchętniej: SMW, Pearl Harbor, Szantana, CDN, Mordewind/Matelot, Morże Być, OKAW Sztorm i innych kapel tego typu.
-------------
Ogólnie cała gadka wygląda tak, jakbyś Zombie poszedł na festyn i posłuchał początkujacego zespołu rockowego, po czym uznał, że taka muzyka Cię nie przekonuje, bo nierówno, nieczysto, słabe głosy, fatalna technika gitarowa, kompozycje żenujące, teksty rozpaczliwe - po czym orzekł, że nie lubisz rocka ;-)

W Łodzi stare Gniazdo Piratów przy Wólczańskiej było naprawdę fajne. Jeżdziłem tam bardzo często, tylko 123 km ode mnie, a działo się nierzadko lepiej i ciekawiej niż w Warszawie. Obecnie to nowe łódzkie GP jakoś nie może stanąć na nogi. Ale... UWAGA. 31 stycznia 2009, o godz. 21:00, w łódzkim Gnieździe Piratów przy Żeromskiego 53 odbędzie się koncert SMW. Zombie, obiecaj, że na to pójdziesz! Jak obiecasz, to ja też tam będę, potańczymy pogo, OK? ;-) Zapewniam Cię - spodoba się*.

-----------
*) Myślę, ze "szantowy Tomaaz" też tam trafi ;-) ;-) ;-)

Pozdrawiam,
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Tomaaz

Post autor: Tomaaz » 04 gru 2008, 12:55

NiecnyKsiaze pisze:Tomaaz, prosiłem Paciora o wymienienie cech gatunku, które go zrażają do szant. Ciebie też.
Tak naprawdę to Ty powinieneś najpierw, jako miłośnik tej muzyki, opisać za co te szanty tak kochasz. Jeśli zapytasz mnie dlaczego uważam, że płyta "Unforgettable Fire" U2 jest najgenialniejszą w historii, kawałki "Pets" Porno For Pyros" i "3 Kilos" The Prodigy perełkami, a muzyka nowofalowa najlepsza na świecie, to Ci obszernie i szczegółowo opiszę. A Ty jak na razie jawisz się jako egocentryk, który uważa, że to inni muszą obszernie i szczegółowo tłumaczyć się dlaczego uważają za kiepskie coś, co on uważa za dobre.

A teraz proszę napisz za co tak kochasz szanty, wymień te cechy muzyki, które powodują, że jesteś jej miłośnikiem.
NiecnyKsiaze pisze:Jednego nie rozumiem: To Ty kazałeś moderatorowi zamknąć swój wątek o szantach, więc nie miej teraz pretensji, że jest zamknięty.
Ale ja nie mam do nikogo pretensji. No chyba, że chodzi Ci o "pretensje" do Paciora. :lol:

A teraz najlepsze jeśli chodzi o Niecnego:
NiecnyKsiaze pisze:Powtórzę: Szant nikt nie musi słuchać, a do tematu wyraźnie oznaczonego "Szanty" nikt nie musi zaglądać... tak Pacior? Nie chciałeś się dowiedzieć, a kliknąłeś... hihihihi ;-)
A parę postów wcześniej:
NiecnyKsiaze pisze:Zapraszam do rozmów o "szantach", tak osoby niechętne tej muzyce jak i miłośników.
Skleroza? Może, ale raczej cecha charakterystyczna Niecnego czyli totalna niekonsekwencja. Poza tym Niecny - zbyt literalnie traktujesz niektóre wypowiedzi.

Rzemon, ograniczyłem się do ostatniej Twojej wypowiedzi, bo uznaję, że w przypadku kiedy kolejne wypowiedzi sobie przeczą, ostatnie zdanie w jakimś temacie jest tym "obowiązującym". Całość Twojej wypowiedzi przypomniała mi kultowy tekst z "Rejsu" Piwowskiego, kiedy na pytanie "Czy można się zamienić na łóżko?" pada odpowiedź "W zasadzie to można, ale... nie można". Owszem napisałeś, że mechanizm ten akceptujesz i ( co gorsza) dotyczy on także Ciebie. Co gorsza, bo potem jednoznacznie sugerujesz (przez polityczne porównanie) że mechanizm ten jest prymitywny. No bo jeśli nie o to chodziło, to jaki był cel tego tekstu o PISie? Ale tak ogólnie to Twoja szczerość jest naprawdę godna pochwały.
Ostatnio zmieniony 04 gru 2008, 12:59 przez Tomaaz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5146
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 04 gru 2008, 12:58

Ogólnie cała gadka wygląda tak, jakbyś Zombie poszedł na festyn i posłuchał początkujacego zespołu rockowego, po czym uznał, że taka muzyka Cię nie przekonuje, bo nierówno, nieczysto, słabe głosy, fatalna technika gitarowa, kompozycje żenujące, teksty rozpaczliwe - po czym orzekł, że nie lubisz rocka Wink

ale ja nie sluchalem poczatkujacego zespolu szantowego tylko co ty wklejales i zachwalales, a jak mniemam zachwalaes raczej perly gatunku, a nie jakies knoty - i mimo wszystko mi sie nie podobalo.
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

Ooz
Posty: 468
Rejestracja: 13 paź 2007, 2:36

Post autor: Ooz » 04 gru 2008, 13:07

Kubolski pisze:O, a ja pochodzę z Elbląga.
high five bro! o/

Kiedys bylem w gizycku akurat jak byl jakis festiwal szantowy... ehah no nie lubie tego stylu ;p

Awatar użytkownika
rzemon
Zasłużony
Posty: 2461
Rejestracja: 28 sty 2007, 20:59
Lokalizacja: Minsk Mazowiecki

Post autor: rzemon » 04 gru 2008, 14:11

Mechanizm jest nie tyle prymitywny, co ograniczający. Słynne "mnie się najbardziej podobają te piosenki, które dobrze znam" - niby śmiejemy się z tego, ale jakże dokładnie oddaje to nastawienie większości z nas. Nie wydaje mi się, żeby mój wywód był w którymś miejscu sprzeczny - może po prostu go nie rozumiesz.

Wiedziałem, że ktoś sie czepnie PiSu i właśnie dlatego go wybrałem - bo niewielu ludzi przyzna, że tę partię popiera (ja jej nie popieram - żeby ktoś nie odniósł błednego wrażenia). Równie dobrze mogłem podać starsze panie w moherze i PO - dlaczego nie lubią? Bo nie lubią. A czy wiedzą, jaki program ma PO? A po co - przecież i tak nie lubią. Czy teraz jest jaśniej?

Moim zdaniem ten sam mechanizm dotyczy wielu sfer życia. Oceniamy wiele zjawisk politycznych, społecznych, ale muzycznych także, według pierwszego wrażenia, często według stereotypów. Nie lubię hip-hopu, bo nie spodobało mi się to, co do mnie dotarło przez kulturę masową, przez media. Nie lubię disco-polo - tak samo powierzchownie. Czy mam mieć do siebie pretensje, że nie szukam "klasyków" hip-hopu, czy disco-polo, żeby lepiej poznać coś, czego nie lubię? Nie. Absolutnie nie. Nie widzę takiej potrzeby.

Jako moderator "czeszę" teraz wszystkie podfora i chcąc nie chcą czytam o rzeczach, które mnie wcześniej absolutnie nie interesowały. Ostatnio ktoś po mnie pojechał, że zamiast scalać posty w temacie o Dire Straits, mógłbym coś merytorycznie napisać. A niby dlaczego, skoro mnie to nie interesuje? Tomaaz, zaproszenie do dyskusji, założenie tematu, nie jest równoznaczne z rzuceniem jakiegoś wyzwania - jak nie chcesz pisać, to nie pisz, kto Ci każe?

Jesli dla kogoś to co piszę nie jest jasne, to spróbuję podsumować w dwóch zdaniach:

1. Nie musisz znać dogłębnie gatunku, żeby móc stwierdzić, że go nie lubisz.
2. Jeśli chcesz jednak krtykować gatunek, podejmować polemikę z ludźmi, którzy w nim siedzą, to jeśli niewiele o nim wiesz, zrobisz z siebie idiotę.

Wedle drugiej zasady - nie dyskutuję o hip-hopie (jako muzyce - o zjawisku społecznym dyskutuję bardzo chętnie) i nie dyskutuję o disco-polo. Nie krytykuję, bo nie znam. Stwierdzam, że nie lubię i tyle.

Myślę, że problem rozbija się tu o niezrozumienie i stawianie na równi dwóch stwierdzeń: "nie lubię" i "jestem przeciwny".

Teraz Tomaaz, do dzieła - tni, wycinaj, krytykuj. Bierz co Ci pasuje, a resztę zigrnoruj. Be my guest.

Jak może parę osób zauważyło, jestem przeciwny stwierdzeniu "o gustach się nie dyskutuje". Owszem, uważam, że jak najbardziej się dyskutuje. Tylko że dyskutuje się wtedy, kiedy ma się coś na ich temat do powiedzenia. Coś więcej niż "nie podeszło mi".

Żeby nie było - ten wywód, trochę przydługi i zamotany, jest skierowany do obu stron. :wink: Ja nikomu nie każę tłumaczyć, dlaczego nie lubi thrash-metalu.* :wink:

*ale jeśli zacznie jeździć po tej muzyce i wytykać jej rzekome wady, to będę się domagał, żeby poparł je faktami.

Edit:
Wyedytowałem dwa "orty". I tak nie będę korzystał z FireFoxa! :wink:
Ostatnio zmieniony 04 gru 2008, 19:45 przez rzemon, łącznie zmieniany 1 raz.
Młodafoka of da jer.

Awatar użytkownika
NiecnyKsiaze
Posty: 8462
Rejestracja: 13 gru 2006, 12:49

Post autor: NiecnyKsiaze » 04 gru 2008, 14:15

Zombie, to już nic nie rozumiem. Gdzie w zaprezentowanych przeze mnie utworach śpiewa jakaś 13-latka? Zaprezentowałem przegląd różnych podejść do gatunku, unikałem tego za czym sam nie przepadam.

To jak -- idziemy na SMW 31 stycznia? Solidny, morski rock, nie zawiedziesz się.
---------

Tomaaz, jak napisał Rzemon - wyciągasz z tekstu wyrwaną wypowiedź i budujesz na niej całą tezę. Dokładnie, jak Twój szantowy odpowiednik. Ja Ci odpowiem, Ty znowu się przyczepisz do jakiegoś fragmentu obszernie cytując i tak ad mortem defecatem.

Pisałem, że jak kogoś odrzuca pojęcie "szanty" jak Paciora, to nie ma obowiązku wchodzić w ten temat. Ale może, a jak wejdzie i się wypowie to też fajnie.
----------
Co mnie kręci w szantach:
1. Jest to pieśń marynistyczna. Morze i sprawy z nim związane są dla mnie szalenie atrakcyjne
2. Jest to muzyka, która najlepiej sprawdza się w klimatach kameralnych (gigi, małe występy)
3. Jest to muzyka, którą każdy -- z należytym uproszczeniem -- może zaśpiewać i zagrać dla siebie
4. Wykonawcy żyją i są w zasięgu ręki.

Nie ma sensu omawiac cech charakterystycznych tego gatunku, gdyż jedyną cechą wyróżniającą jest tematyka marynistyczna. Nie da się określić innych cech, gdyż np.:

1. SMW grają heavy-metal
2. Pearl Harbor grają hard-rocka
3. Smugglers grają folk-rocka
4. Stare Dzwony to miks szant i jazzowania oraz niezły kabaret
5. Cztery Refy śpiewają szantę klasyczną tradycyjnie
6. Perły i Łotry śpiewają szantę klasyczną nowocześnie i wesoło
7. RO20's śpiewają szantę klasyczną nowocześnie i smutno
8. Dominika Zukowska i Andrzej Korycki to poezja śpiewana
9. Paweł Leszoski & DNA oraz Mechanicy Shanty to bluegrass
10. Yank Shippers to autorski morski folk
11. OKAW Sztorm to rock-reggae
12. Morże Być to pop-rock + country
13. Zejman & Garkumpel grają mainstreamową muzykę rozrywkową...
....

Jak można określić cechy charakterystyczne gatunku, skoro gra się w nim wszystko, a jedyne co wspólne to morze i żeglowanie?! Mam wytłumaczyć co to jest heavy-metal czy wytłumaczyć co to jest pop-rock?
[size=85]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_grom_molowo.mp3]Piosenka o adminach[/url]
[url=http://nk.art.pl/mp3/nk_wojny_gwiezdne.mp3]Piosenka o forach[/url]
Antek[/size]

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2515
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 04 gru 2008, 15:06

Niecny, ja słuchałem paru tych Twoich rzeczy co to robisz z Kontrowersyjnymi i mi nie podeszło w ogóle. No może tylko resztki obiadu do gardła.
Jednak szanuję to, co robisz i podziwiam Twoje rozeznanie w temacie.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

ODPOWIEDZ