Wypadki podczas gry...WPISUJCIE Ja ZACZYNAM

Luźne rozmowy na różne tematy.
Awatar użytkownika
rzebro
Posty: 139
Rejestracja: 06 lut 2007, 19:03
Lokalizacja: Słupsk

Post autor: rzebro » 26 kwie 2007, 17:34

Mnie dziabnęła na tyle żeby zaboleć, ale nie na tyle by mnie do szpitala wrzucili :). Całe szczęście walnęła ciało szkliste :).
[img]http://img124.imageshack.us/img124/3108/userbar462803hk2.gif[/img]
[img]http://img116.imageshack.us/img116/8672/userbar462813gl5.gif[/img]


Epiphone Explorer Natural(Evo Bride)+Marshall MG30DFX+MD-2+RV3=rzebro

Justyna564
Posty: 27
Rejestracja: 22 lut 2007, 17:07

Post autor: Justyna564 » 29 kwie 2007, 20:44

Moja wpadki:
1. Nie miałam paska do gry i zaimprowizowałam. Wziełam dwa małe kawałki liny holowniczej i związałam. Efekt - podczas gry supeł puścił a gitara rąbnęła o podłogę, zostawiając na sobie piękną rysę.
2. Wymachując gryfem zrobiłam całkiem konkretną dziurę w ścianie ( i oczywiście druga rysa).
3. Kupiłam nawiutką gitarą i tego samego dnia podnosząc ją trzasnęłam o krzesło i lakier odprysł. :D

Awatar użytkownika
ninja
Posty: 283
Rejestracja: 12 sty 2007, 11:05

Post autor: ninja » 29 kwie 2007, 21:25

Ja regulowałem piec, trzymając gitarę jedną ręką. Nie mam straplockow, pasek się zawinął i odpiął, gitara zrobiła wahadło waląc mnie boleśnie kluczami w głowę.

Awatar użytkownika
Gep
Zasłużony
Posty: 1865
Rejestracja: 06 sty 2007, 15:18
Lokalizacja: Leszno

Post autor: Gep » 29 kwie 2007, 21:38

co prawda justyno nie na scenie ale ciekawe wpadki nie pożyczyłbym Ci gitary:)

Enter the Phoenix
Posty: 2973
Rejestracja: 19 cze 2006, 0:57

Post autor: Enter the Phoenix » 29 kwie 2007, 21:46

Nie wbiła się zbyt głęboko. Nie no, tylko mnie dziabnęło w gałę.
Chwilka, tzn. wbiła się w to białe obok źrenicy :?:

Awatar użytkownika
sleepy
Posty: 286
Rejestracja: 24 mar 2007, 15:00
Lokalizacja: z doliny muminków

Post autor: sleepy » 29 kwie 2007, 23:20

Może założyć temat "Jakie to z nas psuje" i każdy będzie pisał co zepsuł. :)

Bo ja na przykład ukręciłem wajchę w starej gitarce rozwaliłem gniazdo w marshallu moim ale naprawiłem z pomocą wujka :D
[url=http://ubanimator.com][img]http://img74.imageshack.us/img74/15/userbar422684yr7.gif[/img][/url]

Marshall, Les Paul, Whiskey n' Rock n Roll for ever ;]

Awatar użytkownika
ciec.man
Posty: 663
Rejestracja: 13 sie 2006, 15:05
Lokalizacja: ŁDZ
Kontakt:

Post autor: ciec.man » 29 kwie 2007, 23:21

Enter the Phoenix pisze:
Nie wbiła się zbyt głęboko. Nie no, tylko mnie dziabnęło w gałę.
Chwilka, tzn. wbiła się w to białe obok źrenicy :?:
Ciało szkliste, ale nie sądzę, bo to mogłoby zaowocować utratą wzroku (w niektórych przypadkach).

Co do moich wpadek, to zawsze coś odwalę. Nie ma koncertu, żeby wszystko poszło po mojej myśli... :lol: Zwykle nie działa kabel, światło źle świeci i koniec z końcem nie widzę, co gram (i się niekiedy mylę), albo struna pójdzie (np. w Ibanezie z Floyd'em) ;) - to kocham szczególnie. 8)
[url=http://ubanimator.com][img]http://img234.imageshack.us/img234/8022/userbar420089hc1.gif[/img][/url]

Krakk
Posty: 6
Rejestracja: 25 kwie 2007, 12:03

Post autor: Krakk » 30 kwie 2007, 1:50

ja ze gram krotko to wpadek narazie niemialem zbyt wielkich ale np zakladalem struny i ktos mnie zagadal i jak przekrecilem kluczem to pekla mi struna, albo polozylem gitarke na podlodze opierjac ja o krzeslo... ktos wszedl do pokoju i tracil gitare (akustyka) jak spadl na podloge to pekl... naszczesie sie skleilo i wszystko jest ok :D

Albo np moj kolega gra najwazniejszy swoj koncert w oratorium, wychodzi na scene i odrazu struna mu szczelila albo jak gral an probie to podskoczyl i jak spadal to spadl na kabel i wywalilo prad w calym MDKu (duzy budynek w Bochni gdzie znajduje sie tez sala do prob) albo co schodzil po schodach i trzymal tez gitare i nagle sie poslizgnal i ...odpadl kawalek drewna..obicie dosc duze albo tez jego kolega chcial poluzowac pasek i jak to zrobil to gitara spadla na beton... naprawa u lutnika kosztowala 50zl

Fenris_Yeager
Zasłużony
Posty: 1038
Rejestracja: 09 mar 2006, 14:36
Lokalizacja: Warszawa - From Out Of Nowhere

Post autor: Fenris_Yeager » 02 maja 2007, 22:32

Justyna564 pisze:Moja wpadki:
1. Nie miałam paska do gry i zaimprowizowałam. Wziełam dwa małe kawałki liny holowniczej i związałam. Efekt - podczas gry supeł puścił a gitara rąbnęła o podłogę, zostawiając na sobie piękną rysę.
2. Wymachując gryfem zrobiłam całkiem konkretną dziurę w ścianie ( i oczywiście druga rysa).
3. Kupiłam nawiutką gitarą i tego samego dnia podnosząc ją trzasnęłam o krzesło i lakier odprysł. :D
Oj ... aj ... ojoj :shock:
Czyżby prawdziwa femme fatale ? :wink:

Awatar użytkownika
343GuiltySpark
Posty: 22
Rejestracja: 25 kwie 2007, 12:41
Lokalizacja: Poznań

Post autor: 343GuiltySpark » 07 maja 2007, 16:23

Jakoś miesiąc temu pękła mi struna. E1, oczywiście. O mało co nie walnęła mnie w mordę. Wykazałam się wtedy wielkim opanowaniem, bo chęć walnięcia soczystą k***ą, aż mi włosy dęba stawiała..a w tym samym pokoju była moja matka, która bardzo nie lubi, jak przeklinam :] Było po strunie, więc ojciec mi dokupił dwie. I bardzo dobrze zrobił. Pierwsza trzasnęła przy zakładaniu i przejechała mi po wnętrzu dłoni, na szczęście tym razem nikogo wrażliwego na bluzgi w pobliżu nie było :mrgreen:

Raz walnęłam się główką gitary w łeb, nawet nie wiem jak. Mi się nic nie stało, ale na główce jest rysa :o Ostatnio zaplątałam się w kable. A jakoś parę tygodni temu, jak podnosiłam gitarę, to wpakowałam sobie strunę w kącik oka.. Ale to chyba nic nowego, co? :lol: :D
Ostatnio zmieniony 27 lip 2007, 18:42 przez 343GuiltySpark, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sleepy
Posty: 286
Rejestracja: 24 mar 2007, 15:00
Lokalizacja: z doliny muminków

Post autor: sleepy » 07 maja 2007, 17:56

struny czasem strzelają przy zakładaniu ale to chyba jest spowodowane złym zakładaniem albo jak się kupi struny za 2 zł to się tak dzieje :P A co do wypadków to mi tam raz trzasnęła po łapsku struna, a gitarką się czasem stuknie ale rzadko i nieszkodliwie :)
[url=http://ubanimator.com][img]http://img74.imageshack.us/img74/15/userbar422684yr7.gif[/img][/url]

Marshall, Les Paul, Whiskey n' Rock n Roll for ever ;]

Wojtas
Posty: 940
Rejestracja: 05 kwie 2006, 15:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojtas » 07 maja 2007, 18:14

Enter the Phoenix pisze:
Nie wbiła się zbyt głęboko. Nie no, tylko mnie dziabnęło w gałę.
Chwilka, tzn. wbiła się w to białe obok źrenicy :?:
Nie wiem czy wogóle się wbiła. Nachyliłem się, dźgnęło mnie i momentalnie się odsunąłem. Od razu miałem całe załzawione oko i bolało przez parę dni. Ze wzrokiem jakoś mi się nic nie dzieje. :wink:

Awatar użytkownika
yar
Posty: 170
Rejestracja: 27 sty 2007, 22:29

Post autor: yar » 08 maja 2007, 15:41

O kurde...
Piszecie rzeczy typu "czarny sen gitarzysty" ;)
Będę się teraz przez was bał wziąć gitarę do ręki ;) :P

Trochę może nie w temacie, ale kiedyś pożyczony stratocaster prawie ze schodów mi się stoczył. Na szczęście nic się nie stało (chociaż sam nie wiem jakim cudem).

Jak niedawno jechałem pociągiem to jakiś facet położył mi na klasyka w miękkim pokrowcu taką wielgachną i ciężką torbę. Myślałem, że gościa zamorduje! Ale z gitarą było wszytko OK (też fuks niesamowity).

fakkson
Posty: 80
Rejestracja: 22 lut 2007, 12:39
Lokalizacja: z Burdelu

Post autor: fakkson » 17 maja 2007, 13:40

3. Kupiłam nawiutką gitarą i tego samego dnia podnosząc ją trzasnęłam o krzesło i lakier odprysł
co wy macie gitary z plastiku?
Przed nami leży martwe drzewo,
czy to nie piękne? ze jeden zabija drugiego?!

Awatar użytkownika
sleepy
Posty: 286
Rejestracja: 24 mar 2007, 15:00
Lokalizacja: z doliny muminków

Post autor: sleepy » 17 maja 2007, 15:30

A może miała twarde krzesło ;] :P
[url=http://ubanimator.com][img]http://img74.imageshack.us/img74/15/userbar422684yr7.gif[/img][/url]

Marshall, Les Paul, Whiskey n' Rock n Roll for ever ;]

ODPOWIEDZ