Strona 2 z 21

: 08 maja 2007, 15:24
autor: yar
Bardzo przyjemna muzyczka, lubię czasami posłuchać, a ich wkład w rozwój muzyki rozrywkowej nie do przecenienia. Ale Beatlesi do dla mnie cały czas "boysband". Wolę Stones'ów :P ;)

: 08 maja 2007, 17:59
autor: zombie youth revolt
ja wlasnie sprzedalem swojego wzmaka osobie, ktora gra muze ala the beatles

drugi gitarzysta ma voxa ac30, wiec idealne polaczenie bedzie na scenie 8)

: 08 maja 2007, 18:08
autor: Gep
a co teraz kupujesz? też coś do beatlesowskiego grania?

: 08 maja 2007, 18:21
autor: zombie youth revolt
Gep pisze:a co teraz kupujesz? też coś do beatlesowskiego grania?
ja potrzebuje czegos z wieksza iloscia gainu.

orange, ktorego sprzedalem po rozkreceniu i z gitara na humbuckerach wchodzil spokojnie w klimaty ala ac/dc, ale poniewaz w bloku rozkrecenie wzmaka jest raczej niemozliwe ( nawet o bardzo malej mocy ) to musze kupic wzmaka, ktory taki rodzaj przesteru zalatwi mi z preampu, a nie z przesterowania koncowki mocy.

combo orange rocker 30 wydaje sie byc idealne.

ma jeden glosnik, wiec bedzie troche cichszy no i jest mniejszy i bardziej poreczny. ma tez wiecej gainu niz moj stary orange. ( wchodzi w rejony marshalla jcm 800 pod tym wzgledem )

: 08 maja 2007, 21:04
autor: Wojtas
Skombinowałem i przesłuchałem Sierżanta Pieprza. G-E-N-I-A-L-N-E

Re: The Beatles

: 19 cze 2007, 0:54
autor: G00lebiowski
Kwadrat pisze:Dla mnie największy zespół w historii muzyki. W ogóle największy akt muzyczny w historii, a wykroczył daleko poza muzykę. Beatlesi to legenda i mit. Przeminą Vaie, Satriani czy inni tacy wirtuozi, a oni pozostaną.
Nie histeryzuj, chłopie. Można ciszej.
Największe akty muzyczne walili klasyczni kompozytorzy.
Czy największy zespół w historii? Tak ich okrzykują, ale znajduję wielu lepszych pod wieloma względami. Zasada w psychologii społecznej jest jednak taka, że jak jakiś zespół odkryje jako pierwszy coś nowego, to tylko o nim się pamięta. Następni artyści, choć odkryją coś dalece ważniejszego, pozostają w cieniu...

: 03 sie 2007, 12:41
autor: kewlar
posluchajcie plyty "abbey road". to juz nie sa wyglupy nastolatkow w stylu "help" itd, ale porzadna dojrzala plyta. mi tam sie podoba (w tych klimatach rzecz jasna ;) )

: 26 wrz 2007, 11:18
autor: coran
Bardzo długo do miałem do nich podejście typu dziecięcego popu w którym nie ma nic ciekawego. Oczywiście do czasu. Nie są na pewno moim ulubionym zespołem ani zespołem wszechczasów (o ile taki istnieje) ale kilka utworów mają naprawdę świetnych. Podczas słuchania warto pamiętać ile lat temu to było nagrane (czyt. wymyślone). Od razu mniej się ceni współczesne zespoły:). Jeżeli muzyka kogoś nie przekonuję (a powinien znaleźć coś dla siebie w ich repertuarze) to warto chociaż znać dlatego, że mocno odcisneli swoje piętno na muzyce rozrywkowej. To tyle:)

: 16 mar 2008, 19:44
autor: maiya
legenda. zgadzam się zupełnie ze stwierdzeniem nie znasz beatlesów - nie znasz muzyki. osobiście uwielbiam.

: 21 mar 2008, 2:22
autor: Tomaaz
Najbardziej przeceniany zespół wszechczasów. Z tamtego okresu Stonesi byli o wiele bardziej charakterni. Początki The Beatles to porażka - głupi boysband dla nastolatków. Potem było lepiej, ale do Hendrixa, Zeppelinów czy Floydów to oni się nie umywają - jakby inna epoka zupełnie.

Rozwala mnie jak słyszę opinie, że oni "zaprogramowali" muzykę aż do dzisiejszych czasów, że od nich się wszystko bierze. Tylko jak się pojawił britpop czy inne boysbandy, które wzorowały na nich kawałki (ostatnio Take That bodajże), to od razu słychac, że to jakieś nie z epoki, beatlesowskie jakieś. :) Za to jak się posłucha Zeppelinów, Floydów czy nowej fali to tak to cholera do Beatlesów podobne, że aż strach. :)

Co innego "beatlemania". To było coś i tego nie neguję. Chyba tylko Król miał lepsze rezultaty. :)

: 21 mar 2008, 12:26
autor: kerajh
Właśnie słucham jakiś czas albumu A Hard Day's Night lubię takie proste i melodyjne granie. Nie powiedziałbym, że są przeceniani.

: 21 mar 2008, 12:29
autor: WilK
Szczególnie jak boysband grali na Revolver, Sgt. Pepper i dalej...

: 21 mar 2008, 12:36
autor: Fjasz
Tomaaz pisze:Za to jak się posłucha Zeppelinów, Floydów czy nowej fali to tak to cholera do Beatlesów podobne, że aż strach. :)
Na pierwszej płycie Floydów słychać wpływy Beatlesów, szczególnie w sferze wokalnej. Nie mówię, że to źle, wręcz przeciwnie "The Piper (...)" to mój ulubiony album Floydów.

A co do Beatlesów to lubię czasem posłuchać, ale nie jestem jakimś wielkim fanem. Podobają mi się szczególnie te zahaczające o psychodelię utwory.

: 21 mar 2008, 22:02
autor: Tomaaz
wilczywilk pisze:Szczególnie jak boysband grali na Revolver, Sgt. Pepper i dalej...
Napisałem, że boysbandem byli na początu kariery (a co, może nie?), a Revolver, Sgt. Pepper i dalej to nie początek ich kariery.

Fjasz napisał, że ich wpływy słychać na debiucie Pink Floyd, słyszałem też, że Sgt. Pepper to najbardziej rewolucyjna i wpływowa płyta wszechczasów. Płyta The Beatles ukazała się 1 czerwca 1967 r., w tym samym miesiącu (lub trochę wcześniej - znlazałem różne informacje) wyszedł pierwszy album Pink Floyd. Hendrix debiutował o miesiąc wcześniej. No więc jak to było? Ktoś może powiedzieć, że wcześniej był Revolver, ale, sorry, ta płyta może była i przełomowa, ale tylko w karierze The Beatles, nie w historii muzyki w ogóle. Przynajmnie tak to słychać po latach. Nie ważne zresztą kto się kim inspirował (inni Beatlesami czy Beatlesi tymi innymi), ważne, że po latach wpływ Beatlesów jest w o wiele mniejszym stopniu słyszalny niż innych wielkich z tamtych lat.

Tak naprawdę Beatlesi byli mistrzami motywu muzycznego - krótkiego, melodyjnego, wpadającego w ucho. Wszyscy znają refren "She loves you", nikt nie pamięta jakie tam są zwrotki, to samo "All you need is love". "Hey Jude" byłby niczym bez tego końcowego powtarzanego motywu. "Yellow submarine" czy "Let it be", to też utwory oparte na świetnych krótkich motywach, do których dopisano niekoniecznie tak samo dobrą resztę.

Ja nie twierdzę, że Beatlesi to był beznadziejny zespół, twierdzę jedynie że jest przeceniany. Aha. Na wypadek gdyby się ktoś czepiał - poznałem chyba wszystkie płyty Beatlesów (skamielina totalna) i moja opinia nie jest zbudowana na znajomości jedynie kilku ich najbardziej znanych utworów.

: 21 mar 2008, 22:07
autor: WilK
Elvis też był przeceniany. I co z tego?