YES

Zeb
Posty: 323
Rejestracja: 03 mar 2006, 16:56
Lokalizacja: Giżycko

Post autor: Zeb » 28 lut 2007, 16:45

W najnowszym Gitarzyście jest świetny numer Yes "Rundabout" z albumu Fragile. Swojądrogą świetna płyta, godna uwagi. Polecam tym którzy jeszcze tego albumu nie znają...to tak apropos podstawowego tematu..
Polska strona miłośników grupy RUSH:
http://hemispheres.pl/

Forum dyskusyjne miłośników grupy RUSH:
http://www.rush.virtualis.pl/forum/index.php

http://www.firegarden.pl/euzias.html

Wojtas
Posty: 940
Rejestracja: 05 kwie 2006, 15:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojtas » 28 lut 2007, 20:28

Dawid SLASHak pisze:Przykro mi że twój mózg jest tak mały że potrafisz tylko ludzi obrażać :wink:
Pozatym nie twoja sprawa :wink: znajde to pokarze na PM zombiemu :wink: a ty idz zmądrzeć :wink:
Ta, ty właśnie pokazałeś jaki z ciebie mędrzec. Forum nie jest od dyskusji prywatnych, więc jak coś na nim piszesz, piszesz do wszystkich. Jak chciałeś pisać prywatnie to trzeba było od razu napisać prywatną wiadomość.

Awatar użytkownika
NooCniK
Posty: 174
Rejestracja: 27 paź 2006, 21:33

Post autor: NooCniK » 06 mar 2007, 11:29

Naprawde fajny zespol. dowiedzialem sie o nim w niekonwencjonalny sposob. zrobili muzyke do gry "homeworld", ktora bardzo mi sie spodobala no i zaczalem szukac jakichs informacji o zespole.. dzis mam wszystkie plyty :)
[img]http://img204.imageshack.us/img204/7643/userbar145101fa5.gif[/img]
[img]http://img71.imageshack.us/img71/2108/userbar221966um5.gif[/img]
[img]http://img242.imageshack.us/img242/299/miserymemberei9.png[/img]

Marcin
Posty: 162
Rejestracja: 11 mar 2006, 23:50
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Marcin » 06 mar 2007, 14:08

którą płytę poleciłbyś na początek ??
słyszałem w całości jakąś płytę gdzie było 5 utworów ale tytułu nie pamiętam i bardzo mi się podobała

Zeb
Posty: 323
Rejestracja: 03 mar 2006, 16:56
Lokalizacja: Giżycko

Post autor: Zeb » 06 mar 2007, 19:09

Polecam The Yes Album, a potem Fragile..
Polska strona miłośników grupy RUSH:
http://hemispheres.pl/

Forum dyskusyjne miłośników grupy RUSH:
http://www.rush.virtualis.pl/forum/index.php

http://www.firegarden.pl/euzias.html

Marcin
Posty: 162
Rejestracja: 11 mar 2006, 23:50
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Marcin » 06 mar 2007, 20:58

to się jutro przejdę do sklepu płytowego
dzięki !!

zxcvbnmasdqwe
Posty: 3780
Rejestracja: 27 cze 2006, 8:44
Lokalizacja: Lublinowo

Post autor: zxcvbnmasdqwe » 07 mar 2007, 22:25

mam takie odczucie że Howe na gitarze potrafi zrobić z dość prostych zagrywek coś bardzo ciekawego i jednocześnie trudnego (wiem żę głupio brzmi, ale tak to czuję :D). Gość gra dokładnie tyle ile trzeba, nie przesadza z solówkami i popisami. Bardzo podoba mi się jego styl.

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Post autor: Bronson » 28 mar 2008, 12:08

"Fragile" Yesow wymiata :D. Przyjemna muzyczka.
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

Tomaaz

Post autor: Tomaaz » 28 mar 2008, 14:11

Ja poznałem jedynie album "Close To The Edge" i przez jakiś czas go słuchałem, choć na pewno nigdy nie była to moja ulubiona płyta. Dziś prawie nic z tego nie pamiętam (oprócz mglistego wspomnienia refrenu kompozycji tytułowej, kilku innych fragmentów i ogólnego klimatu) i nie sądzą bym mógł tego obecnie słuchać.

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 28 mar 2008, 14:14

Lubię Yes, mam płyty "Close to the Edge" i "Fragile" - zwłaszcza ta pierwsza jest niesamowita, niesłychanie spójna, brak na niej zbędnych dźwięków. Yes to ogromne bogactwo muzyki, skomplikowane aranżacje, wspaniali muzycy... Szkoda, że w latach 80. im odbiło i zaczęli nagrywać pod publiczkę rzeczy takie, jak "Owner Of A Lonely Heart". Skądinąd niezła piosenka, no ale nie na taki zespół.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

Awatar użytkownika
WilK
Zasłużony
Posty: 8856
Rejestracja: 30 cze 2007, 18:21
Lokalizacja: WRC/Kraftborn

Post autor: WilK » 28 mar 2008, 14:26

Lubię. Obok Styx'a.
[color=#273886]Nie mogę Ci pomóc. Jestem nieobecny.
[/color]

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Post autor: Bronson » 28 mar 2008, 14:41

Pózniejsze płyty Yesow są już coraz słabsze to fakt. Union czy Open your Eyes nie przekonują mnie do siebie.
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

Awatar użytkownika
Cercamon
Posty: 437
Rejestracja: 29 cze 2007, 0:18
Lokalizacja: Wardenclyffe Tower

Post autor: Cercamon » 28 mar 2008, 21:32

Kubolski pisze: Szkoda, że w latach 80. im odbiło i zaczęli nagrywać pod publiczkę rzeczy takie, jak "Owner Of A Lonely Heart". Skądinąd niezła piosenka, no ale nie na taki zespół.
Nie rozumiem takiego podejścia. Owner of a Lonely Heart to boski kawałek, z niesamowitym powerem - czy to wina Yesów że zrobili megahit?
Music over my head.

Awatar użytkownika
Kubolski
Posty: 2517
Rejestracja: 03 lis 2007, 15:01
Lokalizacja: KUMAMA
Kontakt:

Post autor: Kubolski » 29 mar 2008, 10:36

Cóż, ja mam po prostu uraz do muzyki z lat 80. i to się nie zmieni ;) Winić nikogo za hit nie ma sensu, w końcu zarobiło się na tym kawałku sporo kasy i można tylko Yesom zazdrościć... aczkolwiek jeśli spojrzeć na walory artystyczne, to w moim mniemaniu nie ma porównania między tym, co robili w latach 80. a genialnym "Close To The Edge" i "Fragile". Dwa światy.
[url=http://myspace.com/kumamaband][img]http://img367.imageshack.us/img367/1305/kumamasa4.jpg[/img][/url]

Awatar użytkownika
Cercamon
Posty: 437
Rejestracja: 29 cze 2007, 0:18
Lokalizacja: Wardenclyffe Tower

Post autor: Cercamon » 29 mar 2008, 12:03

Kubolski pisze:aczkolwiek jeśli spojrzeć na walory artystyczne, to w moim mniemaniu nie ma porównania między tym, co robili w latach 80. a genialnym "Close To The Edge" i "Fragile". Dwa światy.
Moim skromnym zdaniem tak absolutnie nie jest, po prostu starsze Yes osadzone było w innej stylistyce. W międzyczasie sporo się w muzyce zmieniło, także technologicznie - nowe efekty, nowe możliwości a więc i nowe trendy. Gdyby w latach 80 Yes grali tak samo jak w 70 to byłoby to po prostu nieaktualne - nikt tak wtedy już nie grał bo piękne czasy prog rocka lat 70 niestety minęły bezpowrotnie. Nie wiem czemu niektórzy tak alergicznie reagują na estetykę lat 80'. Jak słyszą gitarki z dużą ilością kompresora, chorusa i reverbu to klasyfikują to od razu jak pop pod publiczkę... ;)
Music over my head.

ODPOWIEDZ