Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Rozmowy dotyczące gitar elektrycznych.
drumbART
Posty: 95
Rejestracja: 01 cze 2011, 11:58

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: drumbART » 05 sie 2012, 15:36

Różnice między tanimi a drogimi... Tak generalnie to cena ;) i cena głównie... Powiedziałbym, że wzrost ceny gitary nie idzie równo wraz ze wzrostem jakości... Osobiście sceptycznie podchodzę do wszystkie z ceną większą niż 3000zł...
Gitary, Ampy, Metal :D
www.youtube.com/user/bartoliniification

a12345875
Posty: 15
Rejestracja: 03 kwie 2012, 16:52

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: a12345875 » 05 wrz 2012, 15:16

Osobiście uważam że teoria iż drewno w tańszych gitarach jest gorsze niż w droższych to kompletna bzdura. Gdyby próbować porównywać "na sucho" Squiera Affinity i rasowego Strata to rezonans tego pierwszego będzie porównywalnie/identycznie dobry jak w przypadku drugiego. No ale nie ma to jak się oszukiwać i mówić że tanie gitary rezonują gorzej. Szczerze? Squier ma NIESAMOWITY rezonans i to jest prawda. Nie wierzysz, idź do sklepu, porównaj, sprawdź.


To nie drewno ma tu znaczenie, tylko jakość części (patrz: pickupy, potencjometry, kable, klucze, mostek, i sam nie wiem co jeszcze). I oczywiście jakość montażu w fabryce i regulacji wszystkich partii instrumentu.

Loki1
Posty: 35
Rejestracja: 25 cze 2012, 13:38

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Loki1 » 05 wrz 2012, 16:31

Widziałem kiedyś złamany korpus Strata z serii Affinity...
I drewna to tam nie widziałem, za to sprasowane wióry i papier...

Awatar użytkownika
przemek8118
Posty: 252
Rejestracja: 04 maja 2012, 20:31

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: przemek8118 » 05 wrz 2012, 17:33

Serio a12345875? Porównywałeś na przykład podstrunnicę palisandrową gibsona i epiphone'a? Chyba nie... Ile kosztuje decha i gryf, jeżeli w takiej gitarzę? Naprawdę wierzysz, że jest to idealnie wysezonowane drewno, bez sęków i innych wad i może równać się z tym z gitar za 4000zł?
Obrazek
Panowie i Panie, sprzedawajmy gibole i fendery i kupujmy squiery i epi za 7 stów, taniej i "lepiej" będziemy mieli hahaa :lol:

Palesiak23
Posty: 209
Rejestracja: 12 sie 2012, 2:54

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Palesiak23 » 08 wrz 2012, 2:07

a12345875 pisze:To nie drewno ma tu znaczenie, tylko jakość części (patrz: pickupy, potencjometry, kable, klucze, mostek, i sam nie wiem co jeszcze). I oczywiście jakość montażu w fabryce i regulacji wszystkich partii instrumentu.
to albo wiesz do końca, albo nie. i w jednym moge się z Tobą zgodzić- nie samym drewnem gitara gra, ale wszystkimi swoimi częściami. WSZYSTKIMI , drewnem też. pozatym popatrz na cenę- skoro coś jest tańsze o kilka tysięcy złotych, to na czym ucięli cene?

'rozparcelujmy' cene gitary za pare tysięcy (powiedzmy TEJ bez uwzględniania marży sklepu, przesyłki etc.- kosztuje równe 10 kafli jako samo wiosło.)

przetworniki- powiedzmy 7 stów, osprzęt- max 3 stówy (załóżmy że mostek stały, klucze blokowane). dajmy chińczykowi w fabryce miskę ryżu mniej (przedtem wysyłamy ją do chin, gdzie zrobią to za nawet mniej), złoży wszystko gorzej. no, cena spadła o 1000 zł (+cena miski ryżu). nawet i 2000, zakłądając, że wzięliśmy jakiś osprzęt w ogóle ze złomu, a przetworniki nawinęliśmy drutem kolczastym. do tego nasz chińczyk na głodówce, progi ponabijał resztkami drutu z przetworników. odejmijmy sobie za markę- ile? kolejne 2? 3? no, powiedzmy jedziemy w dół o 5 kafli za to, że Gibson nie chce się nam pod tym podpisać, tylko robi to jego odpowiednik Gipszon, którego siedziba jest rozległa na pół ulicy na której pracował nasz chińczyk.

ŻADNEGO DREWNA NIE RUSZYLIŚMY- TYLKO OSPRZĘT

zostało 3 tysiące. mamy nadal 3 kafle za wiosło, gdzie masz przetworniki i progi z drutu kolczastego, a most i klucze to odpowiednio powyginane kawałki starej motorynki na której nasz chińczyk jeździł po ryż do najbliższego sklepu.
wyjaśnij więc to:
http://www.muzycznymarket.pl/product_in ... cts_id=114
masz 6 stówek (odliczam 4 dychy na gratisy) za wiosło. niby też Les Paul, wygląda tak samo, drewno jak drewno (idąc Twoim tokiem rozumowania), ba nawet w tej taniej jest mahoń!
tylko pytanie, co musieli wsadzić w tą deche, że w 5 stów (powiedzmy tyle wart jest korpus) wcisnęli takie samo drewno jak w tego gibola, którego sama decha jest warta ~3 kafle.

kumpel zajarany kupił kiedyś wiosło 'vision' nie wiem, czy miało timer czy coś- po tygodniu gryf krzywy, elektronika do lutowania od nowa, szumiał, trzeszczał, a klucze przy wajchowaniu wręcz kręciły się same. i chyba był specjalnie wybrany kawałek z sękiem (po zdjęciu klapki z tyłu, między spreżynami od Tremola widać było idealnie okrągły sęk). a rezonowała nawet w miare, co do dziś jest dla mnie zagadką :D

P.S.
tak, wiem, porównanie najdroższej z najtańszą, bla bla bla, ale to przykład, różnica cenowa ZAWSZE gdzieś się musi upchać, a że w gitarze wszystko może być byle jakie, nawet drewno, to dokładnie z tego robią te gitary. jestem pewien, ze drewno z tego wiosła za 6 stów nawet dnia nie posezonowało.
i tak, pozaokrąglałem to wszytsko po oporze, ale- znów- różnica cenowa ZAWSZE gdzieś się musi upchać. czy to 3 kafle, 2 kafle, czy 1000 złotówek- zawsze jakaś różnica jest.
i nie, nawet mahoń mahoniowi nierówny. zależy ile leżał, gdzie, co z nim było robione etc.
przepraszam za przykład z chin, nie jestem jakimś rasistą czy coś takiego, po prostu posłużyłem się przykładem Chińskiego lutnika, którego każdy na tym forum chyba zna...
Washburn N1 --> ZOOM G2.1u --> Laney LX20

IdeeFixe
Posty: 190
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:52

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: IdeeFixe » 08 wrz 2012, 7:17

Nie znam się od strony akademicko teoretycznej i z pewnością nigdy nie zgłębię arkanów i meandrów tej tajemniczej wiedzy i nie będę mógł tak mądrze napisać jak niektórzy koledzy, znający się na rzeczy, powyżej, ale podzielę się swoją skromną empiryką.

Od 2 lat mam Ibaneza Artista AR50 z 1981r. - fajna gitara i pięknie wyśpiewuje solufeczki w bluesie.
Acz niedawno zakupiłem (gorąco namawiany przez kolegę), z poczuciem wielkiej wątpliwości, gitarę Harleja Betona '59 GoldTop P90 za całe 536 zł (autentyczna chińska robota, a nie żadna amerykańska podróba!) u pana Thomanna. I do tego przepłaciłem, bo teraz stoją po 516 pomimo wzrostu kursu.
Pominę wykonanie, które jest po prostu perfekcyjne - mój kumpel twierdzi, że niektóre Gibole nie są aż tak doskonale wykonane (e tam.. nie bardzo mu wierzę).
Gitara jest wykonana z jednego litego klocka (potwierdzone u dwóch lutników).
Do wymiany od kopa poszło siodełko, mostek (ale to mój kaprys, bo miałem akurat fajny bridge w szufladzie), no i małe ustawionko u mechesa. Meches poza wyrazami zachwytu nad ową chińszczyzną (w kwestii wizualnej estetyki) zachwycił się przystawkami, które jego zdaniem brzmią jak rasowe P90 (ja nie mam takiego porównania, bo nigdy nie grałem na oryginałach).
Siodełko plus ustawieni (drobniutki szlif kilku progów) - 120 zł
Więc razem - 656zł
Brzmienie to już kwestia gustu. Kolegom z kapeli się podoba, mi brakuje tego czegoś co ma każdy Gibol poczynając od Studio i wyżej (bo kolega ma Specjala LP i raczej bym się z nim nie zamienił na mojego Harleja B.).
Meches powiedział, że na wiosnę, po pierwszym okresie grzewczym, okaże się czy ten instrument jest coś wart. Być może wszystko się rozpadnie i będę miał co do kominka wsadzić, ale póki co od czerwca gitarka gra pięknie (jak dla mnie), choć traktuję ją jako drugie "zapasowe" wiosło.

Dotąd taką funkcję spełniał u mnie stary Stagg L500. Brzmienie jakby zrobiono go w najuboższej prowinjcji Chińskiej Republiki Ludowej (trochę sytuację poprawiły lepsze pikapy), ale gryf miała cudownie wygodny i idealnie stroiła :).

Co do Ibaneza - gitarka bardzo ładnie trzyma strój i ma to coś, co mają stare wiosła - na czystym czasem tak zaśpiewa, że aż ciarki w d... mam. Ale i tak ją puszczam, bo usrałem sobie Gibsona LP i nic na to nie poradzę, a 3 gitary w domu to już przesada (jak dla mnie), no i po prostu prozaicznie mnie nie stać .. :)

pzodro

Awatar użytkownika
Dale Cooper
Posty: 147
Rejestracja: 04 maja 2012, 23:25

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Dale Cooper » 08 wrz 2012, 11:47

No niestety, Gibolom zdarzają się niedoróbki i to mocne. Nie mówi się o tym, szczególnie w PL gdzie G. są jak święte krowy, ale może kiedyś dorośniemy :P

Ktoś poruszał temat gitar za 10000 zł. Sprawa ma się mniej więcej następująco:

Koszty materiałów to około 4-5k. Do tego praca człowieka, wykończenie etc, stawiam na okolice 1k zł. Reszta to podatki i zarobek sklepu i producenta. Czyli mówiąc prościej budowa gitary przez dużą firmę, która ma dostęp do drewna/elementów kupowanego w dużych ilościach to 50% ceny jaką widzimy w sklepie. Przede wszystkim marża i prestiż ;) W tańszych gitarach stosunek ma się oczywiście inaczej.

Większość z Was pewnie będzie się śmiała, ale może kiedyś się przekonacie. Szczególnie łatwo to zaobserwować pracując w jakimś sklepie muzycznym, gdzie marże na towar sięgają nawet 50 procent ceny końcowej.
ciszatezgra.pl

Awatar użytkownika
przemek8118
Posty: 252
Rejestracja: 04 maja 2012, 20:31

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: przemek8118 » 08 wrz 2012, 12:28

To niestety prawda jest. Sam mam gibola i ma kilka niedoróbek, ale komu to przeszkadza. Najważniejszym wyznacznikiem ceny gitary powinno być brzmienie, potem względy wizualne. Dobre brzmienie jest nie do podrobienia za 700zł. Przykładowo- trzymałem w rękach naprawdę całą masę epiphone'ów, nawet tych lepszych i szczerze mówiąc do brzmienia Gibola to nawet nie ma co porównywać, może wygląda podobnie, może często nawet lepiej ale wystarczy zagrać kilka riffów i solówek i już wiemy czemu cena jest taka, a nie inna

IdeeFixe
Posty: 190
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:52

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: IdeeFixe » 08 wrz 2012, 14:14

przemek8118 pisze:...Dobre brzmienie jest nie do podrobienia za 700zł...
I tu się zgadzam w 1000%, że z (wulg.) bata nie urkęcisz i nie ma tak że za 1000 zł będziesz miał brzmienie Gibola.
I dlatego ja też zbieram na Gibola Tribute 50 albo podobnego, bo na więcej mnie nie stać, a i gryf fajnie mi siedzi i brzmienie się podoba :) (U pana Thomanna do 3 klocków można wyrwać naprawdę już coś fajnego)
A Harej Beton bedzie se do ćwiczenia i na zastępstwo, jakby do pana lutnika trzeba było oddać prawdziwe wiosło. :)
pzodr

Hower
Posty: 41
Rejestracja: 10 sty 2013, 21:44

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Hower » 14 sty 2013, 20:51

Powiedzcie mi. Odnoszę tylko wrażenie, czy mam szczęście...ale gitary robione w Indonezji są zdecydowanie lepszej jakości niż te w Chinach?...mam na myśli pułap 1000-2500 zł..chyba wykluczając Epiphony..bo to jest poniżej krytyki. Masakra..nie mogę na to patrzeć jak to jest zrobione.
Mało nie kupiłem jednego. Model Prophecy, (wulg.) szyjka no jak marzenie, piękny czerwony kolor i złote dodatki..brzmieniowo pełen czad...ale Chinolec jeden z drugim się spieszyli i narobili skuch.

Kolumbijczyk
Posty: 418
Rejestracja: 03 sty 2013, 21:54

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Kolumbijczyk » 14 sty 2013, 20:53

No ja mam Samicka produkowanegow Indonezji i poweim, że jak na cenę 600 złotych, czyli złamię Twój pułap :)) to jest naprawdę dobra gitara, wiadomo, że po przesiadce na lepszą gitarę jest tylko ozdobą na ścianie, ale dziś do niej wróciłem chwilę pograć i od dziś jest moją gitarą hawajską :D

Hower
Posty: 41
Rejestracja: 10 sty 2013, 21:44

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: Hower » 15 sty 2013, 0:15

To i tak dobrze, że nie skrzypcami diabelskimi :D

pahamakaa
Posty: 34
Rejestracja: 16 sty 2013, 8:20

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: pahamakaa » 16 sty 2013, 8:27

Jakiś czas temu przerzuciłem się z marnej gitary Craftman kupionej za 300 zł na nowego Epiphone Les Paul. O dziwo, moje umiejętności podskoczyły trochę do góry. Podobnie jest z efektami. Sprzęt pcha nas do przodu.

Awatar użytkownika
ptrz666
Posty: 848
Rejestracja: 03 sty 2012, 14:14
Lokalizacja: Katowice

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: ptrz666 » 16 sty 2013, 8:45

Tja... ;) To jak teraz złapiesz Gibsona LPC to będziesz wymiatać jak cholera w takim razie :D
♥             ♦             ♣             ♠

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Różnice między tanimi a drogimi gitarami.

Post autor: woj74 » 16 sty 2013, 9:07

pahamakaa pisze:Sprzęt pcha nas do przodu.
A na końcu jest przepaść...
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

ODPOWIEDZ