Growl - nauka

Harem
Posty: 84
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:09
Lokalizacja: Mników/Kraków
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: Harem » 12 lip 2011, 23:57

Witam :D Umiem w miarę dobrze posługiwać się przeponą ale bardzo potrzebuje porady. Jakie ćwiczenia mi poradzicie, gdyż chciałbym nauczyć się śpiewać w takim stylu jak Nergal ale nie wiem od czego mam zacząć. Wszelkie porady będą pomocne.
[b]Classic death metal adds horns and gloom. Modern brutal death metal is dark as a pudding in a microwave.[/b] \m/ :D \m/

[i]Jackson JS32T KING V
Peavey ValveKing Head + HARLEY BENTON G212 VINTAGE[/i]

Awatar użytkownika
KOKA
Posty: 1449
Rejestracja: 24 lis 2006, 22:37
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: KOKA » 13 lip 2011, 1:39

Po co szukać dziury w całym? Wątpię, ze Nergal coś "ćwiczy" na wokalu. On po prostu beczy, ryczy, w zależności od potrzeby. Moja rada: zamiast zastanawiać się nad ćwiczeniami, po prostu ćwicz ryczenie (rycz ćwiczenie) i synchronizację tego z prawą ręką, a tego wszystkiego z perkusistą. Przepony możesz używać jak Pavarotti ale jak pałker się wywala to na nic lata ćwiczeń z growlu.
[url=http://super-stereo.blogspot.com] Super Stereo - zajrzyj na bloga[/url]

Harem
Posty: 84
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:09
Lokalizacja: Mników/Kraków
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: Harem » 13 lip 2011, 18:10

Ok. Dzięki za radę :D
[b]Classic death metal adds horns and gloom. Modern brutal death metal is dark as a pudding in a microwave.[/b] \m/ :D \m/

[i]Jackson JS32T KING V
Peavey ValveKing Head + HARLEY BENTON G212 VINTAGE[/i]

Trzewik
Posty: 30
Rejestracja: 13 cze 2010, 8:47
Lokalizacja: Gniezno

Re: Growl - nauka

Post autor: Trzewik » 22 lip 2011, 22:44

Ja growlowania nauczyłem się próbując growlować utwory i kombinując co by tu zmienić, żeby było ok. Nie podejmowałem się żadnych ćwiczeń Tyle, że moim priorytetem był harsh i póki co tak pozostaje, ale zamierzam w przyszłości też ryczeć podobnie do Nergala ;)
Ibanez GRG 170DX + Ibanez TBX30RDG
Cort Action Bass V

Harem
Posty: 84
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:09
Lokalizacja: Mników/Kraków
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: Harem » 23 lip 2011, 18:34

Teraz ja sobie ćwiczę z różnymi technikami i mam taki problem. Jak sobie tak z przepony ryczę to mogę z ponad minutę skrzeczeć i jest super ale kurde to wychodzi cholernie cicho -.- A jak próbę normalnie głośno to wtedy szybko mi się gardło ryje i wychodzi to sztucznie. Może powinienem więcej pić czy co by lepiej sobie gardło zetrzeć, sam nie wiem :D Jeszcze dużo roboty przede mną.
[b]Classic death metal adds horns and gloom. Modern brutal death metal is dark as a pudding in a microwave.[/b] \m/ :D \m/

[i]Jackson JS32T KING V
Peavey ValveKing Head + HARLEY BENTON G212 VINTAGE[/i]

Trzewik
Posty: 30
Rejestracja: 13 cze 2010, 8:47
Lokalizacja: Gniezno

Re: Growl - nauka

Post autor: Trzewik » 24 lip 2011, 10:13

A na pewno growlujesz z przepony? Po prostu staraj się nabrać powietrze, tak, by nie uniosły Ci się ramiona, że się tak wyrażę, nabierz powietrze 'w brzuch':). Ponadto musisz mieć w sobie troche sejtana ;d, ja nauczyłem się harshować po 4 dniach, sam byłem mocno zdziwiony:)
Ibanez GRG 170DX + Ibanez TBX30RDG
Cort Action Bass V

Janek
Posty: 79
Rejestracja: 28 lip 2010, 21:12

Re: Growl - nauka

Post autor: Janek » 24 lip 2011, 10:31

Widziałem gdzieś na internecie poradnik jakiś dotyczacy gorwlu/screamu jak znajde to go tu wstawie, bylo tam z tego co pamietam o jakis cwiczeniach i jak zadbac o gardlo.

Janek
Posty: 79
Rejestracja: 28 lip 2010, 21:12

Re: Growl - nauka

Post autor: Janek » 24 lip 2011, 10:39

Ok, znalazlem u siebie na kompie, Maiłem zapisane z neta (kopiuj-wklej), Powodzenia.

Porady ogólne:
- Chcąc nauczyć się drzeć musisz pamiętać o tym jak bardzo ważny jest ODDECH. Bez wyrobienia oddechu Twój growl nie nabierze szponów. Gospodarka tlenem pozwala nie paść Wam po drugim kawałku. Najpierw zatem ćwiczymy ODDECH potem KRZYK.
- Gardło to instrument w którym nie wymienimy strun. Trzeba zatem specjalnej higieny, która pozwoli utrzymać go w kondycji. O tym dalej
- Kiedy coś zaczyna boleć, puchnąć... odpuśćcie sobie. Przerwy nic Wam nie zaszkodzą, a forsowanie gardła może zaszkodzić.

Higiena gardła:
- Obalam raz na zawsze mit: alkohol pomaga w nauce krzyku. Jasne, struny głosowe luzują się pod wpływem procentów, ale należy pamiętać o tym, że samo gardło to istne piekło. Przy mieszaniu dwóch rzeczy na dłuższą metę zapalenie gwarantowane. Oczywiście, znajdą się wyjątki od tej reguły, ale po co ryzykować?
- Woda to Twój nieodłączny partner. Ale nie pijcie jej, ponieważ siądzie Wam głos na następne utwory. Opłukanie ust musi wystarczyć.

Oddech:
*Krótki wstęp: oddech to najważniejszy element naszego śpiewania. Opanowanie go daje nam gwarancję, że damy radę prześpiewać (przeryczeć) cały materiał. Kluczem do wszystkiego jest przepona. Zwróćcie uwagę na śpiewaków operowych... często gęsto przeciągają oni jedną partię w nieskończoność bez wyraźnych oznak zmęczenia. A właśnie o to nam chodzi...
(Kiedy zaczynamy ćwiczyć oddech najlepszą pozycją jest pozycja leżąca. W takiej sytuacji przepona uciska nas "naturalnie". A to właśnie o nauczenie się korzystania z przepony nam chodzi)
(Jak poznać, że śpiewam z przepony? Częste pytanie... Kiedy nabieramy powietrza, odruchowo podnosimy ramiona. Musimy wyhamować ten odruch. W momencie gdy nasze ramiona staną w miejscu zaczniemy oddychać "brzuchem". To właśnie oznaka, że nasza przepona poszła w ruch)
(Ćwicząc i śpiewając należy pamiętać o tym, by nie wypruwać całego powietrza z płuc. Musimy zostawić sobie dla naszego organizmu żelazną rezerwę)
*Ćwiczenia
-1,2,3 - Zatem jak było podane wcześniej kładziemy się wygodnie. Kładziemy ręce na brzuchu. Nabieramy powietrza licząc do 3. I podobnie wypusczamy. Wszystko dzieje się na trzy. Ćwiczymy oddech przez dłuższą chwilę.
Teraz nabieramy powietrza na raz, poczym wypuszczamy licząc do trzech.
Następnie nabieramy powietrza licząc do trzech, a wypuszczamy na raz.
-piesek - W tym ćwiczeniu chodzi o oddychanie "na pieska", szybkie, krótkie wdechy i wydechy.
-pierwsza sroka bez ogona... - Nabieramy powietrza i zaczynamy wyliczankę "pierwsza sroka bez ogona, druga sroka bez ogona...". Wasza gospodarka tlenem jest już wyćwiczona (co nie znaczy, że możemy zaniedbać ćwiczeń!) przy dziewiątej sroce. Trzeba pamiętać o tym, by zostawić trochę powietrza w płucach.
-kartka papieru - przyciskamy do ściany kartkę papieru ręką, poczym puszczamy ją i staramy się jak najdłużej utrzymać ją siłą oddechu.
-johny bravo - uciskamy palcami dolne partie brzucha, poczym napinamy jego mięśnie, wydając odgłos podobny do tego, w którym lubował się johny bravo: ha!

CZĘŚĆ DALSZA:

Growl i krzyk
*krótki wstęp: Growl i krzyk to nie przelewki. Pamiętajcie o tym, co wspominałem w części pierwszej. Higiena gardła przedewszystkim. Zanim zabierzemy się za tą część musimy być pewni, że mamy już pewien warsztat oddechowy. Do dzieła zatem
(zaznaczam, że wszystkie podane tu ćwiczenia są efektem prac kolegi i mojej. Nie zostały przetestowane szerzej, ale u osób które je praktykowały podniosły one jakość darcia)
-Głośniej, głośniej! - zaczynamy od czystego dźwięku... powiedzmy "la" w doremifasolla.. nucimy go, potem śpiewamy, coraz głośniej i głośniej, aż do progu w którym dźwięk zniekształca się i przeradza w krzyk. Powtarzamy ten stopień parę razy.
- Niiżej - zaciśnięte usta i zęby. Nucimy jak najgłośniej dźwięk, po czym schodzimy coraz niżej i niżej, aż do dźwięku który jest absolutnym dołem naszej skali. Musimy powtórzyć go parę razy, nucąc go jak najgłośniej, najlepiej tak by zęby dzwoniły. Tą samą wersję ćwiczenia wykonujemy wspinając się coraz wyżej.
Jest to bardzo ważne ćwiczenie, dla ludzi którzy chcą wyrobić sobie ciężki, niski growl. Dół naszej skali musi być wyraźny i głośny.
-uoa. - Przechodzimy od cichego U, coraz głośniej O, wrzeszcząc już A.
-Babulec! - Po długich poszukiwaniach okazało się, że wyrazem na którym najszybciej można załapać ideę growlowania jest słowo Babulec. Na nim absolutnie początkujący powinni ćwiczyć szczekające jeszcze gardło. Posiada on łatwe do wygrowlowania głoski. A więc co robimy? Growlujemy babulec!

Scr3am
Posty: 3
Rejestracja: 24 lip 2011, 15:55

Re: Growl - nauka

Post autor: Scr3am » 24 lip 2011, 16:26

Wydaje mi się, że najlepiej zebrać się z kumplami i "powydzierać się" przy coverach jakiś kapel czy nawet swoich kompozycjach. Wszystko przyjdzie z czasem;)
Natomiast w domu ćwiczyć do jakis podkładów na youtube (jest ich naprawdę dużo) :d

Harem
Posty: 84
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:09
Lokalizacja: Mników/Kraków
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: Harem » 24 lip 2011, 17:34

Hmm czyli drzeć cię i przesterować do wszystkiego co się da i jednocześnie pamiętać o przeponie :P Kusząca koncepcja :D
[b]Classic death metal adds horns and gloom. Modern brutal death metal is dark as a pudding in a microwave.[/b] \m/ :D \m/

[i]Jackson JS32T KING V
Peavey ValveKing Head + HARLEY BENTON G212 VINTAGE[/i]

Witold
Posty: 3
Rejestracja: 17 paź 2011, 0:24

Re: Growl - nauka

Post autor: Witold » 18 paź 2011, 0:53

Ehh, wybaczcie, że to pierwszy post na forum i już marudzę, ale to co tu w większości wypisujecie to niestety albo bzdura, albo mało kompletne informacje, które więcej mogą zepsuć niż pomóc.

Po pierwsze, różni ludzie mają różne nawyki mowy i ogólnie śpiewania, jedni po pierwszym razie załapią, inni nigdy, o ile nie opisze się im całego procesu wokalowania(Growlowania też).
No więc tak, o ile nie potrafisz w miarę poprawnie śpiewać, to raczej zapomnij o growlowaniu, poprawnie, nie znaczy pięknie, ale sam start jest taki sam, w końcu gardło mamy jedno i te procesy są do siebie bardzo podobne.
W Growlu po prostu wprawiamy w ruch false cordy(fałszywe struny glosowe), innymi słowy nakładamy efekt na głos, czyli pod spodem nadal musimy mieć swój prawidłowo wydobyty dźwięk, bo inaczej albo rozwalimy gardło, albo zabrzmimy co najwyżej zabawnie.
Po drugie, brzmienie growlu zmieniamy tak samo jak zmieniamy brzmienie wokalu, do wyboru mamy manipulacje :
-ustami
-językiem
-podniebieniem miękkim
-krtanią
-tzw. nasal passage (to taka popierdółka za podniebieniem miękkim, która otwiera nam drogę do nosa i dzięki niej mamy nosowe brzmienie)
Po trzecie, nie ma śpiewania (growlowania, rzygania etc.) bez odpowiedniej kompresji nagłośni.
Cóż to jest ta kompresja nagłośni? A no jest to w zasadzie część rezonansu, sprawia, że dźwięk jest nośny, głośny, oraz nie zużywa naszych biednych strun.
Teraz tak, kwestia jak to z siebie wydobyć, sposobów jest sporo, możemy naśladować operę, kaczkę, czy małe płaczące, wyjące dziecko.
Zauważcie jednak, że te przykłady mają zdecydowanie inne brzmienie przez inne ustawienie elementów dotyczących samego brzmienia.
Po czwarte, podparcie.
Jest to coś, co wy nazywacie "Śpiew z przepony" i jest to swoją drogą dziwna nazwa, bo przepona jest poza naszą kontrolą i jest używana tylko biernie podczas śpiewania.
Dużo ciekawsze są mięśnie brzucha, które w pewien sposób kontrolują przepływ powietrza przez gardełko.
W skrócie jak wykonać podparcie, wciągamy powietrze wypychając w ten sposób brzuch i żebra.
Teraz blokujemy żebra i śpiewając frazę operujemy tylko brzuchem, jednak nie spinając go, bo doprowadza to do zdzierania się.
Po piąte, odpowiedni mod.
Mod to swego rodzaju rodzaj brzmienia jaki możemy z siebie wydobyć, jest on uzależniony od tego jak wykorzystujemy mięśnie CT i TA, a growl możemy wykonać we wszystkich czterech modach, plus trzy razy pomiędzy modami.Więc kombinacji mamy całkiem sporo.
Zazwyczaj jednak death metalowcy growlują w overdrive, jeśli chcemy overdrive bez efektu(growlu) to udajemy kibiców na meczu.
Zakładając że spełniacie wszystkie powyższe czynniki, możecie wziąć się za sam growl.
Growl najłatwiej wykonać naśladując mistrza yodę, śpiewając na ustawieniu do charczenia, lub zmieniając pozycję języka przy wykonywaniu pewnego rodzaju chrypy.
Warto też dodać, że growl nie powoduje wielkiego wysiłku, czy zdzierania się, jeśli masz takie objawy, robisz coś nie tak, zmień to, bo struny masz tylko jedne.
Oczywiście mój "poradnik" jest bardzo mało konkretny i wiele zagadnień strasznie poskracałem, jeśli chcecie więcej informacji, udajcie się na forum wokalne.
Z polskich znam dwa, z czego jest jedno gdzie na pewno wam wszystko wyjaśnią (to takie które ma na głównej blog Janka).
Pozdrawiam i życzę owocnego straszenia sąsiadów xD

SmallSixx
Posty: 2
Rejestracja: 23 gru 2011, 21:17

Re: Growl - nauka

Post autor: SmallSixx » 25 gru 2011, 21:46

Siemanko.
Jak można nazwać śpiew pana Matt'a Tuck'a Z Bullet For My Valentine?
W niektórych momentach brzmi to jak growl a innym razem jak... No i właśnie tu mi brakuje określenia. Pomożecie?

Awatar użytkownika
mqu
Posty: 288
Rejestracja: 16 gru 2010, 0:14

Re: Growl - nauka

Post autor: mqu » 25 gru 2011, 21:50

Scream.

Judasz
Posty: 64
Rejestracja: 17 sie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Growl - nauka

Post autor: Judasz » 28 gru 2011, 20:40

wal wszystko z przepony i tylko z niej. Na pewno nie rycz gardłowo, aż zaczniesz pluć krwią. Musisz brać duże wdechy i wydychać powietrze razem z śpiewaniem :)

Jasna25
Posty: 5
Rejestracja: 04 maja 2012, 15:26

Re: Growl - nauka

Post autor: Jasna25 » 04 maja 2012, 15:53

Wiem, że co jakiś czas robią tam zajęcia z growlu:

http://www.myspace.com/mordownia

Tak to więcej jest tam zajęć z beatboxu ;)

ODPOWIEDZ