Metallica

Miczli
Posty: 50
Rejestracja: 28 lip 2012, 19:58

Re: Metallica

Post autor: Miczli » 16 sie 2012, 10:39

Noo ale jak się rozkręci to ładnie gra

Awatar użytkownika
Daniel Wu.
Posty: 132
Rejestracja: 23 maja 2012, 18:21
Lokalizacja: Sopot

Re: Metallica

Post autor: Daniel Wu. » 16 sie 2012, 17:38

Nawet jak się rozkręci, to naprutemu jak ruski tramwaj Bonhamowi wciąż nie dorasta do pięt.

zxcvbnmasdqwe
Posty: 3780
Rejestracja: 27 cze 2006, 8:44
Lokalizacja: Lublinowo

Re: Metallica

Post autor: zxcvbnmasdqwe » 16 sie 2012, 20:41

Bitch please :D
jesteś fanatykiem Led Zepów, więc dla Ciebie - każden będzie gorszy od JPJ JP RP i JB.
Lars nie jest mistrzem, ale napisali z Jamesem kanon rockowych hitów. Więcej nie trzeba :D

tak btw:
https://www.youtube.com/watch?v=GHkucr1jJpQ
miszczu :D
teksty pisane przez [color=#00BF00]zxcvbnmasdqwe[/color] są tekstami pisanymi przez [color=#00BF00]zxcvbnmasdqwe[/color]

pietrek2004
Doradca
Doradca
Posty: 2432
Rejestracja: 06 maja 2010, 15:01

Re: Metallica

Post autor: pietrek2004 » 16 sie 2012, 21:05

A ja kiedyś, jako durny małolat myślałem, że perkusja jest niepotrzebna...

Awatar użytkownika
Daniel Wu.
Posty: 132
Rejestracja: 23 maja 2012, 18:21
Lokalizacja: Sopot

Re: Metallica

Post autor: Daniel Wu. » 17 sie 2012, 12:29

Ej, ej, ej. Metallica to również jedna z moich ulubionych kapel, wręcz moja "pierwsza miłość", jeśli chodzi o cięższe brzmienia, ale to nie znaczy, że jest pozbawiona wad - Lars jest po prostu bardzo przeciętny - swój największy przebłysk miał chyba na AJFA, ale potem jechał już tylko w dół, a teraz to w ogóle odstawia tragedię. Fakt, widnieje na większości kawałków jako współautor, ale tak naprawdę całą robotę odwala James.
PS
Neil Peart, którego solo tu przytoczyłeś (pochwalę się, że mam ten koncert w swojej kolekcji DVD) to chyba jedyny drummer, którego stawiam wyżej od Bonza :D Lars mógłby mu talerze czyścić :D

zxcvbnmasdqwe
Posty: 3780
Rejestracja: 27 cze 2006, 8:44
Lokalizacja: Lublinowo

Re: Metallica

Post autor: zxcvbnmasdqwe » 17 sie 2012, 17:03

phew - tak można dywagować o 99% muzyków rockowych. Na tym właśnie polega fenomen Slasha, Cobaina, Urlicha no i rocka jako muzy. Tu nie chodzi o pokazywanie godlike skilla :D bo przeciętny student akademii muzycznej gra trudniejsze (technicznie !!!!) rzeczy niż Page, Hendrix, Hetfield, Slash i cała masa innych ikon. Ale tu nie o to chodzi.

Chodzi o moc :D
http://www.youtube.com/watch?v=M0_TWHNpErI
http://www.youtube.com/watch?v=S6H1YBhQ ... re=related (kurrr :D)
http://www.youtube.com/watch?v=2hEAmqtEJHE
teksty pisane przez [color=#00BF00]zxcvbnmasdqwe[/color] są tekstami pisanymi przez [color=#00BF00]zxcvbnmasdqwe[/color]

Ralph
Posty: 18
Rejestracja: 14 lip 2012, 0:59

Re: Metallica

Post autor: Ralph » 17 sie 2012, 21:08

Cały czas Lars.. A Hammet? Nic nie potrafi dobrze zagrać to co nagrywał w studiu, wiem że Ameryki nie odkryłem ale z całej czwórki moim zdaniem to Kirk jest najgorszym muzykiem. Patrząc na live wydaje sie być z roku na rok coraz gorszy.
Ten urywek jest niezły http://www.youtube.com/watch?v=v5Bke0bgNGg

zwolinux
Posty: 441
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:27

Re: Metallica

Post autor: zwolinux » 17 sie 2012, 21:23

Ralph chciałbym Cie zobaczyć jak w wieku 50 lat grasz 2h koncert ;)

Jeśli chodzi o dokonania studyjne, to nie mam za bardzo zamiaru bronić tego co nagrali przez ostatnie... sporo lat. Ale jeśli chodzi o live to panowie nie są w tej formie co 20 lat temu, ale patrząc na to czego dokonali m.in trzy miesiące temu na Bemowie trudno nie powiedzieć, że nawet pomimo kościejących palców potrafią dać z siebie wiele. Mi się wydaje, że to jeden z tych zespołów, który żeby docenić trzeba patrzeć raczej na to jaki klimat tworzą na scenie, bo napisać dobre kawałki (...żeby się nie rozwodzić, okres Damaged Justice Tour to nie to samo co Load/Reload) to jedno a zagrać to w taki sposób jaki oni to robili...



Patrząc z perspektywy czasu, mało zespołów osiągnęło taki poziom na scenie.
Ostatnio zmieniony 17 sie 2012, 21:29 przez zwolinux, łącznie zmieniany 1 raz.
[size=85]"Off through the new day's mist I run
Out from the new day's mist I have come"[/size]

Awatar użytkownika
Bloodsucker69
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 4411
Rejestracja: 05 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Metallica

Post autor: Bloodsucker69 » 17 sie 2012, 21:28

A co to ma do tego, że ten urywek który wrzucił 90% gitarzystów zagrało by z większym polotem i fantazją?

Awatar użytkownika
Daniel Wu.
Posty: 132
Rejestracja: 23 maja 2012, 18:21
Lokalizacja: Sopot

Re: Metallica

Post autor: Daniel Wu. » 17 sie 2012, 22:09

zxcvbnmasdqwe pisze:phew - tak można dywagować o 99% muzyków rockowych. Na tym właśnie polega fenomen Slasha, Cobaina, Urlicha no i rocka jako muzy. Tu nie chodzi o pokazywanie godlike skilla :D bo przeciętny student akademii muzycznej gra trudniejsze (technicznie !!!!) rzeczy niż Page, Hendrix, Hetfield, Slash i cała masa innych ikon. Ale tu nie o to chodzi.

Chodzi o moc :D
http://www.youtube.com/watch?v=M0_TWHNpErI
http://www.youtube.com/watch?v=S6H1YBhQ ... re=related (kurrr :D)
http://www.youtube.com/watch?v=2hEAmqtEJHE
Zgadzam się, jednak niebezpiecznie robi się w momencie kiedy ten brak "godskilla" zaczyna zwyczajnie irytować... a tak od wielu lat jest niestety z Larsem...

Ralph
Posty: 18
Rejestracja: 14 lip 2012, 0:59

Re: Metallica

Post autor: Ralph » 17 sie 2012, 22:35

zwolinux. Metallica to jeden z zespołów do których bardzo często wracam, bardzo ich lubie bo jak większość gitarzystów zaczynając słuchać "cięższej muzyki" puszczałem sobie Mete. Ale nie tylko sentymentalizm ;) po prostu trafili w mój chyba niewygórowany gust. Szczególnie podobają mi sie te piewsze płyty gdzie James miał ten swój dziewiczy głos :wink: czyli mniej więcej do "and Justice for All". Lubie słuchać, szanuje, doceniam wkład mniejszy lub większy ale oglądając późniejsze live Kirk troche irytuje swoimi potknięciami, jak ktoś w tym temacie wspomniał, jakby go kosmici podmienili..
w Moskwie zagrali z prawdziwym pier*olnięciem to prawda :D

zwolinux
Posty: 441
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:27

Re: Metallica

Post autor: zwolinux » 17 sie 2012, 23:32

Wybacz Ralph jeśli to tak odebrałeś, ale to nie miał być przytyk do Ciebie, po prostu uznałem to że z wiekiem ludzie coraz słabiej grają technicznie za całkiem normalne, mimo że irytujące. Co do Moskwy, na szczęście to nie był jeden koncert, to było kilka fajnych, "sytych lat".

A co do potknięć to i wcześniej była ich cała masa - lubię oglądać ich stare koncerty, szczególnie amatorskie nagrania - znajdują się całkiem fajne perełki. Co do ich słabej formy technicznej to chyba Lars kiedyś potwierdził, że "zawdzięczają" to zwolnieniu w czasach Load/Reload. Po prostu przestali grać ostro i wyszli z wprawy. A w wieku 40 lat chyba trudno się nauczyć od nowa szybko grać ;)

A tutaj moja ulubiona wpadka, sprzętowa. Najciekawsze wydaje mi się to, że już wtedy (8 miesięcy od wydania Master of Puppets, czyli jak kapela powoli wychodziła z podziemia) mieli takie wsparcie publiki.

[size=85]"Off through the new day's mist I run
Out from the new day's mist I have come"[/size]

Ralph
Posty: 18
Rejestracja: 14 lip 2012, 0:59

Re: Metallica

Post autor: Ralph » 18 sie 2012, 15:45

Ale patrząc na Jamesa to mimo upływu lat gra świetnie ;) Straszna szkoda że przepalił sobie głos, co zapowiedział już ponoć po Black Albumie. Ale bardzo pozytywny gość, dobrze mi sie słucha wywiadu z nim bo mówi bardzo konkretnie i do rzeczy a Lars strasznie przeciąga i męczy D:

Awatar użytkownika
Daniel Wu.
Posty: 132
Rejestracja: 23 maja 2012, 18:21
Lokalizacja: Sopot

Re: Metallica

Post autor: Daniel Wu. » 18 sie 2012, 18:21

Ogólnie rzecz biorąc, James to przynajmniej 50 % (jak nie więcej) wartości Metalliki. Myślę, że spokojnie pociągnęliby karierę bez Kirka (znacznie lepszego Mustaine'a jakoś nie wahali się wywalać), Trujillo tym bardziej (w końcu nigdy nie było w Mecie tego "jedynego"). Paradoksalnie problem byłby z Larsem, który w końcu jest współzałożycielem i gościem od pseudo PR w Mecie, ale lepszego muzycznie pałkarza znaleźliby od ręki.
Co innego z Jaymzem - jego odejście w zasadzie równałoby się jednoczesnemu upadkowi Metalliki. To w końcu nie tylko gitarzysta rytmiczny i wokalista, ale też frontman, główny "tekściarz", naczelny pomysłodawca, kompozytor, mózg i serce zespołu. Pomimo, iż na stare lata jego wokal jest coraz gorszy, to i tak wciąż ma świetny kontakt z publicznością, a i jego gra nadal stoi na wysokim poziomie (w przeciwieństwie do Kirka nie robi tylu byków w trakcie występów live). Reszta tylko "dopełnia" to, co James ma do przekazania.

zwolinux
Posty: 441
Rejestracja: 11 gru 2011, 11:27

Re: Metallica

Post autor: zwolinux » 18 sie 2012, 19:46

@up jakby jeszcze Jamesa wyrzucić... ale czekaj to byłby inny zespół. A tak serio to poczytanie sobie o historii zespołu w książce Joela McIvera (na szczescie nie autoryzowanej przez zespół, przez co jest bardziej wiarygodna) dało mi pewien pogląd na Larsa:

Z jednym się zgodze: perkusistą to on zbyt dobrym nie jest.

Z jednym nie zgodzicie się Wy (w większości): w dużej mierze to właśnie Larsowi Metallica zawdzięcza swój sukces. To, że nie grali do końca z dealującym narkotyki dzieciakom Davem (do czego sam się przyznał w 1999 roku), że znaleźli Cliffa itp. (swoją drogą zastanawia mnie, że ludzie zachwycają się składem James-Lars-Cliff-Dave, który trwał od grudnia 1982 do 13 kwietnia 1983. Cztery miesiące z hakiem w 12 letniej... no. 30 letniej historii zespołu)
To był gość który od początku ganiał za wszystkim i był głową zespołu. Dzięki niemu Metallica nagrała demo No Life 'Till Leather dzięki któremu zespół był znany nawet w Japonii (!) jeszcze przed (!) wydaniem pierwszego albumu. Biegał chłopak z kasetami po ludziach i zostawiał im dema. Facet miał łeb. Może powinien być Managerem? Ale został perkusistą.

Zespół tworzą ludzie. Nie wszyscy mogą być wybitnymi muzykami. Nawet nie powinni, bo tworzą się potworki w stylu zespołów, które grają świetną technicznie muzykę, ale nie dającą się słuchać. Jedni są od tworzenia riffów, drudzy znają się na melodii, inni na alkoholu a inni mają pomysł jak wybić zespół. I tyle z mojej strony.
[size=85]"Off through the new day's mist I run
Out from the new day's mist I have come"[/size]

ODPOWIEDZ