Steve Vai - geniusz czy tandenty efekciarz?

ODPOWIEDZ
Zeb
Posty: 323
Rejestracja: 03 mar 2006, 16:56
Lokalizacja: Giżycko

Steve Vai - geniusz czy tandenty efekciarz?

Post autor: Zeb » 19 mar 2006, 10:53

Po raz pierwszy Vai'a usłyszałem na albumie Whitesnake "Slip Of The Tongue"(1989). W TV królowało wtedy Bon Jovi, Guns And Roses i Poison...
Od pierwszych dźwięków albumu grupy Whitesnake zrozumiałem, że gitarzysta który tam zagrał jest nieprzeciętny.
Potem pojawił się album Passion And Warfare...i zaczęło się.
Frank Zappa, David Lee Roth a następnie solowe dokonania Vai'a.
Cenię go za to co robi z gitarą. Za harmonię, perfekcję, smak, pomysłowość.. W moim odczuciu jest genialnym muzykiem mającym własny niepowtarzalny styl.
Ciekaw jestem jak go postrzegacie, jakie jest Wasze zdanie na temat Steve'a Vai'a.
Polska strona miłośników grupy RUSH:
http://hemispheres.pl/

Forum dyskusyjne miłośników grupy RUSH:
http://www.rush.virtualis.pl/forum/index.php

http://www.firegarden.pl/euzias.html

Awatar użytkownika
Luke
Posty: 277
Rejestracja: 12 mar 2006, 10:39
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Luke » 19 mar 2006, 11:01

To teraz ja sobie napiszę. Vai to świetny muzyk, bardzo dobry kompozytor, cholernie sprawny technicznie gitarzysta (z takimi łapami to nietrudno ;) ). Nagrał wiele świetnych płyt, ma swój niepowtarzalny styl, artykulację frazowanie itp. itd. ale... zmarnował mi 5 lat życia ;) Słuchanie Vai'a w nadmiarze powoduje poważne straty muzyczne i emocjonalne, tak było (uff) ze mną. Nie żebym Vai'a nie lubił, lubię, mam wszystkie płyty ale mam taki uraz, że słucham sporadycznie. To jest moja wina, nie tego pana, ale to coś we mnie bardzo siedzi. Jak słyszysz po raz któryś,że brzmisz jak Vai, to na początku jarasz się tym jak bączek, ale człowiek dojrzewa i pragnie, żeby go ktoś postrzegał jako tego kim jest, jako muzyk, gitarzysta. Wiadomo, że amator nie uniknie porównań do wielkich i sławnych, ale mimo wszystko chciało by się mieć zaczątki swojego stylu.
Podsumowując Vai jest świetny ale w umiarze :)
Mi zaszkodził, ale udało mi się pozbyć charakterystycznych zagrywek :) ufff

Pozdrawiam. :)
Sprzedam:
Peavey Valveking 212 1900zł
Line6 Echo Park 500 zł
Boss CE-5 250 zł, CS-3 200 zł
Tonebone Trimode Distortion - 800 zł
Dunlop GCB 95 - 300 zł

Ickx
Posty: 49
Rejestracja: 04 mar 2006, 10:45
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: Ickx » 19 mar 2006, 11:28

Luke to normalne jest , że jezeli sie czegoś nasłuchasz to wsiąka to w Ciebie , tym głębiej im bardziej ta muzyka cie fascynuje. Wówczas nawet podświadomie i niumyślnie coś z tego co w tobie siedzi wychodzi na zewnątrz podczas gry. Kiedyś słuchałem bardzo dużo Floydów i kiedy zacząłem grać na gitarze to wszyscy mi mówili , że podciągam jak Gilmour , pomimo tego , że nie brałem sie jeszcze wówczas za repertuar PF.

A co do Vaia to znam słabo.
Tak czy siak nie podoba mi sie jego imicz. Te pasemka, przezroczyste koszulki, dziura w gitarze, wsciekle seledynowe i wściekle różowe kolory gitar i do tego wszystkiego jeszcze lubi bawić się flojdem :lol: :lol: Toż to Miriam zaiste :D
Tak ogólnie to ściema panuje na forum[img]http://forum.skins.be/images/smiles/43.gif[/img]

Awatar użytkownika
casi
Posty: 165
Rejestracja: 05 mar 2006, 10:45
Kontakt:

Post autor: casi » 19 mar 2006, 12:47

Do Vaia nigdy nie mogłam i nadal nie mogę się przekonać. Warsztat ma świetny, od strony technicznej gra perfekcyjnie, jednak jego muzyka nigdy mnie nie zainspirowała, czegoś mi w niej brakuje...

Awatar użytkownika
Artur
Posty: 40
Rejestracja: 15 mar 2006, 20:29
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: Artur » 19 mar 2006, 13:09

Vai jest świetny:-D Jak pierwszy raz zobaczyłem jakiś filmik z nim to mnie zamurowało:-D Potem posłuchałem jakiejś muzy i tez byłem pod dużym wrażeniem. Dle mnie on jest genialny (jeśli chodzi o pytanie z tematu). Teraz jak mam ochotę posłuchać jakiejś porządnej muzy gitarowej to puszczam sobie cos Vaia.

Awatar użytkownika
jacenty
Posty: 12
Rejestracja: 13 mar 2006, 21:17
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: jacenty » 19 mar 2006, 17:22

odkąd pamiętam za wzór grania na gitarze stawiano mi satrianiego i vaia, o ile do tego pierwszego troszke się przekonałem, to drugi pan (dokładnien nie wiem nawet przez co) nigdy mnie nie zachwycił.

shoot
Posty: 25
Rejestracja: 12 mar 2006, 16:44
Lokalizacja: Toruń

Post autor: shoot » 19 mar 2006, 18:03

o, widze że nie jestem osamotniony. Osobiście też nie moge się przekonać do twórczości VAI'a. Oczywiście bardzo Go cenie i podziwiam, ma czasami fajne pomysły, piosny ale to mniejszość niestety. Oczywiście jak zobaczyłem i usłyszałem Tender Surrender to już ogladałem to systematycznie przez rok czasu i uważałem że to najlepszy numer i solo jakie slyszałem - nadal stawiam je bardzo bardzo wysoko.... :roll: aż sobie zaraz włącze...

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 2373
Rejestracja: 09 mar 2006, 13:50
Lokalizacja: północno-zachodnie wybrzeże Norwegii
Kontakt:

Post autor: Hardi » 19 mar 2006, 19:22

Vai to pierwsza liga, do jego muzyki zawsze chętnie wracam, a jego koncerty robią niesamowite wrażenie, bo jest i zawodowa muzyka i świetny show.
A2J

Awatar użytkownika
KanionVAI
Posty: 122
Rejestracja: 19 mar 2006, 18:30
Lokalizacja: Lędziny

Post autor: KanionVAI » 19 mar 2006, 19:28

VAI To moim zdaniem jeden z najlepszych gitarzystów w historii. Jest bardzo utalentowanym gitarzystą i ogólnie muzykiem. Moją ulubiona płytką jest oczywiśćie "Passion and Warfare" poprostu genialna :D Dla mnie to koleś, który zrewolucjonizował grę na gitarze podziwiam go na prawdę:D :)

Awatar użytkownika
blusbreaker
Posty: 9
Rejestracja: 15 mar 2006, 18:47
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Post autor: blusbreaker » 24 mar 2006, 22:57

Też na początku nie mogłem się jakoś przekonac do
VAIa ale zmieniłem zdanie po wysłuchaniu płyty
FIRE GARDEN i do dziś pozostaje ona moją ulubioną.
A takie kompozycje jak The Crying Machine, Dyi'n Day,
Hand On Heart, Warm Regards czy te, w których VAI także zaśpiewał All About Eve czy Brother to po prostu rewelacja; bez nadmiaru popisów; proste ładne pisenki. Jesli ktoś nie słuchał to polecam.

Awatar użytkownika
niebieskid2
Posty: 90
Rejestracja: 05 mar 2006, 12:55
Lokalizacja: Białystok

Post autor: niebieskid2 » 25 mar 2006, 18:30

jak dla mnie, jak to kiedyś ktoś powiedział zapowiadając go: Steve Vai, master of space age guitar! i chyba tak faktycznie jest. jego kompozycje są jakieś takie kosmiczne :wink: jak dla mnie fascynujące, chociaż częściej oglądam jego koncerty niż słucham muzyki.. no cóż, Satch i Vai to dobrzy kumple, ale jak widać każdy muzycznie poszedł w różne strony.. i dobrze, po co nam dwóch Vaiów czy Satchów :wink: jakby nie było wybitny człowiek.
Sprzęt:
Amp: Grunthell 50W head,FANE 1x12, Rath-Amp Retro 20 Combo
Sans AMP GT2, Digitech GNX 3000
Gitara:PAS Firewalker Custom Semi-Hollow
[url]http://www.pasguitars.com/index.php?a=custom&model=custom39[/url]

Awatar użytkownika
Razielin
Posty: 44
Rejestracja: 25 mar 2006, 14:10

Post autor: Razielin » 25 mar 2006, 19:08

Vai?hmmmmm...moim zdaniem to świetny muzyk pod wieloma względami. PIerwszy raz go słyszałem w filmie Crossroads...normalnie szczena w dół!
Teraz jestem starszy zdeczka i inaczej na niego patrzę.Ze repertuaru podoba mi się zaledwie parę utworów,głównie Tender Surrender-piękne!POEZJA! ;)
Zawsze pokazuje klase w całej okazałości.
kto gorszy w dżudo ten krwawi dużo.

shoot
Posty: 25
Rejestracja: 12 mar 2006, 16:44
Lokalizacja: Toruń

Post autor: shoot » 26 mar 2006, 11:58

PIerwszy raz go słyszałem w filmie Crossroads...normalnie szczena w dół!
Objerzałbym ten film- ale widziałem tylko fragment, oczywiście pojedynek z VAI-em. Czy VAI tam jeszcze wiecej występuje??

Zeb
Posty: 323
Rejestracja: 03 mar 2006, 16:56
Lokalizacja: Giżycko

Post autor: Zeb » 26 mar 2006, 12:33

Nie, Vai występuje jedynie w tym finałowym pojedynku. Reszta filmu to blues.
Polska strona miłośników grupy RUSH:
http://hemispheres.pl/

Forum dyskusyjne miłośników grupy RUSH:
http://www.rush.virtualis.pl/forum/index.php

http://www.firegarden.pl/euzias.html

Awatar użytkownika
blusbreaker
Posty: 9
Rejestracja: 15 mar 2006, 18:47
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Post autor: blusbreaker » 26 mar 2006, 12:45

To prawda ,że Vai na ekranie występuje tylko w finałowym pojedynku ale nagrał całą ścieśkę dźwiękową do tego filmu (no może ok. 90%). :D
Fender American Stratocaster is the best!!!

ODPOWIEDZ