Growl - nauka

Awatar użytkownika
SuicideMachine
Posty: 280
Rejestracja: 24 kwie 2007, 14:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: SuicideMachine » 24 cze 2010, 16:47

staraj się nie "ryczeć" tylko growlować/harshować/screamować (do wyboru)
przejrzyj dokładnie ten temat ,padło w nim już kilka dobrych porad
i pamiętaj gdy będzie Ciebie gardło bolało to odpuść na dzień/dwa

Osking
Posty: 4
Rejestracja: 14 lis 2010, 19:51

Re: Growl - nauka

Post autor: Osking » 14 lis 2010, 21:23

Witajcie.
Może temat stary, ale chciałbym go odświeżyć.
W zeszłym roku przymierzałem się do growlowania, bez jakiś ćwiczeń nagrałem kilka kawałków odtwarzaczem (stąd lipna jakość i płaskie brzmienie) : http://www.multiupload.com/TKCIXBBU5H
udało mi się tylko ten odnaleźć (nie mam na razie gdzie za bardzo ćwiczyć, dlatego wrzucam starocie). Teraz zaszła potrzeba nauki i znów powróciły chęci. Mniej więcej wiem jak się zabrać do ćwiczeń. Przede wszystkim kontrolować oddech.... Zresztą wszystko słychać na nagraniu(może oprócz bolącego gardła po 10min nagrania, z czym nie mogłem sobie poradzić). Poproszę o jakieś opinie i uwagi. Kawałek to Saltus- Symbole Przodków, z tego, względu, ze nie chcę kaleczyć angielskiego, a wokal Grega wydał mi się bardzo interesujący.

Awatar użytkownika
SuicideMachine
Posty: 280
Rejestracja: 24 kwie 2007, 14:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: SuicideMachine » 16 lis 2010, 19:45

postaraj się zniżyć swoją barwę ,aby nabrała więcej dołu
tutaj coś na przykład ,w dodatku txt po PL

http://www.youtube.com/watch?v=Z_wmZvKEqPs

http://www.youtube.com/watch?v=fq6muf_u ... re=related

Osking
Posty: 4
Rejestracja: 14 lis 2010, 19:51

Re: Growl - nauka

Post autor: Osking » 26 lis 2010, 11:15

Dzięki za radę, ale ten wokal jest chyba dla mnie za niski, poza tym mamy inną koncepcję muzyki. Niedługo wrzucę jakieś nagranie.
Zauważyłem, że przy napompowanych płucach - podniesionej klacie bez jej opuszczania gardło prawie w ogóle się nie męczy.

Nie cytujemy postów bezpośrednio nad naszym. Bs69

Awatar użytkownika
SuicideMachine
Posty: 280
Rejestracja: 24 kwie 2007, 14:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: SuicideMachine » 26 lis 2010, 19:06

umiesz "śpiewać" z przepony ?

Osking
Posty: 4
Rejestracja: 14 lis 2010, 19:51

Re: Growl - nauka

Post autor: Osking » 27 lis 2010, 14:08

Pracuję nad tym i powiem tak. Wcześniej chyba, to nie było przeponowo, bo szybko traciłem głos i musiałem nabrać powietrza, po 10min bolało gardło.
Teraz jak zauważyłem, że przy podniesionej klacie, bez jej opuszczania, mogę swobodniej wydobywać powietrze co przekłada się na dłuższy śpiew na jednym wdechu i brak bolącego gardła po 30 paru min(tyle ostatnio ćwiczyłem). Jeszcze nic nie nagrywałem. W przyszłym tyg postaram się albo lepszym sprzętem, albo znów niestety odtwarzaczem.

Czytałem na ten temat dosyć sporo, ale jakoś nic do tej pory nie dotarło do mnie na tyle, że byłbym pewny, że odpowiednio wydobywam powietrze (tj. przez przeponę). Gadałem już z kumplami i odpowiada im mój wokal, tym bardziej, że jeszcze go podszlifuję, tylko muszę się zająć właśnie przeponą.

Poradnik na pierwszej stronie oczywiście znam i wykonywałem już te ćwiczenia z oddychaniem, ale nadal nie mam pewności. Dlatego prosiłbym o jakąś informację (jeśli można to jakoś określić), która jednoznacznie mi odpowie, kiedy będę wiedział, że mój growl jest przeponowy.

Awatar użytkownika
SuicideMachine
Posty: 280
Rejestracja: 24 kwie 2007, 14:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: SuicideMachine » 27 lis 2010, 14:15

jeżeli będziesz poprawnie "śpiewał" z przepony ,to na początku powinien boleć Ciebie brzuch

Osking
Posty: 4
Rejestracja: 14 lis 2010, 19:51

Re: Growl - nauka

Post autor: Osking » 01 gru 2010, 11:25

Dzięki, ale nadal nic nie czuję :)
edit: Jeszcze dziś trochę pokombinowałem, niby brzuch mnie uciska teraz (czyt. lekko boli), ale gardła również ból nie ominął :)


edit: Zrobiłem sobie kilka dni przerwy. Dziś(tj. 3 grudnia) znów zacząłem ćwiczyć. Podczas nabierania powietrza, starałem się postępować tak jak w poradniku (ładować do brzucha - nie unosić klatki). I okazało się to kluczem do sukcesu. Komicznie tylko wygląda wyraz twarzy podczas growlowania, ale tak już musi być hehe. Już podczas śpiewania brzuch mnie lekko pobolewał. Podekscytowany sukcesem ćwiczyłem ok 1,5h i czułem lekkie drapanie w gardle, teraz(~1,5h po ćwiczeniach) w ogóle mnie nie boli, poprzednio czułem ból cały dzień, do tego miałem mocno obniżony głos.
Ponadto growl "sam" złapał więcej dołu niż wcześniej, nie ma już takich wysokich zaciągnięć (chociaż momentami fajnie to brzmiało).
Dzięki wielkie za pomoc. Teraz zostaje mi szlifować barwę, żeby nabrała mocnej monumentalnej głębi. Jeszcze raz wielkie dzięki. Chwilami wydawało mi się, że śpiewanie przez przeponę to coś czego nigdy nie zdołam ogarnąć :)

Awatar użytkownika
SuicideMachine
Posty: 280
Rejestracja: 24 kwie 2007, 14:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: SuicideMachine » 05 gru 2010, 15:28

powinno być już tylko lepiej

Awatar użytkownika
ryjcio
Posty: 99
Rejestracja: 23 kwie 2007, 0:05

Re: Growl - nauka

Post autor: ryjcio » 14 gru 2010, 5:16

SuicideMachine pisze:jeżeli będziesz poprawnie "śpiewał" z przepony ,to na początku powinien boleć Ciebie brzuch
Bez obrazy stary, ale to nieprawda.

Ból brzucha wynika z za mocnego podparcia oddechowego, które zwykle wynika z tego, że chcemy zaśpiewać (zagrowlować) mocniej, więc napinamy mocniej dolne mięśnie brzucha. Dzieje się tak przy wydechu. W tym momencie trzeba nadmienić, że growl, tak jak głośny śpiew, wymaga jakiś tam pokładów energii. Taki śpiew zawsze trochę męczy. Sęk w tym, żeby znaleźć właściwe tylko dla nas podparcie dla dźwięku, który chcemy wydobyć. Poprawny oddech jest więc wtedy, kiedy przestanie boleć, trzeba tylko wyeliminować zbyt duże napięcie w okolicach dolnych partii brzucha (co nie znaczy, że mamy je znieść w ogóle, bo wtedy tracimy podparcie i robi się kaszanka).

Poza samym oddechem ważna jest też odpowiednia kompresja strun głosowych (zwana Twang). Dzięki temu mamy zabezpieczone gardło i nic nam się z nim złego nie dzieje, choć może to być trudne do ogarnięcia dla kogoś, kto nie śpiewa.

Do tego konieczne jest zlikwidowanie ciśnienia na gardle, które zwykle pojawia się, jak próbujemy śpiewać normalnie (choć nie zawsze).
Nie można też growlować za wysoko. Dla wyższych partii głosu stosuje się inne rodzaje chrypy!

Awatar użytkownika
SuicideMachine
Posty: 280
Rejestracja: 24 kwie 2007, 14:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: SuicideMachine » 14 gru 2010, 20:08

nie jestem stary ,ani nie mam powodów do obrażania ;)

To co prawisz jest rzeczywiście prawdą, ba ! nawet napisałeś to w dość ciekawy sposób.
Jednak powracając to myślę że pobudzanie przepony w kwestii vox death metal ,powinno zacząć się od mocnego podparcia oddechowego co jest skutkiem bólu brzucha i zrozumienia krok po kroku całej techniki growlowania dla kogoś kto wcześniej nie miał styczności ani ze śpiewem czy nauczycielem.

Awatar użytkownika
ryjcio
Posty: 99
Rejestracja: 23 kwie 2007, 0:05

Re: Growl - nauka

Post autor: ryjcio » 17 gru 2010, 1:08

No tak, tylko to lekkie szukanie na oślep. Do tego jak działa podparcie można dojść innymi metodami, obserwując to chociażby podczas głośnego śmiechu, kaszlu czy powolnego i cichego oddychania. Tym bardziej, że podczas growlu używa się mniejszego podparcia niż np. przy wyciąganiu c2 rejestrem piersiowym. Droga przez ból brzmi true, ale wierz mi, 3/4 osób które to przeczyta zacznie srać ogniem i szukać tego mistycznego, mocnego napięcia mięśni, a potem się zdziwią, że brzmią, jakby się wypróżniali ;)

Awatar użytkownika
SuicideMachine
Posty: 280
Rejestracja: 24 kwie 2007, 14:41
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: SuicideMachine » 19 gru 2010, 22:45

ahahah dobre ,coś w tym jest :D

Harem
Posty: 84
Rejestracja: 19 kwie 2010, 15:09
Lokalizacja: Mników/Kraków
Kontakt:

Re: Growl - nauka

Post autor: Harem » 15 maja 2011, 2:24

Witam serdecznie.

Ćwiczę sobie powolutku sam dobry rok growl. Z pół roku samą przeponę a drugą połowę to już jakieś konkretne covery różnych zespołów.
Miałem straszną ochotę popróbować At the left hand ov god grupy behemoth ale bardziej się namęczyłem nad odczytywaniem tych dziwnych słów niż nad samym śpiewem, więc odpuściłem. Potem zabrałem się za Vader i tu tworzy się me pytanie:

http://www.youtube.com/watch?v=KGDHLrCGgB0

Ćwiczyłem dość intensywnie ten utwór i mimo że dobrze mi to szło to nie mogę zrozumieć techniki jaką się posługuje pan Peter. Czy ktoś może mi to wyjaśnić jaką metodą on ,,to" robi? :D Starałem się trochę dopasować ale nie miałem szans. Chyba robię coś źle. Nabawiłem się takiego dziwnego przyzwyczajenia że nawet jak próbuje cicho growl-ować, ale wiadomo z przeponą itd, to zawszę tak głośno, że kaloryfery się trzęsą i w całym domu echo się robi :D Mogę tak bardzo długo ale wiadomo mieszkam z rodzinką i nie idzie też ćwiczyć, bo się wszyscy wkurzają :D Czy mam pozbywać się tego przyzwyczajenia i starać się grow-ować coraz ciszej aż dojdzie do poziomu mowy, czy też nie zwracać na to uwagi jeśli nic nie boli i krew nie leci?

Podsumowując:
- Jak growl-ować jak pan Peter z Vader? :D
- Czy starać się przy ćwiczeniach growl-ować jak najciszej? Dlatego do tego odnoszę, gdyż wydaje mi się że używa on strasznie małej ilości powietrza przy śpiewie ale mogę się mylić.
[b]Classic death metal adds horns and gloom. Modern brutal death metal is dark as a pudding in a microwave.[/b] \m/ :D \m/

[i]Jackson JS32T KING V
Peavey ValveKing Head + HARLEY BENTON G212 VINTAGE[/i]

Awatar użytkownika
ryjcio
Posty: 99
Rejestracja: 23 kwie 2007, 0:05

Re: Growl - nauka

Post autor: ryjcio » 18 maja 2011, 4:27

Harem pisze: ...Mogę tak bardzo długo ale wiadomo mieszkam z rodzinką i nie idzie też ćwiczyć, bo się wszyscy wkurzają :D Czy mam pozbywać się tego przyzwyczajenia i starać się grow-ować coraz ciszej aż dojdzie do poziomu mowy, czy też nie zwracać na to uwagi jeśli nic nie boli i krew nie leci?
Nie zwracać uwagi. Te ciche odmiany growlu nadają się do bluesa i jazzu, nie do metalu ;)
Podsumowując:
- Jak growl-ować jak pan Peter z Vader? :D
Akurat Peter to bardziej Grunt, przynajmniej według terminologii, którą ja się posługuję. Zresztą porównaj sobie sam:
http://www.youtube.com/watch?v=fqqXYR07WgE
- Czy starać się przy ćwiczeniach growl-ować jak najciszej? Dlatego do tego odnoszę, gdyż wydaje mi się że używa on strasznie małej ilości powietrza przy śpiewie ale mogę się mylić.
Nim głośniej tym zużywa się mniej powietrza, w końcu jest mocniejsza kompresja nagłośni! Jeśli chcesz ryczeć głośno, to musisz ćwiczyć na głośno. Dokładnie tak samo jest ze screamami. Posłuchaj sobie tych emo dzieciaków na tubie jak oni cicho "screamują". Brzmi Ci to? Bo mi nie. Tak samo jest z growlem. Chcesz mięso, to jakiś konkretny poziom głośności musi być. Oczywiście bez przesady.

ODPOWIEDZ