Jaki macie sprzęt?

Luźne rozmowy na różne tematy.
ODPOWIEDZ
Maskelev
Posty: 148
Rejestracja: 05 mar 2006, 19:49
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Maskelev » 21 cze 2006, 18:05

vitamina pisze:Gibsony: LP Premium Plus, LP Std, Lp Special, Lp Studio, SG 90, Melody Maker z 1966r, RD Customz 1977r, Blue Ridge Custom z 1971r. (akustyk 12 str);
Fendery: Stratocaster Std, Stratocaster DeLuxe, Coronado II z 1966r;
Ibanezy: Artist AR 1200 (2 gryfowy 6 + 12 str), Artist AR 250, Artist AR 100, JEM 555, Talman 630;
PRS Custom, Parker Nite Fly, Ovationy, Variax, Yamahy, Heritage H150CM Ultra, Kramery, Charvele i wiele innych
(..)
Plus piecyki, procesory, ....
Czy ktoś kiedyś odważył się marzyć, że będzie miał w domu taki sprzęt?? Ja nawet nie wiem, gdzie można znaleść sklep, który jest tak wyposażony :D

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5154
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 21 cze 2006, 18:11

u mnie jedna zmiana - przystawke pod mostem w tym moim gibsonie sg faded ( 490T ) zamienilem na jeffa becka i jest duzo lepiej.
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

vitamina
Doradca
Doradca
Posty: 703
Rejestracja: 07 cze 2006, 23:30
Lokalizacja: Sokołów Podlaski

Post autor: vitamina » 21 cze 2006, 18:18

Witam.
Bez przesady. Jakieś 20 - 30 lat temu Gibson czy Fender rzeczywiście kosztowały niebotyczne pieniądze, ale dziś?
Np. w USA przyzwoitego Gibsona LP Std można kupić za ok. 1000$ tzn ok. 3000 zł.
A kto powiedział, że musimy kupować nowy sprzęt ze sklepów, chociaż z drugiej strony właściciele sklepów też muszą z czegoś żyć.
Najważniejsze nie napalać się, tylko cierpliwie szukać w ogłoszeniach, a w końcu coś ciekawego można znaleźć. Trzeba tylko trochę się znać na wiosełkach wtedy nikt nie wciśnie wam szmelcu (niestety na autach w przeciwieństwie do gitar nie znam się wcale - dlatego już drugi raz wciśnięto mi szrot).
Poza tym trochę cierpliwości, kiiiiiiilka latek zbierania i....
Chciałbym zanznaczyć, że choć przez moje łapy przewinęło się tyle instrumentów, każdy z nich miał swoje wady i zalety - czyli nie ma gitary idealnej - praktycznie większość istrumentów z tzw. wysokiej półki są do doskonale wykonane i brzmiące instrumenty, a kto co wybierze to już jego sprawa.
A dyskusje czy lepszy Gibson czy Fender należy traktować w kategorii sporów o wyższość brunetki nad blondynką lub odwrotnie.
Pozdrawiam Grzegorz W.
Grzegorz Witkowski

Enter the Phoenix
Posty: 2973
Rejestracja: 19 cze 2006, 0:57

Post autor: Enter the Phoenix » 21 cze 2006, 18:39

No no... wygląda na to, że polowanie na aukcjach i w komisach sie opłaca bardziej, niż myślałem. W sumie to sam widziałem, jak na Allegro był PRS używany za 7000... w porównaniu z nówką (ok.13 000-15 000, w zależności od modelu) to taniocha.

Maskelev
Posty: 148
Rejestracja: 05 mar 2006, 19:49
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Maskelev » 21 cze 2006, 22:39

Ale kto ma 7 tysięcy na gitarę. Poza nami za parę lat :D Allegro odwiedzam regularnie i zwykle kończy się to krzyknięciem "Taka okazja, a ja kasy nie mam". Pracę na wakacje trzeba sobie znaleść. Przy okazji - zna ktoś jakiś komis w trójmieście??

vitamina
Doradca
Doradca
Posty: 703
Rejestracja: 07 cze 2006, 23:30
Lokalizacja: Sokołów Podlaski

Post autor: vitamina » 22 cze 2006, 1:39

Enter the Phoenix pisze:No no... wygląda na to, że polowanie na aukcjach i w komisach sie opłaca bardziej, niż myślałem. W sumie to sam widziałem, jak na Allegro był PRS używany za 7000... w porównaniu z nówką (ok.13 000-15 000, w zależności od modelu) to taniocha.
Witam.
To chyba jakaś przesada.
Nowego PRSa można w polsce kupić za niewiele ponad 7000 - pobierz cennik ze strony dystrybutora.
Jedynie najwyższe modele tzn Santana, Artist pckg, 513 kosztują znacznie ponad 10000, reszta jest tańsza.
Używane modele CE można w Polsce kupić w cenie ok 4000.
Myslę, że używane PRSy będą taniały, bo moda na te gitarki (na zachodzie) już minęła.
Pozdrawiam Grzegorz W.
Grzegorz Witkowski

Awatar użytkownika
Kuba
Redakcja
Redakcja
Posty: 111
Rejestracja: 14 cze 2006, 12:24
Lokalizacja: Jaworzno, Kraków
Kontakt:

Post autor: Kuba » 26 cze 2006, 13:13

Dobra, to ja też. Żeby nie było, że redaktorzy to teoretycy. :P

Gitary:

- Music Man Petrucci (Mystic Dream Finish)
- Flame EXG7 (może ktoś łyknie? :))
- Admira Flamenco

Wzmacniacz:

- Mesa Dual Rectifier (absolutny killer...)
- paczka 2x12 laboga celestion vintage 30

Efekty:

- DS-1, NS-2, Crybaby 535Q
- TC Electronic G-Major (na handel, pisać :))

i masa innych niezbędnych elementów zestawu gitarowego.. :)
Kuba Dębski

vitamina
Doradca
Doradca
Posty: 703
Rejestracja: 07 cze 2006, 23:30
Lokalizacja: Sokołów Podlaski

Post autor: vitamina » 26 cze 2006, 15:37

Witam.
Coś cienko redacja przędzie :-)
Proponuję szybko do szefa o podwyżkę.
Pozdrawiam Grzegorz W.
Grzegorz Witkowski

Awatar użytkownika
Kuba
Redakcja
Redakcja
Posty: 111
Rejestracja: 14 cze 2006, 12:24
Lokalizacja: Jaworzno, Kraków
Kontakt:

Post autor: Kuba » 26 cze 2006, 20:57

vitamina pisze:Witam.
Coś cienko redacja przędzie :-)
Proponuję szybko do szefa o podwyżkę.
Pozdrawiam Grzegorz W.
Hehehe. Redakcja walczy z hasłem "kupa sprzętu, zero talentu" :)
Kuba Dębski

Pudzian
Posty: 652
Rejestracja: 20 mar 2006, 18:48
Lokalizacja: Kurwiepiardy dln.
Kontakt:

Post autor: Pudzian » 26 cze 2006, 22:56

Kuba pisze:
vitamina pisze:Witam.
Coś cienko redacja przędzie :-)
Proponuję szybko do szefa o podwyżkę.
Pozdrawiam Grzegorz W.
Hehehe. Redakcja walczy z hasłem "kupa sprzętu, zero talentu" :)
Błachachachacha...ubawiłeś mnie :lol: :lol: :lol:

Enter the Phoenix
Posty: 2973
Rejestracja: 19 cze 2006, 0:57

Post autor: Enter the Phoenix » 27 cze 2006, 14:28

Oooooo :). Ej, dobry jest ten EXG7?? W sensie wygrywa z Ibanezami 7strunowymi???? Bo coś teges, napomijają, że taki super i w ogóle, ale ja jestem raczej sceptykiem i chętnie wysłuchałbym Twojej opinii ;)

I 2ga sprawa
Wzmacniacz:

- Mesa Dual Rectifier (absolutny killer...)
bez dwóch zdań, ktoś tutaj wymiata :D:D:D. Może miałeś też styczność (bo to nowość narazie na rynku) z Carvinem V3? Jeśli tak to jak wypada w porównaniu z mesą dualkiem? Bo ten amp mnie też zaintrygował... :)

Awatar użytkownika
Kuba
Redakcja
Redakcja
Posty: 111
Rejestracja: 14 cze 2006, 12:24
Lokalizacja: Jaworzno, Kraków
Kontakt:

Post autor: Kuba » 27 cze 2006, 18:51

Enter the Phoenix pisze:Oooooo :). Ej, dobry jest ten EXG7?? W sensie wygrywa z Ibanezami 7strunowymi???? Bo coś teges, napomijają, że taki super i w ogóle, ale ja jestem raczej sceptykiem i chętnie wysłuchałbym Twojej opinii ;)

bez dwóch zdań, ktoś tutaj wymiata :D:D:D. Może miałeś też styczność (bo to nowość narazie na rynku) z Carvinem V3? Jeśli tak to jak wypada w porównaniu z mesą dualkiem? Bo ten amp mnie też zaintrygował... :)
Jeśli chodzi o EXG7 to jestem z niego całkiem zadowolony. Jak go kupowałem to miał świetny stosunek jakość/cena. Tak jak gdzieś już pisałem - przeszlifować napis na główce na Ibanez i nie poznasz. ;)

Jeśli chodzi o piece, to Carvina V3 nie widziałem, ani tym bardziej nie słyszałem. Porównywałem Duala z Soldano Lucky13 i VHT Pitbull. Najlepsze wrażenie zrobił na mnie ten ostatni, ale z Duala jestem strasznie zadowolony. Znajomy chciał mnie nakręcić na Road Kinga, ale skąd na to wziąć pieniądze?
Kuba Dębski

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5154
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 27 cze 2006, 19:03

moj nauczyciel u ktorego przez pewien czas sie uczylem grac mial wlasnie roadkinga. piec robil wrazenie.

a duale sa fajne, ale nie zawsze sie dobrze spisuja. mialem okazje sluchac duali, triplow i single recto ( a takze mes w wersji do rackow ) w roznych sytuacjach i na zywo i np. jednokanalowy jcm 800 jednego znajomego z jakimis dopalkami ( chyba tubescreamer + equalizer sygnowany przez kerryego kinga ) dawal takiego kopa i takie brzmienie, ze mesa dual wypadala gorzej. a byla to swietna okazja do porownania bo oba piece byly wykorzystywan na jednym koncercie przez 2 rozne kapele na tych samych paczkach i bardzo podobnych gitarach. ogolnie zauwazylem, ze mesy sa swietne do nagrywania w studio, a na zywo jakos nie zawsze pokazuja na co je stac i np. marshalle jcm 800 czy inne odpowiednio dopalone lepiej wypadaja.
Ostatnio zmieniony 27 cze 2006, 19:05 przez zombie youth revolt, łącznie zmieniany 1 raz.
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

Awatar użytkownika
Kuba
Redakcja
Redakcja
Posty: 111
Rejestracja: 14 cze 2006, 12:24
Lokalizacja: Jaworzno, Kraków
Kontakt:

Post autor: Kuba » 27 cze 2006, 19:05

zombie youth revolt pisze:moj nauczyciel u ktorego przez pewien czas sie uczylem grac mial wlasnie roadkinga. piec robil wrazenie.
Bo robi wrażenie niesamowite, a multum możliwości mnie na przykład przeraża. Ale Mark IV ma i tak dwa razy więcej gałek. ;)
Kuba Dębski

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5154
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 27 cze 2006, 19:08

a jezeli mialbym kuypowac mese to single recto bo akurat mi to multum mozliwosci sie do niczego nie przyda, a tylko za lampy trza potem wiecej placic ;)
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

ODPOWIEDZ