Strona 3 z 5

: 12 gru 2008, 7:32
autor: Dyzio
mroku pisze:To Wy dostaliscie rozne grubosci? Ja mam biala, niebieska i czerwona wszystkie tej samej :)
No ja też mam tej samej grubośći. :wink:

Nawiasem mówiąc fajne zrobili, że do każdego numeru dawali innego koloru. Ja niestety jak przybyłem do Empiku był ostatni egzemplarz, więc nie miałem możliwości wyboru koloru.

: 12 gru 2008, 11:24
autor: kielczak
Mi się ściera napis, a kostka cały czas nadaje się do gry... uno secundo, poszperam czy na którejś pozostały ślady strun.
EDIT
Jedna w stanie nienaruszonym (poza napisem), dwie mają malutkie wyżłobienia, prawie niezauważalne.

: 12 gru 2008, 18:00
autor: RiFF4GE
Co wy:te kostki są old's coooolowe :) Jedną poświęciłem,zrobiłem dziurę gwoździem i założyłem na łańcuszek xD(Narazie darmowa reklama,potem coś zabule xD) Kalendarz dumnie stoi na biurku :) Mogliście dodać przed Gitarzysta I am albo Jestem,wtedy by lepiej na łańcuszku wyglądało

: 12 gru 2008, 19:12
autor: wheatus
Ja mam żółtą, czerwoną i biała kostkę. Ta ostatnia jest najgrubsza.

: 12 gru 2008, 19:25
autor: Zeezy
A ja nie lubie kidy się ściera napis, więc zostaje mi :arrow:
Obrazek

: 12 gru 2008, 19:36
autor: capo2
ja myślałem ze te kostki z MG są tej samej grubości :lol: przynajmniej ja tak mam

: 12 gru 2008, 20:03
autor: Death
Tak czytam sobie ten temat i zauważyłem że chyba mam jakieś dziwne przyzwyczajenia... Bo mi się właśnie najlepiej gra kiedy kostka jest już trochę pościerana :?

a kostek z MG nie mam bo nie kupiłem. Ale pamiętam że dawno temu jak jeszcze czytałem magazyn to raz dołączone były jakieś 3 kostki Ernie Balla i były całkiem niezłe

: 13 gru 2008, 11:02
autor: mroku
O, ja najbardziej wlasnie lubie grac tymi BigStubby co wrzucil Zeezy.

: 13 gru 2008, 16:11
autor: Poxipol
Big Stubby są genialne.

A co do kostek z Gitarzysty - całkiem fajne, zdecydowanie lepsze od poprzednich. Jak normalnie kostek nie łamię, to tamte staremiały już po dwóch dniach powyłamywane dzióbki. Tymi mi się gra całkiem fajnie. Ale kurczę, szkoda, że nie zwróciłem uwagi na kolor, to bym poszukał rasta kompletu :wink: . Ale i tak nie najgorzej - kolorystyka pt. "White Stripes".

: 13 gru 2008, 17:08
autor: =[jazzy]=
Wszystkie kostki się trą jak głupie, bez względu na firmę. Osobiście mam tak, że jak gram w domu to nie ścieram. A podczas koncertu to idą od razu do śmieci.

Big Stubby 3mm (ta fioletowa, bo szare nylonowe trą się momentalnie) zdarła mi się w ciągu jednego koncertu (ok 45 min). Jeszcze dopóki powierzchnia jest śliska to ok, ale potem jest z górki. Najgorzej, że pod koniec koncertu odkruszył się znaczny kawałek czubeczka i trzeba było grać bokiem.

Kiedyś dostałem parę kostek sygnowanych przez Krzyśka Misiaka (gra na nich do dziś). Produkcja Ernie Ball, prosto z USA, grubość 1mm. Kostka taka starła się podczas nagrywania zaledwie trzech powtórek kawałka w programie Kuby Wojewódzkiego. Jak się starł czubek grałem bokami, a po programie dopiero zauważyłem, że jeszcze starłem skórę na palcu wskazującym i się krew lała. Aż zostawiłem to na pamiątkę:

Obrazek

A kostki do grudniowego numeru sam wybierałem i mając za sobą prawie 20 lat grania i setki setek przemielonych kostek zupełnie nie mogę się zgodzić z zarzutami o "szajs" czy "kiepską jakość". Przykrość mi Panowie sprawiliście.

: 13 gru 2008, 17:25
autor: kielczak
Idiotami co dostają za darmo i marudzą to ty się nie przejmuj.

: 13 gru 2008, 17:27
autor: =[jazzy]=
Dzięki, ale nie ma też powodu nikogo obrażać.

: 13 gru 2008, 17:36
autor: kielczak
Sorry, nie miałem zamiaru obrażać, ale naprawdę ciężko nie nazwać tak osoby, która dostaje coś za friko i wybrzydza. Zwłaszcza, że to coś to nie odchody w woreczku, tylko całkiem dobre kostki.

: 14 gru 2008, 1:12
autor: flecht
O kostkach z ostatniego numeru w zasadzie nie mogę powiedzieć złego słowa. W zasadzie wolę matowo wykończone (Tortexy, czy inne PlanetWavesy), ale na tych grałem ostatnio koncercik i było całkiem nieźle. W stosunku do zeszłorocznych, zauważam znaczącą różnicę - w tamtych po prostu wyłamywały mi się brzegi, a że normalnie gram bokiem kostki, to pozostawał mi po chwili tylko czubek. Tak więc Jazzy - kostki fajne, lanserskie, a do tego jest progres. ;)

: 14 gru 2008, 8:42
autor: woj74
A mi (no tak dla lansu :lol: ) ładnie komponuje się czarna kostka ze złotymi napisami wpleciona między struny na czarnej podstrunnicy hebanowej i złotym hardware. :wink: