RIVERSIDE

Janoosh
Posty: 413
Rejestracja: 13 lip 2007, 13:49

RIVERSIDE

Post autor: Janoosh » 26 gru 2007, 23:12

Obrazek
Dlaczego nie mieli swojego tematu? No dlaczego?
W moim odczuciu najlepszy polski zespół w klimatach rockowo metalowych. Dokładniej zalabelowany jako alt rock-prog metal - nagrywają concept albumy. W Polsce średnio znani, ale za granicą bardzo-bardzo.
Mam całą oryginalną dyskografię- płytki tanie, chyba po 3 dyszki, ładnie wydane, a treść tak (wulg.) że mogłyby być droższe dwa razy i kupiłbym mimo to. Trzeba wspierać lokalnych muzyków. Po prostu miód na uszy.
Właśnie słucham po raz 3445 nowej płyty - Rapid Eye Movement. Myślałem, że poziom spadnie, ale apetyt rośnie w miarę słuchania. Puk puk, kto tam? Apetyt! Ha-ha to żeśmy się ubawili po pachy, nie?
To było pięć minut dla ubogich, a ja polecam zapoznać się z zespołem, albo raczej z muzyką, bo jest niesamowita. Teksty, riffy, klimat, historie które mają do opowiedzenia na albumach, głos wokalisty...!
Żałuję niesamowicie, że mnie koncert w ZG ominął.
Ostatnio zmieniony 26 gru 2007, 23:19 przez Janoosh, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5154
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 26 gru 2007, 23:14

nie lubie

dla mnie to jest nudne, nieciekawe, progresywne sranie w banie ^^
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

Janoosh
Posty: 413
Rejestracja: 13 lip 2007, 13:49

Post autor: Janoosh » 26 gru 2007, 23:20

Panie, idź pan w (wulg.)!

Awatar użytkownika
KLapovchy
Posty: 1892
Rejestracja: 11 cze 2007, 21:09
Lokalizacja: Bystrzyca Górna

Post autor: KLapovchy » 26 gru 2007, 23:21

Coś tak czułem że to się tak skończy...
[size=85]Już z wiosłem --> jednak Fender :)[/size]

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 26 gru 2007, 23:25

Mam ich wszystkie płyty i chyba najbardziej jak dotąd podoba mi się ostatnia. Debiut był dobry i obiecujący (świetne utwory takie jak "The Same River", "Loose Heart" i "I Believe"), ale nie zachwyca brzmieniem - zwłaszcza partie perkusji. Na drugiej płycie zespół bardzo rozwinął się pod względem brzmieniowym, zmieniła się także nieco muzyka (to pewnie efekt zmiany klawiszowca). Nie wiem, ale "Second Life Syndrome" jakoś do mnie nie przemówiła. Są na niej rzeczy fajne, ale są też niepotrzebne dłużyzny. Z kolei "Rapid Eye Movement" ma świetny początek - pierwsze trzy numery są nie do wyjęcia. Potem bywa różnie, tempo i emocje nieco spadają, jeden utwór podnosi nieco poprzeczkę (nie pamiętam, który), a całość kończy się całkiem przyzwoicie suitą "Ultimate Trip".

Generalnie zespół ciekawy i warty 'zapoznania się z' ;) Nie powiedziałbym, że w Polsce średnio znany - teraz sytuacja szybko się zmienia, zwłaszcza po tym, jak perkusista Dream Theater, Mike Portnoy uznał ich drugą płytę za jedną ze swoich pięciu ulubionych progresywnych płyt 2005 roku.

W Riverside lubię tę mieszankę skojarzeń, którą wywołują inspiracje grupy muzyką takich kapel jak Porcupine Tree, Marillion, Anathema, Pink Floyd czy Tool. W jakiś sposób wszystko to zlewa się w ciekawą całość. Na pewno trzeba nam było takiego zespołu, bo chociaż niby mamy jakąś tam scenę progresywną (Satellite, Collage, ostatnio także grupę Believe), to jednak jakoś w świecie nie znalazła ona posłuchu. A Riverside to już w tej chwili pierwsza liga takiego grania w Europie, a może nawet i na świecie.

Chociaż znam też ludzi, co mają bardzo sceptyczne zdanie o zespole, ale to fani Dream Theater, więc po wspólnym koncercie Riverside i DT można ich jakoś tam zrozumieć... ;)
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

Awatar użytkownika
zombie youth revolt
Posty: 5154
Rejestracja: 31 mar 2006, 23:30
Lokalizacja: Rockaway Beach

Post autor: zombie youth revolt » 26 gru 2007, 23:28

nie cierpie Dream Theater 8)
Gibson SG Standard --> Biyang Mad Driver --> Way Huge Swollen Pickle --> Bogner Alchemist 212

Awatar użytkownika
KLapovchy
Posty: 1892
Rejestracja: 11 cze 2007, 21:09
Lokalizacja: Bystrzyca Górna

Post autor: KLapovchy » 26 gru 2007, 23:30

To wszystko wyjaśnia.
[size=85]Już z wiosłem --> jednak Fender :)[/size]

Janoosh
Posty: 413
Rejestracja: 13 lip 2007, 13:49

Post autor: Janoosh » 26 gru 2007, 23:41

Siebie też nie cierpisz? Tniesz żyły? ;p
Mi się podoba ich styl- włączasz i już wiesz, że to RS. Nie da się ich nie rozpoznać po brzmieniu.
Btw nie wiem o co chodzi z perkusją.
Imo bardzo zacnie się sprawowała i tak zostało

Enter the Phoenix
Posty: 2973
Rejestracja: 19 cze 2006, 0:57

Post autor: Enter the Phoenix » 26 gru 2007, 23:53

Ja też nie lubię DT. Za lekko grają jak na mój gust.

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 27 gru 2007, 0:12

No wiadomo.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

Janoosh
Posty: 413
Rejestracja: 13 lip 2007, 13:49

Post autor: Janoosh » 27 gru 2007, 0:16

Ja też nie lubię DT. Za lekko grają jak na mój gust.
A kogo to obchodzi. Patrząc na twoją sygnaturę stwierdzam, ze jesteś everything hater. Niemniej jednak to jest temat o RS, a nie DT.
DT swój topic mają, chcesz się pochwalić to tam pisz.

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 27 gru 2007, 0:20

Myślisz, że tam jeszcze nie pisał? ;)
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

Janoosh
Posty: 413
Rejestracja: 13 lip 2007, 13:49

Post autor: Janoosh » 27 gru 2007, 0:26

Myślę, że brakuje mu nu-metalowego user-bara music hater/everything sux albo czegoś równie true. Dobra, koniec offtopa.

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 27 gru 2007, 0:34

No więc z perką to jest tak, że na pierwszej płycie ewidentnie czegoś brakowało w brzmieniu. Było za płaskie, jakieś takie sterylne jak dla mnie. Nienajlepiej brzmi tam werbel, a o kotłach już lepiej w ogóle nie wspominać... Potem się już polepszyło, druga płyta to w tej materii duży skok do przodu. Na szczęście teraz panowie już wiedzą jak dobrze produkować swoją muzykę :]
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

Assamite
Posty: 30
Rejestracja: 07 paź 2007, 12:22
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Assamite » 27 gru 2007, 1:06

Jeśli chodzi o płytę, to najbardziej mi się podoba "Out of myself" ze świetnym akustycznym "I believe". Nowa płyta wg mnie do niczego z wyjątkiem "Schizoprenic prayer", który jest po prostu zaj[a-z]*y :)
[b]Sylvan[/b] - art of rock

ODPOWIEDZ