King Crimson

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ciec.man
Posty: 663
Rejestracja: 13 sie 2006, 15:05
Lokalizacja: ŁDZ
Kontakt:

King Crimson

Post autor: ciec.man » 09 lut 2007, 22:36

Świetny zespół - zna ktoś? Ostatnio po raz któryś z kolei zaberam się za słuchanie. Póki co mam płytki Red, The ConstruKction of Light, The Court Of King Crimson i sporo pojedynczych. Ma ktoś jakieś godne polecenia albo coś ciekawego do powiedzenia na temat zespołu?

Awatar użytkownika
Pacior
Posty: 1940
Rejestracja: 23 mar 2006, 17:02
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Pacior » 09 lut 2007, 22:41

Thrak + Larks Tongues in Aspic sprawdź na początek . Pierwsza płyta rządzi na maksa, a szczególnie 21st century shizoid man - co za utwór...

Enter the Phoenix
Posty: 2973
Rejestracja: 19 cze 2006, 0:57

Post autor: Enter the Phoenix » 10 lut 2007, 2:37

Czy to taki czysty rock, nie wiem... kolesie grają bardzo eksperymentalną muzykę, w zasadzie połączenie psycho, rocku, jazzu, bla bla, czegoś tam jeszcze. Ale powiem jedno. Wkręca :twisted: :!: Starszy braciak mnie z nimi zapoznał :)

Awatar użytkownika
ciec.man
Posty: 663
Rejestracja: 13 sie 2006, 15:05
Lokalizacja: ŁDZ
Kontakt:

Post autor: ciec.man » 10 lut 2007, 14:06

No ale nie ma na forum kategorii Psychdelic (bo to jest im chyba najbliższe), a zresztą przez te wszystkie lata to ta ich muzyka to obejmuje więszkość rodzajów rock'a i jeszcze kilka pobocznych gatunków. Dzięki Pacior przesłucham...

Marcin
Posty: 162
Rejestracja: 11 mar 2006, 23:50
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Marcin » 11 lut 2007, 11:33

Rewelacyjny zespół nagrali mnóstwo dobrych płyt a Fripp to geniusz, jego sola są niesamowite. Pierwsza płyta powala na kolana, do tego fajne jest jeszcze LIzard. Ich najnowsze dokonanie tez są ciekawe. Mam nadzieje że jeszcze wydadzą jakąś płytę. :)

Awatar użytkownika
Ranthram
Posty: 1254
Rejestracja: 27 mar 2006, 21:30

Post autor: Ranthram » 11 lut 2007, 11:46

W sumie bardzo lubię gości. Mam ze 30 płyt. Znam maniaka, który ma wszystkie oryginalne ;).
Świetne granie, mnóstwo wyobraźni, przestrzeni i pomysłów. Mimo fenomenalnej techniki, Fripp nie świruje i gra coś więcej, niż tylko ultra-szybkie solówki. Preferuję raczej starsze dokonania, np. The Great Deceiver (4 płyty koncertowe z okresu Red). Czasem jednak sięgam po nowsze płyty, bo goście nie stoją w miejscu. To jest prawdziwa progresywna muzyka. Odcinają się od dawnych dokonań, mimo że zrobili już mnóstwo, ciągle nie dają się zaszufladkować i każda płyta jest czymś innym.

Awatar użytkownika
ciec.man
Posty: 663
Rejestracja: 13 sie 2006, 15:05
Lokalizacja: ŁDZ
Kontakt:

Post autor: ciec.man » 11 lut 2007, 18:19

Ranthram pisze:Odcinają się od dawnych dokonań, mimo że zrobili już mnóstwo, ciągle nie dają się zaszufladkować i każda płyta jest czymś innym.
Własnie to mi strasznie imponuje ! Jak można mieć aż taka wyobraźnię muzyczną !? Dla mnie rzecz nie do pomyślenia! :wink:

Marcin
Posty: 162
Rejestracja: 11 mar 2006, 23:50
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Marcin » 11 mar 2007, 0:07

właśnie nabyłem ostatnią jak dotąd płytę studyjną Karmazynowego Króla THRAK. to jest GENIALNE!!! gorąco polecam ostra płyta ale jakże wspaniała

Awatar użytkownika
Pacior
Posty: 1940
Rejestracja: 23 mar 2006, 17:02
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Pacior » 11 mar 2007, 16:30

Thrak to nie jest ostatnia ich płyta, ostatnia to chyba Power To Believe i też jest świetna

Marcin
Posty: 162
Rejestracja: 11 mar 2006, 23:50
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Marcin » 11 mar 2007, 18:44

faktycznie popieprzyło mi sie :)

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Post autor: Bronson » 28 mar 2008, 11:47

King Cromson to nie przelewki. Bardzo trudna ,dojrzała i eksperymentatorska muzyka. Ojciec zaraził mnie ich graniem i od tamtej pory jestem ich wielkim fanem :wink: . In the Court of the Crimson King tą płytke powinien znać każdy miłośnik ich muzyki.
Mi najbardziej sie podoba "Discipline" z Levinem Belewem, Brufordem i Frippem.
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

Tomaaz

Post autor: Tomaaz » 28 mar 2008, 14:25

Bronson pisze:In the Court of the Crimson King tą płytke powinien znać każdy miłośnik ich muzyki.
Dobrze, że dodałeś to ich, bo już myślałem, że zamierzasz powtórzyć te bzdury o tym, że każdy powinien znać ten album. Album, który jest jednym z najbardziej przereklamowanych w historii. Poza pierwszym utworem nic tam nie ma, a takie "Epitaph" to bez wątpienia pierwsza trójka najbardziej przecenianych kawałków ever - nuda, banał, irytujący płaczliwo-patosikowy nastrój.
Bronson pisze:Mi najbardziej sie podoba "Discipline" z Levinem Belewem, Brufordem i Frippem.
To już o wiele lepszy kawałek muzyki, ale też - na szczęście - zupełnie inna stylistyka .

Awatar użytkownika
Bronson
Posty: 1172
Rejestracja: 27 mar 2008, 16:48
Lokalizacja: Tam gdzie nawet Kruk nie rzuca Kości

Post autor: Bronson » 28 mar 2008, 14:37

Dla samego Moonchild i 21st Century Schizoid Man warto posluchać tej płytki.
Płyta godna uwagi z pewnością moim zdaniem.
[color=#000040]"Jazz[/color] [color=#0000BF]Is[/color] [color=#004000]Not[/color] [color=#004080]Dead[/color], [color=#008000]It[/color] [color=#400000]Just[/color] [color=#FF4000]Smells[/color] [color=#FF0080]Funny"[/color]
http://www.myspace.com/dawidcedro

Awatar użytkownika
Volte_Face
Posty: 742
Rejestracja: 05 sty 2008, 20:15

Post autor: Volte_Face » 28 mar 2008, 20:35

Dobrze, że dodałeś to ich, bo już myślałem, że zamierzasz powtórzyć te bzdury o tym, że każdy powinien znać ten album. Album, który jest jednym z najbardziej przereklamowanych w historii. Poza pierwszym utworem nic tam nie ma, a takie "Epitaph" to bez wątpienia pierwsza trójka najbardziej przecenianych kawałków ever - nuda, banał, irytujący płaczliwo-patosikowy nastrój.
...


Każdy ma prawo do swego zdania, ale twierdzenie, że Epitaph to nuda, banał (sic!) i jakiś tam szmakiś tam utwór mogę tylko nazwać bzdurą. No ale cóż, o gustach się nie dyskutuje.

Mi King Crimson imponuje już od dłuższego czasu. O Ile na In The Court liczyła się głównie ekspresja i eksperymenty, to takie "Starless" z Red uważam za majstersztyk techniki i kunsztu muzyków. Ten konieć, ta kanonada po prostu rozwala. Te dwie płyty to ich apogeum, można je śmiało polecić ludziom, którzy lubią zasłuchiwać się w trudnej i często niezrozumianej muzyce.

Awatar użytkownika
Pacior
Posty: 1940
Rejestracja: 23 mar 2006, 17:02
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Pacior » 28 mar 2008, 20:58

Są dwie opcje: albo Tomaaz nie uznaje zwrotów typu "IMHO" albo "moim zdaniem", bo chce, żeby wszystkie jego wypowiedzi traktować jedynie jako subiektywne wyrażenie opinii, albo też ma ciągoty do bycia tym, który ma jedyny dobry gust, ergo: ma zawsze rację :) Mam jednak nadzieję, że to pierwsze.
Dla mnie Epitaph to po prostu ładny utwór, ze świetnym tekstem, tak jak z resztą i parę innych na tym albumie, skądinąd bardzo różnym od późniejszych dokonań m.in przez dość spore przetasowanie składu.
[img]http://img695.imageshack.us/img695/5792/muzr09.png[/img]
[img]http://img691.imageshack.us/img691/5450/nur09.png[/img]
[color=purple]http://www.myspace.com/brokenbettyband[/color]

ODPOWIEDZ