"Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Rozmowy dotyczące gitar elektrycznych.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
davqoniu
Posty: 1855
Rejestracja: 18 paź 2006, 20:23
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: davqoniu » 14 sie 2009, 20:33

oj tak, wtedy jest konkret ;]
It's still me ;)
[img]http://i30.tinypic.com/14wy353.jpg[/img]

Awatar użytkownika
loyer1
Posty: 39
Rejestracja: 08 kwie 2006, 18:45

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: loyer1 » 20 sie 2009, 18:42

Dr. Spector pisze:
loyer1 pisze: Inną ''super'' gitarą było kiedyś coś stratopodobne firmy J&D Brothers, czy jakos tak. Ło Jezusicku! Potencjometry trzeszczały i latały na lewo i prawo, pickupy trzeszczały, brumiły i cholera wie co tam jeszcze sie z nimi działo, no i klucze nie trzymały.
http://www.youtube.com/watch?v=o_x0CDkZ1D8
J&D ST66L (kupiłem za 200zł) z dwoma chińskimi singlami i SD Hot Rails pod mostem, do tego HiWatt G40.12R. Jakość na YT jest jaka jest, ale nie powiesz mi chyba, że to brzmi tragicznie, co?

Nie mowie ze brzmi tragicznie;) Oceniam tylko to co miałem w rękach.

Awatar użytkownika
haloh
Posty: 672
Rejestracja: 14 kwie 2009, 21:03

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: haloh » 20 sie 2009, 20:17

Co do filmiku up to nie podoba mi się brzmienie, mam tylko trochę gorsze w pewnych momentach jak podłączam swoją gitarę do pc pod line in bez programu żadnego. No później to już z przesterem to inna bajka. A jak z wygodą tego wiosła?

Awatar użytkownika
davqoniu
Posty: 1855
Rejestracja: 18 paź 2006, 20:23
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: davqoniu » 20 sie 2009, 21:46

haloh pisze:Co do filmiku up to nie podoba mi się brzmienie, mam tylko trochę gorsze w pewnych momentach jak podłączam swoją gitarę do pc pod line in bez programu żadnego. No później to już z przesterem to inna bajka. A jak z wygodą tego wiosła?
pamiętaj, że to w dalszym ciągu tylko marne nagranie z kamery wrzucone na YT :) Na żywo i tak brzmi dużo lepiej.

Jak dla mnie, gryf jest bardzo wygodny - myślałem nawet o tym, żeby kiedyś zamówić u lutnika jakiś ciekawy korpus z osprzętem i dać gryf z tego J&D, ale to chyba nie przejdzie :D
It's still me ;)
[img]http://i30.tinypic.com/14wy353.jpg[/img]

Awatar użytkownika
haloh
Posty: 672
Rejestracja: 14 kwie 2009, 21:03

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: haloh » 20 sie 2009, 22:48

Wierze Ci na słowo. Ja to teraz jadę na cleanie tylko (ale mogę sobie przystawki zmieniac przeącznikiem, bajer xD) z moją gitarką. :lol: :lol:

yoozio
Posty: 2
Rejestracja: 21 sie 2009, 11:15

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: yoozio » 21 sie 2009, 11:33

Gdyby ktoś chciał poczytać sobie o tej "gitarze" Dimavery DRG-69, to zrobiłem stronkę tylko o niej. Trochę chaotycznie ale może ustrzeże kilka osób przed ciężką depresją.
http://yoozio.neostrada.pl/

Awatar użytkownika
RobertVelLopez
Posty: 46
Rejestracja: 19 gru 2007, 12:29
Lokalizacja: Koluszki

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: RobertVelLopez » 09 wrz 2009, 14:39

http://www.allegro.pl/item737669858_prz ... floyd.html

Paul Gilbert gra na takiej. Tzn. na podobnej :mrgreen:
[url=http://www.userbars.com][img]http://img297.imageshack.us/img297/535/userbar771173.gif[/img][/url]

Epiphone G-400 EB/ Epiphone G-400 CH Korea
Morley Wah Volume Pro Series
Boss MD-2
Boss ME-50
Laney LX 35

Awatar użytkownika
wroorzek
Posty: 139
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:57

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: wroorzek » 01 paź 2009, 1:06

Za tymi wszystkimi, co przestrzegają przed Defilami:D 3 może 4 razy w życiu miałam takowego w ręku...straszne to albo ja mam za małe dłonie;)
[color=#000080]Wytrzaśnięty boczkowy złodziej:mały, ciepły, puszysty, okrągły i na dwoch łapkach. I noc nie chciała odejść...wypłosz[/color]

mendel666guitar
Posty: 22
Rejestracja: 11 sty 2008, 8:43

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: mendel666guitar » 03 sty 2010, 0:17

no cóż ja mam akustycznego skywaya a gram już trochę i nieco się znam i przyznam że za te pieniądze trafiłem na bardzo dobry egzemplarz, nie wolno tak bardzo więc tego dołować, choć elektryczne to nigdy nie spotkałem się żeby coś przypominało gitarę, raczej kawałek kory drzewnej

Lukas1122
Posty: 41
Rejestracja: 02 sty 2010, 12:45

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Lukas1122 » 03 sty 2010, 15:21

Encore, najlepiej cała seria. Kupiłem E99 za 700 zł.
Beznadziejne brzmienie, nie da się prawie nic zagrać.
Nie polecam, zamierzam pójść do sklepu z prośbą zwrotu pieniędzy.

Awatar użytkownika
Aaa
Posty: 53
Rejestracja: 21 lip 2009, 21:58
Lokalizacja: Częstochowa

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Aaa » 03 sty 2010, 15:31

Prosić możesz ale czy zwrucą.
To kupiłeś gitare i jej nie ograłeś ?? w sklepie grała a w domu nie?? :/
Fender Telecaster Amerykaniec ==>Marshall MG 15 CD , ==> i inne .

Awatar użytkownika
metelik
Posty: 276
Rejestracja: 15 wrz 2007, 14:11

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: metelik » 03 sty 2010, 15:38

Lukas1122 pisze:Encore, najlepiej cała seria. Kupiłem E99 za 700 zł.
Beznadziejne brzmienie, nie da się prawie nic zagrać.
Nie polecam, zamierzam pójść do sklepu z prośbą zwrotu pieniędzy.
1. Masz 10 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny ;)
2. A jestes pewien, ze to nie "gitarzysta" zawiodl? => sister dala koncert w szkole muzycznej na defilu i co mozna? ludzie nawet bili brawo :D

pozdrawiam
tomasz
[color=#BF0000]
-Pewnej nocy przysnil mi sie John Lennon i powiedzial "Zostan gitarzysta"
-Wierzysz w sny?
-Nie we wszystkie.. Lennon snil mi sie dosc czesto. Mowil np.: "Zostan gornikiem" Zostan slusarzem" ale tamte sny mi sie nie podobaly.
[/color]

Lukas1122
Posty: 41
Rejestracja: 02 sty 2010, 12:45

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Lukas1122 » 03 sty 2010, 16:47

Szeja pisze:Prosić możesz ale czy zwrucą.
To kupiłeś gitare i jej nie ograłeś ?? w sklepie grała a w domu nie?? :/
Nie ograłem, to jest moja pierwsza gitara, nigdy wcześniej nie grałem na żadnej, a nie znam nikogo kto by sie znał na nich.

Edit: Tak się zastanawia, czy to może być wina tego wzmacniacza? http://www.jpl-effect.pl/product_info.p ... ucts_id=42

Nawet jeśli, to na clean powinien być tak jak na akustyku, a nie jest.

Serlith
Posty: 167
Rejestracja: 07 gru 2009, 22:22

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Serlith » 07 sty 2010, 18:02

Clean nie będzie jak na akustyku, bo to nie akustyk.
A ten piec... Ile ten głośnik ma cali? 4? 5?
W każdym razie, na tej pierdziawie na pewno nie możesz spodziewać się jakiegokolwiek sensownego brzmienia.
Czasami, o czym sam się przekonałem, warto poczekać i dozbierać, zanim kupi się takie... coś. Oddaj do sklepu, kup za te pieniądze samą dechę elektryczną przez net i wpinaj się do kompa.
LTD EC-200QM
Pod xt live
Cokolwiek z głośnikiem
I jazda.

Lukas1122
Posty: 41
Rejestracja: 02 sty 2010, 12:45

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Lukas1122 » 23 sty 2010, 10:24

http://www.jpl-effect.pl/product_info.p ... ucts_id=42
Tutaj specyfikacja tego "sprzętu".

ODPOWIEDZ