Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Rozmowy dotyczące gitar elektrycznych.
bazyl
Posty: 7
Rejestracja: 23 gru 2008, 17:30
Lokalizacja: wro

Post autor: bazyl » 25 sty 2009, 22:57

Vintage sprzedany, BC Rich zakupiony... Wilk zamieni magnesy i opowiem Wam jak to gada z Grunthellem... jeszcze tylko kilka dni ;-)

NastepcaHendrixa

Post autor: NastepcaHendrixa » 06 lut 2009, 14:49

Temat bez sensu. Nie ważne jaką masz gitarę jak jesteś dobry zagrasz na wszystkim. Nawet na jednej strunie trzymając jeden koniec zębami a drugi palcami od nogi. Kto chce się zmierzyć na pojedynek ? Ja wezmę DIMAVERY ST-203 i prostu wzmacnacz 5W (MADE IN CHINA) a ty sobie weźmiesz gitarę, i wszystko jak chcesz. Zobaczymy u kogo utwór Hendrixa będzie lepiej wyglądał

jan
Posty: 340
Rejestracja: 22 sty 2009, 20:00

Post autor: jan » 06 lut 2009, 14:54

prawda ,Reinhardt grał dwoma palcami i połowe wirtuozów gitary by zjadł na śniadanie

freddie
Posty: 36
Rejestracja: 01 maja 2008, 14:31

Post autor: freddie » 15 lut 2009, 0:34

NastepcaHendrixa pisze:Temat bez sensu. Nie ważne jaką masz gitarę jak jesteś dobry zagrasz na wszystkim. Nawet na jednej strunie trzymając jeden koniec zębami a drugi palcami od nogi. Kto chce się zmierzyć na pojedynek ? Ja wezmę DIMAVERY ST-203 i prostu wzmacnacz 5W (MADE IN CHINA) a ty sobie weźmiesz gitarę, i wszystko jak chcesz. Zobaczymy u kogo utwór Hendrixa będzie lepiej wyglądał
Już się zaczynam do Ciebie modlić, o Wielki! Utwór nie może wyglądać. Może brzmieć. A to zasadnicza różnica, nieprawdaż?

baaaardzo dużo zależy od wzmaka, jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że dobry sound można wydobyć z każdej gitary, wystarczy tylko się podpiąć pod odpowiednio dobry piec

Gnievku
Posty: 36
Rejestracja: 14 lut 2009, 20:57
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: Gnievku » 15 lut 2009, 16:03

Zupełnie z tym stwierdzeniem się nie zgodzę, ale coś w tym jest. Gitarka którą aktualnie posiadam ma rozłączane cewki w przystawce pod mostem. Na 15 watowej pierdziawce nie było słychac różnicy w brzmieniu, myślałem że przełącznik się spieprzył. Po podłączeniu do 100W lampki słychac wyraźną różnicę przy całym humbie jak i przy rozłączeniu. Więc piec także ma znaczny wpływ na brzmienie. ;]
Ibanez Roadstar II series Custom
Squier Bullet Strat
Fender Frontman 65r
EHX Small Stone

Awatar użytkownika
Karol.
Posty: 83
Rejestracja: 29 lis 2008, 17:56
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Karol. » 15 lut 2009, 16:13

Gnievku pisze:Zupełnie się nie zgadzam, ale coś w tym jest
Zaprzeczasz samemu sobie :]

Co do wzmaka; to prawda, w dzisiejszych czasach wzmacniacz ma dużo większy wpływ na kształtowanie dźwięku niż sama gitara.
(w sumie to niestety)

pzdr.

Gnievku
Posty: 36
Rejestracja: 14 lut 2009, 20:57
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: Gnievku » 15 lut 2009, 21:28

Zupełnie = w 100%, w całości. Na tyle chyba jesteś inteligentny, żeby nie czepiac się biednego człowieka za słówka ;] pozdrawiam.
Ibanez Roadstar II series Custom
Squier Bullet Strat
Fender Frontman 65r
EHX Small Stone

Awatar użytkownika
Bloodsucker69
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 4411
Rejestracja: 05 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bloodsucker69 » 15 lut 2009, 21:55

Ja miałem dość dziwny przypadek. Miałem od kumpla pożyczony 15W piec Fendera Frontman z 98 roku bodajże. Jak na nim grałem na moim Tele Squierze (koreańskim jeszcze - rocznik 96) brzmiał delikatnie mówiąc okropnie. Ale, pewnego dnia kumpel wpadł z Gibolem SG Special Faded z wymienionym p-upem przy moście na 498 z oryginalnej 490. I co? I piec brzmiał tak fajnie że aż się zdziwiłem. Też zawsze byłem przekonany że piec ma ogromne znaczenie w kształtowaniu brzmienia, ale jak widać są wyjątki xD

Awatar użytkownika
metelik
Posty: 276
Rejestracja: 15 wrz 2007, 14:11

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: metelik » 16 maja 2009, 17:15

Roznice pomiedzy tanimi o drogimi guitarrami? Hmmmm, no sa.. Przezylem wszak troche.. Pierwszym moim instrumentem byla guitarra klasyczna marki defil, ktory kosztowal wtedy ok 2.000.000 zlotych. Tutaj trafilem nie najgorzej, gdyz przynajmniej ten wyrob stolarski nie falszowal. Juz w porownaniuz trzykrotnie drozsza yamaha zostawal daleko w tyle pod katem brzmienia. Yamaha niestety nie nalezala do mnie choc moglem sobie czasem na niej pograc. Wtedy to tez przerzucilem sie na manuela rodrigueza senora wartego krocie. Duzej roznicy brzmieniowej pomiedzy rodriguezem a owa yamaha nie pamietam. I na kazdej z w/w mozna bylo zagrac wszystko.
Potem 5 lat studiow - okres podczas ktorego nie bylo stac czlowieka niemal na nic. Okres podczas ktorego po raz pierwszy wzialem do reki es335 i zakochalem sie w instrumencie. 4 lata pracy, odkladania w sumie 9 lat marzen i w koncu... Jak gibson dostal zamowienie lutnicy w custom shopie chyba nie do konca mogli uwierzyc musialem jeszcze raz telefonicznie potwierdzic - tak gryf tak szeroki jak w manuelu rodriguezie. Zostalo nawet powiekszone pudelko aby zachowac proporcje. Nota bene vintage, na pytanie o bigsby odpowiedzialem 'NO - are you insane?' ;). Pickupy wybralem classic '57 tak jak w tym es na ktorym zagralem podczas studiow. Wzorzysty klon, binding <na wielowarstwowy juz nie bylo mnie stac>. Guitarre zrobiono dla mnie w listopadzie 2006. Kosztowala mniej wiecej tyle samo co ow manuel rodriguez. Brzmi tez zupelnie inaczej.
Reasumujac.. Roznice w tanich i drogich guitarrach zacieraja w penym blizej nie zidentyfikowanym momencie. Mozna postawic wspomniana juz poprzeczke cenowa. Inna bedzie dla elektrykow ina dla klasykow etc.
Ja stawialbym, ze do 3k pln'ow skoki beda duze i nie liczylbym, ze guitarra za 200pln bedzie brzmiala lepiej niz ta za 600. Guitarry za 600 i za 1200 w obszarze guitar klasycznych beda brzmiec podobnie.
Zawsze znajda sie ludzie, ktorym przeszkadzal bedzie odglos zderzajacych sie elektronow w drucie. Ja do takich nie naleze. Uwazam jednak, ze ow 'snobizm' instrumentalny w tym swiadomosc posiadania wielowarstwowego bindingu czy nie. Wybor kolorystyki, drewna i innych rzeczuff, ktore maja wplyw na nic wiecej jak na wyglad instrumentu tez jest wazny. Jeden przywiazuje do tego wieksza wage, inny nie.
Za szeroki gryf i wieksze pudelko zaplacilem tylko $600. Za wzorzysty klon na wierzchu is spodzie kole $1000. Ot tyle. Guitarra prosto mogla by byc o te $1600 tansza. Efektywnie rownie dobra brzmieniowa guitarre moglem kupic za ok $2600 zamiast $4200.
To tyle tanie vs. drogie instrumenty.

Pozdrawiam
Tomasz
[color=#BF0000]
-Pewnej nocy przysnil mi sie John Lennon i powiedzial "Zostan gitarzysta"
-Wierzysz w sny?
-Nie we wszystkie.. Lennon snil mi sie dosc czesto. Mowil np.: "Zostan gornikiem" Zostan slusarzem" ale tamte sny mi sie nie podobaly.
[/color]

Awatar użytkownika
Bloodsucker69
Administrator forum
Administrator forum
Posty: 4411
Rejestracja: 05 paź 2008, 19:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Bloodsucker69 » 16 maja 2009, 22:08

A mógłbyś wrzucić na forum jakieś fotki tego customowego ES? Jestem bardzo ciekaw jak to wygląda xD

Awatar użytkownika
metelik
Posty: 276
Rejestracja: 15 wrz 2007, 14:11

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: metelik » 17 maja 2009, 13:11

No jacha.. Zaraz po http://www.siegeofennis.com cos pstrykne moim idionen-sajfer-kamera ;) Choc moje 'bejbi' wyglada nad wyraz normalnie ;)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
[color=#BF0000]
-Pewnej nocy przysnil mi sie John Lennon i powiedzial "Zostan gitarzysta"
-Wierzysz w sny?
-Nie we wszystkie.. Lennon snil mi sie dosc czesto. Mowil np.: "Zostan gornikiem" Zostan slusarzem" ale tamte sny mi sie nie podobaly.
[/color]

waldek-j
Posty: 228
Rejestracja: 04 mar 2009, 2:38
Lokalizacja: USA

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: waldek-j » 05 cze 2009, 1:46

Aby zrozumiec roznice miedzy gitarami drogimi i tanimi trzeba najpierw poznac model biznesu jakim posluguja sie firmy. A model jest taki ze najwiecej zarabiaja one na modelach najtanszych oraz najdrozych, a najmniej na tych ze sredniej polki.

Jesli firma Ibanez (czy jakakolwiek inna) ma w katalogu gitary za $100, za $1000 i za $3000- to z punktu widzenia konsumenta najbardziej oplaca sie kupic model ze srodka katalogu, bo tam producent wlozyl najwiecej energii i tam najmniej na nas zarabia. Model srodkowy bedzie mial solidny osprzet, solidny material i solidne wykonanie.

Modele najdrozsze maja zazwyczaj ten sam osprzet i najczesciej takie samo wykonanie tylko np. sa sygnowane nazwiskiem znanego artysty. Model najdrozszy kosztuje producenta mniej wiecej tyle samo co model ze srodka katalogu, wiec tylko nabijamy kieszen firmy.

Model najtanszy bedzie wykonany najgorzej i z najgorszych materialow jakie tylko mozna sobie wyobrazic, i dodatkowo bedzie obarczony duza marza producenta- to te modele przynosza firmom i sklepom najwieksze zyski i z tych modeli wiele z nich sie utrzymuje.

Awatar użytkownika
haloh
Posty: 672
Rejestracja: 14 kwie 2009, 21:03

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: haloh » 12 cze 2009, 23:24

To porównanie do jednej firmy, ale wychodzi na to, że nie opłaca się kupować Customa jakiegoś np od Gibsona, tylko Special Faded, bo będzie taki sam? A porównując bardziej, to nie opłaca się kupować ich sygnowanych produktów? Bzdury... Ibanez to może i przesadza lekko z cenami i płaci się za sygnaturę, ale to nie znaczy, że lepiej kupic słaby sprzęt choc nas stac na coś solidnego. Zresztą mając 7k na gitarę nie wydałbym jej na Ibaneza. Przynajmniej ja. Zresztą nevermind.. Możecie już po mnie jechac.

Awatar użytkownika
metelik
Posty: 276
Rejestracja: 15 wrz 2007, 14:11

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: metelik » 12 cze 2009, 23:50

hrhrhr a niby czamu haloh ktos ma po tobie jechac? doplacilem za custom order bo potrzebowalem szerokiego gryfu, bardziej rezonujacego pudelka, i wioloncielskiego zakrzywienia jak w figured gloss..
nie moja wina ze gibson zaczal po moim zamowieniu robic fat-neck seryjnie :] A zaplacilem wtedy i tak o $1000 dolcow mniej niz kosztuje guitarra teraz.
nawet na stronie g..a jest zdjecie tego wiosla - identyczny uklad slojow na korpusie i identyczny blemish na znaczku gibson.. sam sie zdziwilem jak ostatnio ogladalem :D
poza tym ile wydalbys na wymarzone wioslo?

pozdrawiam
tomasz

P.S.
moja druga guitarra tez bedzie custom-made :/ mam nadzieje, ze nie bedzie to przyczyna rozwodu :D
[color=#BF0000]
-Pewnej nocy przysnil mi sie John Lennon i powiedzial "Zostan gitarzysta"
-Wierzysz w sny?
-Nie we wszystkie.. Lennon snil mi sie dosc czesto. Mowil np.: "Zostan gornikiem" Zostan slusarzem" ale tamte sny mi sie nie podobaly.
[/color]

Tomek.G.J

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Tomek.G.J » 27 cze 2009, 20:55

Ech piękny ten gibol też się przymierzam do Es 335 ,po paru latach pracy i odkładania może po wakacjach dam radę , jednak w celu ogrywania pozostanie mi objazd po dojczlandach

ODPOWIEDZ